boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 04-11-12, 13:06   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Pacquiao, Huck, Alvarez - symbole patologii współczesnego pięściarstwa. Część I

Trzy nazwiska zawodowych pięściarzy, które uwzględniłem w tytule artykułu, posłużą mi tu jako przykład, oddający trzy różne, dominujące patologie, jakie mają miejsce we współczesnym pięściarstwie. Każdy z wymienionych bokserów, ma swój - niezawiniony rzecz jasna - udział w tworzeniu nieprecyzyjnych kryteriów, jakie jeszcze do niedawna wydawały się oczywiste i których rolą jest ocena walk, czy też ocena możliwości sportowych bokserów. Nazwiska te symbolizują w tym kontekście te cechy instytucjonalne boksu, które determinują szeroko rozumiany kształt dzisiejszej szermierki na pięści, w sposób dla niej niekorzystny. Każdy z tych bokserów, jest znakiem nowych czasów w profesjonalnym pięściarstwie, o niewłaściwym kierunku jego rozwoju, z punktu widzenia poszanowania zasad sportu.

Komercjalizacja zawodowego boksu


Na początek trochę historii. O współczesnym pięściarstwie możemy mówić od czasów jego narodzin w XVIII w Anglii. Od tego momentu, boks zaczął przechodzić wiele zmian. Pierwsza szkoła boksu powstała w Londynie. W 1730 r. skodyfikowano zasady tego sportu, czyniąc duży krok w kierunku „ucywilizowania” pięściarskich potyczek. Boks nadal ewoluował; około sto lat od daty jego narodzin w Anglii w swoim nowożytnym wydaniu, w drugiej połowie XIX wieku zaczęto obserwować wzrost zainteresowania publiczności, dostrzegając konieczność komercjalizacji tego sportu. Boks musiał zacząć przynosić zyski. Na walkę Johna Gulla z Henrym Pearsem w 1807 r. przyszło podobno 150 000 widzów, a sam pojedynek trwał 59 rund. Wprowadzono również podział na 3 kategorie wagowe. Przełom XIX i XX wieku to przede wszystkim okres, kiedy zaczęły powstawać pierwsze agencje menedżerskie, odpowiedzialne za organizację walk. Wkrótce pięściarstwo zawodowe zawitało w USA i to pojedynki brytyjsko – amerykańskie, stały się podłożem pierwszych mistrzowskich walk i tradycji zawodowego mistrza świata.

Rozwój stacji radiowych i telewizji, miał kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju boksu. Zwłaszcza stacje telewizyjne, miały wpływ na skomercjalizowanie pięściarstwa, pompując w niego coraz więcej pieniędzy. Pierwsze, wykreowane przez telewizje nazwiska to Rocky Marciano oraz „Sugar” Ray Robinson. Nikt jednak wcześniej, nie potrafił wykorzystać komercjalizacji boksu na małym ekranie, jak zrobił to Muhammad Ali. Jeszcze w latach 70-tych tego wieku, profesjonalne pięściarstwo miało dwie tylko liczące się areny, brytyjską i amerykańską. Wkrótce nastąpiły zmiany, które wynikały z naturalnych procesów globalizacji. Niemcy, Włosi z czasem Rosjanie czy Polacy również zechcieli mieć swoich "mistrzów". Boks zaczął rozszerzać geograficzne kręgi zainteresowań, co musiało pociągnąć za sobą zmiany instytucjonalne, jak na przykład powstające nowe federacje, których mocodawcy widzieli różne interesy w różnych krajach. Trudno zatem dziwić się ilości pasów i kategorii wagowych, skoro boks zaczął być kupowany przez miliony ludzi na całym świecie i w takim przypadku, mówiąc pół żartem, pół serio, utrzymywanie instytucji jednego mistrza świata, można byłoby uznać za olbrzymie marnotrawstwo potencjału rynku.

Manny Pacquiao mistrzem świata ośmiu kategorii wagowych


Nie trzeba znać genezy instytucji kategorii wagowych, aby rozumieć ich znaczenie. Rywalizacja fizyczna w tym sporcie, oparta jest w dużej mierze na naturalnych gabarytach zawodników i chcąc zachować zbliżone szanse, małych należy konfrontować z małymi, a dużych z dużymi. Stąd nikt świadomy tego sportu, nie neguje potrzeby istnienia sformalizowanego katalogu pięściarzy, z podziałem na kategorie wagowe. Zupełnie odmienną kwestią jest dostosowanie ilości dywizji do potrzeb czytelności tego sportu i przełożenia tego na realne możliwości fizyczne pięściarzy. Tutaj boks zawodowy wyróżnia się niekorzystnie na tle innych sportów walki, zupełnie rozmazując sens tej istotnej kwestii.

