boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 13-05-13, 21:43   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8567
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Mistrzowie z Dalekiego Wschodu: Uchiyama Takashi

Postanowiłem przenieść się myślami daleko na Wschód. Tam, gdzie zawodników wagi ciężkiej spotyka się równie często, co uczciwe werdykty na galach Sauerlanda, a waga obywateli przekracza 70 kilo jedynie na skutek obżarstwa lub w przypadku zabłąkanych genów. Do ojczyzny potomków dumnych wyznawców Bushido, którzy nawet w momencie śmierci zwróceni byli twarzą ku swoim przeciwnikom.

Japonia to kultura, której strefa wpływów nie obejmuje naszego społeczeństwa, wobec czego nikt nie zmusza nas do śledzenia wyczynów tamtejszych sportowców. Boks w Kraju Kwitnącej Wiśni jest wobec rywalizacji w Stanach Zjednoczonych odrębnym światem, z którym przenika się bardzo rzadko. Pięściarstwo w tym kraju jest jednak potężne, o czym świadczyć może choćby liczba aktywnych mistrzów świata. Jest ich aż siedmiu. Japończycy ustępują pod tym względem jedynie USA. Boks nie jest w ojczyźnie Samurajów sportem tak popularnym jak baseball, tamtejsi mistrzowie są jednak bardzo rozpoznawalnymi postaciami. Tworzona przez wojowników z Dalekiego Wschodu potęga wkrótce najprawdopodobniej znacznie się rozrośnie. Zgodnie z tegorocznym postanowieniem Japońskiej Komisji Bokserskiej, od 1 kwietnia pięściarze z Narodu Wschodzącego Słońca mogą rywalizować o niedostępne do tej pory pasy IBF i WBO. Wobec zbliżającego się tsunami japońskich pretendentów i mistrzów w niższych kategoriach, warto przyjrzeć się tym najznamienitszym. Pierwszym nasuwającym się nazwiskiem jest Uchiyama Takashi (20-0-1, 17 KO). Pięściarz ten ma już na koncie siedem obron tytułu WBA w wadze super piórkowej i wygląda na to, że jest on połączony ze swoim trofeum taśmą czerwoną jak krew jego przeciwników.

Uchiyama zdecydowanie wyróżnia się spośród swoich filigranowych towarzyszy z gymu Watanabe. Dzięki etosowi pracy, ambicji i konsekwencji, Japończyk zdołał zbudować nietypową – jak na jego pochodzenie – muskulaturę i dyspozycję fizyczną. Wojownicy z Kraju Kwitnącej Wiśni główną wagę przywiązują jednak do nastawienia duchowego. Tu Takashi nie jest wyjątkiem. Jego motto to „Nie bać się, nie być aroganckim, nikogo nie lekceważyć”. Brzmi banalnie, lecz treściwie, i bardzo dobrze przedstawia dotychczasowe sportowe poczynania utalentowanego tokijczyka. Charakter Uchiyamy ukształtowała sytuacja, w której wspomniane zasady zostały złamane.

Jako student, Takashi uczestniczył na bokserskie treningi w ramach sportowego programu uniwersytetu Takushoku. Pomimo talentu i zaangażowania, Uchiyama był chłopcem na posyłki dla innych pierwszoroczniaków, którzy kazali mu nosić ich rzeczy i sprzęt sportowy. Trenerzy nie okazywali mu wsparcia, rzadko pozwalając mu nawet na trening w rękawicach. Takashi nie zrażał się jednak i wystąpił w mistrzostwach kraju z ramienia prefektury. W drugiej walce przyszło mu się zmierzyć z najlepszym zawodnikiem Takushoku. Uchiyama wygrał tą walkę i – jak sam twierdzi – to doświadczenie sprawiło, że dziś jest mistrzem świata.


