boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Publicystyka (http://www.boxing.pl/forum/publicystyka/)
-   -   Fenomen Artura Szpilki (http://www.boxing.pl/forum/publicystyka/15986-fenomen-artura-szpilki.html)

Mateusz Wajs 24-03-12 18:47

Fenomen Artura Szpilki
 
Zjawisko to pojawiło się jakby znikąd. Nagle wychodzący z więzienia Szpilka znalazł się na ekranach naszych telewizorów i komputerów. Jako zaangażowany fan boksu nie widziałem w tym nic nietypowego. Powrót Artura był dla polskiego pięściarstwa pewnym wydarzeniem, co prawda nie największego kalibru. Tym większe było zatem moje zdziwienie, gdy usłyszałem rozmawiające o Szpilce osoby, których o obejrzenie bokserskiej walki nigdy bym nie podejrzewał.

Szpilka nagle zamieszkał w mojej lodówce, moje zainteresowanie boksem dla wielu stało się tożsame z fascynacją Arturem Szpilką. Gdy wracałem przedwcześnie do domu, by obejrzeć pojedynek pięściarski, wracałem na walkę Szpilki. Jeśli mówiłem o zbliżającym się, interesującym starciu z udziałem Polaka, miałem na myśli galę, na której walczył Szpilka. Gdy pewnego dnia zrezygnowałem z obejrzenia w akcji Szpilki na rzecz śledzenia poczynań Piotra Wilczewskiego, zostałem wyśmiany i spalony na stosie.

Wtedy Szpilka zaczął mnie denerwować, mimo, że przeciw niemu samemu nigdy nic nie miałem, ani nawet nie zaangażowałem się zbytnio w monitorowanie kariery tego zawodnika. Masowa fascynacja Arturem budziła u mnie niechęć, Szpilka rozumiany jako pewnego rodzaju zjawisko medialne zaczął mnie po prostu odstraszać. Temu by Szpilka z…ał, tamtemu by Szpilka wp…ił, przez tego w końcu byłby znokautowany. Wysoki poziom komentarzy towarzyszący nic nie znaczącym walkom, wprowadzającym młodego zawodnika na światowe ringi, śmieszył.. W tajemniczy sposób skromny chłopak wkraczający dopiero do zawodowego boksu stał się obiektem uwielbienia kibiców. Tak przynajmniej wydawało mi się na początku.

Miłość i nienawiść dzieli jednak cienka granica. Wraz z wielbicielami Szpilki pojawili się więc również antyfani, którzy wyśmiewali poczynania młodego prospekta. Artur stał się przedmiotem skrajnych emocji. Sytuację tą nasiliła kiepska walka z Davidem Saulsberrym, która kompletnie nie wpasowywała się w wizerunek pięściarza tworzony przez media.

Sam bokser chyba nie najlepiej odnalazł się w chaosie szumu medialnego, który spadł na niego zupełnie znienacka. Trafiony strzałą amora z łuku bliżej nieokreślonej publiczności Szpilka próbował grać rolę, którą przypisał mu tłum, zabrakło jednak umiejętności aktorskich. Kiedy przeczytałem wyzwanie Artura kierowane w stronę Derecka Chisory, paradoksalnie po raz pierwszy poczułem sympatię do „Szpili”. Naiwność „Kmicica” polskiego boksu była niczym innym, jak tylko reakcją na naiwność mało wnikliwych fanów.Wzbudziła we mnie pozytywne emocje, pokazała bowiem w krzywym zwierciadle procesy zachodzące w życiu każdego z nas.

Wszyscy odgrywamy pewne role, spełniamy pewne funkcje. Składa się na nie szereg zachowań, których wprowadzenie w życie jest oczekiwane przez innych. Z wywiązywania się z tego niepisanego kontraktu jesteśmy codziennie rozliczani. Jesteśmy mężami, pracownikami, współpasażerami autobusu, kupującymi, wyprowadzającymi psa. W każdej z tych ról oczekuje się od nas określonego rodzaju zachowania, które jest wywiązaniem się z nieformalnej umowy. Artur Szpilka nie robi nic innego, jak tylko próbuje spełnić warunki kontraktu zawartego z publicznością. Spełnić ich w tym momencie jednak nie może, z czego nie wszyscy po prostu zdają sobie sprawę.

