stare 06-10-11, 21:11   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Polskiego boksu diamenty

Polski boks ma się nie najgorzej! Coraz częściej dochodzimy do takiego wniosku, rozpatrując potencjalne możliwości naszych najbardziej utalentowanych pięściarzy. Nie jest ich jednak wielu tak, jak niewielka jest nasza tradycja w profesjonalnym pięściarstwie. Niespełnione, czasem zawiedzione nadzieje z udziałem Andrzeja Gołoty, stanowiące na dzisiaj prawdopodobnie historię sukcesy mistrza WBC, Krzysztofa Włodarczyka czy byłego posiadacza tytułów w dwóch kategoriach wagowych, Tomasza Adamka pobudziły wielu do zainteresowania się tą dyscypliną sportową, nakreślając tendencję w kierunku coraz większej obecności na międzynarodowych arenach nazwisk wschodzących zawodników rodem z Polski. Największa uwaga poświęcona będzie prawdopodobnie trzem bokserom znad Wisły, gdzie każdy z nich ma swój niepowtarzalny styl, wysokie umiejętności i co najważniejsze, motywację do ciężkiej pracy. Brak pychy, mocni rywale oraz setki tysięcy fanów dmuchających na swoich idoli to olbrzymie dla nich wyzwanie i odpowiedzialność na drodze nowej jakości polskiego boksu.

W minioną sobotę, kibice zawodowego boksu w Polsce zostali przeniesieni do krainy czarów, w której wszystko wydało się lekkie, zjawiskowe, przesycone niewidzianym jeszcze chyba nigdy w wykonaniu naszego pięściarza kunsztem, graniczącym z geniuszem. Nikt rozsądny nie zakładał, że były mistrz świata zdemoluje Grzegorza Proksę; podobnie jak żaden z fanów nie przewidział - nie mającego w swojej formie precedensu w naszym kraju zwycięstwa nad pięściarzem, który mimo utraty przed kilkoma miesiącami tytułu WBC, nadal przecież plasował się w ścisłej czołówce wagi średniej, stanowiąc teoretycznie jednego z najbardziej wymagających rywali, jacy zasługiwali na pojedynek o mistrzostwo Europy. Na oczach przekraczającej 2 miliony niemieckiej widowni, bokser z Węgierskiej Górki zdemolował faworyta gospodarzy, bawiąc się przy tym uroczo, wywołując szczery, połączony z niedowierzaniem uśmiech na twarzach wszystkich polskich i nie tylko - kibiców.

Gdzie sięgają możliwości "naszego Roya Jonesa Juniora"? Trudno znaleźć wystarczająco dużo w sobie odwagi, aby zgodnie z własnym przekonaniem odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Tu widzieliśmy skrawek umiejętności Proksy; możemy z pewnością założyć, że obok tej niezwykłej lekkości, finezji i szybkości, Grzegorz potrafi również i mocno uderzyć i pójść na wyniszczające wymiany, co w tym przypadku nie było mu dane, bowiem w żadnym momencie taka potrzeba nie zaistniała. Wystarczyła koncentracja, fragment technicznych umiejętności, by uzyskać status gwiazdy kategorii średniej. Tak lekko zawsze nie będzie, ale nasza, granicząca z pewnością wiara wskazuje, że nie wielu zawodników w tym limicie wagowym będzie w przyszłości w stanie pokonać 24-letniego Polaka, któremu nadal bliżej do diamentu niż brylantu. Czekamy z niecierpliwością na kolejnych, byłych championów w roli rywali Grześka, a niedługo na tych - panujących.

Mateusz Masternak cieszy się wśród polskich kibiców olbrzymim zainteresowaniem. Kategoria junior ciężka jest nam bliska i podopieczny uznanego szkoleniowca, Andrzeja Gmitruka idealnie wpisuje się w tę dywizję. Doświadczenie, jakie udało mu się dotąd zdobyć każe nam wyczekiwać na pierwsze, prawdziwe sukcesy. Kilka ciekawych nazwisk na koncie, pewne zwycięstwa i warsztat, który przecież dopiero się rozwija nie pozostaje niezauważony przez polska widownię, czekającą z utęsknieniem na pierwsze, prawdziwe triumfy Mateusza w kategorii cruiser.

Oczywiście nikt rozsądny nie stawiałby na chwilę obecną 24-letniego Polaka w roli faworyta z czołówką dzisiejszej wagi junior ciężkiej; sam fakt obecności pięściarza na topie rankingów, połączony z kunsztem szkoleniowym Pana Andrzeja nie pozostawia złudzeń co do prawdopodobnych przyszłych sukcesów Masternaka.

