boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Publicystyka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 08-06-10, 22:02   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 29096
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie Przegląd kategorii wagowych okiem laika

Boks zawodowy to sport, który coraz śmielej wkracza w nasze kulturowe kręgi; traktowany wcześniej jako przejaw brutalności, nabywa dzisiaj w Polsce coraz więcej zwolenników, ceniących sobie kunszt i technikę poszczególnych pięściarzy. Gale organizowane w naszym kraju już nie wiele ustępują tym, jakimi mogą poszczycić się inne państwa europejskie, choć w naszym przypadku brak historii (częściowej chociażby kolebki) tego sportu w wersji zawodowej, na pewno nie ułatwia propagowania go wśród przeciętnych kibiców innych dyscyplin. Wśród naszych bokserów, największy udział w zakorzenianiu się tego sportu na polskim gruncie mieli niewątpliwie walczący swego czasu w USA Andrzej Gołota oraz reprezentujący przez większość kariery niemieckie barwy - Darek Michalczewski. Kilka lat temu do Stanów Zjednoczonych wyjechał Tomek Adamek, który ma również niemały wpływ w utrwalaniu boksu w wyobraźni przeciętnego polskiego widza. Nie można też zapomnieć o zawodnikach „naszego podwórka”, wchodzących w skład najsilniejszej w Polsce i jedynej tak naprawdę profesjonalnej grupy promotorskiej, organizacji Pana Andrzeja Wasilewskiego – Bullit Konockout Promotion. Warto przytoczyć tutaj kilka nazwisk, kojarzących się powoli w umysłach Polaków, takich jak Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, Rafał Jackiewicz, Dawid Kostecki czy Andrzej Wawrzyk. Równolegle jednak zawodowe pięściarstwo to show biznes, wielkie pieniądze, stąd tak dużo niezrozumiałych dla przeciętnego kibica zasad, a raczej odstępstw od rządzących tym sportem reguł. Na pewno nie ułatwia to zrozumienie panujących tu definicji, choć akurat nie to będzie przedmiotem tego krótkiego felietonu. Chciałbym natomiast trochę bliżej, z punktu widzenia niedzielnego kibica przyjrzeć się kondycji dzisiejszego zawodowego boksu z rozbiciem na poszczególne kategorie wagowe. Da się ostatnio bowiem słyszeć, że pięściarstwo przeżywa kryzys, że serca interesujących się niegdyś boksem kibiców, przejęły sporty mieszanych sztuk walki (K1, MMA). Czy tak jest rzeczywiście? Czy dotyczy to wszystkich krajów i wszystkich kategorii wagowych? Zapraszam do krótkiej refleksji choć mam świadomość, że punktów widzenia jest tyle, ilu kibiców. Zapraszam zatem po lekturze do skomentowania mojej wyrażonej tutaj, krótkiej i subiektywnej oceny.

Historycznie wyższe kategorie wagowe zdominowane były przez czarnoskórych Amerykanów, w niższych dywizjach z kolei rządzili głównie Meksykanie. Zmiany ustrojowe na świecie spowodowały spory napływ bokserów z byłego Związku Radzieckiego oraz coraz śmielsze ucieczki ze swojego ojczystego kraju pięściarzy kubańskich, świecących wcześniej tryumfy w boksie amatorskim. Tych drugich jednak jest nadal stosunkowo mało w profesjonalnym boksie. Coraz większy udział pięściarzy ze wschodu powodował większą konkurencję, ale również zmiany stylów boksowania. O ile Amerykanie czy Meksykanie znani byli z ringowych wojen, o tyle zawodnicy ze wschodniej Europy czy też państwa Fidela Castro, zaczęli czarować techniką pod odpowiednio dobraną taktykę, co w oczach wielu pozbawiło boks swoistej efektowności na rzecz wspomnianych założeń taktycznych.

