boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 04-08-13, 19:18   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 04.08.2013

- Bracia Kliczko są dla Tomasza Adamka za dobrzy - powtarzane jest to jak mantra, lecz to nie jest do końca ani uczciwe, ani stwierdzenie prawdziwe. Ukraińcy są dla Polaka nazwyczajniej za duzi i za silni; "dopakowany" Tomasz Adamek waży ponad 10 kilogramów mniej, niż optymalnie odchudzony Władimir czy Vitalij, stąd ciągłe dyskusje na temat szans Polaka, w walce o należące do braci mistrzowskie tytuły, świadczą o małej ignorancji. Lennox Lewis swoją dominację zawdzięczał - w najlepszym okresie kariery, w dużej mierze wytrenowanemu 112-sto kilogramowemu ciału, mierząc przy okazji 196 centymetrów. Wowa przeszedł metamorfozę pod skrzydłami św. pamięci E. Stewarda, który wskazał mu drogę, jak wygrywać walki dyszlem, korzystając z blisko dwóch metrów wzrostu i analogicznego zasięgu. Pozbawieni wyjątkowych warunków fizycznych, inni mistrzowie wagi ciężkiej byli co do zasady albo wybitnymi technikami, o statusie znikającego punktu, albo wyróżniali się absolutnie wyjątkowymi cechami fizycznymi, albo mieli szczęście. Tymczasem dumny Góral „rzeźbi swoje”, a dylematy o szansach Polaka z Ukraińcami, pozostawiam niestrudzonym fanom wagi ciężkiej. W niższych dywizjach, dyskusje o szansach bokserów przybierają zupełnie inną postać i poziom.

W pojedynku Chrisa Arreoli (35-3, 30 KO) z Sethem Mitchellem (26-1-1, 19 KO), który odbędzie się przecież w wadze ciężkiej, wielkich dylematów nie będzie. Ruszą na siebie dwa, porównywalnej wielkości i wagi „czołgi” i wygra ten, którego pancerz wytrzyma więcej, a działo wystrzeli pełnym ogniem jako pierwsze. Mitchell bije mocniej, a Arreola częściej. Seth chwieje się po każdym ciosie, Chris może nieco przyjąć. Obrony chłopaki nie mają żadnej, stąd ich rywalizacja nie potrwa najpewniej pełnego dystansu. Ot, cała „królewska” kategoria wagowa, zważywszy, że to jeden z lepiej zapowiadających się pojedynków tego „kolorowego” limitu. Walka ta, mimo braku wyrafinowania, jednego uczyni czołowym ciężkim, drugiego spuści w czeluści otchłani zawodowego boksu, skazując być może nawet na sportowy niebyt. Jedno jest pewne - konfrontacja Mitchella z Arreolą jest potwierdzona i odbędzie się już 6 września.


Odwrotności do tej analogii, możemy doszukać się w zapowiadanej rywalizacji mistrza IBF Devona Alexandra z Amirem Khanem. Ten hipotetyczny jak na razie pojedynek w wadze półśredniej, miałby głęboki sportowy sens. To pięściarze o innych stylach, lecz porównywalnych możliwościach. Bardziej uniwersalny jest Alexander, którego możemy zaliczyć do kontr-bokserów. Khan ma pewne przymioty, o których możemy powiedzieć - wybitne, lecz nie równoważy ich w innych elementach pięściarskiego rzemiosła. Zwycięstwo jednego, jak i drugiego jest prawdopodobne w porównywalnym stopniu. Wymagało będzie jednak najwyższego poziomu, reprezentowanego przez siebie kunsztu. Pozbawiony mocnego uderzenia Amerykanin, będzie musiał wymyśleć sposób, jak zneutralizować ataki szybkiego Khana. Brytyjczyk, musi z kolei stworzyć koniecznie patent, jak godzić swoją ofensywę z ochroną własnej głowy. Mimo, że obaj nie pobudzają wyobraźni fanów, walka ta zapowiada się na wielki hit. Obaj są młodzi i zwycięzca ma szanse na prawdziwe „odkupienie” u kibiców, być może w rywalizacji z wielkim Floydem Mayweatherem Jr.