Zdjęcie: bscene

Jak dotąd to Takashi Miura dał Uchiyamie najtrudniejszą walkę. Teraz obaj pięściarze mogą zmierzyć się ponownie w pojedynku unifikacyjnym. Miura zdobył pas WBC 8 kwietnia obecnego roku, dosłownie zmiatając z ringu Gamaliela Diaza.

Trzykrotny mistrz świata nieprędko rozpoczął zawodową karierę. Mistrz próbował najpierw swoich sił jako pracownik... biura turystycznego. Monotonny tryb życia wkrótce jednak go znudził. Wciąż jednak jego marzeniem jest zorganizowanie sobie wycieczki. Podróży, której punktem kulminacyjnym będzie pojedynek na ringu w Las Vegas, na oczach tamtejszych kibiców. Starcie o pas, którego finałem będzie oczywiście zwycięstwo przez nokaut. Uchiyama nie zwykł bowiem rozstrzygać walk mistrzowskich w inny sposób. Ameryka nie lubuje się jednak w importowaniu sportowców ze Wschodu, a przykład żywej legendy - Manny'ego Pacquiao - wciąż jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Wszystkie siedem obron tytułu Japończyk zakończył wygraną przed czasem. Od czasu czwartej profesjonalnej walki nosi on przydomek „KO Dynamite”. Ringowe pseudonimy są w Kraju Kwitnącej Wiśni wielką rzadkością, ten jednak na pewno nie wziął się z przypadku. Uchiyama ma bowiem trzeci współczynnik nokautów (ok. 81%) spośród wszystkich japońskich mistrzów świata w historii, a było ich ponad 50. Wyższym mogą pochwalić się jedynie Akinobu Hiranaka (ok. 82%) oraz Tsuyoshi Hamada (ok. 83%). Obaj występowali jednak w kategorii junior półśredniej, czyli dwie wagi wyżej od bohatera tego artykułu. Wyjątkowość siły ciosu Uchiyamy jest niepodważalna. Na współczynnik z pewnością mają jednak również wpływ ogólne umiejętności, a zwłaszcza bardzo dobra technika. Choćby kończący cios z walki z Jorge Solisem to majstersztyk pięściarskiego rzemiosła. Za tą wygraną przed czasem reprezentant gymu Watanabe otrzymał od WBA nagrodę za najbardziej efektowny nokaut 2011 roku. Faktem jest, że pretendenci do tytułu Uchiyamy są wobec niego równie konkurencyjni, co amerykańskie adaptacje horrorów wobec ich japońskich pierwowzorów. Siła samurajskiego potomka przeraża jednak znacznie bardziej, niż Samara z popularnego „Kręgu”.

Znany jest incydent, w którym mistrz WBA wagi super piórkowej wybrał się do jednego z tokijskich Game Centers. Postanowił sprawdzić siłę ciosu na jednej z przeznaczonych do tego maszyn. Wskaźnik uderzenia wyniósł 700 kg, a mechanizm nie wytrzymał mocy Uchiyamy i zamilkł na zawsze. Nie tylko nokauty czynią jednak z „KO Dynamite” wyjątkowego japońskiego pięściarza. Istotny jest fakt, że nawet w końcowej fazie walki dysponuje on kończącym uderzeniem. Spora część puncherów traci swoją moc po upływie początkowych rund. Takashi z pewnością się do nich nie zalicza. Jeśli rywal Japończyka jest niezwykle twardy, egzekucja może być długa i bolesna. Tak było w przypadku Bryana Vasqueza, którego bohaterską walkę o przetrwanie z tradycyjnym pokerowym wyrazem twarzy oglądała lokalna publiczność.



Zdjęcie: AFP

Za lewy sierpowy z walki z Jorge Solisem Uchiyama otrzymał od WBA nagrodę za najlepszy nokaut roku 2011.