Biorąc pod uwagę czasy współczesne i fakt, że to kategoria ciężka pobudzała najbardziej zbiorową wyobraźnię, w bardzo uproszczonym tego ujęciu warto przypomnieć kilka nazwisk, na trwale zapisanych we współczesnej historii tego sportu. W latach siedemdziesiątych królowali Muhammad Ali i George Foreman, lata osiemdziesiąte należały w znacznej mierze do Larryego Holmesa i później Mikea Tysona, dziewięćdziesiąte z kolei to Evander Holyfield, Riddick Bowe oraz Lennox Lewis. Ten ostatni uważany jest za ostatniego „prawdziwego” championa królewskiej kategorii. Co się stało później? Wagą ciężką zawładnęli bracia Kliczko, pięściarze wywodzący się z Ukrainy, których na próżno szukać w amerykańskich transmisjach PPV. Podniosły się głosy, jakoby waga ciężka umarła, nastąpił odpływ czarnoskórych potencjalnych bokserów do innych dyscyplin sportowych, a mistrzami zostali pięściarze nudni, technicznie wyrachowani, często walczący z kontry, co w sposób dobitny odebrało temu sportowi tak cenione wcześniej widowisko. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszym, poszczególnym kategoriom wagowym.

Waga ciężka. Mistrzami (posiadaczami pasów) w tej dywizji są bracia Kliczko oraz Brytyjczyk, były król kategorii junior ciężkiej - David Haye. Nie jest tajemnicą, że ukraińscy bracia są poza zasięgiem wszystkich innych pięściarzy. Od lat pojedynkują się oni z czołowymi zawodnikami swojej dywizji i od lat – z nielicznymi wpadkami – są niepokonani. W obwodzie pozostali już tacy nieliczni pięściarze jak bardzo utytułowani w boksie amatorskim Rosjanin Aleksander Powietkin oraz Kubańczyk Odlanier Solis i to o nich jedynie mówi się w kategoriach bokserów godnych starcia z dwumetrowymi hegemonami. Rzucam okiem na boxrec i staram się wyłowić jakieś inne „poważne” nazwiska. Od niedawna wysokie lokaty w rankingach zajmuje Tomek Adamek, ale nie wydaje się, aby był on w stanie kiedykolwiek rywalizować z Witalijem bądź Władimirem. Wierzę, że Góral może zdobyć mistrzostwo świata kategorii ciężkiej, jednak trochę później, przy mocno zmienionej konfiguracji na szczycie tej dywizji. Im dłużej próbuję myśleć o przyszłości tej wagi, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu o jej niemocy. Jedynym właściwie młodym pięściarzem, godnym mojej uwagi jest brązowy medalista z Pekinu, 2-metrowy amerykański pięściarz Deontay Wilder. Jak rzeczywiście potoczy się jego kariera, dużo za wcześnie na jakiekolwiek spekulacje. Dużym talentem wydaje się Bułgar Kubrat Pulev. Są też tacy, którzy cenią sobie Denisa Boytsowa, choć w kwestii tego pięściarza nasuwa mi się tylko jedno, znane stwierdzenie – z gustami się nie dyskutuje. Panuje natomiast opinia, że obok Powietkina i Solisa to champion WBA David Haye mógłby zagrozić braciom Kliczko, choć i tutaj zdania są podzielone. Ciężko przypomnieć sobie czasy, aby królewska kategoria świeciła takimi pustkami.

Waga junior ciężka. Jest to dywizja młoda, bez historii i chyba tym tłumaczę sobie jej słabość. To może na pierwszy rzut oka trochę dziwić, zważywszy na parametry fizyczne walczących tam pięściarzy, najbardziej zbliżone chyba do ideału herosa. Wzrost zwykle między 180 a 190 cm, waga 90 kilogramów, zwykle szczupli i dobrze zbudowani; ilu facetów na całym świecie oddałoby wiele za takie wymiary swojego ciała i ile kobiet chciałoby takimi swoich partnerów podziwiać… To jednak nie determinuje powodzenia tej dywizji, która traktowana jest jako trampolina do kategorii ciężkiej. Tak swego czasu zrobili z powodzeniem Evander Holyfield, David Haye czy Tomasz Adamek. Jeżeli chodzi o nazwiska, to głównym, godnym uwagi dla polskich kibiców jest Steve Cunningham, znany z walk z Włodarczykiem i Adamkiem. Mistrzem federacji WBO jest – będący pod szerokim parasolem swojego promotora Marco Huck, który ze swoimi umiejętnościami nie mógłby być prawdziwym championem w żadnej innej kategorii wagowej. Do łask kibiców powraca powoli Walijczyk Enzo Maccarinelli. Ciekawym, acz nie spełniającym do końca pokładanych w nim nadziei jest Kubańczyk Juan Pablo Hernandez. Mistrzem federacji WBC jest Krzysztof Włodarczyk. Warto również wspomnieć o takich nazwiskach jak Troy Ross, Denis Lebiedev, Alexander Frenkiel czy silny Argentyńczyk Victor Emilio Ramirez. Największym jednak talentem tej dywizji jest Aleksander Aleksiejev choć i on stanowi sporą zagadkę. Obok Diablo mamy tu miły, perspektywiczny akcent w postaci Pawła Kołodzieja. Kategoria generalnie słaba, ale wydaje mi się, że są jeszcze gorzej obsadzone.

