boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 24-07-11, 13:48   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Khan blisko walki z Mayweatherem Jr?

Bardzo jednostronny okazał się pojedynek unifikacyjny w kategorii junior półśredniej. Będący w posiadaniu tytułu WBA, Amir Khan w pełni wykorzystał swoją przewagę w zasięgu rąk oraz szybkości, trzymając z dużym powodzeniem przez większość pojedynku mistrza IBF, Zaba Judah poza swoim dystansem. Przez to, walczący z odwrotnej pozycji Amerykanin nie był w stanie sięgnąć rywala i uderzyć celnie, typowym dla siebie lewym sierpowym. Również próby kontrowania Super Zaba, przy atakach brytyjskiego zawodnika spełzły na niczym; gwałtowne, dynamiczne skracanie dystansu wraz z całymi seriami ciosów prostych Brytyjczyka, z nieosiągalnej pierwotnie dla rąk Judaha odległości sprawiały, że mimo wskazówek z narożnika, Amerykanin nie był w stanie czymkolwiek mądrym odpowiedzieć. Było to podyktowane w głównej mierze stylem walki Khana, który ani razu nie dopuścił rywala w wygodną dla niego bliskość z przeciwnikiem; wykazując wspaniałą pracę nóg, trzymał dystans nieosiągalny dla swojego wczorajszego, doświadczonego oponenta.

To Khan inicjował ataki i należy uznać, że w ten sposób, w jaki próbował dokonać tego leworęczny Judah, pokonać pięściarza z pakistańskimi korzeniami nie sposób. Wydaje się, że może tego dokonać bokser o szybkich nogach, mający we krwi "mądry" pressing, dorównujący mu zasięgiem, który poprzez ciągły atak, zmusi Khana do błędów, a od tych, przyciśnięty Brytyjczyk nie stroni. Takim pięściarzem nigdy nie był, lubujący wykorzystywać swoją odwrotną pozycję przy uderzaniu z kontry Zab Judah.

Czy takim pięściarzem może być Floyd Mayweather Jr? Nie spełnia on powyższej przesłanki, bowiem nie należy do wykazujących dużą inicjatywę w ataku puncherów. Floyd to raczej stojący w miejscu, odchylony, geniusz pojedynczego kontrataku, w dużej części przypadków mający większy zasięg od swoich rywali. Nie zmienia to oczywiście, że to właśnie Mayweather byłby, jako jeden z nielicznych faworytem tego hipotetycznego pojedynku choć nie wydaje się, aby uznawać go tzw. „pewniakiem” w konfrontacji z młodym Brytyjczykiem.

Co ciekawe, zgodnie z oceną bukmacherów, Floyd Mayweather Jr. jest „pewniakiem” przed zaplanowanym pojedynkiem z mistrzem WBC wagi półśredniej, Victorem Ortizem. Nie zmienia również tego fakt, że Money albo bardzo rzadko, albo nigdy nie bił się z większym od siebie, tak silnym i dynamicznym przeciwnikiem, który - jak można wyciągnąć z różnych doświadczeń Mayweathera – ruszy zdeterminowany na lżejszego rywala, chcąc wywrzeć na nim presję zbliżoną do tej, z jaką nie tak daleki od sukcesu był - mający również przewagę fizyczną nad Floydem, Oscar De La Hoya.

Już od jakiegoś czasu mówi się o możliwym pojedynku w przyszłym roku Mayweathera Jr z Khanem. Do walki tej mogłoby dojść w Wielkiej Brytanii, jednak długa do tego droga. Nazywany kiedyś Pretty Boy’em, dzisiaj już rzadziej z racji coraz większego podobieństwa z twarzy do swojego rodziciela, Money musi zwyciężyć, najlepiej zdeklasować dużo mniej doświadczonego Ortiza, co - wbrew typowaniom bukmacherskim, nie wydaje się z dzisiejszego punktu widzenia aż takie oczywiste. Nie można zlekceważyć przerwy, jaką zrobił sobie od boksu blisko 35-letni już Mayweather i która może w sposób niekorzystny, wcześniej czy później w trakcie walki z Ortizem dać o sobie znać.

