boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 19-06-10, 21:49   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie Tale of the Tape : Jak Toney szkolił Greena

Rok 2004 obfitował w wiele ciekawych wydarzeń, od bezzałogowej misji lądowania na Marsie (Opportunity) , przez rebelię na Haiti i ponowną elekcję Wadimitra Putina, po przyjęcie do UE nowych państw członkowskich (w tym Polski) i śmierc Ronalda Reagana. Również fani sportów mieli co obserwować : New England Patriots trochę niespodziewanie wygrali Super Bowl, Detroit Pistons zlali aż 4-1 faworyzowanych Los Angeles Lakers, Danny Williams wygrał walkę życia z Mike Tysonem, a Grecja utarła nosa europejskim potentatom piłkarskim i zdobyła mistrzostwo Europy.

Jednak w cieniu tych wszystkich szumnie ogłaszanych w mediach wydarzeń rozegrało się wiele znacznie, ale to znacznie mniejszych, jednak dla prawdziwego kibica sportu, nie mniej ciekawych zajść. Do jednego z nich doszło w osławionej już Wild Card Gym prawdopodobnie w okolicach września i października. To wtedy w słynnej sali pojawiła się australijska ekipa pod opieka Jeffa Fenecha. Słynny niegdyś pięściarza (a w 2004 roku już uznany trener) zabrał ze sobą kilku zawodników.

Pierwszym z nich był słabo znany przeciętnemu kibicowi, a przygotowujący się już do walki o pas IBF kategorii muszej Vic Darchinyan. Drugim człowiek, który niecały rok wcześniej pojechał do Kanady i pobił miejscowego Erica Lucasa, zdobywając tym samym tymczasowy pas WBC kategorii super-średniej. Mowa oczywiście o Danny Greenie.

Jak wiadomo, Wild Card Gym to sala, w której trenuje – lub trenowało w przeszłości – wielu znanych zawodników i kwatera główna trenera-legendy, Freddie Roacha. W tamtym okresie (circa 2004) dość często gościł tam jeden z ciekawszych zawodników ostatniego dwudziestolecia, wielokrotny mistrz świata James Toney. Niski , krępej budowy czarny bokser pochodzący z licznie zamieszkiwanego przez Polonię Grand Rapids wyróżniał się nie tyle siłą czy refleksem, co fenomenalnym wręcz wyszkoleniem, przypominającym starą szkołę boksu. Dla Toneya był to właśnie okres aklimatyzacji w wadze ciężkiej: mierzący jedynie 178 cm wzrostu Toney nieco ponad rok wcześniej po pięknej walce pokonał Wasyli Żirowa i odebrał mu pas IBF wagi cruiser, przenosząc się do królewskiej kategorii wagowej. W nowej dywizji jego pierwszą ofiarą był … Evander Holyfield.

W zupełnie innej sytuacji był Green. Przed walką z Lucasem nikt na niego nie liczył, a pokonanie Kanadyjczyka zapewniło mu dużą popularność i niemal status gwiazdy na rodzinnych antypodach. Jednak o ile dziś Green jest znany niemal każdemu kibicowi boksu, w 2004 roku był to zaledwie mało znany mistrz interim, o którym Toney zapewne nigdy nie słyszał.
Australijczyk użył porywczego charakteru Toneya i – dość bezczelnie – po podejściu do Freddiego Roacha powiedział : przyprowadź jutro Toneya, wyłączę mu światła (nawiązując do ringowego przydomku Amerykanina). I pomimo, że przez 2 dni od tej sytuacji Toney nie pojawiał się na salce, zjawił się dnia trzeciego i… postanowił dać super-średniemu nauczkę.

Jak to wyglądało? Zobaczcie sami:



Toney ważył około 75 funtów więcej niż przeciwnik i pomimo, że nie starał się mu zrobić krzywdy, dość mocno go obił. Kontrował on oponenta ciosami podbródkowymi i często ćwiczył swój ulubiony trik – obronę przy linach. Dodatkowo w swoim stylu obrażał rywala, przywołał też mu do pomocy… Jeffa Fenecha.

