stare 06-07-11, 18:08   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Kliczko..; Haye..; Adamek..

Kliczko vs. Haye.. Kto wypadł lepiej…?

Spory, dotyczące możliwości pięściarskich określonych zawodników, czy też poziomu ich występów każdy z nas interpretuje zgodnie z przyjętymi przez siebie oczekiwaniami w stosunku do danego boksera. Jest to kluczowe z punktu widzenia merytorycznej poprawności dyskusji, a tych, na naszych – traktujących o zawodowym boksie portalach - forach, w różnym kształcie i różnej jakości nie brakuje. W jaki inny sposób, niż przez pryzmat swoich oczekiwań, ocenić to, co dany pięściarz zaprezentował w ringu? Nie ma innego sposobu i im szybciej sobie to uzmysłowimy, tym łatwiej i mądrzej będzie nam polemizować na temat naszej ulubionej dyscypliny sportowej. Nie trzeba być dyplomowanym trenerem Neurolingwistycznego Programowania aby wiedzieć, że to – co jest ważne DLA MNIE, nie musi być ważne DLA CIEBIE. I analogicznie.

Pomysł, aby przypomnieć tę prastarą zasadę, definiującą nasze relacje z innymi i nie koniecznie jedynie w zakresie boksu wziął się stąd, że nie da się uciec od pojawiających się, najróżniejszych ocen występu bohaterów sobotniego wieczora z Hamburga, gdzie doszło do ciekawej konfrontacji na szczycie wagi ciężkiej. Naprzeciw siebie stanęli posiadacz dwóch prestiżowych mistrzowskich tytułów – WBO i IBF, Władimir Kliczko oraz mistrz WBA, David Haye. Kto zatem z tej dwójki wypadł lepiej…? Nie pytam kto wygrał, lecz kto zaprezentował się lepiej w stosunku do oczekiwań…? Każdy powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie SAM, bowiem każdy z nas, na dużo wcześniej przed pojedynkiem stworzył sobie jego obraz.

Mogę oczywiście mówić jedynie za siebie i według mojej opinii, "moralnym zwycięzcą" tej walki jest brytyjski, były absolutny champion wagi cruiser, David Haye. Po pierwsze i co istotne z punktu widzenia dotychczasowych dokonań Kliczki, Anglik nie dał się znokautować. Po drugie, ani razu nie stracił kontroli nad walką choć samemu będąc przez większą część czasu na wstecznym, chronił się przed nacierającym ukraińskim championem. Po trzecie, ani razu nie był zamroczony podczas, gdy raz mocno wstrząsnął, broniącym się za chwilę klinczem Wową. Po czwarte w końcu, w żadnej rundzie nie dał się zdeklasować, urywając wielkiemu faworytowi gdzieś w okolicach czterech odsłon.

Dużo krytyczniej oceniam Władimira Kliczkę, który mimo zwycięstwa, ani nie znokautował, ani nie zdeklasował zdecydowanie mniejszego rywala, trafiając najczęściej jedynie lewym prostym. Jest to moja prywatna ocena i nie jest moim zamiarem przekonywania kogokolwiek do mojego punktu widzenia, bowiem moje spojrzenie to - jak widzę to JA, nikt inny.


Adamek vs Kliczko przez pryzmat Haye vs. Kliczko.

Nie sposób uciec również od tej dyskusji mimo, że wbrew obiegowej opinii, różnice w boksie Władimira i Vitalija Kliczki nie odbiegają daleko od różnic pięściarskiej sztuki byłych już mistrzów wagi junior ciężkiej, co należy przez to rozumieć – nie wiele mają ze sobą wspólnego. W trakcie oglądania Haye – Kliczko, oczami wyobraźni postawiłem na miejscu Wowy, byłego rywala Tomasza Adamka, równie pokaźnego wzrostem Michaela Granta. Obraz, jaki mi się nasunął to absolutna dominacja Brytyjczyka, uwieńczona spektakularnym nokautem gdzieś w drugiej połowie walki. Równolegle, nadal fantazjując, w miejsce walczącego na niemieckim ringu Haye postawiłem naszego Górala i obraz był zbliżony do tego pierwszego.