Czy jest jeszcze ktoś, kto równolegle z Proksą i Masternakiem ma szanse porwać polską publiczność, a w swoim fachu odnosić duże sukcesy? Niewątpliwie bokserem takim jest 22-letni Artur Szplika. Walczący z odwrotnej pozycji pięściarz nosi w sobie zaczątek znamion przyszłej gwiazdy zawodowego boksu i to niezależnie, czy za kryterium weźmiemy osobowość, czy również i przede wszystkim to, co pokazuje w ringu. Biorąc pod uwagę miejsce, w jakim się znajduje, pokazuje niemało. Podopieczny największego polskiego promotora boksu, Andrzeja Wasilewskiego wyszedł kilka miesięcy temu z więzienia, by za chwilę zdemolować między linami dwóch bardziej doświadczonych rywali i mierzyć już dzisiaj w uznane na całym świecie nazwiska.

Ile czasu zajmie naszej nadziei wagi ciężkiej dochodzenie do cenionych rywali i przechodzenie testów w kierunku największych w tym sporcie sukcesów? Z pewnością krócej, niż któremukolwiek z Polaków wcześniej. Chce tego sam zainteresowany; promotor zapowiada wytyczenie niepokornemu zawodnikowi takiej właśnie drogi. Co prawda Artur tak naprawdę dopiero zaczyna i trudno porównywać jego doświadczenie z obyciem ringowym Proksy czy Masternaka; łatwość, z jaką radzi sobie z dotychczasowymi przeciwnikami jak również niekonwencjonalny styl walki nie pozwala nie wierzyć w jego przyszłe, spektakularne jak na nasze warunki sukcesy.

Rozpatrując pięściarskie możliwości polskich pięściarskich diamentów nie możemy zapomnieć o Andrzeju Wawrzyku, naszym kolejnym młodym reprezentancie wagi ciężkiej. Tu jednak rokowania kibiców są różne i w przypadku Andrzeja, dla dobra całej sprawy i samego zawodnika warto zachować na dzisiaj daleko idącą ostrożność w formułowaniu jakichkolwiek ocen, a tym bardziej porównań.

Czy moglibyśmy jeszcze kogoś wyróżnić, porównując go do "diamentu polskiego boksu"? Status taki, w opinii części kibiców przysługuje z pewnością Pawłowi Kołodziejowi. Wielu nadal wierzy w poważne sukcesy Dawida Kosteckiego, a są i tacy, którzy nie skreślają Rafała Jackiewicza, byłego mistrza Europy oraz pretendenta do mistrzowskiego tytułu. Biorąc jednak po uwagę wiek wspomnianych pięściarzy oraz etap kariery na jakim się znajdują, a wraz z nim nabyte i utrwalone umiejętności, jedynie charakter i wyniesione z ringów doświadczenie może stanowić o sukcesach tych pięściarzy, na które wydaje się najwyższy czas.

Trudno powiedzieć, na co stać Pawła Kołodzieja podobnie jak trudno założyć jakiś szczególny, przyszły progres jego pięściarskich umiejętności. Pięściarz ten, podobnie jak Cygan skończył już 30 lat, stąd w przypadku tych dwóch bokserów, może ich czekać niebawem „wóz albo przewóz”. Konkretna w końcu walka; konkretny, utytułowany w końcu rywal i droga w jedną stronę. Wojownik z kolei stanie już w najbliższą sobotę przed szansą ponownego zaistnienia ścisłej czołówce wagi półśredniej i mimo, że zadanie niezwykle trudne, nie niewykonalne zwłaszcza w przypadku takiego fightera, jakim jest Rafał. Zasadniczo nie zmieni to jednak katalogu naszych diamentów, Proksy, Masternaka i Szpilki, dla których czas na ten moment nie straszny, a którzy mają niezwykłe jak na nasze warunki szanse dojść w przyszłości do poziomu niezbędnego do sięgnięcia tytułu mistrza świata jednej z czterech prestiżowych, pięściarskich federacji zawodowych.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 07:08   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Diamenty, to chyba trochę za dużo powiedziane (chyba, że miałeś na myśli, że trzeba ich oszlifować)
Ale Szpilki na pewno bym do nich nie zaliczył, co pewnie niedługo się okaże.
Jeśli Rafał Jackiewicz wygra w sobotę (co wcale nie jest takie nierealne), to takim diamentem na pewno będzie.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 09:21   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Diament, zanim stanie się brylantem wymaga szlifu..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 09:29   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar KiDDynamite
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 2344
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
Ale Szpilki na pewno bym do nich nie zaliczył, co pewnie niedługo się okaże.

Jeśli Rafał Jackiewicz wygra w sobotę (co wcale nie jest takie nierealne), to takim diamentem na pewno będzie.
A dlaczego Szpilki nie? Dlaczego nie, jak na nasze polskie "bidne" warunki? Szpilka jest niewątpliwie talentem, większym niż nasi pozostali ciężcy, diamentem, który przy odpowiednim rozwoju, ciężkiej pracy i doborze rywali ma szansę zostać tym oszlifowanym, brylantem.

Nie da się uciec od porównań w stosunku do boksującego w tej samej grupie Wawrzyka. Coś na co rzemieślnik pracuje wylewając siódme poty, Szpilce przychodzi naturalnie. Balans, czucie w ringu, koordynacja, timing i niezwykle widowiskowy styl walki, to jak na 22 letniego prospekta, który w 8 walce dostaje (nie ważne jak bardzo past) takie nazwisko jak Beck jest aż nadto żeby nie móc nazwać go prospektem - diamentem (jak na polskie warunki).

Jest jeszcze sporo znaków zapytania, ale ten kredyt na start na pewno nie jest nad wyrost.


Edit:
Co do Jackiewicza to mam pewne obiekcje co do nazywania go "diamentem" - Rafał nim nigdy nie był i nie będzie. To hardworker, który do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Jeśli kapmania "Brook" się nie powiedzie, będzie pewnie kończył.
KiDDynamite jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 09:41   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9876
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Diament to siłą rzeczy prospekt, lub ktoś bliski tego stanu. Jackiewicz juz swój potencjał pokazał i mimo mojej sympatii do jego osoby, pewnego poziomu nie przeskoczy, a ten poziom na pewno nie mieści się w ramach "brylantu" bokserskiego.
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 09:44   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Wiechu Zobacz post
Diament to siłą rzeczy prospekt, lub ktoś bliski tego stanu. Jackiewicz juz swój potencjał pokazał i mimo mojej sympatii do jego osoby, pewnego poziomu nie przeskoczy, a ten poziom na pewno nie mieści się w ramach "brylantu" bokserskiego.
Absolutnie! Rafał zaskoczył wszystkich.. wchodząc na najwyższy z możliwych poziomów dobrego rzemieślnictwa... To bardzo dużo! Podobnie Włodarczyk.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 10:05   #7 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Sep 2002
Skąd: Chełm
Postów: 14261
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie sposób nie wymienić naszych bokserów walczących za wielką wodą, czyli np. Wolaka. Nie jest już coprawda młodzieniaszkiem, ale nie jest powiedziane, że właśnie teraz jest w swoim prime okresie i trzeba bacznie śledzić jego dalszą karierę i niewątpliwy rozwój.
Sykes jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 10:22   #8 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 5026
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ja bym się jeszcze zastanowił nad Łaszczykiem, chłopak ma potencjał. Skoro już mowa o Jackiewiczu to wypadałoby również wspomnieć o Wilczewskim, niby jego wyjazd na wyspy to tylko skok na kase ale kto wie... może dostaniemy szoku xD
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 11:08   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 6917
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jest jeszcze Fonfara i Majewski... wg mnie maja spory potencjal
Literatt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-10-11, 11:10   #10 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Wilczewski ma w mojej opinii nieco mniejsze szanse niż Jackiewicz na przyszłe zwycięstwo.. przy założeniu oczywiście, że obaj mają mniejsze niż większe swoje szanse.. Brock mógł zlekceważyć Rafała.. nie wiemy, jak zachowa się w drugiej części walki.. DeGale z kolei walczy o pas, wraca po porażce i będzie z pewnością przygotowany i skoncentrowany.. Piotr zdobył tytuł, znajdując się w odpowiednim czasie z odpowiednim rywalem i był to prawdopodobnie pierwszy i ostatni suksces w jego karierze.. Zachowując proporcję i pomijając porównywalną klasę sportową najbliższych rywali Polaków, wg mnie Jackiewicz to pół półki wyżej od Wilka...

Co do Kamila.. ja nie mam przekonania, aby już nazywać go diamentem.. tak, jak mogę powiedzieć to o powyższej trójce..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Mayweather i jego przerwa od boksu Adrian Golec Publicystyka 25 01-08-11 14:33
Trening boksu od czego zaczac Gąsior Trening bokserski 0 31-07-11 19:03
Dotkliwa porażka kolejnej nadziei amerykańskiego boksu Adrian Golec Newsy 3 19-06-11 07:32
Wywiad z Mariuszem Kołodziej, promotorem boksu z New Jersey Marcin Zimerman Wywiady 6 25-11-10 10:19
Okiem czytelnika: przyszłość boksu przez pryzmat ewolucji sportów walki. jacazmateraca Publicystyka 0 14-07-10 15:07


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:54.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.