Wersje obu bokserów.
Tak naprawdę nie jest do końca jasne, jak doszło do tej sesji sparingowej. Zamieszczone poniżej wersje bokserów różnią się znacząco, a ich obozy i świadkowie mówią jeszcze co innego.

James Toney: Danny Green? Przyszedł któregoś dnia w zeszłym tygodniu. Byłem z Danem w biurze załatwiając pewną ważną sprawę. Najpierw załatwiam ważne sprawy. Oni stwierdzili, że się boję wyjść i walczyć z nim. Więc wróciłem następnego dnia i jeśli byś tam był, to zobaczył byś krew na ringu. On nie jest nikim specjalnym. Niczym. Odesłałem jego i resztę tych australijskich pedał*w do ich kraju. Krwawiących i fioletowych. Chciał walczyć 10 rund, ale zrezygnował po sześciu. To nie było nic spektakularnego. Nic mi nie zrobił. NIC. Więc można między bajki wsadzić to gadanie, że cokolwiek mi zrobił. Nie zrobił żadnej cholernej rzeczy Jamesowi Toney. Dostali czego chcieli i posłałem ich dupska z powrotem. Mieli szczęście wychodząc w pełni zdrowia.

Nieco inaczej opisuje zdarzenie bokser z Australii:
Powiedziałem Freddie Roachowi, żeby zadzwonił do Jamesa Toney i powiedział mu żartobliwie, że jeśli nie zjawi się jutro ‘wyłączę mu światła’. Przyszedł następnego dnia, ale nie zrozumiał chyba żartu. Był strasznie zły, przeszedł obok mnie, ważący 250 funtów koleś i popatrzył na mnie okropnym wzrokiem. Nie wróżyło to przyjaznej sesji sparingowej. Zaczęliśmy sparing a on przez cały czas gadał. Mógłby mówić chyba nawet pod wodą. To jest James Toney, świetny, wspaniały zawodnik. Zawsze miałem wiele szacunku dla jego dokonań. Kocham jego styl, to jest świetny bokser. Nawet ważąc 250 funtów jest bardzo zwrotny i nauczyłem się dzięki niemu wielu nowych rzeczy. To była świetna sesja sparingowa. Nie cofnąłem się nawet raz przez 7 rund. Mam to na taśmie. Jestem dumny z tego, jak walczyłem, zbierając jego ciosy I oddając tyle samo. Nie byłem niegrzeczny przed walką. Chciałem zrobić z tego trochę humoru. To jedna z moich ulubionych sesji sparingowych.

Pomijając jednak motywację bokserów do założenia rękawic, pewne jest jedno: James Toney przeszkolił Danny Greena. Pierwsze dwie rundy Australijczyk starał się walczyć na dystans, prowadząc walkę lewym prostym. Nadział się jednak na kilka ciosów podbródkowych i dopiero wtedy skrócił dystans, wchodząc w wymianę przy linach (niewiele z jego ciosów doszło głowy Toneya). W czwartej i piątej rundzie Toney po raz kolejny walczył na skraju ringu, a ciosy przeciwnika nie robiły mu krzywdy. Sam za to trafił go wieloma ciosami kontrującymi. Szóstą i siódmą rundę Green walczył już z rozbitym nosem, a Toney nie przestawał go obrażać : ‘cieniasie, trzymasz papierowy pas’ mówił.

Po tej sesji sparingowej drogi pięściarzy się rozeszły. Toney w krótkim czasie zdobył pas mistrza świata wagi ciężkiej (który zabrano mu za doping), po czym przeplatał świetne walki z przeciętnymi (pojedynek z Oquendo) i w końcu zaplanował … walkę MMA. Green za to kontrowersyjnie przegrał z Marcusem Beyerem, po czym odbudował się i zdobył pasy wagi półciężkiej i cruiser.

