boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Publicystyka (http://www.boxing.pl/forum/publicystyka/)
-   -   Mateusz Masternak po "ringowej weryfikacji". Co dalej...? (http://www.boxing.pl/forum/publicystyka/23176-mateusz-masternak-po-ringowej-weryfikacji-co-dalej.html)

Adrian Golec 06-10-13 11:20

Mateusz Masternak po "ringowej weryfikacji". Co dalej...?
 
Korzystając z autorskiej formuły portalu, trudno przejść obojętnie i nie skomentować wczorajszej walki Mateusza Masternaka. Większa część polskich fanów, jest zaskoczona obrazem pojedynku, co wydaje się w pełni uzasadnione. Tym uzasadnieniem, nie może być jednak wcześniejsza, chłodna ocena realnych możliwości i pięściarskich umiejętności Polaka, która nie była w zasięgu dużej grupy kibiców polskiego boksera. Tak to już w sporcie jest, że tam gdzie są emocje, gdzie mocno komuś kibicujemy, nie dostrzegamy słabych stron naszego bohatera i to jest naturalne. Gdyby było inaczej, sport nie miałby swojej wartości. Opinie kształtowane są również przez oceny trenerów i komentatorów i u tych, Masternak miał nie do końca uzasadnioną, wyjątkowo dobrą prasę. Eksperci podpierają się między innymi rankingami, ale nie są przecież wolni od „słabości” w stosunku do rodzimych zawodników. Polak miał na koncie Mistrzostwo Europy, stąd między innymi był wyżej notowanym bokserem od Grigorija Drozda, lecz nie był, nie jest bokserem równym czy lepszym, a w przyszłości może się co najwyżej zrównać z poziomem wczorajszego rywala.

Przed galą w Moskwie, część z nas miała różne przekonania, co do realnych możliwości pięściarskich Polaka; dzisiaj wiemy zdecydowanie więcej. Możemy się jedynie cieszyć, że to nie Aleksander Aleksiejew stał wczoraj naprzeciw Mateusza Masternaka. Jest on większym i przede wszystkim dużo lepszym pięściarzem od Drozda, a przecież rok temu, nasz bokser był ochoczo przymierzany do Rosjanina i to przy pełnej aprobacie polskich kibiców. Chodziły też jakiś czas temu słuchy, że Masternak mógł walczyć z Rachimem Czakijewem, czy też Krzysztofem Włodarczykiem. Wcześniej mogliśmy rozmawiać w ramach naszych zapatrywań, nie mających podstaw realnej weryfikacji. Dzisiaj można mówić o tym otwarcie, bowiem weryfikacja nim się zaczęła, dobiegła właściwie końca.

Czego Polakowi wczoraj zabrakło..? Otóż niemal wszystkiego i co może się wielu kibicom wydać smutne, część z tych braków nie stanowi przedmiotu poprawy czy nadrobienia. Masternakowi brakuje przede wszystkim naturalnej przynależności do kategorii junior ciężkiej. Wspomniani pięściarze dywizji cruiser, Aleksiejew, Diablo, Czakijew, ale również mistrz WBO Marco Huck, unikatowy Guillermo Jones, silny i bardzo dynamiczny Denis Lebiediew, świetnie wyszkolony i obdarzony rewelacyjnymi warunkami fizycznymi mańkut Yoan Pablo Hernandez, twardy i nieustępliwy Firat Arslan, wschodzący Dmytro Kuczer, siejący coraz większy postrach na ringach Ilunga Makabu i wielu, wielu innych pięściarzy limitu 200 funtów, przewagę nad Polakiem mają z urodzenia, na "dzień dobry", która nie jest możliwa do ominięcia czy przeskoczenia. Każdy spośród wymienionych, z wyłączeniem reprezentanta Kongo, to zawodnicy z „wyższej kategorii wagowej”, gdyby tak stworzyć umownie limity, oddające realne możliwości fizyczne pięściarzy. Przewaga fizyczna, to w boksie naturalnie nie wszystko. Żeby jednak móc mierzyć się z silniejszymi, wyraźnie mocniej bijącymi rywalami, braki w szeroko rozumianej fizyczności, w tym odporności trzeba koniecznie rekompensować talentem i umiejętnościami, często z konkretną nadwyżką. I tu pojawia się kolejny problem, otóż talent i możliwości Polaka, są najprościej mówiąc... „za krótkie”. Umiejętności bokserskie, znajomość pięściarskiej sztuki, może polski zawodnik poprawić i pewnie to zrobi, lecz to nie wystarczy, by zniwelować braki, które łatwo obnażył Grigorij Drozd - bokser, który nie ma przecież dużych szans na zaistnienie w ścisłej czołówce dywizji cruiser. Rosjanin, z uwagi na jego sportowe możliwości, powinien na ten moment dobrze reprezentować tytuł mistrza Europy.

Niezła szybkość rąk Masternaka, bardzo przeciętny refleks, licha odporność na ciosy, brak mocy w uderzeniu i marna siła fizyczna, niezłe wyszkolenie i „serducho” do walki – to tyle, w dyskusji nad Polakiem, ale co ważne, w dyskusji w kontekście czołówki kategorii junior ciężkiej. Kształtowana tu opinia, nie ma za zadanie dezawuować wartość naszego boksera, bowiem to nadal wyróżniający się polski zawodnik, z zaplecza światowego, szerokiego topu swojej kategorii wagowej. Dywizja ta, jest w Polsce i w Europie bardzo popularna, co prawdopodobnie zadecydowało zamiłowaniem pięściarza do "siłowni". Z mojej perspektywy, kibica śledzącego namiętnie wydarzenia na scenie profesjonalnego boksu, to podstawowy błąd w prowadzeniu i pomyśle na Mateusza, gdyż w wadze półciężkiej, Polak mógłby nie mieć sobie równych, spośród walczących w Europie pięściarzy limitu 175 funtów. Co dalej? Po latach reprezentacji dywizji junior ciężkiej, zejście niżej wydaje się niemożliwe, bądź niezwykle trudne. Być może pojawi się pytanie, czy warto zaryzykować, czy też niejako z definicji skazywać się tylko na szeroką czołówkę dywizji cruiser.

killleeerrr85 06-10-13 12:00

W sumie zgadzam sie z felietonem... Masternak w tej kategorii jest słaby fizycznie, nie ma uderzenia i jak się okazało jest też kruchy. Masternak ma moim zdaniem skill na solidnego średniaka... do czołówki mu zawsze będzie brakowało. Trochę przedwczesne było doszukiwanie się w nim mega talentu bo on od dobrych kilku walk nie błyszczał, a jego rywale co tu dużo mówić do gigantów cruser nie należeli :) Nawet biorąc pod uwagę to, ze wczoraj Masternak spotkał dobrego i twardego rywala to tej walki przy skali nadziei jakie w nim pokładano przegrac nie powinien... Przede wszystkim nie powinien przegrać jej w tak kiepskim stylu.

Sykes 06-10-13 13:38

Taki zimny prysznic był potrzebny. Szkoda, jednak że tak późno...
Nasz rodzimy system prowadzenia zawodnika jest ułomny. Nabijanie rekordu kolejnymi tabunami "kelnerów", a od czasu do czasu dorzucenie do tego znanego, ale już "zardzewiałego" nazwiska jest jak widać mocno nie na czasie. W przypadku Masternaka ta tendencja jest również widoczna. 30 zawodowych walk i tak naprawdę dopiero pierwszy poważny test, to lekko nie na miejscu. Nazbyt dyletanckie prowadzenie, mimo iż od pewnego czasu na niemieckim podwórku. Szkoda, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Warto skorzystać z tej srogiej lekcji i popracować nad całokształtem, o ile sam zainteresowany stwierdzi, że warto.

SouthPaw 06-10-13 14:40

Cytat:

Napisał Adrian Golec (Post 395207)
Czego Polakowi wczoraj zabrakło..? Otóż niemal wszystkiego i co może się wielu kibicom wydać smutne, część z tych braków nie stanowi przedmiotu poprawy czy nadrobienia.

To co napisał Adrian jest dokładnym obrazem możliwości Mateusza. Zdanie to świetnie obrazuje to co zobaczyliśmy wczoraj. Zgadzam się ze wszystkim co zostało napisane w tym krótkim lecz świetnym felietonie.

Autentycznie szkoda mi Mateusza. Prowadzony był w taki sposób, że on sam jak i wielu kibiców (w tym ja) widziało go w roli przyszłego mistrza CW.

Przy całej sympatii dla naszego rodaka wczorajsza gala w Moskwie dobitnie pokazała, że Mateusz to solidny pięściarz jednak z bokserami wymienionymi w powyższym tekście nie ma po prostu szans.

Najsmutniejszy dla mnie jest fakt, iż Masternak jak już zostało podkreślone nie ma możliwości lepszego przygotowania, poprawy czegokolwiek z swojego kunsztu. On po prostu tak walczy, to jest jego styl, który NIGDY nie wystarczy na czołówkę jego wagi. Nie wyobrażam sobie żeby Mateusz przykładowo w rewanżu był bardziej mobilny, dysponował mocniejszym ciosem.

W przypadku przegranej przez zawodnika walki, człowiek zastanawia się jak by wyglądał rewanż, gdyby zawodnik zawalczył inaczej, lepiej się przygotował etc. Tutaj takich wątpliwości nie ma. "Master" zawalczył jak zwykle i innego Mateusza pewnie nie zobaczymy. A jeszcze do wczoraj byłem skłonny twierdzić, że w razie potencjalnej potyczki Mateusza z Diablo walka skończyła by się 12:0 dla tego pierwszego :)

omen 06-10-13 16:28

Dobry artykuł. Waga niżej to chyba jedyne sensowne rozwiązanie jeśli myśleć o sukcesach, oczywiście nie jest wcale takie pewne, że coś by tam osiągnął, ale o szczytach w cruiser można zapomnieć.

Sykes 06-10-13 16:41

Masternak zaczynał dokładnie pięć lat temu przygodę z cw, przechodząc z lhw. Dziś - przy jego warunkach fizycznych - i wadze sporo poniżej limitu cw, może i udałoby mu się zmieścić w limicie półciężkiej? Kto wie...

Tomasz Nowak 06-10-13 17:03

Bardzo celny artykuł, tym bardziej brawa dla autora, który argumentów potwierdzonych przez wczorajszą walkę używał w tezach dotyczących wrocławskiego pięściarza już dużo wcześniej.

Master to taki typowy bokser Gmitruka - na punktowanie, pykanie (wystarczy spojrzeć na całą grupę prowadzonych przez niego pięściarzy w pomarańczowo - czarnych barwach, doczekać się KO graniczy z cudem). Przychodzi twardy bój, gdy rywal jest twardy, idzie po swoje a dodatkowo przynajmniej nie odstaje bardzo technicznie, pojawiają się spore problemy, zaczyna wychodzić "kruchość" zawodnika i brak przystosowania do zawodowych realiów. Pamiętajmy, że Drozd to nie jest ścisła czołówka wagi junior ciężkiej, a do takiej cały czas aspirował Masternak i jego team. Gdzie jest więc Drozd, a gdzie reszta? Dobrze wczoraj powiedział Diablo (notabene często medialnie podpuszczany przez Masternaka, teraz popisał się celną ripostą): Walka oddzieliła chłopców od mężczyzn. Era Mastera? Nie sądzę, nie po tym, co pokazał wczoraj. Krążą plotki, że Sauerland chce mu zmienić trenera. Kto wie, może okazać się to dla zawodnika rozwiązanie korzystne.

PS. Na jednej z kart punktowych (o zgrozo!) Master prowadził dwoma punktami do momentu przerwania.....

liverpoolczyk 06-10-13 17:11

A gdzie tam, jeśliby pięć lat temu wybrali inaczej, Master pomęczyłby się (albo nie?) robieniem limitu półciężkiej, do dzisiaj mógłby walczyć w limicie do 175 funtów. Teraz jest dawno po ptokach, rozstrzał między kategoriami przeszło 10 kg.

Co do samej walki z Drozdem: spełniła się najgorsza wersja walki, której niestety się spodziewałem, czytając opinię Adriana i oglądając walki Grigorija oraz urywki z jego przygotowań. Był to najlepszy Drozd w całej karierze. Mateusz miał być szybszy, a nie był, i tu właściwie pies był pogrzebany. Cofanie się pod liny za każdym razem skutkowało problemami. Bezkarnie wchodziły sierpy Rosjanina, nie było odpowiedzi na uderzenia w korpus. Mateusz szukał rewanżu w ciosach prostych i nawet trafiał, ale cóż z tego, skoro Drozd oblizywał się po tych "bombach" Mastera.
Brutalna lekcja boksu, i w ringu i poza nim. Zawodnik Sauerlanda pierwszy raz rzucony na głęboką wodę, bez wcześniejszego doświadczenia na tym poziomie, w dodatku wysłany na teren przeciwnika. Stosunek Sauerland Event do Polaka jest czytelny.. Po prostu jeden z wielu. Jakby miał wyrobioną bazę kibiców w Niemczech i generował odpowiednie zyski, nigdzie by go nie wysyłali do żadnej Moskwy.
Nie chce szerszej komentować pomysłu zmiany trenera, ale już dawno temu głośno pytałem, czego jeszcze A.Gmitruk może nauczyć Masternaka. Żeby tylko nie zamienili siekierki na kijek..

Mateusz po wczorajszej walce w końcu się odezwał.. i mówi, że chce rewanżu. Zdecydowanie odradzam!

omen 06-10-13 18:22

Tak sobie porównywałem Mastera z innym, najlepszym wychowankiem Gmitruka - Adamkiem. Dopatrywałem się co posiada tamten czego nie ma ten. Adamek np. zawsze myślał w ringu, potrafił coś zmienić, dostosować się, Masternak klepał w kółko to samo, a czym dłużej trwała walka tym bardziej był zagubiony, bez pomysłu. No i oczywiście szczęka, nie na tą kategorię.

Zastanawiam się też jak to było, że Master wcześniej nokautował, przecież tych nokautów ma sporo, a tutaj taka klepka. Wiadomo, że przeciwnicy byli słabsi, ale jednak, jak np. Janika ładnie położył.

Wiciu 06-10-13 18:48

Master przegrał zdecydowanie, ale nie został zdeklasowany jak inni polscy prospekci. Balon pękł, ale nie z hukiem. Nie jest źle. Materiał do analizy i poprawy jest dzięki tej walce duży. Master jest młody, za kilka lat kategoria ta może się osłabić i w tedy Master będzie miał szanse na jakiś pasek. Taki optymistyczny scenariusz. ;D


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:38.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.