Tymczasem obóz Alexandra twierdzi, że Brytyjczycy nie złożyli im żadnej propozycji walki. Kevin Cunnigham jednak uważa, że Alexander bardzo chętnie przetestuje szczękę Khana (jakby była nieprzetestowana...). Można odczytać to jako gotowość do rywalizacji z Brytyjczykiem. Trener Amerykanina jest zdania, że jego pięściarz walczył już z takim puncherami jak Marcos Rene Maidana czy Lucas Matthysse, stąd pomysł, że Alexander miałby unikać Khana jest niedorzeczny. Wypowiedź naturalnie bezrefleksyjna, bowiem brytyjski bokser ma swoje atuty, które na tle Devona, mogą być cenniejsze od silnych ciosów Maidany. Szkoleniowiec jakby zapomniał, że mocno bijący Argentyńczyk kwitł przez 12 rund w jednym i niekończącym się klinczu. W opozycji do Cunninghama, pozostaje w swojej opinii obóz Khana, który twierdzi, że propozycja została złożona, lecz to Amerykanin unika tej konfrontacji. Srebrny medalista olimpijski z Aten nie ukrywa, że zależy mu na dopchaniu się do walki z Moneyem.



Krzysztof Włodarczyk na tydzień przed walką z Rakchimem Czakijewem, był bliski limitu kategorii cruiser. Dzisiaj możemy przeczytać, że duży jak na kategorię junior półśrednią, Lucas Matthysse waży 148 funtów, mając do walki z Dannym Garcią ponad miesiąc. Jest motywacja to i jest waga! To dobrze pokazuje, jak często zapominamy, że to najczęściej brak motywacji – a co za tym idzie, brak poświęcenia odpowiedniej ilości czasu na przygotowania, wywołuje podobne problemy i wypacza rywalizację w ringu. Niewielu pięściarzy jest w stanie pozostać profesjonalistami, bez względu na poziom wyzwania. Czy Usajn Bolt, robi na mało znaczących zawodach rekordy świata w sprincie? Czy Barcelona rozbija w pył Lechię Gdańsk, w nic nieznaczącym meczu towarzyskim? W zawodowym boksie, porażka oznacza jednak znacznie więcej, gdzie przegrana w "małej" walce, niesie za sobą najczęściej dalej idące konsekwencje, niż brak triumfu w "dużym" pojedynku.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-13, 09:53   #2 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1105
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie mam wielkiego problemu z oceną Arreola - Mitchell. Obydwaj mają swoje ograniczenia, ale nie wyobrażam sobie, aby Seth potrafił "skosić" Chrisa z nóg, tak jak zrobił to Stiverne w końcówce 3 rundy ich niedawnej potyczki.

Banks raz już ciężko znokautować byłego futbolistę i powinien uczynić to w walce rewanżowej, gdzie Mitchell gibał się kilkukrotnie.. Seth nie jest pięściarzem zdolnym do prawdziwej, twardej walki, bo nie ma żadnej obrony. Nie próbuję nawet kwestionować jego odporności, bo przy takiej defensywie, gdzie ciosy wchodzą absolutnie czysto, na sztywno, naturalne są problemy z równowagą.. Arreola potrafił przetrwać bombardowanie nieźle przygotowanego Witalija Kliczki, szukając swojej szansy aż do ostatniego gongu. Nawet jeśli od tamtego czasu obniżył loty, z Mitchellem nie powinien mieć większych kłopotów. Stawiam, że wygra przez nokaut.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-13, 10:26   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał liverpoolczyk Zobacz post
Nie mam wielkiego problemu z oceną Arreola - Mitchell. Obydwaj mają swoje ograniczenia, ale nie wyobrażam sobie, aby Seth potrafił "skosić" Chrisa z nóg, tak jak zrobił to Stiverne w końcówce 3 rundy ich niedawnej potyczki.