Po ewentualnym i najlepiej pewnym zwycięstwie Mayweathera nad nowo koronowanym championem WBC wagi półśredniej, opinia publiczna upomni się o konfrontację genialnego Amerykanina z nie mniej utalentowanym Manny’m Pacquiao. Ostatnimi czasy dało się słyszeć, że Money chce wrócić na ring na dłużej i stoczyć jeszcze kilka co najmniej walk. Z drugiej strony, nie wliczając zawodników z wyższych dywizji i mając tu na myśli na przykład Sergio Martineza, Floyd nie ma za bardzo w czym przebierać. Wydaje się, że poza Pacquiao to właśnie Khan będzie wymieniany jako drugi w kolejce do Mayweathera. Nie wykluczone jednak, że zanim niepokonany Amerykanin porwie się na Pacmana czy też na walkę na Wyspach, w miejsce przeciwnika po pokonanym Ortizie wskoczy Timothy Bardley, który za sobą ma już jeden, udany test w wadze półśredniej. Pogromca Devona Alexandra nie pali się do spróbowania swych sił z Khanem; nie wykluczone, że skusi się dużo większą wypłatą w ewentualnej konfrontacji właśnie z jednym z najlepszych pięściarzy P4P, wracającym do wielkiego boksu Mayweatherem. Sytuacja taka może zaistnieć, kiedy po ewentualnej, trudnej przeprawie z Ortizem Money uzna, że nie jest do końca "rozboksowany" i potrzebuje przed Pacquiao bądź Khanem walki nieco łatwiejszej, a takie wydaje się starcie na terenie Stanów Zjednoczonych z mierzącym niespełna 168 centymetrów wzrostu Bradleyem.

W tym samym czasie Khan postawi na rozwój, szlifując swoje rzemiosło w konfrontacjach z Erikiem Moralesem, czy to z Robertem Guerrero czy też – w przypadku najbliższego zwycięstwa Marcosa Rene Maidany – w pojedynku rewanżowym z silnym Argentyńczykiem. Być może Bradley zdecyduje się jednak na unifikację w kategorii junior półśredniej; pięściarz ten może mieć kompleksy bardzo aktywnego Khana i obawy, że nie sprosta mającemu nieporównywalnie większy zasięg, co najmniej tak samo szybkiemu przeciwnikowi. Floyd mimo, że wydaje się zawodnikiem jeszcze trudniejszym, możliwość ewentualnego zwycięstwo Bradeya nad tak wielkim nazwiskiem wraz z nieporównywalnie większą kasą może sprawić, że Dessert Storm nie będzie – jak w przypadku walki z Khanem – skłonny do kalkulacji.

Reasumując, sytuacja wygląda w sposób następujący. Floyd Mayweather walczy we wrześniu z Victorem Ortizem. Tylko przekonujące zwycięstwo mistrza pięciu kategorii wagowych wyzwoli w nim motywację i przekonanie co do próby pobicia Manny’ego Pacquiao. Również tylko wyraźna wygrana nad championem WBC wagi półśredniej sprawi, że media i kibice nie odpuszczą Amerykaninowi kolejnych zagrywek oddalających walkę z Pacmanem. W takim przypadku, te same media i ci sami kibice będą dopominali się walki Khana z Bradleyem i trudno sobie wyobrazić, aby wolny już od problemów z kontraktem z obecnym promotorem Dessert Storm miał wymyślać jakieś przekonujące wytłumaczenie na "nie" kolejnej unifikacji w dywizji junior półśredniej.

W przypadku, w którym po ewentualnej wymęczonej wygranej Floyda nad leworęcznym Ortizem, niepokonany Amerykanin nie odda pokładanych w nim nadziei na sprostanie w ringu Filipińczykowi, fani zawodowego boksu jak i piszący o nim opiniotwórcy nie będą mieli nic przeciwko, aby wracający po dłuższej przerwie Mayweather stoczył jeszcze jedną walkę, wybierając na rywala wspomnianego wcześniej Bradleya. Kto inny byłby sensownym w tym przypadku przeciwnikiem Money’a?

Ortiz – Pacquiao - Khan, albo Ortiz – Bradley - Pacquiao - Khan – tak może wyglądać w kolejności lista życzeń Floyda Mayweathera Jr. Ta druga - zakładając, że Ortiz stanie po części na wysokości zadania i da Floydowi niezłą, acz przegraną w konsekwencji na punkty walkę. Trudno powiedzieć, czy te największe nazwiska wagi junior średniej i następnej skrzyżują ze sobą rękawice, bowiem to, co często wydaje się oczywiste z punktu widzenia kibica, nie takie jest w ocenie sztabów dbających o interesy pięściarzy, interesy rozumiane w szerokim tego słowa znaczeniu.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 24-07-11, 20:06   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar gigastolec
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 116
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

po co khanowi walka z majweterem. Ortiz go rozwali i już nie będzie taki piękny i niepokonany. Niech zawalczy z pacmanem.
gigastolec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 24-07-11, 22:38   #3 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 1026
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mayweathera nie pokona ani Ortiz ani Khan obydwoje nie maja szans, jesli juz to Pacman
effukt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 07:28   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co wy tak wszyscy za tym Mayweatherem?
To świetny pięściarz, ale nie tak świetny, jak wykreowały go amerykańskie media.
Na wszelki wypadek jeszcze bym nie "spekulował", kto z kim i kiedy, bo nie jest wcale pewne, czy Piękniś poradzi sobie z Ortizem.

Ja bym się wcale nie zdziwił, jakby Victor spuścił Floydowi równy wpierdol.

Poza tym, w mojej opinii, i Khan i Pacquiao roznieśliby Mayweathera.

A kto wie, czy i Maidana by go nie pokonał...

Taka jest moja opinia.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 07:41   #5 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 1026
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
Co wy tak wszyscy za tym Mayweatherem?
To świetny pięściarz, ale nie tak świetny, jak wykreowały go amerykańskie media.
Na wszelki wypadek jeszcze bym nie "spekulował", kto z kim i kiedy, bo nie jest wcale pewne, czy Piękniś poradzi sobie z Ortizem.

Ja bym się wcale nie zdziwił, jakby Victor spuścił Floydowi równy wpierdol.

Poza tym, w mojej opinii, i Khan i Pacquiao roznieśliby Mayweathera.

A kto wie, czy i Maidana by go nie pokonał...

Taka jest moja opinia.
Moja jest troche inna..;D Spojrz Pretty z kim nie walczyl narzucal swoj styl walki
nie czysty, nie zawsze efektowny ale skuteczny. Nie wiem ale ten typ ma w sobie
cos, ze zastanawiam sie czy on wogole moze przegrac. Chyba najwieksza okazje to
mial Mosley jak malo Mayweather nie upadl ale burze przetrzymal.

Maidana - lubie go ale ta walka by wygladala podobnie jak May z Marquezem..

Khan - szybki ale Mayweather cos by wymyslil walczyl by z defa i celnie trafial sam nie dajac siebie trafiac.

Pacman - tu chyba jedyna szansa, wg mnie dwoch najlepszych boxerow obecnie
(z tych mniejszych wag.) wtedy spotkaly by sie dwa style zdecydowany atak
i szybkosc ze skutecznoscia i "tym czyms" Mayweathera. =D

no nic czas pokaze. ale z tych co wymieniles to widze jedynie Mannego jako rownego przeciwnika.
effukt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 07:43   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
Co wy tak wszyscy za tym Mayweatherem?
To świetny pięściarz, ale nie tak świetny, jak wykreowały go amerykańskie media.
Na wszelki wypadek jeszcze bym nie "spekulował", kto z kim i kiedy, bo nie jest wcale pewne, czy Piękniś poradzi sobie z Ortizem.

Ja bym się wcale nie zdziwił, jakby Victor spuścił Floydowi równy wpierdol.

Poza tym, w mojej opinii, i Khan i Pacquiao roznieśliby Mayweathera.

A kto wie, czy i Maidana by go nie pokonał...

Taka jest moja opinia.
Z szarżującym Victorem sobie pewnie poradzi, ale Khan doskakujący jak rakieta z tymi długimi łapami i 5-6 ciosami w serii, w moich oczach byłby nieznacznym faworytem.. Tylko nie mów tego nikomu głośno...

Leworęczny Pacman z Floydem pewnie nie poszedłby - jak za dawnych czasów - na żywioł; facet potrafi dużo więcej niż wielu nadal to się wydaje, szufladkując Filipińczyka i twierdząc, że styl ofensywny jest wodą na młyn dla Money'a... to lekko upraszcza dyskusję..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 08:22   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 3753
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A wg mnie to w tej chwili Ortiz da trudniejszą walkę Moneyowi, niźli miałby to zrobić Khan. Bo mi się albo zdaje, albo od walki z Maidaną Khan walczy słabiej, chyba że to styl przeciwników stawia go w takim świetle.
Z!D0 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 08:58   #8 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 1026
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Z!D0 Zobacz post
A wg mnie to w tej chwili Ortiz da trudniejszą walkę Moneyowi, niźli miałby to zrobić Khan. Bo mi się albo zdaje, albo od walki z Maidaną Khan walczy słabiej, chyba że to styl przeciwników stawia go w takim świetle.
to chyba trudniejsi przeciwnicy trudniejsi, Maidana gonil wynik do tego malo nie bylo KO chyba w 10 rundzie, McCloskey jakas fajna garde mial i uniki takze tez nie wchodzil jak w maslo Khan i Zabowi tez trzeba oddac (mimo ze chyba ani razu nie trafil khana w leb) ze uniki mial dobre
effukt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 09:42   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał effukt Zobacz post
Zabowi tez trzeba oddac (mimo ze chyba ani razu nie trafil khana w leb) ze uniki mial dobre
Uniki miał dobre? Nie rozśmieszaj mnie.
To tylko panowie KK, nie wiem, jakim cudem, widzieli, że Zab dobrze się bronił (a Ty się pewnie sugerujesz ich słowami).

Śmiać mi się chciało (chyba pod koniec 4 rundy), kiedy Judah parę razy nabrał równo po pysku, a Kostyra z Kulejem mówili, jak to fajnie się broni, i że to zasługa trenera.
Kiedy w powtórce pokazali całą akcję, obaj "eksperci" zrozumieli, jaką gafę strzelili i powiedzieli, że dobrze się broni, ale jednak trochę tych ciosów dochodzi.

Prawda jest taka, że to była gówno nie obrona. Dobrze, to się Paul MacCloskey bronił. Judah, podejrzewam, w ciągu dwóch maksymalnie rund, witałby się z deskami.
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 25-07-11, 09:48   #10 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 1026
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
Uniki miał dobre? Nie rozśmieszaj mnie.
To tylko panowie KK, nie wiem, jakim cudem, widzieli, że Zab dobrze się bronił (a Ty się pewnie sugerujesz ich słowami).

Śmiać mi się chciało (chyba pod koniec 4 rundy), kiedy Judah parę razy nabrał równo po pysku, a Kostyra z Kulejem mówili, jak to fajnie się broni, i że to zasługa trenera.
Kiedy w powtórce pokazali całą akcję, obaj "eksperci" zrozumieli, jaką gafę strzelili i powiedzieli, że dobrze się broni, ale jednak trochę tych ciosów dochodzi.

Prawda jest taka, że to była gówno nie obrona. Dobrze, to się Paul MacCloskey bronił. Judah, podejrzewam, w ciągu dwóch maksymalnie rund, witałby się z deskami.
/nie wiem co tam k2 mowili ale wiem co widzialem, nie darze go jakims uwielbieniem
dlatego jestem obiektywny.
effukt jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Khan o chwałę, Judah o sławę Adrian Golec Publicystyka 4 24-07-11 03:55
Roach: Jeszcze cztery walki i Khan może walczyć z Floydem Adrian Golec Newsy 2 10-12-10 19:44
Khan: Byłbym w stanie wygrać z Mayweat Adrian Golec Newsy 0 07-10-10 08:09
Khan do Bradleya, Bradley do Khan Adrian Golec Newsy 2 30-07-10 21:56
Khan gotowy na wszystkich - twierdzi Roach Marcin Zimerman Newsy 2 07-06-10 19:20


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:00.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.