Adamek nie ma w mojej ocenie nawet w połowie porównywalnego refleksu, balansu, a tym samym umiejętności obrony, jaką zaprezentował w sobotę David Haye. Doceniając klasę Polaka należy również uznać, że siła jego pojedynczego ciosu różni się tak, jakby różniło ich kilka limitów wagowych. Skąd zatem pomysł, aby przez pryzmat minionej unifikacji w wadze ciężkiej wyciągać wnioski, że Góral ma większe niż wcześniej zakładano szanse na detronizację starszego brata?

Wydaje się również, że szybkość zadawania ciosów stanowi często przedmiot zbyt dużej gloryfikacji możliwości Tomka, który rzadko, poza oczywistymi przypadkami, miał dużą przewagę w tym względzie nad swoimi rywalami. Z tego co pamiętam, nie zaobserwowałem przygniatającej różnicy szybkości pięściarza z Gilowic na tle takich zawodników jak Briggs, Cunningham czy Estrada. Powiem więcej; w żadnym z tych przypadków Tomek nie zdominował szybkościowo przeciwnika i należy pamiętać, że były to bardzo wyrównane pojedynki. Poziom kilku ostatnich przeciwników w nowej dla Górala dywizji mógł zatuszować, tak defensywne niedoskonałości, jak również realną ocenę szybkości Tomka.

Z drugiej jednak strony możemy uznać, że Vitalij nie jest tak szybki jak jego młodszy brat i częściej da się trafiać tylko co z tego, skoro również zadaje od młodszego brata zdecydowanie więcej ciosów, a fakt, że „lubi przyjąć" niczego tu nie zmienia. Wynika to bardziej z jego „pięściarskiej osobowości". Nie on jeden przyjmuje, by za chwilę zdeklasować rywala; nie jego jednego może to nawet motywować, pobudzać do większej ringowej agresji.

Stwierdzenie, że względnie wyrównany pojedynek, bliskiego ideałowi w obronie Haye z Władimirem Kliczko, może stanowić o tym, że we wrześniu Polak wypadnie na tle Vitalija podobnie, czy nawet okaże się zwycięzcą jest według mojej opinii niedopuszczalne. Podobnie, jak niedopuszczalnym w ocenie szans Górala jest zapominanie, jak często miewa on problemy w obronie przed ciosami swoich - tych nieco lepszych - rywali. Niewątpliwie, pod skrzydłami nowych szkoleniowców i z nowymi metodami treningowymi, Tomek znacznie poprawił swoją defensywę; nie zmienia to jednak globalnego spojrzenia na całokształt jego bokserskich możliwości.

Jedynie, co w mojej opinii może być nieco optymistyczne w ocenie szans Adamka to kompletnie niewiadoma dyspozycja 40-letniego Vitalija Kiczki. Ostatnio, na dystansie 12 rund widzieliśmy go w październiku 2010 roku i biorąc pod uwagę zaawansowany wiek Ukraińca nie sposób zagwarantować, że po blisko roku będzie on tym samym pięściarzem tym bardziej, że wówczas - z Shannonem Briggsem - nie było to szaleństwo przez pełne 12 rund. Trudno jednak z drugiej strony zakładać, że ten zaprawiony w bojach pięściarz dozna jakiegoś poważnego regresu formy, a przecież tak pod względem psychiki, serca do walki i innych, przypisywanych Góralowi atutów, w żadnym z nich Polak faworyzowany być nie może.

Dobra postawa Haye z Kliczką rozbudziła apetyty na podobną w wykonaniu Tomka. Wracając jednak na chwilę, poziom pięściarskich możliwości – tak co do zasady – obu braci, mimo innego stylu jest prawdopodobnie na bardzo zbliżonym poziomie. Jak zatem ma się poziom umiejętności Górala w stosunku do tego, co pokazał ostatnio wspaniale dysponowany Haye? Nie jestem optymistą i może jedynie cieszyć, że tak, jak w przypadku Kliczko vs. Sosnowski, również między Adamkiem i Vitalijem nie ma szczególnie „złej krwi”...

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 06-07-11, 19:34   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2281
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jak dla mnie Adamek da porównywalnie jeśli chodzi o widowisko lub lepsze niż Haye z Władem. Jakoś nie wyobrażam sobie by Adamek uciekał przed Vitkiem i nie zadawał ciosów coś w stylu Johnsona. Będzie je zadawał i napewno duza cześc dojdzie celu. Zreszta podobna sytuacja na odwrót.