W końcu wymykającą się spod kontroli sytuację postanowił uspokoić nie kto inny, jak tylko promotor młodego zawodnika, Andrzej Wasilewski. O Szpilce trochę ucichło, opiekunowie doszli do słusznych wniosków – zbytnie zamieszanie wokół polskiego prospekta może nie wyjść mu po prostu na korzyść. Wierzę jednak, że potencjał medialny Artura jest ogromny, a machina promocyjna w odpowiednim momencie rozpędzi się na dobre. Skoro publika z jakichś – nieznanych mi do końca – powodów wybrała go na nowego bokserskiego idola, świetnie. Szpilka może odegrać w promocji tego sportu w naszym kraju bardzo dużą rolę. Apeluję jednak – nie twórzmy go, pozwalajmy mu tworzyć nas. Niech "Szpila" pozyskuje kolejnych fanów postawą w ringu. Ja powoli zaczynam się do nich zaliczać.

eMCe 24-03-12 18:58

Ja tam lubię takich ludzi jak Artur, także automatycznie jest jednym z moich ulubionych bokserów. "Szpila" stał się takim "koniem napędowym" stajni pana Wasilewskiego, to korzystają z tego jak tylko mogą - co czasami rzeczywiście jest śmieszne.

Lechss 24-03-12 19:18

Media mogą wykreowac w zasadzie każdego boksera nawet tego bardzo średniego jakby tylko chciały.. Ze szpilką jest ten plus że był w wiezieniu więc można stworzyc doskonałą historię o bokserze z zasadami który kiedyś zszedł na złą drogę, nie był aniołem a co najważniejsze wyszedł z więznienia jako lepszy człowiek i liczy się dla niego teraz tylko boks.
Tylko to ładnie opakować i 'voila'

A jak wiadomo w dzisiejszym swiecie najlepiej sprzedaje się NIE wiedza i fakty ale emocje (wystarczy obejrzeć wiadomości )

Z jednej strony mi to nie przeszkadza. Co tam niech go promoują może kiedyś cos z niego bedzie, a z drugiej wkurwia mnie zachwyt i podnieta jakiegoś laika jaki to Szpilka zajebisty.

Swoją drogą Szpilka przy Marabrze ( czy jakoś tak, sorry) to aniołek pod względem kartoteki kryminalnej.

Adrian Golec 24-03-12 19:38

W większości przypadków nie służy to pięściarzowi.. Nigdy, nigdzie nie powinniśmy być przeceniani.., nigdy i nigdzie to nam nie służy. Artur jest przeceniany (nie wiele możemy o jego "prawdziwym" potencjale jak na wagę ciężką wiedzieć), a dwa - duże zainteresowanie równa się dużej odpowiedzialności i dużej presji.

Znacznie łatwiej jest gonić...; spadanie z wysoka też nam nie służy.. Szum powstał, bowiem było na to zapotrzebowanie.. Kostecki i spółka nie spełnili oczekiwań i zostały one przelane na Szpilę..

Ja nie bardzo wiem, czy pomysł z wagą ciężką jest najlepszy z możliwych.. Nabytą w wiezieniu nadwagę można stopniowo niwelować i obiijać się w cruiser.. W ciężkiej Artur ma niewiele atutów i mam wrażenie, że o najcięższej dywizji zadecydowała w głównej mierze wyniesiona z kicia nadwaga.. W junior ciężkiej mógłby być za rok, dwa niezłym kozakiem..

kubakj 24-03-12 19:43

Z dużej chmury mały deszcz. Jak on już leżał w 1 rundzie z tym grubasem ostatnio, to jak będzie na głębokiej wodzie ?? Zobaczymy za 15 walk jaki mocny będzie. Narazie to on się uczy.

Vittek 24-03-12 19:45

Artur to bardzo sympatyczny gosc ma talent niech sie rozwija!

Wojto 24-03-12 19:54

Ja go nie lubię i staram się omijać tematy o nim, młody jest i chyba jeszcze głupi trochę.