Tak właśnie zbiegły się losy dwóch mistrzów wagi cruiser i dwóch byłych rywali Roya Jonesa Juniora. A więcej ciekawych historii i historyjek z zadymionych papierosowym dymem i poobklejanych plakatami bokserskich gymów już niedługo w kolejnym odcinku Tale of the Tape.

Zobacz rekordy zawodników:
James Toney - Boxer
Danny Green - Boxer

Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-06-10, 22:02   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

To jest nowa seria. Co jakis czas bede wrzucal arty w tym kontekscie. Mam juz pomysly na 2 kolejne.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-06-10, 22:31   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 31281
Nominowany 269 razy w 112 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Toney to dla mnie wielka abstrakcja. Facet walczył na codzień w średniej i tylko fakt, że nie dbał o siebie należycie, "awansował" z wagą w górę aż do ciężkiej, gdzie ośmieszył championa Ruiza... Toney był wówczas jednym z najlepszych ciężkich.. później już sobie odpuścił..
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 00:13   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Nie sadze zeby sobie odpuscil. 80 walk na koncie, zobacz jaki on jest rozbity.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 00:31   #5 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Postów: 732
Nominowany 8 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

NIE DZIWIĘ SIĘ, że Danny jest dumny z tej sesji sparingowej.
A Toney musiał tłumaczyć się, że ten mu nic nie zrobił?

Przecież Green to był super średni, czyli ważący niemal 30kg mniej (3 kategorie niżej), prosty pięściarz, który wcześniej z nikim nie walczył.
A Toney to jeden z najlepszych techników w HW i pośrednich wag. Legenda boksu, która walczyła z całą plejadą znakomitych pięściarzy.

Danny powinien szybko zginać, a tymczasem zbierał i oddawał. Tym bardziej, że walczyli w zwarciu, w stylu Toneya.
Jasne, że jego ciosy nie robiły krzywdy Jamesowi, a Australijczyk bardziej odczuwał ciosy Amerykanina. Ale przecież ten wsadził nieuchwytnemu multum pacnięć...

Ten sparing pokazał, że Danny ma jaja wielkie jak arbuzy i mimo, ze to prosty do rozszyfrowania, lżejszy 3 kategorie pięściarz, to radził sobie bardzo dobrze. Nawet jeśli przegrał ten sparing.

Dzięki Marcin za materiały.
Masz bardzo dobry pomysł na cykl artykułów. Czekam z niecierpliwością.
Dzięki takiej pracy, ta strona ma się dobrze i będzie się rozwijać.
Dies jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 00:36   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Dzieki za mile slowo Dies, postaram sie napisac jeszcze kilka odcinkow, ale ze wzgledu na coraz mniejsza ilosc czasu nie bedzie to latwe Jak czas i zdrowie pozwola to bede wrzuca 2 felietony w tygodniu.
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 10:44   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 169
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

byl bym wdzieczny bardzo fajnie sie czyta.
kamilziebice jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 12:21   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar mehehe
 
Zarejestrowany: Jul 2009
Skąd: Warsaw
Postów: 174
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetnie. Oby więcej takich smaczków na forum . O wiele ciekawszy i lepiej napisany niż poprzedni w tym dziale
mehehe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 12:25   #9 (permalink)
contender
  
 
Avatar gnianignian
 
Zarejestrowany: Nov 2005
Postów: 1234
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fajnie jest sobie odswiezyc niektore rzeczy. Co do roznicy wagi to bylo okolo 50 funtow.
Toney tam mial okolo 230 a nie 250.
Pozatym walczyl w pieluchach dlatego Green mogl to przyjmowac.
gnianignian jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 20-06-10, 12:32   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

To 250 funtow to podal sam Green. Tak naprawde nigdy sie nie dowiemy ile wazyl, moze 230, moze 250.W walce z Bookerem wazyl 220, z ruizem juz 241 a pewnie do obu walk troche zbijal
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:18.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.