Waga półciężka. Według mojej opinii kategoria ta od dłuższego czasu nie należała do najmocniejszych. Co prawda walczył w niej jeszcze niedawno, w drugiej połowie swojej kariery jeden z najwybitniejszych pięściarzy w historii Roy Jones Junior, jednak nie miał on w ostatnich latach swojej wysokiej dyspozycji godnych siebie rywali. Nie wiele się tutaj zmieniło. Na czele stoi wyśmienity Chad Dawson, który przebąkuje o swojej motywacji do zejścia kategorię niżej. Za nim plasują się wiekowi już Bernard Hopkins, Glenn Johnson i Zsolt Edrei. Dwa warte uwagi nazwiska to Tavoris Cloud i Jean Pascal. Ten drugi jednak już niebawem z dużą dozą prawdopodobieństwa zostanie wyrzucony na drugi tor w bezpośredniej konfrontacji przez Dawsona. Brehmer, Murat, Campillo i Cleverly zamykają peleton „dobrych półciężkich”. Warto przyglądać się 25-letniemu Ukraińcowi o nazwisku Ismayl Sillakh (12-0, 11 KO). Według opinii wielu komentatorów, ten utytułowany amator to wielka, przyszła gwiazda tej kategorii.

Waga super średnia. Absolutnie topowa dzisiaj kategoria wagowa. Niewątpliwie splendoru nadał jej zorganizowany przez telewizję Show Time turniej Super Six, a w nim tacy giganci zawodowych ringów jak doświadczony Mikkel Kessler, były król kategorii średniej Artur Abraham, boksujący na wysokim poziomie Carl Froch i Allan Green oraz perełki w całym światowym boksie, bez względu na różnice wagowe - olimpijczycy Andre Ward i Andre Dirrell. Odejście na sportową emeryturę Joe Calzaghe w najmniejszym stopniu nie zaszkodziło tej dywizji. Jest przecież champion federacji IBF Lucian Bute i to jego chcielibyśmy zobaczyć w bezpośredniej konfrontacji ze zwycięzcą Super Szóstki. Prawdopodobnie do czołówki tej wagi dołączy wkrótce Złoty medalista z Pekinu, Brytyjczyk James Degale. Jest jeszcze kilku innych cenionych pięściarzy, choć na dzisiaj o znacznie mniejszych możliwościach od wymienionych wyżej. Warto tutaj zaznaczyć, że wspomniany turniej pozwoli wyłonić najlepszego zawodnika tej kategorii, czego kibice od dawna domagają się w odniesieniu do innych limitów wagowych.