Teksty typu "Chisora dobrze zrobił, gdyby taki Adamek przyszedł na moją konferencję i coś gadał to sam bym mu jebnął" pozostawiam bez komentarza.

Rozumiem że marketing i popularność, ale nie lubię.

Ps. Gadać bzdury kompletnie z kosmosu mogą tacy Goście jak James Toney ewentualnie Gołota :happy: jak kto się bił z czołówką sam był zaliczany do czołówki i niestety przyjął dużo mocnych ciosów to co można poradzić.
Ale taki gówniarz?

kubuś 24-03-12 21:13

Szpilka bywa irytujący, widać że to mentalnie jeszcze dzieciak który chce imponować kolegom zgrywaniem kozaka ale z drugiej strony, tacy bokserzy jak on budzą emocje. Porównajcie go do tragicznie bezbarwnego zarówno w ringu jak i poza nim, nudnego do bólu Andrzeja Wawrzyka o którym mówiło sie niedawno że będzie drugim Gołotą. To co mi sie u Szpilki podoba to ambicja, nawet jeżeli można zauważyć jej przerost. Ja wierzę że on naprawdę wyszedłby do Chisory i walczył z nim o zwycięstwo. On sie kompletnie nie wpasowywuje w kanon HKP który swoim pięściarzom hoduje najlepsze rekordy na świecie. Podejrzewam, że gdyby dostawał takich rywali jak np Albert Sosnowski to by promotora wyjebał na zbity pysk. Tu za słowami idą czyny. Przecież Mambra to zawodnik jak na ten etap kariery cholernie niebezpieczny, nieprzewidywalny, zdecydowanie zbyt groźny jak na gust Wasilewskiego, podejrzewam natomiast że pasujacy Szpilce. Ja mam wrażenie że Szpilka jako jedyny z całej tej grupy stawia twarde warunki gdzie nie ma miejsca na walki z bumami i to mi bardzo imponuje.

szmagel 24-03-12 22:15

[QUOTE=Wojto;330619trochę.

Teksty typu "Chisora dobrze zrobił, gdyby taki Adamek przyszedł na moją konferencję i coś gadał to sam bym mu jebnął" pozostawiam bez komentarza.

?[/QUOTE]

Szpilka tak powiedział ? szok

Wojto 24-03-12 22:45

Cytat:

Napisał szmagel (Post 330632)
Szpilka tak powiedział ? szok

Tu jest cała wypowiedź.



Szpilka rozumie zachowanie czarnoskórego pretendenta, który postarał się obrócić słowa w czyny.
- Nie dziwię się, że tak zareagował. Winę ponosi Haye, który przyszedł tam tylko po to, żeby prowokować Chisorę. Gdyby na moją konferencję po walce przyszedł taki Adamek i coś na mnie gadał, też bym mu jeb...! – zakończył 22-letni bokser, który 24 marca wystąpi na gali w Atlantic City.



Nie chcę wklejać linków z orga a tylko tam znalazłem zresztą to był krótki wywiad i nic więcej nie gadał. Jak bedzie dobrze boksował wybaczy sie mu niejedną bzdurę ale mnie zniesmaczył.

Endrjus 25-03-12 00:13

Boksu nie uznaję za mordobicie tylko za dżentelmeński sport, dlatego nie lubię Szpilki i jego sposobu autopromocji "na badboya". Chuligańskie wybryki, promowanie dziecinnego nurtu JP poprzez tatuaż, cwaniackie wypowiedzi w wywiadach, popychanie przeciwników na konferencjach... Dla mnie ten facet nie ma za grosz klasy i nigdy nie będę mu kibicował.

Black Dragon 25-03-12 08:38

Cytat:

Napisał kubakj (Post 330614)
Z dużej chmury mały deszcz. Jak on już leżał w 1 rundzie z tym grubasem ostatnio, to jak będzie na głębokiej wodzie ?? Zobaczymy za 15 walk jaki mocny będzie. Narazie to on się uczy.

