boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 10-10-11, 19:17   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Postów: 3729
Nominowany 37 razy w 17 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie Kontrofensywa klasyków w wadze cruiser. Czas na Jamesa Toneya

Kategoria junior ciężka nie należy do tych najbardziej rozchwytywanych przez kibiców. Nie przyciąga ich przed telewizory z dreszczem emocji, nie powoduje śledzenia i żywego komentowania każdej wypowiedzi występujących w niej pięściarzy, nie niesie za sobą milionowych gaż dla czołowych zawodników, czy też ogromnych zysków o charakterze globalnym dla telewizji. Mistrzowie mogą być lokalnymi bohaterami, docenianymi przez kibiców ze swojego krajowego podwórka, bądź są dla wielu anonimowi, dostrzegani jedynie przez wnikliwych pasjonatów tego sportu. Można się dziwić, dlaczego taki stan rzeczy następuje, skoro przecież walczą tam mężczyźni zwykle słusznego wzrostu, silni, o nienagannej sylwetce, stojący na progu wywołującej zwykle ogromne zainteresowanie najcięższej dywizji wagowej.

Mistrzowie i liderzy jednak nie zachwycają, nie toczą pamiętnych ringowych wojen, a co gorsza, co jakiś czas są weryfikowani przez niezbyt wybitnych, by nie powiedzieć przeciętnych pięściarzy, dając z nimi walki trudne i do pewnego stopnia wyrównane. Można tu dla przykładu wymienić chociażby starcia Hucka z Nakashem, Włodarczyka z Palaciosem, czy też Dannego Greena z Floresem. Ostatnio jednak coraz częściej możemy spotkać się z migracją do cruiser podstarzałych gwiazdorów, mających jeszcze chęci do ciężkiego treningu, olbrzymi bagaż doświadczenia, a przede wszystkim umiejętności czysto bokserskie, które obecni potentaci znają co najwyżej dzięki oglądaniu archiwalnych walk takich panów jak Antonio Tarver, Bernard Hopkins,James Toney czy Roy Jones Jr.

Wszyscy kibice zapewne pamiętają, co stało się w Entertainment Center w Sydney, 20 lipca tego roku. Podniesiony prawie do rangi bohatera narodowego Australijczyk Danny Green zmierzył się z byłym liderem dywizji półciężkiej, Antonio Tarverem. Tarverem, znanym przede ze starć z Royem Jonesem Juniorem, trylogii, która przeszła do annałów bokserskich, ze szczególnym uwzględnieniem drugiej walki, w której wielki Roy padł na deski jak rażony gromem, dzięki czemu zwany Magic Manem Antonio został niekwestionowanym władcą limitu do 175 funtów. Tarver miał być kolejną po wspomnianym Jonesie i Paulu Briggsie podstarzałą gwiazdą, która rozsławi imię Greena wśród sympatyków pięściarstwa. Stało się jednak inaczej, walczący z odwrotnej pozycji Antonio pokazał, jaka różnica dzieli go od solidnego Australijczyka. Po brutalnej wręcz dziewiątej rundzie Australijczyk nie był w stanie kontynuować walki, ostatkiem sił dotarł do naroznika, zwycięstwo Amerykanina stało się faktem.