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Kliczko vs. Haye.. Kto wypadł lepiej…?


Z tego co pamiętam, nie zaobserwowałem przygniatającej różnicy szybkości pięściarza z Gilowic na tle takich pzawidników jak Briggs, Cunningham czy Estrada.
Adamek w półciężkiej przecież nie wyrózniał się szybkością . Dopiero po przejściu wyzej mówiono, że będzie miał przewagę nad zawodnikami z CW dlatego bo wywodzi sie z LHW. Akurat w kluczowych momentach walki z Cunnem było widać przewagę szybkości Adamek(nokdauny) gdzie wyprzedzał Cunna i to wystarczyło na bezdyskusyjną wygraną.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 09:17   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jeśli dojdzie do pojedynku Adamka z Haye'm, to zobaczysz Adrian, jakie głupoty wypisałeś.
Dlaczego Adamek pokona Haye?
Bo jest wojownikiem, a nie krzykaczem.
Co do siły ciosu Davida - gdzie była w minioną sobotę, bo jakoś mi umknęła?
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 10:54   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar KiDDynamite
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 2331
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Obejrzyjcie panowie na chłodno walkę z komentarzem HBO (załączam poniżej linki, które michal3f postnął w strefie ściągania walk - polecam, świetna jakość). Haye wygrał 2 rundy i jedną zremisował (9-9 kiedy Kliczko zabrano punkt). Władymir boksował po swojemu, według swojej zasady safety-first i to każdy przed walką wiedział. Haye, owszem dał niezłą walkę, zaskoczył w obronie, nieźle balansował, zneutralizował prawą rękę i frustrował Władymira omijając jab, będąc jak się okazało bardzo niewygodnym do boksowania dla schematycznego Włada. Ani razu jednak nie zaryzykował, nie wyszedł poza ramy postawy, którą prezentowali dotychczasowi pretendenci, którzy jako cel stawiali sobie głównie przetrwanie. Co jakiś czas wystrzeliwał pojedynczymi overhandami, które wraz z upływem rund Kliczko coraz pewniej blokował podniesioną lewą, schodząc z linii ciosu, żadnych kombinacji (może poza wyśmiewaną przez Merchanta kombinacją "overhand right-upadek na kolana", brak ciosów na korpus czy też lewego prostego. Czy to na tyle dużo żeby ogłosić go moralnym zwycięzcą, szczególnie biorąc pod uwagę fakt co wygadywał przed walką? To jakie wzbudził nadzieje w niedzielnych kibicach, którzy od dobrych kilku lat rzeczywiście uwierzyli, że to może być TEN, który skończy hegemonię Władymira? Ba.. oni nawet stawiali pieniądze.

Nie robiłbym z Haye jakiegoś bohatera, tylko dlatego że przetrwał dystans z Władymirem, ulokował 4-5 czystych prawych i pokazał niezłą obronę, a już na pewno jestem daleki od ogłoszenia go moralnym zwycięzcą.


Link 1 - http://www.megaupload.com/?d=ABHEGJ66
Link 2 - http://www.megaupload.com/?d=5CNNA4EA
Link 3 - http://www.megaupload.com/?d=AQGP1IKU
Link 4 - http://www.megaupload.com/?d=0751L1N2
Link 5 - http://www.megaupload.com/?d=FD59K0OP
KiDDynamite jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 11:21   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9875
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Ja bym tutaj Adrian zdecydowanie rozróżnił pojęcia "Kto wypadł lepiej niż się spodziewałem" i "Moralny zwycięzca" Dla mnie też Haye wypadł lepiej niż Myślałem. Władek, stawiałem, że łątwo Brytyjczyka znokautuje, ale z drugiej strony jako świadomy kibic nie mogę powiedzieć, że sie na nim rozczarowałem po prostu Haye pokazał świętną obronę. Obronę której się nie spodziewałem i to determinowało przebieg walki ze strony Władka. Z reguły jest tak, że jak jeden zawodnik zaskakuje inplus to automatycznie drugi in minus. Bo większa skuteczność tego pierwszego wpływa na mniejszą skuteczność tego drugiego.