Otoz to. Tym bardziej dziwi co on w sobie ma ze tak sie nim ludzie jaraja. Jeszcze zaden piesciarz w Polsce nie mial takiego wsparcia medialnego i robiono wokol niego takiego szumu co teraz ze Szpilka. Mam oczywiscie na mysli aktualny etap kariery.



Dla mnie poki co Szpilka to balonik, zobaczymy tylko czy peknie z hukiem czy cos z niego bedzie. Ja jakiegos spektakularnego talentu w nim nie widze.



Mateusz fajny tekst napisales o czyms o czym myslalem juz od dawna

liverpoolczyk 25-03-12 10:46

Panowie, bądźmy poważni. W walce z Saulsberrym Szpila był liczony, ale czy tam był jakiś cios ? Mam spore wątpliwości... Zgadzam się, że walka była fatalna, ale to przecież nic nie znaczy. Jest młody, ambitny i taki kubełek zimnej wody to świetna sprawa! Ja się cieszę z takiego obrotu sprawy.

Cytat:

Napisał Adrian Golec (Post 330613)
Ja nie bardzo wiem, czy pomysł z wagą ciężką jest najlepszy z możliwych.. Nabytą w wiezieniu nadwagę można stopniowo niwelować i obiijać się w cruiser.. W ciężkiej Artur ma niewiele atutów i mam wrażenie, że o najcięższej dywizji zadecydowała w głównej mierze wyniesiona z kicia nadwaga.. W junior ciężkiej mógłby być za rok, dwa niezłym kozakiem..

Kurde, o czym ty piszesz. Nie ma szans, żeby on zbił do cruiser... No way. Teraz to on jest natural heavyweight. Nie ma innej opcji, tak trzeba. Jak on by teraz wyglądał ważąc 90,7 kg ? Nawet patrząc w zdjęcia to się wydaję niemożliwe. Fiodor Łapin zaraz po wyjściu Szpilki był ciekawy czy junior ciężka jest możliwa, ale to jest niewykonalne. Zresztą nie ma sensu, po co go dusić ?

Została mu praca nóg z cruiser, w obronie dalej jest dziurawy, ale ma podstawowy argument w wadze ciężkiej. Siłę ciosu... Myślę, że Nagiego Aguilerę Artur skończyłby w max 3 rundy.

Coś się święci, że w czerwcu Szpila 10 rund.

Adrian Golec 25-03-12 11:32

Cytat:

Napisał liverpoolczyk (Post 330714)
Kurde, o czym ty piszesz. Nie ma szans, żeby on zbił do cruiser... No way. Teraz to on jest natural heavyweight. Nie ma innej opcji, tak trzeba. Jak on by teraz wyglądał ważąc 90,7 kg ? Nawet patrząc w zdjęcia to się wydaję niemożliwe. Fiodor Łapin zaraz po wyjściu Szpilki był ciekawy czy junior ciężka jest możliwa, ale to jest niewykonalne. Zresztą nie ma sensu, po co go dusić ?
.

Tak sobie spekuluję;), bo ani ja, ani Ty nie wiemy, na ile jest "elastyczne" ciało Szpili i jak zniosłoby powolną.... redukcję tkanki tłuszczowej... Nie mam na myśli zbijania, a narzucenie sobie określonego, długofalowego celu.. Chłopak nabrał masy, ale z tytułu określonych, niesprzyjających okoliczności.. W mojej prywatnej opinii, byłby rewelacyjnym cruiserem przy właściwym i sprzyjającym temu podejściu do treningu i diety.. Jest młody, a i na gladiatora nie wygląda.. Byłoby w czym rzeźbić..

Oczywiście Twoją opinię, jakoby nawet stopniowe zejście Szpilki do cruiser okazało się niemożliwe, uważam również za jak najbardziej dopuszczalną.. Nie mieszałbym tu jednak pojęć typu "zbijanie"..

liverpoolczyk 25-03-12 13:35

Adrian, a dlaczego uważasz, że w cruiser Szpilka mógłby osiągnąć więcej ? Bo ja patrzę na to jako Szpilka-junior ciężki, czyli przed przedłużonymi wakacjami.

