boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 08-09-10, 18:35   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Adamek zbawienny dla kariery Haye!

13 listopada, M.E.N Arena w Manchesterze ugości dwóch brytyjskich zawodników wagi ciężkiej, championa federacji WBA Davida Haye, oraz niespełnionego w profesjonalnej karierze, złotego medalisty z Sydney, Audleya Harrisona.
Faworyt tego pojedynku jest tylko jeden. To były mistrz kategorii junior ciężkiej, błyskotliwy pięściarsko i posiadający piekielnie mocne uderzenie, David Haye. 29-letni Brytyjczyk jest przekonany o swojej wyższości nad rywalem twierdząc, że ten zostanie tego wieczora znokautowany.

- Moim zdaniem Audley nie zasłużył na taką szansę, ale ludzie chcą zobaczyć go na deskach więc dojdzie do tego pojedynku. Będzie przypominało to publiczną egzekucję, w czasie której ostatecznie zniszczę Harrisona – mówił pewny siebie Haye.

Ton wypowiedzi Hayemakera świadczy, iż pięściarze nie specjalnie przepadają za sobą, a przecież jeszcze nie tak dawno byli dobrymi znajomymi, wielokrotnie pomagając sobie w sparingach. Dla 39-letniego Harrisona będzie to, w jego trwającej od 9 lat zawodowej karierze dopiero pierwsza szansa sięgnięcia po światowy tytuł mistrza świata.

- Haye i cały świat będą w szoku 13 listopada. Już wcześniej, na antenie telewizji SKY mówiłem, że to przeznaczenie sprawi że ja i Haye znajdziemy się w jednym ringu. Haye i inni mnie wyśmiali, obiecałem jednak, że zostanę mistrzem świata i teraz to przeznaczenie się wypełnia. Skreślajcie mnie, ale nie mogę doczekać się dnia, kiedy go zniszczę – mówił podczas oficjalnej konferencji Audley Harrison.

Za każdą, postawioną na Haye złotówkę można zarobić jedynie 10 groszy; na Harrisona - 6,50 zł. Wydaje się, że kurs bukmacherski, odzwierciedlający szanse obu pięściarzy, odpowiada również ich możliwościom. Kibice na całym świecie nie są jednak szczęśliwi z takiego obrotu sprawy uważając Harrisona za pięściarza, który nie będzie w stanie ani realnie zagrozić, ani w najmniejszym stopniu sprawdzić w ringu pyskatego, przekonanego o swojej wyjątkowości Anglika, w stosunku do którego zdania fanów są mocno podzielone i który stanowi wdzięczny temat każdego boksersiego forum.

Przypomnę pokrótce, że Hayemaker, prestiżowy tytuł WBA zdobył wygrywając na punkty z Nikołajem Wałujewem. Zwycięstwo to jednak nie było w opinii wielu wystarczająco przekonujące tym bardziej, że wokół tej walki nie zabrakło polityki, która często przysłania w zawodowym boksie jego wymiar sportowy. Warto przypomnieć, że ówczesny mistrz świata WBA, Nikołaj Wałujew był drugim przeciwnikiem Brytyjczyka po tym, jak ten zdecydował się na stałe zagościć w kategtorii ciężkiej. Kibice uznali, że w owym zwycięstwie nie było nic nadzwyczajnego; nic, co mogłoby świadczyć o sile Dawida w wadze ciężkiej. Nie tak dawno temu przecież, oszukany końcowym werdyktem stary Evander Holyfield uzyskał większą przewagę nad Bestią ze wschodu, niż udało się to uczynić Brytyjczykowi. Podobną przewagę nad Rosjaninem miał swego czasu również niemłody Larry Donald mimo, że i ten musiał uznać wyższość przekupionych sędziów. Z definicji każdy, szybki i lotny na nogach bokser bybły w stanie uzyskać punktową przewagę nad Wałujewem, stąd zwycięstwo Brytyjczyka nie zrobiło na wielu większego wrażenia.

W pierwszej obronie tytułu, rywalem Davida był weteran zawodowych ringów, 38 letni John Ruiz. Portorykańczyk nie miał za wiele do powiedzenia w tym starciu, ponieważ nic do powiedzenia mieć nie mógł. Nie dorównywał Brytyjczykowi w żadnym elemencie pięściarskiej sztuki. Mimo, że prawdopodobnie Johny najlepsze lata miał już za sobą, przekonujące zwycięstwo Haye miało w mojej ocenie większą wymowę, niż taniec wokół Wałujewa. Nie mniej kibice nadal nie są przekonani co do wartości Anglika. Być może nie jest przekonany do siebie również sam zawodnik ogłaszając, że 13 października 2001 roku uda się na sportową emeryturę.

