stare 10-12-11, 22:55   #1 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Postów: 1087
Nominowany 41 razy w 13 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Kręte drogi Gołowkina

Giennadij Gołowkin mówi o sobie, że jest najbardziej unikanym pięściarzem w swojej dywizji w ostatnich latach. Ile razy już słyszeliśmy podobne słowa z usta najróżniejszych zawodników? Doświadczenie uczy, iż często kryje się za tym chęć jednorazowego skonsumowania budowanego latami i nadzwyczaj nadmuchanego rekordu, a także wysokich pozycji w rankingach. Jeżeli nie stoją za tym realne możliwości sportowe, zawodnicy i menedżerowie dopraszają się o title shot, licząc się z porażką, ale też oczekując porządnej wypłaty. Są wyjątki, do których bez wątpienia zalicza się aktualny mistrz organizacji WBA w kategorii średniej.


Początek drogi

Pięściarz urodzony w 1982 roku w Kazachstanie ma za sobą imponującą karierę amatorską. W 2000 roku, mając 18 lat, zwyciężył w mistrzostwach świata juniorów w Budapeszcie, startując w wadze lekko półśredniej. Trzy lata później w Bangkoku sięgnął po tytuł mistrzowski seniorów w wadze średniej. Na liście pobitych oponentów w trakcie tego turnieju nie ma przypadkowych nazwisk. Kazach pozostawił w pokonanym polu Matwieja Korobowa, Andy’ego Lee, Luciana Bute (którego zwyciężył przed czasem), Yordanisa Despaigne, a w finale Olega Maszkina. Z igrzysk olimpijskich w Atenach wrócił ze srebrnym medalem, ale w półfinale wyższość Gołowkina uznać musiał Andre Dirrell. Chyba trudno o lepszą wizytówkę.

Kazachski pięściarz podpisał zawodowy kontrakt w 2006 roku, wiążąc się z grupą Spotlight Boxing, przybudówką najpotężniejszej w owym czasie w Europie stajni Universum. W jednej z pierwszych profesjonalnych walk pokonał przed czasem Daniela Urbańskiego. Jak to zwykle bywa, oponenci dawnej gwiazdy ringów amatorskich znacząco odbiegali od niego poziomem sportowym. Większość pojedynków Gołowkina kończyło się już w początkowych rundach. W innych przypadkach można było odnieść wrażenie, iż Kazach celowo oszczędza swojego rywala, aby móc nieco dłużej poboksować (vide walki z Amarem Amarim czy Anthonym Greenidgem). Pierwszym prawdziwym wyzwaniem miała być zaplanowana na listopad 2009 roku konfrontacja z Ishe Smithem (znanym w Polsce jako pogromca Pawła Wolaka). Amerykanin nie został dopuszczony do walki z powodów zdrowotnych i zastąpił go znacznie słabszy przeciwnik.

Do tego momentu Kazach stoczył 18 zwycięskich pojedynków, z których 15 zakończył przed czasem. Po obejrzeniu znacznej ich części rysuje nam się obraz boksera znakomitego technicznie, spokojnego i metodycznego, ale potrafiącego wywierać presję na rywalu, dysponującego umiejętnością ataku i kontrowania szybkimi i precyzyjnymi uderzeniami, dobrze broniącego się. Słowem – wysokiej klasy, wszechstronnego zawodnika, deklasującego wszystkich dotychczasowym oponentów.

Po zwycięstwie nad Michaiłem Makarowem w listopadzie 2009 roku, Gołowkin został przez organizację WBA wyznaczony na obowiązkowego pretendenta do tytułu w wadze średniej, dzierżonego przez innego pięściarza Universum, Felixa Sturma. I tu zaczęły się schody. Nie jest żadną tajemnicą, iż w grupie Klausa Petera Kohla znajdowali się zawodnicy, którzy ze względów biznesowych podlegali szczególnej ochronie. Jednym z nich był właśnie wspomniany Niemiec o bośniackich korzeniach, wówczas największa gwiazda stajni z Hamburga.


Wiraż

Sytuacja okazała się o tyle skomplikowana, iż w tym samym czasie Sturm podjął decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczasowym promotorem. Wywołało to oczywiście natychmiastową reakcję kierownictwa Universum, gotowego podjąć kroki prawne, zmierzające do zatrzymania u siebie mistrza wagi średniej. W trakcie postępowania, rozpoczętego w lutym 2010 roku przed sądem w Hamburgu Sturm oświadczył, że nigdy już nie wystąpi pod banderą Universum. Dodał, iż gotów jest raczej zwakować pas niż ponownie współpracować z Kohlem. Sprawa zagmatwała się jeszcze bardziej, gdy podobną decyzję podjął… Gołowkin, również chcący wyrwać się spod przemożnej opieki niemieckiego potentata.

