stare 13-07-10, 19:40   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
2nd Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Super Six - Trzecia Kolejka

Jak dodąd idea turnieju - mającego na celu wyłonienie absolutnego dominatora, mocno obsadzonej dzisiaj kategorii super średniej - nazywanego Super Six i będącego pod patronatem potężnej amerykańskiej stacji telewizyjnej Show Time, spełnia pokładane w niej nadzieje, realizuje swój cel nadrzędny i nade wszystko cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród kibiców szermierki na pięści. Idea tego turnieju wychodzi niejako na przeciw oczekiwaniom fanów i staje w wyraźnej opozycji w stosunku do pewnych niekorzystnych tendencji w zawodowym boksie, powodujących coraz mniejsze rozumienie tej dyscypliny przez przeciętnego kibica.

Ilość kategorii wagowych i nade wszystko ilość mistrzowskich pasów sprawiły, że zwykły Kowalski, czy też jego amerykański odpowiednik, nie jest w stanie pojąć jak to się dzieje, że na każdej gali, podczas każdej praktycznie walki, anonser zapowiada kolejnego mistrza świata, wchodzącego do ringu z symbolizującym mistrzostwo pasem i tak jak u nas bywa - przy akompaniamencie komentarza Pana Kostyry, który z rozbrajającą szczerością porównuje wnoszony przez niego do ringu tytuł z nic nie znaczącym paskiem od spodni. Kategoria Super Średnia dzięki pomysłowi na Super Szóstkę, jako jedyna jest w stanie w jakimś stopniu uszeregować walczących w niej czołowych zawodników i wskazać na tego najlepszego. Oczywiście to nadal nie odda całej rzeczywistości, jednak to duży krok w kierunku normalizacji i sankcji pewnych określonych zasad, które powinny rządzić każdą dyscypliną sportową. W każdym bowiem sporcie powinno być jasne, kto jest najlepszy, kto drugi, trzeci, kto jest tylko średniakiem, a kto słabeuszem. O ile omawiana dywizja, choć w małym stopniu będzie niebawem nam to w stanie powiedzieć, o tyle inne kategorie odstają w tej kwestii w sposób zasadniczy.

Można byłoby tak długo jeszcze narzekać na politkę i biznes, biorących górę nad sportową rywalizację; chciałbym jednak poświecić chwilę uwagi dla wspomnianej kategorii wagowej i rozgrywanego w niej turnieju i napisać, kto według mojej opinii ma największe szanse na miano najlepszych czterech Super Średnich.

Trochę historii.

17 październik 2009.

Angielska ziemia nie okazała się szczęśliwa dla przybyłego z USA pięściarza, który na oczach całego świata wypunktował tamtejszego gospodarza, ówczesnego championa WBC, będąc w przekroju całego pojedynku pięściarzem lepszym w stosunku co najmniej 116-112. Mowa tu oczywiście o walce Carla Frocha (26-1, 20 KO) z Andre Dirrellem (19-1, 13 KO). Sędziowie w sposób dla siebie i tej dyscypliny sportu typowy, orzekli zwycięstow brytyjskiego gospodarza, dokonując fałszerstwa tego, co rzeczywiście miało miejsce na ringu, wykazując całkowity brak szacunku dla abmicji i pracy, jaką włożył w przygotowania młody Amerykanin. Dwa punkty dla Frocha.

Wiele przykładów oszustw sędziowskich widzieliśmy również w Niemczech, jednak tamtego wieczora, za naszą zachodnią granicą punktowi nie byli potrzebni w ogóle, gdyż były champion kategorii średniej Artur Abraham (31-1, 25 KO), pewnie pokonał przez nokaut w 12 rundzie, wypalonego wówczas Jermaina Taylora (28-4-1, 17 KO). Nie mogę odżałować tego boksera, mając w pamięci jego genialne pojedynki przeciwko Bernardowi Hopkinsowi. Jednak późniejsze porażki z Pavlikiem i ta kuriozalna z Frochem sprawiły, że w Super Six znalazł się pięściarz, który nigdy znaleźć się tam nie powinien; zawodnik zmęczony, wyboksowany, rozbity, mający duże problemy z utrzymaniem wymaganej wagi. Po tej dotkliwej porażce, miejsce Taylora zajął Allan Green (29-2, 20 kO). Trzy punkty dla Abrahama.

21 listopada 2009.