Wydaje się, że Haye, przy całym katalogu pozytywnych aspektów jego boksu ma dwie, bardzo ważne z punktu widzenia pięściarza ułomności: słabą psychikę oraz niską odporność na uderzenia. Jeżeli chodzi o pierwszą przesłankę, można zaryzykować tezę, że David będzie dobry w ringu dopóty, dopóki nie zostanie psychicznie złamany. To nie jest typ walczaka. Tak naprawdę boksuje w jak najbardziej bezpieczny dla siebie sposób. Ma rodzinę, niegłupią urodę, którą wykorzystywał już w charakterze modela. To nie jest ten typ zawodnika, który da się prędzej zabić w ringu, niż zejdzie z niego pokonanym. W pierwszej kolejności będzie się dla niego liczyło zawsze zdrowie, cierpiąca z powodu boksu uroda, a przecież nie wystawiając tego na ryzyko, nie da się na długo utrzymać w czołówce. Prędzej czy później, jakiś wymagający przeciwnik, wymusiłby ringową wojnę, a w tej Haye mógłby okazać się nowicjuszem.

Jego psychika poddawana była często próbie w dużo bezpieczniejszym od zawodowego, boksie amatorskim. Dopóki szło mu dobrze, za chwilę szło mu jeszcze lepiej. Jeżeli przestawało mu iść, robił się dramat. Najlepszym przykładem jest pojedynek Anglika z Kubańczykiem Odlanierem Solisem, który zastopował Davida w finale mistrzostw świata w 2001 roku. W pierwszej odsłonie górował zdecydowanie Haye. W drugiej rundzie został trafiony, coś się zacięło i wraz z upływem czasu, rósł wskaźnik deklasacji, jakiej dopuszczał się na Brytyjczyku Solis. Tezą mocno wątpliwą byłoby jednak stwierdzenie, że mogłoby się to udać Harrisonowi.

Drugi aspekt, przemawiający na niekorzyść Haye to jego wątpliwa odporność na uderzenia. Bywał już w swojej karierze na deskach choć według mojej oceny owa szklanka, tak jak w przypadku większości pięściarzy, którym wytyka się brak odporności na ciosy, nie wynika z braku fizycznych predyspozycji, a właśnie ze słabej psychiki. To często ona decyduje, czy ciało pada po ciosie, czy też utrzymuje pozycję pionową, ryzykując przyjęcie kolejnych mocnych uderzeń.

Najlepszym potwierdzeniem tej tezy wydają się bracia Kliczko. Czy jest możliwe, aby tak podobni do siebie gabarytowo krewni, mogli tak mocno różnić się pod względem odporności na ciosy? Jak najbardziej tak, jednak wszystko tkwi w mentalności. Vitalij nie tyle ma mocniejszą szczękę od Władimira, co zdecydowanie mocniejszą psychikę.

Rok, jaki w opinii Hayemakera pozostał mu jeszcze na czynny boks, może zweryfikować możliwości Davida i nie muszą to być koniecznie bracia Kliczko. Wydaje się jednak, że Anglik, nie licząc planowanego starcia z Harrisonem, stoczy jeszcze dwa pojedynki i z pewnością na rywali wybierze sobie tych pięściarzy, którzy zagwarantują mu jak największe wpływy.

Właśnie zabawiłem się w proroka i oto co mi wyszło. Na początku przyszłego roku Brytyjczyk stanie do walki z obowiązkowym pretendentem do tytułu, Rusłanem Szagajewem. Z kolei nasz Tomasz Adamek spotka się w marcu w MSG z Vitalijem Kliczko. Haye pokona, nie słynącego z mocnego uderzenia, będącego dodatkowo w wątpliwej od jakiegoś już czasu dyspozycji fizycznej Uzbeka, męcząc się jednak z nim zdecydowanie bardziej, niż w dotychczasowej karierze w wadze ciężkiej. Mimo klasy Szagajewa, nie uda mu się tym samym przekonać kibiców co do swojej wartości. Adamek, wykazując wielkie zaangażowanie i serce do walki, przegra przed czasem z Ukraińcem, doprowadzając jednak kilkukrotnie do ciężkich dla Vitalija chwil.

Czyż nie byłby to wymarzony, pożegnalny pojedynek dla obu…? Jeden, z kolejną nadzieją na pas wagi ciężkiej oraz, co ważne, za duże pieniądze.. Drugi, z nadzieją na obalenie stereotypów co do swojej osoby; chcąc udowodnić swoją wartość i przy okazji również dużo zarobić.. Dla Polaka byłaby to wielka szansa gdyż wierzę, że jako jeden z nielicznych byłby w stanie złamać Brytyjczyka w ringu i po nieudanej próbie zdobycia tytułu należącego do Vitalija Kliczki, po raz drugi i już na pewno ostatni, spróbować swych szans w walce o championat wagi cięzkiej. Dla Haye, Góral to idealny rywal, aby pokazać swoją wartość. Dużo mniej niebezpieczny od braci Kliczko, jednak bardzo szanowany, często przeceniany i mimo swoich, tak pasujących Davidowi pięściarskich braków..., uznawany jednak za czołówkę swojej dywizji.. Dodatkowo walka taka wygenerowałaby potężne zyski dla obu.