Banks raz już ciężko znokautować byłego futbolistę i powinien uczynić to w walce rewanżowej, gdzie Mitchell gibał się kilkukrotnie.. Seth nie jest pięściarzem zdolnym do prawdziwej, twardej walki, bo nie ma żadnej obrony. Nie próbuję nawet kwestionować jego odporności, bo przy takiej defensywie, gdzie ciosy wchodzą absolutnie czysto, na sztywno, naturalne są problemy z równowagą.. Arreola potrafił przetrwać bombardowanie nieźle przygotowanego Witalija Kliczki, szukając swojej szansy aż do ostatniego gongu. Nawet jeśli od tamtego czasu obniżył loty, z Mitchellem nie powinien mieć większych kłopotów. Stawiam, że wygra przez nokaut.
Zgadzam się, że Mitchell nie jest zdolny do twardej walki, ale wyobrażam sobie, jak trafia i nokautuje Arreolę. Stiverne zrobił to po mistrzowsku.. Seth musi mieć więcej szczęścia.. Faworytem Meksykanin, ale bez szaleństw.. Przecież nim Banks znokautował Mitchella, a kontra Banksa to nie klepanie Chrisa, sam był bliski nokautu...

Chris nie jest szklany, ale nie suegruję się tu przedłużaniem walki przez Vita

Mój typ: 1,40 Arreola - 3,50 Mitchell
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-13, 10:39   #4 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1105
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Zgadzam się, że Mitchell nie jest zdolny do twardej walki, ale wyobrażam sobie, jak trafia i nokautuje Arreolę
A ja kompletnie nie Stiverne to klasyczny puncher, w dodatku z szybkimi łapami. Mitchella nigdy zbytnio nie ceniłem. Ja zaś nie sugeruję się tutaj Banksem, którego można naruszyć jednym zrywem.

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Chris nie jest szklany, ale nie suegruję się tu przedłużaniem walki przez Vita
Holowania tam na pewno nie było. Stany, HBO.. Ogólnie to coś mi się popieprzyło, że walka kończyła się na punkty.. Ahh
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-13, 17:42   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8598
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Mitchell wyglądał w rewanżu z Banksem, jakby pierwsza walka odebrała mu całe jaja, jakie miał. Był bardzo wystraszony. Arreola nie ma petardy w łapie i pojedynczym ciosem nie nokautuje, ale też spokojnie ma argumenty w pięściach na naruszenie Mitchella. Co by nie było, z Stivernem pokazał, że ma charakter i nawet jeśli dobrze pamiętam miał swoje momenty i ranił rywala. Jak dla mnie to on przejedzie się po Mitchellu, gorzej, że jeśli Wit zwakuje to ta walka będzie o WBC...
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-08-13, 19:37   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar candrew
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 3315
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Mateusz Wajs Zobacz post
Jak dla mnie to on przejedzie się po Mitchellu, gorzej, że jeśli Wit zwakuje to ta walka będzie o WBC...
Nie może być bo oficjalnym jest Stiverne. W niższych wagach jeszcze może by to przeszło, w hw już nie bardzo. Co do samej walki to podobnie jak poprzednicy stawiam na Meksyka przed czasem, potem chciałbym zobaczyć Adamek - Arreola II. Wygrany zapewne w 2014 doczłapał by się do walki o pas.
candrew jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 01.05.2013 Adrian Golec Publicystyka 2 01-05-13 23:35
Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 06.04.2003 Adrian Golec Publicystyka 1 06-04-13 22:40
Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 15.09.2012 r Adrian Golec Publicystyka 2 15-09-12 12:07
Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 15.08.2012 r Adrian Golec Publicystyka 5 05-09-12 21:13
Autorski przegląd bieżących wydarzeń w boksie - 22.07.2012 r Adrian Golec Newsy 14 22-07-12 18:04


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:32.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.