W pojedynku o pas mistrza świata federacji WBA, złoty medalista z Aten Andre Ward (22-0, 13 KO) zdeklasował głównego faworyta do zwycięskiego tronu, Duńczyka Mikkela Kesslera (43-2, 32 KO). Chciałbym jedynie odnieść się tutaj do opinii, jakoby rezultat tamtej walki miał być wielkim zaskoczeniem i niespodzianką. Rzeczywiście Kessler był faworytem tamtego starcia i wśród opiniotwórców i wśród bukmacherów w stosunku 4-1. Czy jednak na pewno powinien nim być? Ward nie przegrał bodajże od 15 roku życia. W amatorce zdobył wszystko. Znany był już wcześniej z niebywałego sprytu, szybkości, umiejętności narzucania rywalowi swojego stylu. Do momentu walki z Kesslerem, deklasował wszystkich, którzy stanęli mu na drodze. Co prawda nie mierzył się wcześniej ze ścisłym topem tej wagi, jednak nie wygrane, a ich sposób, powinien dać minimum do myślenia tym wszystkim, w oczach których to zardzewiały Kessler miał pokonać Amerykanina. Duńczyk, od czasu porażki z Joe Calzaghe, walczył tylko trzykrotnie z nie najwyższych lotów zawodnikami. Ja osobiście, wiedziony trochę nurtem przyjętej doktryny, oceniałem szanse tych pięściarzy po równo. Dwa punkty dla Warda.

27 marca 2010.


Artur Abraham, były król kategorii średniej, na tamtym etapie zawodów wskazywany na głównego faworyta do wygrania całego turnieju, musiał uznać wyższość dużo lepiej wyszkolonego pod względem technicznym Andre Dirrella. Podobnie jak w przypadku Kesslera, Abraham był zdecydowanym faworytem tamtej walki i zdecydowanie ją przegrał. I według mojej opinii nie można mieć pretensji o to, że Dirrell wykorzystując chamskie i przede wszystkim niebezpieczne zagranie Abrahama, który w sposób świadomy uderzył klęczącego rywala, wykorzystał tę sytuację, nie ryzykując dalszej konfrontacji i dalszych, wielce prawdopodobnych fauli ze strony silnego jak tur, acz upośledzonego technicznie Ormianina. Dwa punkty dla Dirrella.

24 kwietnia 2010.

Dumny Duńczyk odzyskuje tytuł mistrza świata, tym razem federacji WBC, wygrywając po zaciętym i pełnym emocji pojedynku z Carlem Frochem. Później długo Brytyjczyk nie może pogodzić się z porażką, wskazując na winnych sędziów, do których akurat w tym przypadku nie można było mieć jakichkolwiek zastrzeżeń. Kessler wygrał, swoją postawą pokazał jednak coś znamiennego. Ten pięściarz nigdy nie był zawodnikiem wybitnym i po tym pojedynku, każącym uznać dyspozycję Duńczyka za najwyższą, jaką na dzisiaj może osiągnąć i bardzo zbliżoną do tej, jaką posiadał przez całą swoją karierę wiemy, że uważany niegdyś za najlepszego - po Joe Calzaghe - super średniego, nie miałby najmniejszych szans w konfrontacji z amerykańskimi olimpijczykami i przegrana z Wardem, nie była żadnym wypadkiem przy pracy. Dwa punkty dla Kesslera.

19 czerwca 2010.


Zgodnie z przewidywaniami, Andre Ward nie dał najmniejszych szans Allanowi Greenowi, dominując w każdej rundzie, utwierdzając wszystkich o swojej niebywałej klasie. Dwa punkty dla Warda.

Co dalej?


Na chwilę obecną tabelka z punktami, według której jedynie Ward zapewnił sobie udział w następnej, pucharowej fazie turnieju, przedstawia się w spsosób następujący:

1. Andre Ward - 4 punkty;
2. Artur Abraham - 3 punkty;
3. Carl Froch - 2 punkty;
4. Mikell Kessler - 2 punkty;
5. Andre Dirrell - 2 punkty;
6. Allan Green - 0 punktów.

Kolejnym starciem, jakie czeka nas w ramach tej imprezy to elektryzująco zapowiadający się pojedynek Artura Abrahama z Carlem Frochem. Są to zawodnicy, których style wydają się wręcz idealne do stworzenia wielkiego, acz stojącgo na niskim poziomie technicznym widowiska. Oczami wyobraźni próbuję ujrzeć schowanego za swoją firmową, podwojną gardę Ormianina, w którą z impetem uderza równie silny Brytyjczyk. Jedno jest pewne, poza Edisonem Mirandą, Froch będzie najsilniej bijącym pięściarzem, który będzie próbował upolować żółwia. Jednak według mojej opinii walkę tę wygra Abraham. Jestem wręcz przekonany, że panowie nie będą stronili od wymian, mając świadomość swoich mocnych i słabych punktów. Froch nie jest w stanie powtórzyć wyczynu Dirrella, który momentami ośmieszał Króla Artura z jednego, prostego powodu. Potrafi o połowę mniej; jest jednak silny i odporny i te cechy mają zadecydować o jego zwycięstwie. A zatem nie będzie tu kalkulacji tylko bójka, której zwycięzcą okaże się jeszcze silniejszy, jeszcze odporniejszy Król Artur. Mój typ: Abraham przez ko.