Jednak tak czy siak to jest dla mnie ze strony Haye za mało, żeby go ogłosić Moralnym zwycięzcą. Moralnym zwycięzcą to mógłbyć Gevor ze Sturmem, czy nie wiem Campillo z Shumenovem, ktoś kto po dobrej walce został przekręcony. Może z innej beczki Gołota z Bowem, Taylor z Chavezem? Morales od Maidany (tutaj wałka nie było jakby co) chociaż też musiałbym się zastanawiać. MSamo pojęcie Moralny Zwycięzca mi tu nie do końca pasuje, a już w przypadku Haye'a który opowiadał dwa lata jak to urwie głowę Kliczce....

To co piszesz o Grant vs Haye i Adamek vs Wład to są dla mnie od dawna oczywistości. Ale tu chodzi o Style a nie porównywanie wartości zawodników. Haye pewnie szybko znokautowałby Granta, co nie znaczy, że jest lepszy od Adamka, Adamek znokautował Medaliona w kilka rund, Boytsov walczył z nim cały dystans, nie znaczy, że Adamek bije mocniej od Boytsova.
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 16:08   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Używając określenia "Moralny zwycięzca" miałem pełną swiadomość, że coś takiego nie istnieje - nie jest zdefiniowane, stąd każdy z nas może interpretować to na swój sposób. Tak wygląda moja interpretacja; poznałem również interpretację Wiecha Super.

Co do punktacji Haye vs. Kliczko.. Spotkałem się co najmniej z kilkoma punktacjami osób - wg mojej opinii wiedzących o tym sporcie tyle co ja bądź więcej, które podzielały moje spojrzenie, a zatem nie jestem w tym odosobniony a punktacja Pana Merchanta średnio mnie interesuje pamiętając, jaki ma stosunek do Brytyjczyka..

Warto zaznaczyć, że w każdej z wygranych przez Władka rund - poza dwoma gwoli ścisłości - w żadnej wygrana nie była wyraźna, a były momenty, kiedy Haye ośmieszał "koordynację" Kliczki choć zgodzę się z Kiddinamite, że brytol mógł zaryzykować więcej..

Wiechu, wg mnie Haye jest dużo lepszym pięściarzem od Tomka, choć w rzeczywistości można byłoby to stwierdzić jedynie po ich walce. Tak myślałem wcześniej; ostatnio się jedynie w tej opinii utwierdziłem.
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 16:14   #7 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rollins Zobacz post
Co do siły ciosu Davida - gdzie była w minioną sobotę, bo jakoś mi umknęła?
Zawsze wydawało mi się, że to Kliczko bije mocniej...
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 16:53   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar mehehe
 
Zarejestrowany: Jul 2009
Skąd: Warsaw
Postów: 174
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Najlepiej będzie zrobić jakieś głębsze porównanie po walce wrześniowej.

Ja też jestem zadowolony z postawy mojego "idola". Nawet w połowie walki wyczułem jakąś szansę na zwycięstwo, ale tylko chwilowo

Powiedzcie, czytam te wszystkie newsy, czemu on się uparł tak na ten rewanż? Jest przecież kilku zawodników, których pokonanie poprawiłoby mu notowania na wyspach.

Czas leczy rany, palce też
mehehe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 19:46   #9 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 6702
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Adrian Golec Zobacz post
Wydaje się również, że szybkość zadawania ciosów stanowi często przedmiot zbyt dużej gloryfikacji możliwości Tomka, który rzadko, poza oczywistymi przypadkami, miał dużą przewagę w tym względzie nad swoimi rywalami. Z tego co pamiętam, nie zaobserwowałem przygniatającej różnicy szybkości pięściarza z Gilowic na tle takich zawodników jak Briggs, Cunningham czy Estrada. Powiem więcej; w żadnym z tych przypadków Tomek nie zdominował szybkościowo przeciwnika i należy pamiętać, że były to bardzo wyrównane pojedynki. Poziom kilku ostatnich przeciwników w nowej dla Górala dywizji mógł zatuszować, tak defensywne niedoskonałości, jak również realną ocenę szybkości Tomka.
Kurcze Adrian. Przecież to co piszesz, to jest normalnie manipulacja... Co ma szybkość Adamka w ciężkiej do walk z Cunninghamem czy Briggsem. Z Briggsem Adamek miał przewagę szybkości jak już coś, a Cunn na początku wydawał się minimalnie szybszy od Adamka, co nie zmienia faktu, że Adamek jest bardzo szybki w ciężkiej. Ten Estrada na którego się powołałeś to jeden z najszybszych bokserów w tej wadze, taki ciężki nietypowy z jakim Haye nie mierzył się przed Władem. Z tak szybkim bokserem jak Cunningham Haye również w wadze cruiser nie walczył.

Piszesz, że Adamek coś tam tuszuje w ciężkiej. Taki Haye przed Władem również nie zadziwiał w wadze ciężkiej. "Bił się" słabo z gównianym Wałujewem, pobił starego Ruiza i złotego medalistę z Sydney, super Audley'a Harrisona. Haye nic w tych walkach wielkiego nie pokazał, nic co wskazywałoby na taki przebieg walki jaki widzieliśmy w sobotę.

Równie dobrze taki przebieg walki może świadczyć o tym, że Wład jest przereklamowany. Tak jak pisałem wcześniej. Wład nie jest wcale dobry technicznie, w półdystansie ten facet nie ma czego szukać, kiedy rywal atakuje, ten się chowa, nie umie skontrować. Teraz wychodzi na to, że lepiej w walce na dystans z Haye'm zaprezentował się Wałujew.

Nie wiem co tam Adamek tuszuje. Może jest wolniejszy od Haye'a, nie ma tej dynamiki, ale mimo wszystko ten facet więcej umie w ringu. Umie walczyć w półdystansie, umie zaryzykować. W walce z Witalijem będzie szybszy. Może się okazać, że Adamek w walce z Witalijem będzie prezentował się fizycznie i technicznie dużo lepiej niż np. w pojedynku z Grantem, ponieważ do walki z Witem Adamek przejdzie 11-tygodniowy obóz treningowy, a nie jak w poprzednich walkach 8-tygodniowy, nierygorystyczny.


Adamek może nie zdominował Cunna, Estrady, Briggsa itd., ale Haye nie jest lepszy. On z wolniejszymi Fragomenim, Mormeckiem, Barrettem, Wałujewem również nie błyszczał. Piszesz, że Haye zdominowałby Granta i go znokautował. Pewnie tak, ale co z tego. Haye jest silniejszy fizycznie od Adamka, więc pewnie tak by to wyglądało (chociaż prime Grant, pewnie nokautowałby Adamka i Haye'a). Za to można przypuszczać, że taki Grant znokautowałby szybciej takiego Ruiza, który pewnie nadziałby się na kontrę z prawej już na początku walki. Albo takiego Harrisona. To nic nie znaczy...
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-07-11, 19:56   #10 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Frazier Przyjacielu.. być może nie oddałem w pełni moich przemyśleń.. (ja napisałem to w 40 min.).. gwoli wyjaśnienia, Tomek jest szybki w ciężkiej , ale nie tak, jak mu się to przypisuje.. Nie jest szybszy ani od Powietkina, ani od Solisa - choć Kubańczyk to temat na inną dyskusję, nie mówiąc już o Eddim.. ani od kilku jeszcze innych.. podczas, gdy wszędzie czytam o jakiejś nieziemskiej szybkości Adamka.. a Estrada owszem, jest szybki ale bez przesady.. (mówię jedynie o szybkości zadawania ciosów)

Mówiąc o tuszowaniu myślałem o odbiorze przez wielu szybkości Tomka na tle wolnych rywali, jakoby owa szybkość była jakaś wyjątkowa.. Ja nie uważam, że jest wyjątkowa.. typowa, jak na dobrze wyszkolonego "lekkiego" ciężkiego..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Kliczko zwycięski, Haye zachowuje twarz Wiechu Publicystyka 52 04-07-11 22:46
Kliczko - Haye ciąg dalszy. Adrian Golec Newsy 6 18-11-10 19:18
Adamek zbawienny dla kariery Haye! Adrian Golec Publicystyka 22 15-09-10 15:33
Kliczko: Haye ucieka jak mały piesek. Stewart: Adamek najciekwaszą opcją. Adrian Golec Newsy 7 13-09-10 14:34
Duva: Adamek z Kliczko, Haye w 2011 roku. Adrian Golec Newsy 3 24-08-10 08:35


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.