Jeżeli rzeczywiście Haye myśli o odejściu za rok na emeryturę, chcąc zapisać się w pamięci kibiców jako pełnoprawny mistrz wagi ciężkiej, zmuszony będzie pokonać kogoś, kto w opinii tychże fanów, ale również w opinii fachowców, będzie stanowił dla niego realne zagrożenie. Oczekiwań tych nie spełnił Ruiz, nie spełnia ich tym bardziej Harrison. Jeżeli federacja uprze się przy Szagajewie, nie wydaje mi się, aby i on zmienił pogląd na temat Brytyjczyka. Pozostanie mu zatem kilka miesięcy kariery i wybór ostatniego rywala. Czy z punktu widzenia Hayemakera, można sobie wyobrazić lepszego przeciwnika niż Adamek? Tym bardziej że ostatni, pożegnalny pojedynek, może mieć kolosalne znaczenie dla jego całej kariery Haye jako pięściarza wagi ciężkiej.

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 19:37   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 303
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co by nie mówić co najmniej jedno się nie sprawdzi na pewno:
Cytat:
Być może nie jest przekonany do siebie również sam zawodnik ogłaszając, że 13 października 2001 roku uda się na sportową emeryturę.
Zakrza jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 19:41   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Po co mu Adamek, skoro moze sobie bic Audleya a za jakis czas np Chisore i te walki wygeneruja ogromne wplywy bez wielkiego ryzyka? :-)
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 19:46   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Z Adamka wziąłby dużo więcej i zakładając hipotetycznie, że rzeczywiście miałby za rok zrezygnować, pobicie Tomka dałoby mu dużo więcej splendoru.. o ile oczywiście mu na nim zależy..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 19:53   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Nie jest takie pewne czy za adamka wzial by wiecej. Za Harrisona ma dostac 10 mln funtow, go figure. Walki Anglik - Anglik czesto maja wieksze budzety niz z zagranicznymi (za Ruiza wzial 5 baniek, a przeciez Ruiz to nieporownywalnie wieksze nazwisko niz Audley). Niektore walki o BBBofC maja wiekszy budzet niz walki o EBU wiec go figure, Wyspy to specyficzny rynek. Adamek bedzie atrakcyjny jak skoncza sie Anglicy, a jest w kolejce Chisora.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 20:15   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

... o ile ni zależy mu na aspekcie sportowym.. Chisora to nie czolowka...
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 20:24   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Nie zalezy mu, to jest biznes. Wezmie tego za kogo dostanie najwiecej kasy i jak dostanie za Chisore to bedzie sie z nim bil. To dla niego praca i chce zarobic ile sie da jak najbezpieczenij i w mozliwie krotkim czasieZ Adamkiem zawalczy tylko jesli ten wywalczy mandatory ale i wtedy moze troche zwlekac, boks to polityka w koncu i wielu juz mialo mandatory i nie doczekiwalo sie walk. Haye w cruiser nei chcial walczyc np z Cunnem, ta sama historia za Cunna dostal by znacznie mniej niz za np Macce itd
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 20:39   #8 (permalink)
challenger
  
 
Avatar Nihilus
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1635
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Za te walki ktore ma miał i bedzie miec teraz z przeciwnikami pokroju harrisona to zgarnia niezła kase. Nie wiadomo jak bardzo mu zalezy na tym zeby byc mistrzem wagi ciezkiej, moze on to robi tylko dla kasy i sławy. poobija starych lub słabych piesciarzy i ma kase i slawe, zostanie mu ta uroda i bedzie zył jak krol. To nie jest postawa godna Mistrza jakiejkolwiek kategori wagowej. ale mysle ze na koniec rozegra dwie super walki po ktorych bedzie chciał zostac zapamietany, zobaczymy czy mu sie to uda
Nihilus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 21:08   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Nihilus on NA PEWNO robi to dla kasy. Przeciez to oczywiste, to jest boks ZAWODOWY ty sie walczy o pieniadze a nie uscisk dloni prezesa i pucharek I dlatego walki o wysokim poziomie sportowym odbywaja sie od czasu do czasu, tylko wtedy kiedy ryzyko sie oplaca.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-09-10, 22:09   #10 (permalink)
bum
  
 
Avatar viggo
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Postów: 16
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

"Jeżeli rzeczywiście Haye myśli o odejściu za rok na emeryturę, chcąc zapisać się w pamięci kibiców jako pełnoprawny mistrz wagi ciężkiej, zmuszony będzie pokonać kogoś, kto w opinii tychże fanów, ale również w opinii fachowców, będzie stanowił dla niego realne zagrożenie. "
Jak by pokonał któregoś z braci kliczko lub dwóch najlepiej to by się zapisał w pamięci boksu. A tak to jest średniakiem ktoremu udało się wyrwać pas na rzecz starszego już mistrza.
viggo jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Duva: Adamek z Kliczko, Haye w 2011 roku. Adrian Golec Newsy 3 24-08-10 08:35
Both: Adamek w kręgu zainteresowań Haye Adrian Golec Newsy 0 18-07-10 19:09
Harrison: jeden strzał i Haye leży/ Haye chce Adamka? Marcin Zimerman Newsy 1 09-06-10 10:43
Steward wyśmiewa Haye Marcin Zimerman Newsy 2 09-06-10 01:06
Adamek planem awaryjnym dla Haye? Marcin Zimerman Newsy 9 05-06-10 15:29


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:35.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.