Każdy z nas ma określoną budowę ciała i predyspozycje do zmian jego ciężaru, stąd przynależność do danej kategorii wagowej, powinna oznaczać określony pułap, w którym nasze parametry fizyczne są najwyższe, przy zachowaniu możliwie niskiej wagi. Zmiana kategorii na wyższą, miałaby w takim przypadku duże znaczenie, bowiem rywalizowalibyśmy z rywalami naturalnie większymi tak, jak to jest w zapasach, judo czy w większości organizacji MMA. Tymczasem różnice w wadze, jakie dzielą określone przedziały w boksie zawodowym, wynoszą czasem jedynie 5 funtów, podczas, gdy różnica wagi pięściarzy w godzinie wejścia do ringu, może wynosić zdecydowanie więcej. Tu kłania nam się kontrowersyjna od lat zasada, która nakazuje ważenie bokserów na 24 godziny przed starciem, co nowatorscy trenerzy potrafią skrupulatnie wykorzystać. Pomijając ten niezrozumiały pomysł, owe małe różnice pomiędzy dywizjami sprawiają, że mamy dzisiaj mistrzów 5.. a nawet 8 kategorii wagowych. Telewizjom transmitującym boks to wciąż mało, stąd przyzwolenie na zdobywanie pasów wyższych wag, przez pięściarzy kwalifikujących się swoją rzeczywistą wagą do dywizji niższych, czy też tworzenia limitów pośrednich. Do tego można dorzucić zobowiązania bokserów do uzyskiwania określonej wagi w momencie wejścia do ringu, na bazie zapisów w kontrakcie. Jest to jedna z bardziej rażących patologii współczesnego boksu, jakie mają miejsce w ostatnich latach i które to stanowią o coraz większym zacieraniu zasad sportu.

W każdej z dywizji rozgrywanych jest kilka mistrzowskich walk, pokazywanych przez telewizje, a jak pojawi się jakiś unikatowy pięściarz, tworzy się nowe pół-wagi, limity przejściowe, nadając za każdym razem walkom mistrzowski status. I tak oto Manny Pacquiao zdobył pas wagi junior średniej; kategorii zarezerwowanej co do zasady dla dużo większych chłopców. W ten sposób, komercjalizacja boksu wygrywa z jego aspektem sportowym i zamiast oglądać w tej dywizji mocno zbudowanych, mających 180 centymetrów atletów, widzimy świetnie sprzedającego się "kurdupla", obijającego bez formy statycznego jak nigdy wcześniej Antonio Margarito. Ów "kurdupel" jest oczywiście w swoim fachu wybitny, niemniej nie na tyle, aby móc pobić mistrzów ośmiu różnych przedziałów wagowych, gdyby tylko owe przedziały miały oddać to, do czego zostały stworzone. Chcąc zróżnicować fizycznie bokserów, stosując realne przesłanki, osiem dywizji jako pełen katalog kategorii wagowych, wystarczyłoby w zupełności. Docenilibyśmy wówczas mistrzostwo dwóch wag, nie mówiąc o zdobywaniu tytułów w kolejnych kategoriach. Dla porównania, najbardziej popularna i najmocniej obsadzona organizacja MMA, amerykańska UFC dzieli zawodników na 7 wag, gdzie wcześniej było ich jeszcze mniej. W przypadku Pacquiao, który jest najlepszym na dzisiaj przykładem na patologie związane z ilością przedziałów wagowych i tym samym mistrzowskich tytułów, to aspekt finansowy pcha promotorów i stacje telewizyjne do naciągania i tak już naciągniętych zasad tego sportu.

Ciąg dalszy w kolejnej części.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-11-12, 15:25   #2 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Postów: 984
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pacquiao to z pewnością wybitny zawodnik ale jego dokonania są trochę przerysowywane. Uważam, że byłby ceniony również bez takich zabiegów ale być może nie docierał by do takich mas do jakich jednak trafia. Boks zawodowy to biznes czy tego chcemy czy nie. Pieniądze, kłamstwa, intrygi, zabiegi marketingowe, sztaby ludzi pracujących nad promocją itd.
Jeśli chodzi o kat. wagowe to jest ich jak grzybów po deszczu, dużo za dużo.
Ważenie w dniu walki powinno być standardem, niestety mam wrażenie, że zbyt wielu wpływowych ludzi boksu ma interes aby ważono zawodników w przeddzień potyczki.
Boksisportywalki jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-11-12, 16:29   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Adrian, trzeba Cię pochwalić, żebyś nie zrezygnował z napisania kolejnych części, a nie ukrywam, artykuł mnie zaciekawił
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Moim zdaniem: Pacquiao vs Marquez runda po rundzie Tomasz Nowak Publicystyka 20 22-11-11 16:11
Alvarez widziałby swoją szansę z Pacquiao Adrian Golec Newsy 8 26-12-10 14:49


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:30.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.