Tym, czego brakuje Uchiyamie jest konfrontacja ze światowymi gwiazdami boksu. Zwycięstwo, o którym kibice będą mogli wspominać nawet za kilka lat. Jeszcze stosunkowo niedawno kibice często poruszali temat potencjalnej walki Japończyka z Adrienem Bronerem. Grupa Golden Boy Promotions nie miała jednak żadnego interesu w konfrontowaniu swojego podopiecznego z groźnym i nieznanym niedzielnemu amerykańskiemu kibicowi reprezentantem Watanabe Gym. Kolejnym godnym przeciwnikiem dla Uchiyamy miał być Yuriorkis Gamboa. Ten jednak zdecydował się przejść do wagi lekkiej, błądząc w poszukiwaniu dalszej drogi swojej kariery. Japończyk z kolei nie wybiera się do wyższych dywizji. Reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni rzadko „skaczą” po kategoriach wagowych, a ich wyjątkowe poświęcenie treningom sprawia, że zwykle nie mają problemów z utrzymaniem limitu.

Uchiyama chce zakończyć bokserską karierę w wieku 36 lat. Obecnie ma na koncie już siedem obron tytułu, najwyższy więc czas na organizację dużej walki dla wschodniego niszczyciela. Ostatnie ustalenia Japońskiej Komisji Bokserskiej otwierają zawodnikowi możliwość konfrontacji z mistrzami WBO oraz IBF. Najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się być jednak rewanż ze świeżo upieczonym czempionem WBC, Takashi Miurą. Co ciekawe, pierwsza walka tych pięściarzy była według obu ich najtrudniejszym pojedynkiem w karierze. Uchiyama w drugiej rundzie tego starcia doznał kontuzji dłoni. Batalia ta była pokazywana na żywo w telewizji, Japończyk nie wspomniał zatem swojemu trenerowi o urazie, udając, że mała aktywność prawej ręki ma jedynie uśpić czujność przeciwnika. Pomimo wizyty na deskach w trzeciej odsłonie „Ko Dynamite” wygrał to starcie jedną ręką. Po 8 rundzie Miura skapitulował, łamiąc drugą zasadę Kodeksu Bushido. Twierdził, iż bał się, że Uchiyama zabije go w ringu.

Bohater tego artykułu od czasu studiów ma zwyczaj jedzenia Kabayaki (specjalnie przyrządzonego węgorza) wieczorem przed każdą walką. Gdy którejś nocy okazało się, że jego ulubiona restauracja jest zamknięta, zawodnik spędził godzinę na poszukiwaniu swojego szczęśliwego dania, kupując je w końcu w jednym z supermarketów. Japończyk ma już 33 lata, co w przypadku niskich kategorii wagowych często oznacza zbliżający się koniec kariery. Wyzwaniem dla pięściarza byłoby pobicie krajowego rekordu ilości obron pasa mistrzowskiego. Obecnie należy on do występującego w latach 70 Yoko Gushiken i wynosi dokładnie 13 obron. Takashi musiałby zatem podwoić liczbę odprawionych dotąd pretendentów. Z pewnością nie będzie to łatwym zadaniem. Patrząc jednak na dyspozycję fizyczną Uchiyamy, dopóki w lokalnych sklepach nie zabraknie Kabayaki, dopóty pas WBA pozostanie w Tokio.

Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 13-05-13, 22:12   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2279
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Szkoda, ze tam w tej walce z Farenasem było to rozcięcie. Tam Filipińczyk dużo trafiał Japończyka akcją prawy, lewy. Mogła z tego wyjść naprawdę świetna walka. Farenas to kawał zawodnika co zresztą pokazał z Gamboa.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 13-05-13, 22:23   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 2583
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobry tekst Mateusz.
Uchiyama to kawał zawodnika, twardy Japończyk z mocnym ciosem, nie jest dmuchanym mistrzem, tylko na tytuł zasługuje. Po sposobie chodzenia byłem wręcz przekonany, że ma przeszłość związaną z piłką nożną
Andre Ward jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Takashi Uchiyama - Jorge Solis Mateusz Wajs Nadchodzące walki 0 22-12-11 14:37


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:45.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.