stare 02-06-13, 09:46   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Doradzamy Carlowi Frochowi

Carl Froch, w którego żyłach płynie polska krew, to pięściarz zjawiskowy, biorąc pod uwagę następujące przesłanki. Po pierwsze niespotykany styl walki i ustawienie, wraz z pozornym brakiem koordynacji ruchów i wiszącą lewą ręką, okazuje się stylem trudniejszym dla jego rywali, niż można było się tego spodziewać. Po drugie, postępy jakie poczynił ten pięściarz, w zakresie umiejętności utrzymywania dystansu i wykorzystania swojego zasięgu, zasługują na duże uznanie. Jakże inaczej wygląda dzisiaj boks Kobry, sięgając pamięcią jego potyczki z Jeanem Pascalem, gdzie właściwie obaj pokazali, co to znaczy walczyć z przeciwnikiem, nie mając na to żadnego pomysłu. Po trzecie to gabaryty Frocha, w połączeniu z jego wiekiem, czynią go gigantem kategorii super średniej. To duży i niezwykle silny pięściarz, przerastający fizycznie niejednego przedstawiciela wagi półciężkiej. Po czwarte, na wspomnianą zjawiskowość Brytyjczyka, składa się jego niezwykła odporność na ciosy. Mamy zatem obraz pięściarza o nietypowym stylu, teoretycznie podatnym na ciosy rywali, przerastającego fizycznie swoich przeciwników, dobrze operującego lewym prostym i nie do „zajechania”. 35-letni Brytyjczyk, jest dzisiaj w optymalnej dla siebie formie i przewiduje jeszcze minimum dwa lata boksu na wysokim poziomie. Jakie zatem wyzwania powinien postawić przed sobą Froch?


Już od jakiegoś czasu marzy się fanom rozruch w dywizji półciężkiej. Chcąc zabawić się w mentora Kobry, doradziłbym mu mistrzowski tytuł w nowej, wyższej dywizji. Słyszy się, że Froch nie ma kłopotów z „robieniem wagi”, nie przekraczając pomiędzy walkami kształtów sportowej sylwetki. Być może częste występy, wymuszają na nim określony styl życia i odżywiania się, jednak wzrost i gabaryty Kobry (wg boxrec.com Froch ma 185 centymetrów wzrostu, ale tyle samo witryna pokazuje w przypadku Mikkela Kesslera, który był mniejszy i niższy od Brytyjczyka), to rozmiary typowe dla dużego przedstawiciela limitu 175 funtów. Mistrzowskie pasy dwóch kategorii wagowych, znaczą więcej niż pasy jednej dywizji, stąd pomysł taki miałby swoje uzasadnienie. Na horyzoncie WBO w rękach Nathana Cleverly, który z tytułu swoich atutów, mógłby okazać się jednak trudnym rywalem dla półciężkiego Frocha. Innym rozwiązaniem jest sprowadzenie na Wyspy Bernarda Hopkinsa. Odebranie staremu mistrzowi pasa IBF, mogłoby na swoim ringu okazać się łatwiejsze, niż wyniszczająca wojna z silnym Cleverlym, który jako jedyny czołowy przedstawiciel kategorii półciężkiej, przerastałby fizycznie Frocha. Trzecie rozwiązanie to wyjazd do Montrealu, w przypadku triumfu Adonisa Stevensona nad Chadem Dawsonem. Wycieczka niezwykle ryzykowna, bowiem potyczka z leworęcznym i mocno bijącym Kanadyjczykiem, niosłaby za sobą wiele znaków zapytania. Jest jeszcze WBA Beibuta Szumenowa i na ten moment, byłaby to najłatwiejsza droga do tytułu wagi półciężkiej. Wydaje się, że poszukiwanie realnych wyzwań przez Carla Frocha, niesie za sobą podejście do prestiżowego pasa drugiej kategorii wagowej.


Nim Kobra posłucha mojej rady i stanie w szranki z jednym z posiadaczy pasa limitu 175 funtów, powinien już dzisiaj zająć się organizacją trzeciego pojedynku z Mikkelem Kesslerem. Być może tym razem, zechciałaby się nie tylko podłączyć jedna z amerykańskich stacji, ale umieścić tych wielkich wojowników na jednej ze swoich gal, na przykład w jakimś słynnym amerykańskim kasynie. Pamiętamy przyzwolenie na pokazanie amerykańskiej publiczności Joe Calzaghe, który dwa ostatnie występy zaliczył w Thomas & Mack Center w Las Vegas oraz w Madison Square Garden w Nowym Yorku. Dopełnienie trylogii, wydaje się najbardziej kuszące, z uwagi na wymiar „trylogii” w zawodowym boksie. Byłaby to pierwsza „trylogia” współczesnego boksu, jaka rozegrana została przez europejskich pięściarzy, wpisująca się w nurt wielkich batalii Evandera Holyfielda z Riddickiem Bowe oraz Arturo Gattiego z Mickym Wardem. Wartość tych pojedynków jest naturalnie umowna, lecz odznaczają się one określonymi przymiotami. To przede wszystkim determinacja i bezkompromisowość, wyróżniały bohaterów wspomnianych trylogii i z tego punktu widzenia, Froch i Kessler nie mają się czego wstydzić. Nie byłoby to wielkie wyzwanie Brytyjczyka, bowiem przystępowałby do tej walki w roli faworyta. Należałoby się naturalnie spodziewać kolejnej trudnej, momentami wyrównanej potyczki, niemniej zestawienie to, daje duże szanse na zachowanie czystego konta Frocha od czasu porażki z Wardem, wprowadzając kolejną wielką "trylogię" do historii zawodowego boksu.