Wtedy Szpilka to był poza ringiem taki trochę odrzucający, nieobyty z mediami, prosty chłopaczek... Nawet jak sobie oglądam jego stare walki czy fragmenty sparingów to wszystko wygląda bardzo przyzwoicie i obiecująco, ale fenomen Szpilki to się zaczął już po wyjściu z więzienia. Masa informacji na polskich portalach, linki do przepychanek na ważeniu - tak Artur zyskał na popularności. Inna sprawa, że inaczej zaczął rozmawiać z dziennikarzami, jakoś tak chętniej. I wg mnie właśnie teraz, gdy dorobiła się ideologia jako Szpilka-polska nadzieja HW łatwiej jest prowadzić jego karierę. W cruiser to był po prostu kolejny polski zawodnik, teraz jest kimś... Każdy rywal Artura jest skrupulatnie oceniany i powszechnie komentowany przez półekspertów bokserskich. Ja wiem, że cruiser jest tańsza, w ciężkiej rywale chcą dużo więcej hajsu, ale popatrzmy na to z innej strony: dzięki niemu o boksie się mówi i już teraz po 5 walkach w HW on bije rekordy popularności. Bo ciężka to jest dalej w Polsce magnesik i dalej jest ciąg na pierwszego polskiego czempiona. I to dzięki przeogromnej popularności Artur Szpilka ma szansę COŚ osiągnąć. Bo jest presja na niego i na promotorów przy doborze rywali. Z automatu nie można go trzymać pod kloszem i walczyć do znudzenia o rankingi. Jakby był słaby psychicznie i nie wytrzymał ciśnienia to bym rozumiał, że kiedyś byłoby mu łatwiej. Ale to mu tylko pomaga! Pozycję wyjściową ma teraz znakomitą, jak chyba żaden polski zawodnik. Od niego zależy czy to będzie błyskotliwa kariera czy taka jak dziesiątki innych polskich zawodowców. A nam pozostaje jak zwykle, czekać i bacznie się przyglądać... :P

Black Dragon 25-03-12 16:30

W zasadzie poczatki fenomenu Szilki byly jeszcze w momencie kiedy siedzial...co i raz byla jakas wzmianka w necie albo mediach zeby ludzie o nim nie zapomnieli

luki29 24-04-12 22:31

dla mnie Szpilka jest ciągle niepewny, myślę że ta sytuacja się długo nie zmieni, dziwi mnie ta cała promocja, nie ma kondycji odpowiedniej, jest ociężały na filmikach pokazowych przed walką a to co się wokół niego dzieje przypomina promocję chyba równie mocną jaką ma Kell Brook na Wyspach, zupełnie jakbyśmy mieli kogoś tej samej miary a przecież tak nie jest, ten nowy rywal ciekawa opcja ale chciałbym zobaczyć Szpilkę też z kimś młodym takie walki jakie miał przed odsiadką były ok

gnianignian 24-04-12 22:46

Szpilka nie jest zly. Na tego chlopaka patrzy sie pod katem czolowki HW wiec to juz samo duzo mowi.
Moze fizycznie nie jest jakims potworem, ale widac, ze mocno pracuje nad technika a do tego jest naprawde sprawny fizycznie. Lubie sposob w jaki Szpilka dokreca ciosy. Z Marbra pieknie zadal ten cios z lewej, ktorym pierwszy raz poslal go na deski. Emocjonalnie bardzo sie zmienil ostatnio. W ostatniej walce zaczal boksowac madrzej, inaczej niz np z Beckiem. Ogolnie gosc idzie w dobrym kierunku i sportowo juz jest na wysokim poziomie, chociaz z czolowka HW to raczej by sobie nie poradzil jeszcze. Z drugiej strony daleki jestem od tego by twierdzic, ze np Adamek by go zdeklasowal(pojawialy sie takie glosy z roznych stron).
Jeszcze dochodzi kwestia tego korespondencyjnego pojedynku miedzy Adamkiem i Szpilka a mianowicie laczenie nazwiska Aguilery ze Szpilka po tym jak przegral z Adamkiem. Wlasnie Aguilera bylby najbardziej atrakcyjnym rywalem dla Szpilki (przynajmniej z punktu widzenia ludzi pasjonujacych sie boksem troche bardziej). Mysle, ze Artur znokautowalby Aguilere.

punchy 24-04-12 22:57

Cytat:

Z drugiej strony daleki jestem od tego by twierdzic, ze np Adamek by go zdeklasowal(pojawialy sie takie glosy z roznych stron).
Dla mnie to jest więcej niż oczywiste :). Nie wiem jak u Szpili ze szczęką, ale stawiałbym na KO.

gnianignian 24-04-12 23:06

Ja bym sie martwil tylko o kondycje i doswiadczenie u Szpilki. Wiadomo, ze teraz sa na zupelnie innym etapie kariery, ale ta walka za rok mialaby juz sens i szczerze mowiac wcale nie jest powiedziane, ze wtedy to Adamek bylby faworytem. Przed walka z Vitalijem postawilbym w ciemno na Adamka w walce z Chambersem. Teraz juz nie jest tak rozowo. Wedlug mnie Adamek jest inny po tej porazce, do tego lata leca. Aguilera mu nawsadzal yle ciosow, ze to az nieprzyzwoite bylo dla kogos z takimi ambicjami.
Ludzie mowia, ze Adamek jest szybki, ale na dobra sprawe to on teraz sie w tym elemencie nie wyroznia specjalnie na tle czolowki HW. NIe wiem czy Szpila nie jest szybszy. Eddie ma na pewno szybsze rece od Tomka i bije z wieksza precyzja.

Endrjus 24-04-12 23:12

Cytat:

Napisał gnianignian (Post 334140)
Szpilka nie jest zly. Na tego chlopaka patrzy sie pod katem czolowki HW wiec to juz samo duzo mowi.

Przypominam, że o Wawrzyku jakiś czas temu mówiło się tak samo. Lata minęły a nic się nie zmieniło, wciąż widzimy nabijanie zwycięstw na panach o miernym rekordzie.

gnianignian 24-04-12 23:46

To juz zalezy kto w co wierzy :)
Wawrzyk jest prowadzony inaczej bo nie ma takiego potencjalu. Andrzej nie jest zbyt twardy fizycznie, raczej nei ma dobrej odpornosci na ciosy a do tego mial sporo kontuzji. Pamietam jak turlal sie na po linach na poczatku kariery po cepie od jakiegos brzuchatego Bulgara :). Wawrzyk to jest gosc, ktorego trzeba ostroznie prowadzic i tak sie dzieje a dodatkowy hype nikomu nie zaszkodzil chyba jeszcze :P

Szpilka to oczywiscie bardzo mocno napompowany balon, ale przynajmniej sa ku temu jakies podstawy.

luki29 27-12-12 13:35

ja od pewnego czasu, gdy wchodzę w autorskie newsy / filmiki na ringpolska oraz przeglądam te same filmiki już na koncie youtube, z czystej ciekawości co sądzą ludzie na temat Artura Szpilki odnoszę wrażenie że tam panuje marketing szeptany ;) za każdym newsem & filmikiem pojawiają się jak ślimaki po deszczu komentarze (tak jest za każdym razem, założenie konta to tylko parę minut ;)) "Szpilka będzie mistrzem świata za 2 lata".... "....to samo za 3 lata".... marketing szeptany? ;)

kubakj 27-12-12 14:53

Cytat:

Napisał luki29 (Post 360910)
ja od pewnego czasu, gdy wchodzę w autorskie newsy / filmiki na ringpolska oraz przeglądam te same filmiki już na koncie youtube, z czystej ciekawości co sądzą ludzie na temat Artura Szpilki odnoszę wrażenie że tam panuje marketing szeptany ;) za każdym newsem & filmikiem pojawiają się jak ślimaki po deszczu komentarze (tak jest za każdym razem, założenie konta to tylko parę minut ;)) "Szpilka będzie mistrzem świata za 2 lata".... "....to samo za 3 lata".... marketing szeptany? ;)

kiedys inwestycja usi sie zwrocic, a zeby make money, you have to spend money


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:42.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.