Waga średnia. Nadźgana niegdyś wielkimi gwiazdami, przeżywa obecnie mały kryzys. Na jej szczycie plasuje się pogromca Kellyego Pavlika, Argentyńczyk Sergio Martinez. Wspomniany Pavlik wspomina o przejściu z wagą wyżej, stąd tym bardziej kategoria ta wydaje się pozbawiona wielkich nazwisk. Czołowym zawodnikiem jest w niej Felix Sturm choć tak naprawdę nikt nie wie, kiedy jeszcze zobaczymy go w ringu. W czołówce plasują się bokserzy, o których powiedzenie – przeciętni, nie byłoby dużym grzechem: Sebastian Sylwester, Khoren Gevor czy Sebastian Zbik oraz pięściarze bliscy zakończenia kariery: Roman Karmazin czy Anthony Mundine. Cała nadzieja natomiast w młodości: srebrny medalista z Aten, mający na koncie nokaut w boksie amatorskim na samym Lucianie Bute, według mnie najbardziej utalentowany średni Gennady Gołowkin, amerykański prospekt Daniel Jacobs, który niebawem będzie miał sposobność po raz pierwszy w karierze potwierdzić wysoką klasę w pojedynku z Dimitrym Porogiem, czy też zaczynający karierę zawodową, niezwykle utytułowany w amatorce Matt Korobov. Nazwisko Chavez Jr. w tej wadze nikogo chyba na kolana nie rzuca, choć prawdopodobnie ten młody Meksykanin zejdzie niebawem wagę niżej. Wszyscy czekamy z niecierpliwieniem na rozwój kariery Grzesia Proksy, który w obecnej świcie tej kategorii, mógłby uplasować się na niezłym, wysokim miejscu.

Waga junior średnia. Bardzo ciekawa kategoria. Na szczycie czwórka bokserów walczących do niedawna jeszcze w półśredniej: Paul Williams, Miquel Cotto, Antonio Margarito, Kermit Cintron. Za nimi mocno bijący, acz nie do końca jeszcze sprawdzony Alfredo Angulo. Pojedynek tego zawodnika z Margarito, ze względu na styl jaki preferują obaj pięściarze, mógłby się podobać. Do drzwi najlepszych zawodników tej dywizji puka trenowany przez Freddiego Roucha Ormianin Vanes Martirosyan, choć w mojej opinii pięściarz ten, mimo niezłych umiejętności, dominatorem nigdy i w żadnej wadze nie będzie. Zobaczymy, jak potoczą się dalsze losy Yuriego Foremana. Nie sposób pominąć tutaj championa WBO Siergieja Dzinziruka, który kilka tygodni temu udanie zadebiutował w Stanach Zjednoczonych. Z dużym zainteresowaniem powinniśmy śledzić jednak losy dwóch wspaniałych, młodych w profesjonalnej karierze Kubańczyków: Erislany Lara (11-0, 6 KO) oraz Yudel Jhonson (7-0, 5 KO).

Waga półśrednia. Według oceny większości najlepsza do niedawna dywizja. Kliku zawodników opuściło jednak jej szeregi, umniejszając jej jakości, nie mniej kategoria ta nadal może pochwalić się kilkoma dobrymi pięściarzami. To, co ją na dzisiaj wyróżnia to dwa największe nazwiska w zawodowym boksie: Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Junior i tylko pozostaje mieć nadzieję, że obaj panowie dogadają się i uraczą nas małą wojenką w ringu tym bardziej, że zwycięzca tego starcia uznany zostanie za absolutnie najlepszego zawodnika ostatnich lat, bez podziału na kategorie wagowe. Zaraz za nimi plasuje się wiekowy już Shane Mosley, choć biorąc pod uwagę swoją ostatnią dyspozycją, powinien już sobie darować. Według mojej oceny nie byłby faworytem w starciach z Joshuą Clotteyem czy Andre Berto. Pojedynek Sugara z Margarito był prawdopodobnie ostatnim, w którym Mosley pokazał się z dobrej strony. Bardzo ciekawym i perspektywicznym pięściarzem tej dywizji wydaje się pogromca naszego Krzysztofa Bieniasa – Brytyjczyk Kell Brook. Selcuk Aydin okazuje się pięściarzem mocno przereklamowanym. O wielkiej klasie nie można natomiast mówić w aspekcie championa IBF Jana Zavecka, czy też Vieczysława Sanczenko. Trochę nam ta kategoria podupadła.