Mamy zatem następujący plan. Dopełnienie trylogii z Mikkelem Kesslerem, a następnie walka o pas wagi półciężkiej. Tymczasem Brytyjczyk myśli o drugiej walce z Andre Wardem. Atuty wybitnego Amerykanina, w połączeniu z pamięcią werdyktu walki Carl Froch – Andre Dirrell, zniechęcają niejednego kibica do tego zestawienia, gdyby miało odbyć się ono na Wyspach. Może to bowiem oznaczać, że po występie Warda na rodzinnym ringu rywala, po odczytaniu punktacji poczujemy duży dyskomfort, tym bardziej, że zarówno jeden jak i drugi zawodnik to światowe gwiazdy profesjonalnego pięściarstwa. Ward nie jest typem zawodnika, którego Carl Froch będzie w stanie pokonać, a wynika to z klasy jak i stylu boksowania, perfekcyjnego w każdym elemencie sztuki Amerykanina, którego naturalny talent sięga najwyższej granicy. Froch to silny, odporny, wysokiej klasy rzemieślnik, bazujący na przewadze w uwarunkowaniach fizycznych. Ward to artysta ringu, swoimi umiejętnościami wykraczający ponad wysokie rzemieślnictwo, wpisujący się w klasę Floyda Mayweathera Jr. Stąd próba sprowadzenia Amerykanina na brytyjski ring, może oznaczać porażkę faworyta gospodarzy bądź werdykt natury kontrowersyjnej. Froch jest podobno gotowy sprawdzić się po raz drugi z Wardem w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie w Las Vegas, gdzie zdaniem brytyjskiego pięściarza, jest to teren neutralny z tytułu istnienia tam niezależnej Komisji Sportowej.


Cały kłopot w doradzaniu Frochowi walki z Andre Wardem polega na tym, że to bardziej błyskotliwy technicznie Amerykanin, mający naturalnie większe pole manewru w ringu, może wypaść w rewanżu lepiej, jak ma to niemal zawsze miejsce w przypadku drugiej walki pięściarzy, bazujących na przeciwstawnych atutach. Podsumowując moje doradztwo Frochowi, trójeczka z Kesslerem na możliwie rozpoznawalnym, amerykańskim ringu, a następnie walka o mistrzowski pas wagi półciężkiej. Po ewentualnym zdobyciu pasa limitu 175, Andre Ward może już czekać na spełnionego Frocha w nowej dywizji i walka z Amerykaninem w kategorii półciężkiej, wraz z wkalkulowaną porażką Brytyjczyka, będzie miała już inny wymiar.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-06-13, 12:09   #2 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1071
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Adrian, druga walka Frocha z Kesslerem była transmitowana przez HBO.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-06-13, 14:25   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 2203
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ostatnia walka była transmitowana przez HBO bo była dość często reklamowana czy wspominano o niej przy okazji choćby walki Martineza z Murrayem to często była reklama,

A co do pola działania dla Frocha to on jest w lepszej sytuacji niż taki Ward, może walczyć z Cleverlym, może dążyć do rewanżu z Pascalem(taż ciekawe wyjście) może walczyć za niedługo z Grovesem, no i najciekawsza opcja czyli walka z past Prime Kesslerem i druga wygrana dzięki czemu będzie mógł się wozić jak czarnuch z broxu ze swoim wielkim sukcesem a my przy okazji zobaczymy wielką bitwę
ArturBorubar jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-06-13, 14:47   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 3745
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Oglądalność na HBO wyniosła 1mln widzów (400k na żywo, 600k retransmisję w prime time).
Z!D0 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-06-13, 16:06   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał liverpoolczyk Zobacz post
Adrian, druga walka Frocha z Kesslerem była transmitowana przez HBO.
- Być może tym razem, zechciałaby się podłączyć jedna z amerykańskich stacji i umieścić tych wielkich wojowników na jednej ze swoich gal. Pamiętamy przyzwolenie na pokazanie amerykańskiej publiczności Joe Calzaghe, który dwa ostatnie występy zaliczył w Thomas & Mack Center w Las Vegas oraz w Madison Square Garden w Nowym Yorku.

No tak.. tyle że myślałem o walce w USA...
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-06-13, 17:47   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 2203
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Z!D0 Zobacz post
Oglądalność na HBO wyniosła 1mln widzów (400k na żywo, 600k retransmisję w prime time).
To dobry wynik czy taki sobie bo nie wiem? walka Calzaghe vs Kessler miała oglądalność ponad półtorej miliona, ale tam wiadome było że chodzi o wyłonienie niekwestionowanego lidera super średniej
ArturBorubar jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:00.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.