Czwartego listopada w Moskwie przed nie lada wyzwaniem stanie inny liczący się gracz w dywizji cruiser, Denis Lebiediew. W prestiżowym Pałacu Lodowym będzie oczekiwał na niewiele starszego od Tarvera, klasycznego technika i niesamowicie twardego Jamesa "Lights Out" Toneya. Toneya, który po przygodach z MMA i słabszej postawie w walkach w kategorii ciężkiej, spowodowanej przede wszystkim sporą nadwagą wziął się poważnie za treningi. Na pojawiających się w sieci zdjęciach i relacjach widać, że stary mistrz liczy na powrót w wielkim stylu. Właśnie jego styl walki ma być dla Rosjanina największą przeszkodą. Nie będzie tu bezmyślnej wymiany, bokserskiego rzemieślnictwa. James Toney to przede wszystkim wspaniała defensywa, która była przeszkodą dla wielu tuzów pięściarstwa, a jednocześnie pozwoliła Jamesowi nigdy nie być znokautowanym. Lebiediew miał już spore problemy z Royem Jonesem Juniorem (do momentu znokautowania rywala przegrywał nawet u jednego z sędziów punktowych), który dawno zatracił swoje atuty, jednak cały czas jego technika, praca nóg, uniki i balanse były dla Denisa trikami z wyższej półki. Co stanie się, gdy wyjdzie do ringu z Toneyem, którego styl jest bardziej odporny na "starzenie się" a przede wszystkim pięściarzem, który nie zatracił tak wiele z fizycznych atutów, dzięki genialnej obronie ?

Można się zastanawiać, czy zwycięstwo 43-letniego już Jamesa będzie dobre dla rozwoju boksu zawodowego. Przecież byłby kolejnym starym wyjadaczem, który pokazałby słabość obecnej czołówki. Utwierdziłby wiele osób w przekonaniu, że niska popularność junior ciężkiej nie bierze się z nikąd. Mógłby jeszcze bardziej zmniejszyć zainteresowanie kibiców walkami takich ludzi jak Lebiediew, Huck ( z którym Denis dał wyrównaną walkę), Green czy Włodarczyk. Jest jednak druga strona medalu. Wszyscy znamy styl bycia Jamesa i jego stosunek do innych pięściarzy. Przecież jego pojedynek z Tarverem, w limicie 200 funtów zapowiadałby się pasjonująco. Takie starcie to coś, co kibic bokserski obejrzy z wielką ciekawością, nie zabraknie też odpowiedniej oprawy w postaci pikantnego thrash talk. A przecież na Toneyu i Tarverze świat się nie kończy. Już w sobotę swojego pasa WBC w wadze połciężkiej będzie bronił Bernard Hopkins. Przeżywający którąś kolejną młodość Kat stanie naprzeciw niezwykle groźnego Chada Dawsona. Nie stoi na straconej pozycji. Czego będzie oczekiwał po zwycięstwie ? Czy nie zechce pasa w dywizji junior ciężkiej ? Oczywistym jest, że nawet porażka w dobrym stylu z Bad Chadem przyniesie mu masę propozycji. James Toney od dawna wyraża się o Kacie w niewybrednych słowach, krytykuje go na każdym kroku. Z chęcią stanąłby z nim w ringu. Z pewnością takie starcie nie należy do boxing fiction.

Forma Toneya w walce z Lebiediewem może powiedzieć wiele o kierunku w jakim będzie szła ta kategoria wagowa. Może w oczekiwaniu na rozwój nowych talentów i pojawienie się zdolnych, nieokiełznanych schematami młodych wilków przyjdzie nam emocjonować się walkami starych wyjadaczy, klasyków zawodowego boksu ? Scenariusz bardzo możliwy i jakże ciekawy.

Tomasz Nowak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-10-11, 20:33   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2280
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Uwazam, że Toney zdeklasuje Lebedeva, Ośmieszy go, "zabierze dusze" itd czyli najprościej mówiąc znokautuje.
Jak tak patrze na tą walke Rosjanina z RJJ to można zauwazyć, że Lebedev niekiedy nie widział skąd poleci cios, pare razy się nadział. To samo będzie z Toneyem, który przecież nie będzie walczył tak asekuracyjnie jak Jones, dodatkowo James jest niesamowicie odporny. Lebedev moze i będzie szedł do przodu, bedzie zadawał więcej ciosów itd, ale kontry Toneya będą kluczowe i nie zdziwie się jak po którejś z nich Lebedev padnie na deski.
Po ewentualnej wiktorii Toneya chetnie widziałbym go z Hopkinsem badź Tarverem.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-10-11, 21:18   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5633
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ciekawy felieton, fajnie napisany.
Czy Toney pokaze słabosc tej kategorii? Dobre pytanie. Wg mnie naprawde prawdopodobne.
Gdyby rzeczywiscie Lights Out świecił dobra forma w wadze cruiser i pokonał Lebedev'a był by pierwszym kandydatem do zamieszania w tej dywizji.

