boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 29-12-11, 23:05   #1 (permalink)
V.I.P
1st Place Winner (TOTM)  
 
Avatar eMCe
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 2073
Nominowany 19 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Podsumowanie 2011 roku według Boxing.pl

Końcówka grudnia niezależnie od rodzaju dyscypliny jaką się zajmujemy, wiąże się w branżowych mediach z podsumowaniami mijającego roku, ubieranymi w jak najróżniejsze kategorie. Redakcja Boxing.pl bez specjalnych udziwnień prezentuje wam swoje typy w najistotniejszych z naszej perspektywy sferach.
Zapraszamy do lektury i prezentacji własnych typów.

1. WYGRANY ROKU:

Ciężko mieć tutaj jakiekolwiek wątpliwości. Najjaśniejszą postacią tego roku był zdecydowanie zwycięzca turnieju Super Six Boxing Classic. W półfinale turnieju nie miał żadnych problemów z okiełznaniem Artura Abrahama. W finale sprawił, że świetny Carl Froch wyglądał bezradnie. Andre Ward dał popis walki w półdystansie, wykazując się jednocześnie wyjątkową celnością ciosów i niesamowitą defensywą. "Kobra" mógł jedynie sfrustrowany pruć powietrze. Czy ktokolwiek byłby w stanie wygrać z Anglikiem wyraźniej? Niektórzy narzekają na "brzydki" styl walki Amerykanina, jednak nikt nie może odebrać mu prawa do nazywania się numerem 1 dywizji super średniej, choć ochotę na zrzucenie "S.O.G" z tronu ma z pewnością nieobliczalny Lucian Bute. Andre Ward zasłużył na uznanie wszystkich bokserskich ekspertów i kibiców, docenił go również magazyn The Ring; "S.O.G." awansował na piąte miejsce rankingu P4P, wyprzedzając między innymi Juana Manuela Marqueza czy Władimira Kliczko.

2. PRZEGRANY ROKU:

Trudno wskazać jednego, wielkiego przegranego mijającego roku. Nasuwają się trzy nazwiska związane z wagą ciężką: Odlanier Solis, David Haye i Tomasz Adamek. Przy bliższym spojrzeniu trudno jednak mówić o spektakularnych upadkach. W żadnym z tych przypadków nie chodzi o sam fakt porażek z którymś z braci Kliczko, a raczej o ich okoliczności. Kubański podopieczny Ahmeta Ӧnera, z racji mało sportowego trybu życia i słabych występów, od dawna nie był uznawany za poważnego pretendenta do tytułu, ale przegrywając w taki, a nie inny sposób stracił już zupełnie swoją reputację i wiarygodność. Haye i Adamek byli kandydatami do zwycięstwa chyba tylko wśród kibiców we własnych krajach, ale dla bezstronnych obserwatorów, ich porażki były łatwe do przewidzenia. To, co mogło rozczarować, to niemal zupełny brak emocji towarzyszący tym konfrontacjom (w najmniejszym stopniu w przypadku Anglika). Można by pokusić się o sformułowanie tezy, iż największym przegranym minionych 12 miesięcy był niestrudzony kibic wagi ciężkiej, liczący niekoniecznie na rewolucję na szczycie, ale na jakiekolwiek wydarzenie warte zapamiętania na dłużej. W gruncie rzeczy, zawiodły ostatnie nazwiska rokujące nadzieje.

W kilku przypadkach niepowodzenia roku 2011 były tylko kontynuacją rozpoczętej już wcześniej degrengolady. Nasuwa się przykład Kelly’ego Pavlika, którego poza ringowe problemy doprowadzą prawdopodobnie do ostatecznego złamania kariery. Nie zdołali podnieść się z kolan także Paul Williams („zwycięstwa” nad Larą nikt przecież nie traktuje poważnie) i Arthur Abraham, z kolei Sebastian Sylvester zawsze był jedynie zjawiskiem lokalnym, więc jego porażki nie wstrząsnęły znacząco światem boksu. Pozostając w Niemczech, szkoda trochę Jürgena Brӓhmera, świetnego zawodnika wagi półciężkiej, który zupełnie zniknął ze sceny w dość dziwnych okolicznościach, tracąc bez walki pas i miejsce w czołówce swojej dywizji.

3. ZASKOCZENIE ROKU:

Bardzo żałuję, że nie widziałem tej walki na żywo; z drugiej jednak strony cieszę się, że moja "kopara" nie opadła owej nocy do samej ziemi, po raz pierwszy od lat widząc "bezradnego w typowej dla siebie dominacji" Manny'ego Pacquiao. Któż inny mógłby zaciągnąć, nie po raz pierwszy zresztą, hiper ofensywnego Filipińczyka do "kliniki chirurgicznego kontrowania", jak nie sam on - wielki Juan Manuel Marquez. Jak ten pięściarz to zrobił, zachowując wszystko co w sobie najlepsze, mimo tak wysokiej kategorii wagowej pozostanie słodką Meksykanina tajemnicą; nie mniej, okiełznać "Pacmana" - sztuka na miarę ZASKOCZENIA ROKU.

4. NOKAUT ROKU:

Donaire na Montielu. Filipińczyk już w drugiej rundzie bardzo mocno trafił swojego rywala, ścinając go z nóg jak rażonego piorunem, i chociaż ten wykazując się ambicją zdołał wstać przed wyliczeniem, to w chwile później Donaire dokończył dzieła destrukcji. Wśród polskich zawodników, Mariusz Wach może popisać się najbardziej znaczącym i jednym z najcięższych nokautów w tym roku, bowiem jego przeciwnik, Kevin McBride musiał opuścić ring na noszach.

5. PROSPEKT:

Jak co roku na oczom kibiców ukazują się nowe talenty. W tym roku nie było inaczej, w każdej z kategorii, tak w Polsce, jak i na świecie pojawiło się kilka wartych wzmianki diamentów. Ukraiński boks to już nie tylko bracia Kliczko, coraz śmielej poczyna sobie półciężki Ismayl Sillakh. Jeśli już wspomniałem o kategorii ciężkiej, to warto również przypomnieć sobie osobę Setha Mitchella, który - z powodzeniem - podąża trudniejszą drogą aniżeli Deontay Wilder, a jeśli jesteśmy już przy reprezentantach USA to trzeba wspomnieć o Gary'm Russell'u Jr. Bardzo interesujący rozwój kariery możemy obserwować u Rahima Czakijewa, który już bardzo poważnie myśli o mistrzowskim pojedynku.

6. POWRÓT ROKU:

James Kirkland powrócił w tym roku po dwuletnim rozbracie z ringiem spowodowanym odsiadką w więzieniu. Po pokonaniu dwóch mało wymagających rywali Kirkland uległ zaskakująco w pierwszej rundzie, niedocenianemu i niebezpiecznemu Nobuhiro Ishidzie. W tamtym czasie wydawało się że Kirklandowi bliżej będzie do "przegranego roku", jednak upór 27-letniego Amerykanina doprowadził go do udowodnienia swojej wartości w pojedynku z naturalnym brutalem, "El Perro" Alfredo Angulo. Bokser dając kibicom jedną z najbardziej emocjonujących walk tego roku, zastopował faworyzowanego Angulo w 6. rundzie. Rok 2011 zaszczycił również udanymi powrotami takich bokserów jak Erik Morales, Delvin Rodriguez czy Kevin Mitchell.

7. WYDARZENIE ROKU:


5 listopada 1994 roku mistrz świata federacji WBA i IBF w wadze ciężkiej, Michael Moorer, podejmował 45-letnią już legendę, Georg'a Foremana. Nikt nie dawał znajdującemu się u schyłku kariery pretendentowi większych szans na zwycięstwo. Po 9 rundach to "Double M" zdecydowanie prowadził na kartach sędziowskich. W dziesiątej odsłonie nagle potężnym prawym prostym, po którym mistrz nie zdołał już podnieść się z desek.
Wydawało się, że rekord najstarszego w historii zawodowego mistrza świata, "Big George'a" przez długi czas będzie niezagrożony. A jednak, stało się. 21 maja 46-letnim mistrzem świata federacji WBC w wadze półciężkiej został legendarny Bernard Hopkins, pokonując przez jednogłośną decyzję sędziów młodszego o prawie 18 lat Jeana Pascala. Doświadczenie i cwaniactwo ringowe Amerykanina zwyciężyło wtedy szybkość i determinację Kanadyjczyka. Był to rewanż za starcie 18 grudnia 2010 roku, kiedy to obaj panowie spotkali się po raz pierwszy. Zdaniem sporej części obserwatorów już wtedy "Kat" zasłużył na zwycięstwo. Wygląda na to, że obchodzący urodziny 15 stycznia BHop wkrótce wyśrubuje swój niesamowity rekord.

8. ROZCZAROWANIE ROKU:


Rozczarowaniem roku dla dużej części kibiców mogła okazać się wyczekiwana dużo wcześniej walka na szczycie wagi junior półśredniej - Alexander - Bradley, na szczyciedywizji roszczącej sobie prawo do top 3 P4P bogatego katalogu kategorii wagowych. Zarówno Bradley, jak przede wszystkim ceniony i - jak mało który zawodnik - lubiany Alexander zabrali nas do krainy nudy, gdzie - tak jeden, jak i drugi nie pokazali niczego, na miarę przypisywanego im talentu. Być może to zetknięcie określonych filozofii boksu, stylów sprawiło, że niewielu fanów kiedykolwiek wróci do minionego starcia. Miały być fajerwerki; było "stękanie" Devona nad wyimaginowaną kontuzją; wcześniej dziesiątki nietrafionych z jego strony ciosów.

9. SKANDAL ROKU:

Decyzja w walce Derecka Chisory z Robertem Heleniusem oraz postawa sędziego ringowego Russela Mory w pierwszym pojedynku Joseph Agbeko - Abner Mares.
Skazany na role mięsa armatniego Dereck Chisora daję walkę życia i obnaża słabości do tamtej chwili uważanego za najpoważniejsze zagrożenie dla braci Kliczko, Roberta Heleniusa. CHisora ciśnie od początku do końca wyprowadzająć więcej, trafiając więcej, i siejąc większe spustoszenie, wygrywa taśmowo runde za rundą, aby ostatecznie przegrać skandalicznym werdyktem sędziowskim.
Wstydźcie się: Giuseppe Guartarone, Manuel Oliver Palomo.
Na przestrzenii pojedynku Agbeko z Maresem, Meksykanin 1/3 wszystkich ciosów lokował poniżej pasa rywala, a widzący to z odległości metra sędzia ringowy Russel Mora, nie dość, że udawał, iż nie zauważa tych ciosów, nie dość, że nie odejmował punktów za faule, to w jedenastej rundzie zdecydował się jeszcze po jednym z takich ciosów w "klejnoty" liczyć Josepha Agbeko! To był jeden z najgorszych występów sędziego ringowego jakie kiedykolwiek sposobne było zobaczyć.

10. WALKA ROKU:

Walka roku to długi, a zarazem atrakcyjny temat i niedługo pojawi się na temat owego zagadnienia stosowna publiczna sonda. Na podium naszym zdaniem zasługują przede wszystkim pojedynki: Erik Moralesa z Marcosem Maidaną, Felixa Sturma z Matthew Macklinem oraz Andre Berto z Victorem Ortizem.

eMCe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-11, 23:48   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Barm
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 469
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Warto dodać Rodrguez - Wolak. To jedna z najlepszych walk roku.
Barrett zasługuje na wyróżnienie - powrót roku dla mnie.
A postawa Shane'a Mosley'a w walce z Pacmanem osobiście jest wielkim rozczarowaniem.
Barm jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-12-11, 11:06   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Postów: 3076
Nominowany 4 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

ja bym do skandali roku dorzucił jeszcze Amir Khan - Lamont Peterson, wszystko było ustawione i ukartowane, głównie za sprawą sędziego ringowego
luki29 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 13:01   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

No, tych skandali roku to trochę było.
Strasznie nie lubię Warda.
Ten koleś strasznie fauluje, sędzia mu na to pozwala.
Nie są to faule brutalne, ale są.
W innym kraju, niż jego pierdolona Ameryka, nie pokonywałby swoich rywali. Na pewno nie tak łatwo.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 13:09   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8653
Nominowany 232 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
No, tych skandali roku to trochę było.
Strasznie lubię Warda.
Ten koleś strasznie fauluje, sędzia mu na to pozwala.
Nie są to faule brutalne, ale są.
W innym kraju, niż jego pierdolona Ameryka, nie pokonywałby swoich rywali. Na pewno nie tak łatwo.
Ale jednak go lubisz mimo wszystko? Czy umknęło Ci "nie"? Cóż, Ward gra w swoją grę, ale na pewno jest w tym dobry.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 13:26   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Umknęło mi.
Nie lubię go bardzo.
Ja w ogóle nie bardzo lubię bokserów, którym sędziowie na wszystko pozwalają.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 14:02   #7 (permalink)
bum
  
 
Avatar Milena
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Postów: 53
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dla mnie największym zaskoczeniem roku był Wolak. Pojawił się i zniknął. Ale na pewno człowiek na duży plus.
Milena jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 14:08   #8 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Milena Zobacz post
Dla mnie największym zaskoczeniem roku był Wolak. Pojawił się i zniknął. Ale na pewno człowiek na duży plus.
A dla mnie największym zaskoczeniem roku, było pojawienie się Ciebie.
Dla mnie fajnie, że wśród tych brutalnych samców pojawiła się jedna kobieta.
W dodatku o tak wdzięcznym imieniu.
Sam zbyt kulturalny też nie jestem, ale tylu chamów w jednym miejscu, to nawet dla mnie za dużo.
[A najgorszy jest Archie, ale o tym cicho, żebym nie wyszedł na kapusia ]
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 14:14   #9 (permalink)
bum
  
 
Avatar Milena
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Postów: 53
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

I widzisz, nie zostałam uzględniona w podsumowaniu Myślę, że jest więcej kobiet które oglądają boks. Np. na orgu jest nawet kobieta w redakcji
Milena jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-12-11, 14:45   #10 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Milena Zobacz post
I widzisz, nie zostałam uwzględniona w podsumowaniu Myślę, że jest więcej kobiet które oglądają boks. Np. na orgu jest nawet kobieta w redakcji
Jak to nie zostałaś uwzględniona?
Ja Cię uwzględniłem, a to najważniejsze.
Np, może nie najważniejsze, ale bardzo ważne
A to na orgu to chłop. Tylko mu coś jaja nie wyrosły, czy jakoś tak, czy mu ucięło. Nie pamiętam jak to tam z nim było
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
"Oczekiwane walki 2011 roku" - Podsumowanie Adrian Golec Publicystyka 5 31-12-11 14:41
Najlepszy pięściarz 2011 roku według Boxing.pl Wiechu Newsy 31 28-12-11 13:58
Najlepszy polski pięściarz roku wg społeczności Boxing.pl - głosowanie Tomasz Nowak Newsy 33 24-12-11 19:45
Pojedynki 2011 roku. To chciałbym zobaczyć! Adrian Golec Publicystyka 8 03-01-11 23:05


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:17.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.