Waga junior półśrednia. Konia z rzędem temu, kto wskaże w tej dywizji najlepszego pięściarza. Gdyby zapytać wszystkich kibiców i poprosić ich o wskazanie na najlepszego boksera tej dywizji, według mojej oceny głosy rozłożyłyby się w sposób następujący: mistrz WBC/ IBF Devon Alexander – 50%, champion WBO Timothy Bradley – 20%, posiadacz pasa WBA Amir Khan – 20 % i Victor Ortiz 10%. A zatem mamy czterech absolutnie topowych i wielce utalentowanych pięściarzy, którzy stanowią o sile tej wagi. Ja osobiście nie widzę powodów, dla których nie miałbym postawić na Khana w starciu z Alexandrem czy na Ortiza z Bradleyem i dopóki panowie nie spotkają się na ringu, pozostanie to jedynie w gestii spekulacji. Myślę, że piątą lokatę zajmuje tutaj ultra punczer, Argentyńczyk Marcos Rene Maidana. Ja osobiście mam również nadzieję, że ostatniego słowa nie powiedział jeszcze Andriej Kotelnik. Ostatnie z kolei słowo raczej już powiedzieli Paul Maliganggi, Nate Campbell, Junior Witter czy Kendall Holt i za wiele już chłopaki nie zdziałają.

Kategoria lekka. 31 lipca w pojedynku pomiędzy Juanem Manuelem Marquezem a Juanem Diazem, wyłoniony zostanie król tej dywizji. Póki co miano to należy do Dinamita, wspaniałego meksykańskiego wojownika, mającego w bilansie walk takie nazwiska jak Barrera, Pacquiao, Casamayor czy wspomniany Diaz. W pierwszym pojedynku tych zawodników bez wahania stawiałem na Marqueza. Tym razem jestem znacznie ostrożniejszy w typowaniu tej walki. Mistrz świata trzech kategorii wagowych nie jest już młodym pięściarzem i w ostatnim swoim starciu, mimo mojego zrozumienia dla jego nowej, dużo wyższej wagi i klasy rywala, Marquez zaprezentował się bardzo słabo. W kategorii tej championem WBC jest były mistrz super piórkowej Humberto Soto. Mocną pozycję trzyma cały czas Australijczyk Michael Katsidis. Do łask powraca rewelacyjny niegdyś Joan Guzman. Cały czas godnymi uwagi pięściarzami pozostają Ali Funeka czy Robert Guerrero. Ja osobiście nie mogę odżałować śmierci Wenezuelskiego punchera Edvina Valero, który nie mając w opinii wielu kibiców błyskotliwej techniki, w mojej ocenie na długo nie miałby równych w swojej kategorii wagowej.

Waga super piórkowa. Kiedyś moja ulubiona. Ciężko jest jednoznacznie wskazać pięściarza, o którym można byłoby powiedzieć – najlepszy super piórkowy. Pojawiają się tu tacy pięściarze jak Roman Martinez, Jorge Solis, słabo rozpoznawalny Japończyk Takashi Uchiyama, niespełniony Rocky Juarez. Generalnie kategoria ta widzi mi się jako jedna z najsłabszych obecnie i nieporównywalnie słabsza, porównując ją do czasów jeszcze sprzed kilku lat.

Waga piórkowa. Dużo lepiej prezentuje się od powyższej. Za najlepszego zawodnika uważany tu jest Chris John, choć z tak postawioną tezą nie byłoby mi trudno polemizować. Indonezyjczyk stoczył jedynie dwa pojedynki w USA i w obu mierzył się z Rockym Juarezem. Mimo remisu w pierwszej walce, w obu tych starciach był nieco lepszym pięściarzem, jednak jego postawa mnie nie zachwyciła. Dało się widzieć przede wszystkim problemy kondycyjne Johna, czego Juarez nie potrafił wykorzystać. Według mojej oceny wykorzystaliby to Juan Manuel Lopez, Celestino Caballero czy Yuriokis Gamboa. To dzięki tym pięściarzom kategoria piórkowa widzi mi się jako jedna z lepiej obsadzonych. Zastanawiam się, na co byłoby jeszcze stać Rafaela Marqueza. Rewanż Lopeza z Danielem Ponce de Leonem jak najbardziej wskazany. Jest jeszcze kilku innych pięściarzy, prezentujących wysoki poziom: Bernabe Concepcion, Steven Luevano czy Elio Rojas.