Kazach skarżył się, iż w swojej grupie czuje się pięściarzem drugiej kategorii, który nie może doczekać się należnej mu szansy. Wyjaśnił, iż chciał stanąć do walki ze Sturmem jeszcze zanim ten podjął decyzję o odejściu. Na taką konfrontację nie wyrażono zgody, podobnie jak w przypadku ewentualnej potyczki Gołowkina z Sebastianem Zbikiem, mistrzem WBC interim tej samej dywizji. Jak łatwo się domyślić, również i ta sprawa trafiła do sądu. Nie chcąc dodatkowo rozmazywać obrazu wspomnę jedynie, iż obydwaj pięściarze (niezależnie od siebie) twierdzili, iż okres ważności ich kontraktów z Universum upłynął, natomiast przedstawiciele promotora dowodzili, iż umowy pozostają wciąż w mocy.

Sprawa znalazła się w impasie: Kohl nie chciał dopuścić do organizacji walki pomiędzy dwoma „uciekinierami” bez swojego udziału, Sturm nie chciał walczyć z Gołowkinem twierdząc, iż Kazach jest wciąż związany z dawnym promotorem, wykluczając występ w trakcie gali Universum, z kolei Gołowkin przekonywał, iż jest obecnie wolnym agentem i chętnie skrzyżuje rękawice ze Sturmem bez udziału Kohla.

Organizacja WBA, chcąc pogodzić interesy aktualnego mistrza, jak i obowiązkowego pretendenta, znalazła rozwiązanie typowe dla siebie. Sturm został mianowany „Super Championem” kategorii średniej i jednocześnie zwolniony z konieczności pojedynku z Gołowkinem. Z kolei Kazach miał stanąć do walki o wakujący pas regularny z Anthonym Mundinem. W maju 2010 roku promotorzy australijskiego pięściarza wygrali przetarg z ofertą 1,2 miliona dolarów, po czym Mundine… wycofał się z walki. W tej sytuacji, Kazach miał stanąć do pojedynku o pas „tymczasowy”, otrzymując wolną rękę w wyborze przeciwnika z „piętnastki” rankingu WBA.

Oponentem okazał się Milton Nunez, a potyczka odbyła się w Panamie, nota bene, w hali nazwanej imieniem wspaniałego czempiona - między innymi kategorii średniej - Roberto Durana. Zgodnie z oczekiwaniami, pokonanie pięściarza z Kolumbii, notowanego na 13. miejscu rankingu, nie stanowiło najmniejszego problemu dla Gołowkina i zajęło mu zaledwie minutę. Mistrz WBA interim przystąpił do pojedynku pod opieką nowego trenera. Wraz z odejściem z Universum zakończył współpracę z Magomedem Szaburowem, którego zastąpił Abel Sanchez.

Wkrótce potem, WBA mianowała Gołowkina czempionem „regularnym”, ale jednocześnie usankcjonowała walkę, w której zmierzyli Hassan N’Dam NJikam i Avtandil Khurtsidze jako pojedynek o pas „tymczasowy”. Dzięki temu, do dziś mamy trzech „mistrzów” WBA w kategorii średniej. Gołowkin trzykrotnie stanął do obrony tytułu. Łatwo pokonał Nilsona Julio Tapię, stoczył zaciętą walkę z Kassimem Oumą, a w piątek znokautował w pierwszej rundzie Lajuana Simona.


Na prostej?

W czerwcu tego roku miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. W trakcie postępowania przed sądem w Hamburgu, zmierzającego do ustalenia ważności kontraktu pomiędzy Gołowkinem a Universum, zawarta została ugoda. Ostatecznie, umowa wiążąca strony definitywnie wygasła 21 listopada, a Kazach stał się wolnym agentem.

Trudno przewidzieć, jak dalej potoczy się kariera Gołowkina. Obecna sytuacja w wadze średniej stwarza, choć niestety głównie w teorii, bardzo dużo zestawień o znakomitych walorach sportowych. Celem numer jeden pięściarza osiadłego w Stuttgarcie pozostaje Felix Sturm, przez co doczekał się on nadania przez niemieckie media miana „Sturm-Killera”. Ciągnąca się od dwóch lat saga raczej nie doczeka się wymarzonego przez kibiców finału ze względu na niechęć „Super Championa” WBA do podjęcia rzuconej rękawicy. Skupia się on raczej na eksploatowaniu kontraktów telewizyjnych i sponsorskich, unikając wyzwań sportowych. Z drugiej strony, niemal przeliczył się w swoich rachubach i był bliski porażki z Matthew Macklinem, a ponadto, duże wątpliwości pozostawia za sobą remisowe rozstrzygnięcie potyczki z Martinem Murrayem. Należy także wątpić, czy WBA wywrze skuteczny nacisk na Sturma i zmusi do konfrontacji z Gołowkinem celem wewnętrznej unifikacji. Ogromny potencjał ma także ewentualny pojedynek z Dimitrijem Pirogiem, choć jak zaznaczył Oleg Hermann, menedżer naszego bohatera, zestawienie to nie ma na razie żadnego sensu biznesowego. Trudno przewidzieć, jakie plany ma posiadacz tytułu IBF, Daniel Geale, choć i tu raczej wątpliwa jest walka unifikacyjna. Zupełnie osobnym tematem jest czempion WBC, Julio Cesar Chavez Jr., protegowany Jose Suleimana i dojna krowa Boba Aruma. Gołowkin jest chyba ostatnim zawodnikiem, którego moglibyśmy zobaczyć w ringu z Chavezem.

Pozostaje wisienka na torcie, czyli najlepszy pięściarz wagi średniej, Sergio Martinez. Komentator i ekspert stacji HBO, Max Kellermann twierdzi od dłuższego czasu, iż to Kazach jest najlepszym możliwym przeciwnikiem dla Maravilli. Wiadomo jednak, iż amerykański rynek i walki za największe pieniądze dostępne w tym sporcie to bardzo głęboka woda, a wartość sportowa danego zestawienia jest czynnikiem grającym nieznaczną rolę. Raczej niemożliwe jest, aby pięściarz taki jak Gołowkin, posiadający jednocześnie znakomite umiejętności i znikomą rozpoznawalność za Oceanem, mógł przystąpić do rywalizacji z Martinezem bez opieki któregoś z potężnych „wujków”, to jest promotorskich potentatów. Z punktu widzenia kibica jedna rzecz pozostaje bezsporna – zwycięzca tej walki mógłby śmiało nazywać się niekwestionowanym mistrzem wagi średniej.

Gołowkin ma 29 lat i 22 walki zawodowe za sobą, w których niemal bez wyjątku deklasował swoich rywali. Można słusznie narzekać, iż ich poziom zupełnie nie przystawał do możliwości Kazacha. Jednocześnie trzeba stwierdzić, iż co najmniej dwa z pięciu lat zawodowej kariery jest czasem straconym bez winy zawodnika. Gdyby nie perturbacje promotorskie, być może już dziś znalibyśmy odpowiedź co do jego faktycznej klasy. Zwolennikom talentu Gołowkina pozostaje jedynie przyglądanie się próbkom nieprzeciętnych umiejętności, jakie zademonstrował w dotychczasowych występach, a także liczyć na rychłą weryfikacje opinii postronnych obserwatorów o sparingach z jego udziałem, w trakcie których miał ośmieszać Chaveza Jr., nie dawać szans Alfredo Angulo i bardzo wysoko zawiesić poprzeczkę „Canelo” Alvarezowi. Nie ma jednak wątpliwości, iż posiadanie pasa WBA, przy obecnym rozmnożeniu tytułów w wadze średniej, nie jest sukcesem na miarę talentu Kazacha, a dopiero wstępem do drogi na szczyt.

Paweł Kulig jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-12-11, 09:16   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Bardzo dobry materiał Paweł
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-12-11, 09:46   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Gołowkin potrzebuje jednej topowej walki. Wtedy wejdzie w obieg. Najlepiej ze Sturmem. Póki nie dostanie topowej walki i nie wypłynie na szerokie wody, będzie unikany przez wszystkich i będzie tylko lokalnym bohaterem. Talent ogromny, ale jego kariera jest w tym momencie uzależniona od usankcjonowania walki ze Sturmem. W niemczech nakręcają już na tę walkę, wiec są duże szanse.
Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-12-11, 14:59   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Z punktu widzenia sportowego chętniej widziałbym go ze Pirogiem.
Tu naprawdę trudno by było typować, nie tylko zwycięzcę, ale i faworyta.
Sturma Giennadij by rozjechał.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 12-12-11, 18:50   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 10483
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

On po podpisaniu kontraktu z Kliczkami wcisnal sie w obieg juz. Wystarczy, ze powalczy na undercarcie na RTL, a potem bedzie mial swoje walki na RTL bez problemu, wiec Sturm to ylko kwestia czasu.
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Znany najbliższy rywal Gołowkina Paweł Kulig Newsy 4 31-07-11 07:14
Ostatecznie Tapia dla Gołowkina. Adrian Golec Newsy 0 01-11-10 08:14
Berto za drogi na Cotto. Adrian Golec Newsy 0 26-10-10 21:07
Rubio dla Gołowkina? Adrian Golec Newsy 1 22-10-10 21:52
Mismatch dla Gołowkina. Marcin Zimerman Newsy 0 15-08-10 09:29


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:39.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.