Na drugim biegunie estetyki szermierki na pięści, będziemy mogli zobaczyć starcie dwóch, świetnie znających się prywatnie i sportowo amerykańskich pięściarzy. Zarówno Andre Ward jak i Andre Dirrell to byłe perełki amatorskiego boksu, występujący w jednej drużynie, mający za sobą setki wspólnych rund sparingowych. Znają się jak łyse konie i przypuszczam że wiedzą, który z nich tak naprawdę zwykle bywał górą. Patrząc na osiągnięcia amtorskie, lepszym bokserem wydaje się Ward. Jest niepokonany od wielu lat, najlepszy półciężki olimpiady w Atenach. Dirrell z kolei, reprezentujący wówczas kategorię średnią, przegrał w półfinale z Gennadym Gołowkinem (18-0, 15 KO), zdobywając tylko brąz. Czy może mieć to jakikolwiek wpływ na walkę pomiędzy nimi w zawodostwie? Oczywiście że nie. Ward wygrywa, ponieważ narzuca przeciwnikowi w sosób absolutny swój styl boksowania. Moim zdaniem nie zdoła zrobić tego z Dirrellem. Matrix sprawia wrażenie pięściarza szybszego, bardziej mobilnego w ringu i na pewno przewyższającego kolegę pod względem warunków fizycznych. Jeżeli mądrze rozegra ten pojedynek, będąc stroną atakującą będzie wyprzedzał championa WBA, ma wielkie szanse na zwycięstwo. Stawiam na wygraną Dirrella. Mój typ: Dirrell nieznacznie na punkty.

Kessler vs Green... Cóż, tutaj rozpisywał się nie będę. Z dużą dozą prawdopodobieństwa wygra Kessler. Mój typ: Kessler przez ko.

Tabelka na tym etapie zawodów, pod warunkiem spełnienia powyższych typów, kształtowała się będzie w sposób następujący:

1. Artur Abraham - 6 punktów;
2. Andre Ward - 4 punkty;
3. Andre Dirrell - 4 punkty;
4. Mikkell Kessler - 5 puntów.

Co w sytuacji, kiedy obok Abrahama i Kesslera, to Ward okaże się zwycięzcą i pokona jednak Dirrella? Wówczas pewni awansu do półfinałów będą Ward, Abraham i Kessler; z kolei Dirrell i Froch będą mieli po dwa punkty. Zgodnie z przewidywaniami turnieju, w przypadku, gdy dwóch pięściarzy ma taką samą liczbę punktów, decyduje po pierwsze wynik bezpośredniego pojedynku. W taki oto sposób awansuje Brytyjczyk, którego zwycięstwo nad Dirrellem kładzie się dużym cieniem na organizację i przebieg całego turnieju.

Zobacz rekord zawodników:

Gennady Golovkin - Boxer
Andre Dirrell - Boxer
Andre Ward - Boxer
Mikkel Kessler - Boxer
Arthur Abraham - Boxer
Carl Froch - Boxer
Allan Green - Boxer
Edison Miranda - Boxer

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 13-07-10, 21:23   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2281
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

A mi się wydaje, że wygra Froch i wtedy cepiarz Abraham odpada. Co do pozostałych typów się w pełni zgadzam.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-07-10, 09:50   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rollins
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 7154
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja sądzę, że Ward wygra z Dirrellem. Nie mówię, że wyraźnie, bo to nie takie pewne, ale sądzę, że jednak wygra Ward.
Abraham contra Froch-wygra Abraham
Rollins jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-07-10, 12:12   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Skąd: Dla nich hołd, dla tych noszących blizny, dla nich.. w imie dobra Ojczyzny.
Postów: 9880
Nominowany 120 razy w 42 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Ja jakoś sie skłaniam ku Direllowi, Myśle że ward jest obecnie troche przeceniany, że w koncu ktos znajdzie na niego sposób. I że ze swoją szybkością i odpowiednią taktyką może to być Direll.
Wiechu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Super G w okresie przygotowań. Marcin Zimerman Newsy 3 29-06-10 20:04
Super Six - krótkie podsumowanie Adrian Golec Newsy 13 23-06-10 11:57
Caballero celuje w tytuł super piórkowej Adrian Golec Newsy 0 18-06-10 13:26
Sosnowski ekspertem pilkarskim Super Expressu! K.Z. Newsy 7 16-06-10 19:05
Narvaez mistrzem WBO w super muszej Adrian Golec Newsy 0 16-05-10 21:17


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.