Tomek powrót do BF?
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-10-11, 21:38   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 6879
Nominowany 287 razy w 87 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 17
Domyślnie

Lebedev może się przejechać na tym pojedynku (licze na to bardzo). W walce ze starym Roy'em przegrał kilka rund, a myślę, że James jest w dużo lepszej dyspozycji od Jr.
Widać było, że w walce z Jones'em obawia się, miał zbyt dużo szacunku dla niego, w pierwszej rundzie Roy bawił się. Jeśli Toney przygotuje naprawdę przyzwoitą formę, to jest to dla mnie faworyt tego starcia i to nie mały. Gdy Rosjanin nie będzie czysto trafiał, a jest to prawdopodobne, nawet bardzo, to może być problem dla niego nie do rozwiązania.
Oby James pokazał ten dobry ''old school boxing''.

Jak wygra - walka Toney vs Tarver. Na to czekam
Paweł Rozmytański jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-10-11, 23:13   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4681
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Obawiam się Panowie że żyjecie troszkemitami. Tonik skończył się jakieś 5, 6 lat temu. Dzisiaj to wrak zawodnika. Oczywiście pozbycie sie nadmiaru sadła dobrze rokuje ale moim zdaniem jego czas już minął. Toney z walki z Żirowem ośmieszyłby Rosjanina ale teraz mu nie zagrozi.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-10-11, 06:08   #6 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18126
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Otoz to kubus. Ja rowniez jestem za Toneyem ale musimy pamietac ze on od ostatniej walki stracil (lub tez straci) blisko 30 kg...
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-10-11, 09:08   #7 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tomasz Nowak Zobacz post
Kategoria junior ciężka nie należy do tych najbardziej rozchwytywanych przez kibiców...
Nie bardzo się z Tobą zgadzam. Wiadomo, że cruiser nie jest najpopularniejszą kategorią, ale nie przesadzajmy. Może w Stanach naprawdę jest niepopularna, ale u nas, w Polsce "nic jej nie brakuje".
Nie będę się wgłębiał. Powiem tylko, że nie jest mniej,(a jak już, to niewiele) popularna od super średniej, średniej, pół ciężkiej (może nawet bardziej).
Więc nie powtarzajmy tych pustych sloganów.

Co do Lebiediewa, to myślę, że jest baaardzo niedoceniany.
Wszyscy teraz porównują jego klasę i formę, do "walki" z Jonesem.
Zauważcie tylko, że Denis potraktował tę walkę bardziej, jako pokazową.
Wkurwił się dopiero, jak Roy zaczął sobie z niego pokpiwać pod koniec.
Czym się to skończyło, każdy chyba widział.

Żeby nie przedłużać:
W piątek Denis będzie za szybki, za świeży i za silny dla "dziadka" Toney'a.
James bez szans, wg mnie.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-10-11, 09:49   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

cruiser to mega slaba waga wiec nie ma co sie dziwic ze jest niepopularna. taki kloc jak Huck nie mialby zadnych szans na pas w innej kategorii. kto sie tam bije o pasy? bez jaj, bezdomny Robinson? anonimowy i przecietny Palacios? a kariere robi zgraja emerytow.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-10-11, 10:08   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Druga sprawa, że co lepsi i ambitniejsi celują w bardziej opłacaną HW.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-10-11, 10:12   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

No i wlasnie dlatego ta waga jest tak slaba. Cruiser to smiech na sali.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Green nokautuje w wadze cruiser Adrian Golec Newsy 2 15-08-11 16:16


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:37.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.