22 maja dojdzie do kolejnej, czwartej już walki pomiędzy Meksykaninem
Israelem Vazquezem (44-4, 32 KO) a jego rodakiem
Rafaelem Marquezem(38-5, 34 KO). Do tej pory dwukrotnie wygrywał Vazquez, a do historii przeszedł zwłaszcza ich ostatni niezwykle zacięty pojedynek, po którym to sędziwie wytypowali niejednogłośnie zwycięstwo 32-letniego
Magnifico. W narożniku Marqueza tym razem stanie były bokser, trenujący do tej pory głównie meksykańskich amatorów –
Daniel Zaragoza, zdający sobie sprawę z tego, jak trudne czeka go zadanie.
Zaczęliśmy żwawo treningi, aby wspólnie podołać temu zadaniu. To nowe wyzwanie zarówno dla Rafaela, jak i dla mnie jako trenera. Obaj zawodnicy przystępują do tego pojedynku po długim braku aktywności na ringu w ostatnim czasie. Trzeba bardzo uważać, aby w takiej sytuacji nie przetrenować zawodnika – powiedział Zaragoza.
Obaj pięściarze od czasu pamiętnego trzeciego boju pojawili się w ringu tylko raz. Vazquez w październiku ubiegłego roku pokonał przez TKO w 9. rundzie Angela Priolo, niemniej zaprezentował się w tej walce dosyć mizernie, długo męcząc się ze swoim przeciętnym rywalem. Z lepszej strony pokazał się Marquez i to on jest uważany przez ekspertów za faworyta czwartej konfrontacji obu pięściarzy.
Daniel Zaragoza to były mistrz świata kategorii super koguciej, który zakończył karierę bokserską w 1997 roku. Przegrał wtedy z 21-letnim
Erikiem Moralesem, dla którego wówczas była to pierwsza walka o tytuł mistrzowski.
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie