boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 16-09-13, 17:58   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10694
Nominowany 637 razy w 121 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 50
Domyślnie Triumf „Nietykalnego” Floyda + nowy ranking kategorii junior średniej

Zgodnie z przewidywaniami, obaj mistrzowie wagi junior średniej stracili w Las Vegas swoje pasy. Saul „Canelo” Alvarez oddał swoje trofea WBC i WBA Floydowi Mayweatherowi Juniorowi, a Ishe Smith już w pierwszej obronie tytułu IBF uległ Carlosowi Molinie. To oczywiście przetasuje moją talię asów w limicie 154 funtów, ale najpierw o wydarzeniach sobotniej nocy.

Floyd Mayweather może śmiało zmienić swój przydomek z „Money” na „Untouchable”- czyli nietykalny. Coraz mniej kręcę nosem na czapkę Floyda z napisem „Największy w dziejach”. Można opowiadać dużo o przeciwnikach Floyda, pewnie inni mieli większy poziom konkurencji, walczyli częściej, brali udział w historycznych potyczkach. Jednak jakość boksu i dominacja nad kolejnymi rywalami, stawia Mayweathera w gronie największych z największych. Z każdym krokiem wyżej, a wczoraj ten krok był bardzo duży, gdyż mam przekonanie graniczące z pewnością, że Saul Alvarez wróci silniejszy, a jego przyszłe sukcesy nadadzą dodatkowego smaczku zwycięstwu Floyda. Przebieg walki był dość zgodny z moimi przewidywaniami, ale z jednej prognozy muszę wycofać się okrakiem. Pisałem, że jeśli pojedynek pomiędzy niepokonanymi gwiazdorami odbyłby się za jakiś czas, to walka mogłaby być bardziej kompetytywna, być może z szansami na triumf „Cynamona”. Jeśli byłby, to nie na tyle, by nawiązać równorzędny bój z tak dysponowanym „Moneyem”.

Nie dołączę do chóru prześmiewców deprecjonujących talent młodego Meksykanina. Powodem jego wyraźnej porażki nie była słabsza forma, limit 152 funtów ani nieodpowiednia taktyka. Jego kłopotem był Floyd „Untouchable” Mayweather. Wielu kibiców czy ekspertów napisze, że zabrakło spychania Amerykanina na liny, większej desperacji czy podjęcia ryzyka, ale takie głosy świadczą o nieznajomości specyfiki boksu Alvareza. Tak jak Floyd, jest on kontr-bokserem, który uwielbia operować na środku ringu. Alvarez najczęściej przegrywał taktyczne wojenki na środku ringu, polegające na zwodzeniu, proponowaniu rywalowi fałszywych celów i wykorzystywaniu wymuszonych błędów i otwarć. Pamiętajmy tylko, że przegrywał z niedościgłym mistrzem takiej strategii, a nad każdym innym rywalem Meksykanin będzie górował ringowym IQ. Dlaczego wyglądał źle z Floydem? Bo świetne wyszkolenie techniczne „Rudego” musiało ulec w starciu z najlepszym technikiem na planecie. Szybkie ręce „Canelo” sprawią wielki kłopot innym junior średnim, tutaj musiały przeciwstawić się handspeedowi boksera, który ma znacznie lepszą pracę nóg, antycypację poczynań rywala, kolosalną przewagę w doświadczeniu. To wszystko decydowało, że to Mayweather zajmował częściej uprzywilejowaną pozycję do wystartowania z ciosami. Znajomość geometrii ringu, wyczucie dystansu i ringowe przywództwo są rozwinięte u Saula znakomicie, ale u Floyda mamy do czynienia z tymi przymiotami na poziomie niedostępnym dla kogokolwiek innego z dzisiejszych bokserów. Podobno wiedzę ma tylko Hopkins, ale Bernard nigdy nie miał motoryki Floyda. Nie sposób oszukać Mayweathera, a jeśli to się uda, to tylko raz, bo kolejny trick wyprzedzi jednym ruchem naprzód.. Atletyzm 36-latka jest zadziwiający, a defensywa zaimpregnowana na nowo przez Floyda Seniora, funkcjonuje bez zarzutu. Do perfekcyjnej obrony barkiem wróciły świeże, lotne nogi..

Biorąc pod uwagę, że wszelkie atuty „Canelo” (które dadzą jeszcze znać o sobie na innym tle), Floyd przebijał w większym lub mniejszym stopniu, wynik mógł być tylko jeden. Będzie to bezcenna lekcja dla Meksykanina. Dlatego nie wylewam pomyj na „Canelo” i spokojnie czekam aż pięściarz z Juanacatlán podobne szkolenie, jak starszy kolega jemu, zafunduje kolejnemu przeciwnikowi. Oglądanie sweet science w wykonaniu Floyda było czystą przyjemnością i był to jak obiecał Floyd Senior jeszcze lepszy boks niż z Guerrero. Trudno było w to na początku uwierzyć, ale Mayweather może wypełnić kontrakt z Showtime, a druga batalia w roku tylko wyszła jego artyzmowi na korzyść. Do tej pory moim ulubionym popisem roku był Rigondeaux z Donaire, ale sobotniej nocy wciąż niepokonany fenomen przelicytował Kubańczyka w mojej ocenie. Nawet jeśli Floyd opuści junior średnią, muszę zainstalować go jako lidera dywizji. Co dalej? Danny Garcia kontynuuje swoją szybką edukację z walki na walkę, ale zbraknie mu kariery, żeby wstąpić na ten sam uniwersytet co Mayweather. Mówi się, że jeśli Amir Khan wygra z Alexandrem, to „Money” chce walczyć na wypełnionym po brzegi stadionie na Wyspach. Mam nadzieję, że tak się stanie i będę jednym z tych, którzy zobaczą legendę na żywo. Pojedynek z oślepiająco szybkim Khanem, który ma jab i błyskawiczne poruszanie, będzie świetną rozrywką i wymusi inną taktykę Amerykanina.

Jakie szanse ma Khan? Takie jak wszyscy inni, minimalne. Nie wierzę już w jego wygraną, ale może stworzyć efektowne widowisko i z egoistycznych pobudek chciałbym Floyda zobaczyć z Amirem. Tylko słowo o drugim mistrzowskim pojedynku w „mojej” kategorii. Carlos Molina zdobył w końcu upragniony pas IBF, ale poziom jaki zaprezentował każe nieco zweryfikować jego miejsce w czołówce dywizji. Nie można całej winy za kiepski pojedynek zrzucać na negatywnego Ishe Smitha. Molina bardzo słabo radził sobie z zasiekami „Sugar Shaya” i zaprezentował mało skuteczny boks. Jednak daję mu benefit wątpliwości i uwierzę jeszcze tym razem, że to wyjątkowo niewybuchowa mieszanka stylów przeszkadzacza defensywnego Smitha z ofensywnym spoilerem (czyli bokserem lubiącym popsuć szyki rywalowi) Moliną dała taki, a nie inny obraz walki.


1. Floyd Mayweather Jr (mistrz WBC i WBA) (45-0, 26 KO)
- powraca do rankingu w wielkim stylu jak heroina w „Pulp Fiction”. Pojedynki z Larą czy Troutem, którzy być może zadaliby mu nieco więcej pytań niż „Canelo” ze względu na style, pewnie nie dojdą do skutku. Jednak dopóki jest w junior średniej i czaruje takimi występami jak w sobotę, musi być liderem.

- Nikt mnie nie pokona. Może za 20 lat, ale nie teraz
- wierzymy Floyd. Przynajmniej ja.

2. Erislandy Lara = (18-1-2, 12 KO)
- Kubańczyk nie potwierdził, że jest defensywnym czarodziejem w boju z Alfredo Angulo. Jednak dziesiątki lewych sierpów pod prawy łokieć nie spowolniły go i konsekwentnie obijał Meksykanina. Do masy atutów leworęcznego stylisty można dorzucić dobrą regenerację po nokdaunach. Jest nie tylko świetny technicznie, ale silny, szybki, twardy i potrafi też zagrać w nieczysty sposób. Brakuje tylko większej koncentracji, aktywniejszego boksowania przednią ręką i częstszego przejmowania inicjatywy. Uwielbia pozostawać na tylnej nodze i napawać się swoją klasą, ale kiedy dostanie ważny pojedynek musi być mądrzejszy niż to i zbierać punkty. Wtedy powiemy o pełnym pakiecie. Panie Haymon do roboty!

3. Saul Alvarez -2 (42-1-1, 30 KO)
- czyjeś zero musiało zostać wymazane i padło na Saulowe. Myślę, że powrót na utracone pozycje będzie bardzo szybki, już mówi się o walce z Moliną. Zanim nazwiemy „Cynamona” przereklamowanym, przypomnijmy sobie, że bokserzy pokroju Floyda nie rodzą się na kamieniu. Alvarez też będzie wielki, ale to jednak nie ta skala co Amerykanin. Mimo to wielki talent.

4. Austin Trout -1 (26-1, 14 KO)
- ciekawe na kogo postawi mocniej Al Haymon, który ma Trouta i Larę, a ściśle współpracująca z nim grupa Golden Boy, Alvareza. Być może dojdzie do wyścigu o przodownictwo w stajni Ala pomiędzy dwoma znakomitymi mańkutami. Już się o tym mówiło. Nikt nie miałby nic przeciwko temu.

5. Carlos Molina -1 (mistrz IBF) (22-5-2, 6 KO)
- współodpowiedzialny za hektolitry kawy i mocniejszych trunków w domach kibiców, którzy chcieli dotrwać do starcia Matthysse vs Garcia. Jego promotor wyrywa się na meksykańskie derby z Alvarezem. Tak szybkie spieniężenie pasa, czy jednak liczą, że wraz z zerem w rekordzie „Cynamonowy” czar prysł? Kolejne starcie powie nam czy „Król” Carlos jest nagi?

6. Vanes Martirosyan = (33-0-1, 21 KO)
- nie cieszę się z nieszczęścia Bajsangurowa, ale konfrontacja Vanesa z Andrade 9 listopada wygląda jeszcze lepiej. Co dalej dla nowego mistrza WBO, który sięgnie po wakujący pas? Promotorzy Andrade być może mogą skakać z „Boo Boo” z HBO do Showtime. Co będzie jeśli wygra Arumowy Martirosyan? Cała śmietanka kategorii bije się dla Golden Boy. Na razie delektujmy się potyczką młodych lwów w listopadzie. Wielki test dla obu.

7. Miguel Cotto -1 (37-4, 30 KO)
- „Junito” łączy siły z Freddiem Roachem i Bóg jeden wie, jak skleją się ich relacje. Może być to efekt „nowej miotły” jak z Pedro Diazem, może być to wielki niewypał. Delvin Rodriguez jest skazywany na straty 5 października, ale jest to dla niego wielka okazja. Dla Cotto to potencjalna skórka od banana.

8. Alfredo Angulo +1 (22-3, 18 KO) - „El Perro” nadspodziewanie dobrze bił się z Larą i nokdaunami redukował przewagę techniczną Kubańczyka. Jednak podpompowywana kontrami opuchlizna w okolicach oka rosła i rosła. Alfredo nie poddawał się, ale „przypadkiem” otwarta rękawica Lary i uderzenie kciukiem w feralne miejsce sprawiło, że „Pies” nie mógł dłużej znosić bólu. Kubańczyk oczywiście zasłużył na zwycięstwo, ale zagrywka była brzydka.

9. Demetrius Andrade +1 (19-0, 13 KO) - promotorzy ze Star Boxing bardzo wierzą w swoją perełkę, wystawiając go na trudną próbę z Martirosyanem. Niepokoi żonglerka trenerami. Po krótkim epizodzie z Virgilem Hunterem, „Boo Boo” wrócił pod skrzydła ojca.

10. Zaurbek Bajsangurow -3 (28-1, 20 KO)
- grupa K-2 pokpiła sprawę i nie potrafiła przełożyć daty walki z Andrade. Co dziwniejsze Bajsangurow może wyjdzie na ring 9 listopada czyli w terminie mistrzowskiego boju Andrade z Martirosyanem. Albo K-2 nie mają wpływów w WBO albo nie bardzo zależało im na meczu z Amerykaninem.

Dziesiątkę opuścił Ishe Smith, który stracił pas IBF, a powitaliśmy z powrotem Floyda Mayweathera Juniora.

Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 18:34   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Triumf „Nietykalnego” Floyda + nowy ranking kategorii junior średniej.

Triumf, z tego co wiem, to taki biustonosz, co Wiciu nosi

PS To taka zemsta
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 18:37   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10694
Nominowany 637 razy w 121 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 50
Domyślnie

Nic mi o tym nie wiadomo Rollins
Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 20:03   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Andrzeju, jak widziałbyś rewanż Canelo z Troutem? Wyobraź sobie taką mianowicie sytuację, że tym razem walka rozegrana jest na ringu Amerykanina. Trout ma świadomość, że właściwie tej walki nie przegra, jeżeli nie zostanie zdominowany, czy znokautowany. Wyobraź sobie taką sytuację, że po 7 rundzie, w hali w przerwie słychać donośne podanie punktacji, jaką mają sędziowie do tego momentu. Narożnik Alvareza nagle sobie uświadamia, że musi znokautować rywala, by zważywszy na różnicą punktową, móc myśleć o zwycięstwie.

Nie wiem jak Tobie, ale mi łatwo sobie wyobrazić, jak przebiegałaby dalsza walka. Amerykanin cofnąłby się do głębokiej defensywy - jego idealna pozycja, a Alvarez zmuszony byłby do ataku, momentami desperackiego.

Jak to widzisz? Jak to się dzieje, że nigdy o tym nie wspomniałeś, a miałeś w zwyczaju podkreślać "mądrość" ringową Canelo w walce z Amerykaninem? W mojej prywatnej ocenie, trudno nie zakwalifikować tego do pewnego rodzaju "ustawki", zwłaszcza, że owa punktacja gdzieś w połowie walki, jaka została podana, miała tyle wspólnego z rzeczywistością, co ostatnia w przypadku Alvareza i prawdopodobnie miała swój cel. Przyznaj, że to nie detal, a kwestia niezwykle istotna, który z kontrbokserów, okopie się przez całą drugą połowę w kontrboskie, a który zmuszony będzie do ataku.

Masz pełne prawo uważać Alavreza za talent, za nr 3 tej dywizji, jednak element ten, gdzieś został przez ciebie zupełnie pominięty. Być może uważasz, że to bez znaczenia, że Trout ma takie same predyspozycje do gonienia wyniku, jak do jego obrony i to bez względu na to, że gonił nieprawdziwy wynik. Jak widziałbyś rewanż, tym razem na ringu Amerykanina?
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 20:50   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 2583
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Andrzej masz nominację za ten tekst :
" powraca do rankingu w wielkim stylu jak heroina w „Pulp Fiction” "

9 listopada ważna walka i mój czarny koń Andrade. Szkoda, że nie dali mu obić najpierw Bajsangurowa, ma zajebisty przeskok na Vanesa ! Ale wierzę w gościa !

Co do rankingu to Smith nie powinien wypaść za 10 uważam mimo wszystko. On miał rywala z którym Lara przegrał ! Kubańczyk nie zasłużył z Moliną na remis. Sam Andrade na razie nie miał żadnego konkretnego sprawdzianu, przy sympatii którą go darzę on nie powinien tu być, niech wejdzie przebojem w listopadzie jak dla mnie. Potencjał wielki, ale za co tu to nie rankingi Federacji gdzie Kołodzieje są na szpicy prawie.

Zaurbek uważam przegrałby ze Smithem.

Jesteśmy przy 154 to co tam z Kirklandem wiesz coś ?


W TEJ DYWIZJI POWINNO GRAĆ NAZWISKO PROKSA
Andre Ward jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 21:19   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar killleeerrr85
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Postów: 2238
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Moim zdaniem Rudy po tej deklasacji powinien wypaść za Mayweathera, Trouta, Larę i Molinę. Co do Smitha to uważam podobnie jak Andre, że powinien znajdować się gdzieś pod koniec dziesiątki... W sumie Molina pokonał go po stosunkowo ciężkiej walce, a Molina to dla mnie absolutny top dywizji. To, że walka była kiepska dla oka nie ma w tym kontekście nic do rzeczy bo Molina nigdy efektowny nie był, a ze Smithem dodatkowo stylowo dobrali się fatalnie. Pierwsze miejsca po Mayweatherze należą moim zdaniem ex aequo do Lary, Trouta i Moliny. W walce miedzy nimi ciężko byłoby mi upatrywać faworyta. Lara potencjał ma największy, ale z jego wykorzystaniem już gorzej... dodatkowo z Molina ledwo naciąganie zremisował. Trout miałby z nimi oboma dosć równe sądzę szanse. Za nimi i za Canelo dałbym jak Anrzej Vanesa. Potem też mniej więcej ex aequo dałbym Andrade, Angulo i Smitha.

Zgadzam się tez z wypowiedzią Adriana, że Trout w rewanżu z Rudym i walczący swoje byłby dużym faworytem. Zmuszony do ataku Trout traci wiele ze swojego boksu, a zdecydowanie lepiej czuje się w defensywie. Alvarez zmuszony do ataku by moim zdaniem nie wydolił.
killleeerrr85 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-13, 21:56   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8586
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Adrian, tak dla pewności: uważasz za nie fair podanie punktacji po 4 i 8 rundzie, czy samą punktację?
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-09-13, 07:19   #8 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Mateusz Wajs Zobacz post
Adrian, tak dla pewności: uważasz za nie fair podanie punktacji po 4 i 8 rundzie, czy samą punktację?
Co do podania do wiadomości punktacji, na różnych etapach walki, można dyskutować.. Jeżeli jest to zafałszowana punktacja, to można nawet założyć, że dla takiego Angulo byłby to prezent. Nagle bowiem dowiaduje się (lepiej wcześniej niż później), że robią go w balona i przyciska jeszcze bardziej, stając się jeszcze bardziej bezwzględny i destrukcyjny w ataku.

Zrobić to jednak dla kogoś takiego jak Trout, to tak, jak odebrać mu połowę jego. Z jednej strony mamy uspokojonego, cofniętego Alvareza, a z drugiej faceta, który bierze się za robotę do której się nie nadaje i to było widać. Gdyby było odwrotnie, to Amerykanin by się cofnął i wystawił na próbę ofensywę, koncentację i wydolność młodego, sam robiąc to, w czym tak błyszczał między innymi z Cotto..

Trudno mieć wątpliwości, że to był napisany scenariusz.. pewna forma zabezpieczenia młodego.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-09-13, 09:27   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8586
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Ja generalnie zgadzam się, że to mogło wypaczyć walkę. Co ciekawe, na Dalekim Wschodzie punktacja po 4 i 8 rundzie podawana jest prawie zawsze. Ale tam aż takie cuda się nie dzieją.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-09-13, 16:31   #10 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Co do podania do wiadomości punktacji, na różnych etapach walki, można dyskutować.. Jeżeli jest to zafałszowana punktacja, to można nawet założyć, że dla takiego Angulo byłby to prezent. Nagle bowiem dowiaduje się (lepiej wcześniej niż później), że robią go w balona i przyciska jeszcze bardziej, stając się jeszcze bardziej bezwzględny i destrukcyjny w ataku.

Zrobić to jednak dla kogoś takiego jak Trout, to tak, jak odebrać mu połowę jego. Z jednej strony mamy uspokojonego, cofniętego Alvareza, a z drugiej faceta, który bierze się za robotę do której się nie nadaje i to było widać. Gdyby było odwrotnie, to Amerykanin by się cofnął i wystawił na próbę ofensywę, koncentację i wydolność młodego, sam robiąc to, w czym tak błyszczał między innymi z Cotto..

Trudno mieć wątpliwości, że to był napisany scenariusz.. pewna forma zabezpieczenia młodego.
Trochę tak, trochę nie, bo czy Trout, wychodząc do Alvareza, nie wiedział, że musi go pokonać wyraźnie?
Od razu miał tę świadomość.
To tak, jak Matthysse z Garcią. Lucas wiedział, że musi go znokautować. I to w sumie też nie dało mu pokazać pełni swojej klasy.
Musiał okazać się wściekłym, zawziętym agresorem, idącym (i napierającym) wciąż do przodu.
Musiał szukać nokautu, inaczej by nie wygrał. To spowodowało, że nie mógł sobie ustalić, obrać jakiejkolwiek innej taktyki.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Subiektywny ranking kategorii junior średniej i subiektywny opis walki o tron Andrzej Pastuszek Publicystyka 25 25-04-13 19:38
Nowy ranking kategorii junior średniej Andrzej Pastuszek Newsy 5 12-02-13 13:18
Ranking i przegląd kategorii piórkowej Adrian Golec Publicystyka 3 09-12-12 19:12
Subiektywny ranking i przegląd kategorii super piórkowej (1) Mateusz Wajs Publicystyka 2 27-11-12 19:07
Przegląd kategorii wagowych okiem laika Adrian Golec Publicystyka 11 11-06-10 08:15


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:06.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.