Waga super kogucia. Zaczynają się kategorie wagowe, które nie na długo służą pięściarzom. Spotykam się ostatnio z wieloma migracjami tych najlepszych pięściarzy do innych dywizji. Przyglądając się rankingowi tej wagi, trudno wymienić choć jedno chwytliwe nazwisko. Bardzo podoba mi się Portorykańczyk WilfredoVazquez Junior i przed nim szerokie perspektywy. Wszystkich czytelników zapraszam na portal boxrec.com w celu ewentualnego przyjrzenia się tym postaciom, gdyż ja nie znam dobrze zbyt wielu walczących tu pięściarzy.

Kategoria kogucia. Tu już jest zdecydowanie lepiej. Fernando Montiel, Vic Darchinyan, Jorge Arce, Johny Perez, Joseph Agbeko czy Eric Morel. Są to znani zawodnicy i ich obecność stawia tę dywizję zdecydowanie wysoko. Być może właśnie w tej wadze przyjdzie nam zobaczyć rewanżowe starcie pomiędzy Darchinyanem a notowanym kategorię niżej Nonito Donaire. Według mojej opinii po raz drugi zwyciężyłby Filipińczyk. Jest to bardzo mocno obsadzona dywizja choć jak na początku wspomniałem, nie stała z tytułu częstych przeskoków zawodników.

Nie podejmuje się dalszej próby analizy pozostałych kategorii wagowych, gdyż chcąc być uczciwym, bez dogłębnej analizy portalu Boxrec, nie wiele miałbym do powiedzenia. Jest tu co prawda kilka dobrze znanych mi nazwisk, nie mniej nie znam dla nich konkurencji w tej wadze i trudno byłoby mi oceniać tych pięściarzy przez pryzmat całej kategorii wagowej.

Poniżej mój subiektywny, zrobiony naprędce ranking wymienionych kategorii wagowych na rok 2010 (wbrew pozorom nie jest go łatwo stworzyć). Jako główne kryterium wziąłem jakość (poziom) boksujących w określonej wadze pięściarzy na tle konkurencji z tej samej dywizji. Zapraszam do typowania.

1. Junior średnia;
2. Junior półśrednia;
3. Piórkowa;
4. Półśrednia
5. Super średnia
6. Średnia
7. Kogucia;
8. Lekka
9. Junior ciężka
10. Ciężka
11. Półciężka;
12. Super piórkowa;
13. Super Kogucia

Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-06-10, 23:14   #2 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Bully Boy
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Skąd: Bielsko-Biała
Postów: 764
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tak na szybko - HW - Szagajew również.
Bully Boy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-06-10, 19:40   #3 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 523
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Sehr gut, mein freund.

Generalnie, to trudno się z Tobą nie zgodzić... w większości przypadków.

Pozdrawiam.
Capricornghostxxx jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-06-10, 21:43   #4 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Sep 2007
Postów: 727
Nominowany 8 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Adrian, takie teksty są ozdobą tej strony.
Super robota.
Dies jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-06-10, 21:47   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 29096
Nominowany 259 razy w 108 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 23
Domyślnie

Dzięki Dies
Adrian Golec jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-06-10, 23:34   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar AdIPOL
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Skąd: Гро́зный
Postów: 2275
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

W junior półśredniej stawiał bym wyżej Maidane niż Ortiza. Wydaje mi się też, że ich rewanżowe starcie jest wskazane w przyszłości.
AdIPOL jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-06-10, 12:11   #7 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 1998
Nominowany 28 razy w 2 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

eee taki mały offtopic. Jackiewicz walczy z zaveckiem o mistrza ibf w sierpniu ^^
To czwarty polak któremu moze się to udać !!
Tomasz Groblica jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-06-10, 12:16   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 5460
Nominowany 68 razy w 28 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

pisalem o tym wczoraj
Marcin Zimerman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-06-10, 12:18   #9 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 1998
Nominowany 28 razy w 2 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

a ! to musiałem przeoczyć ten jakże maleńki szczegół. Kurczę...nie potrafie wytypować zwycięzcy
Tomasz Groblica jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-06-10, 13:49   #10 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Postów: 22
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jak dla mnie najsilniejszą dywizją jest super średnia.
W przypadku przejścia do niej Dawsona to już w ogóle będzie to kosmos.
Roman jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.



Ranking stron internetowych, najlepsze strony www Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking.