Promotor Edwina Valero (27-0, 27 KO), Bob Arum, w rozmowie z boxingscene.com uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej przyszłości swojego podopiecznego. Mistrz świata federacji WBC w wadze lekkiej, legitymujący się perfekcyjnym rekordem, który ledwie kilkanaście godzin temu obronił swój pas, miałby zmierzyć się z Timothym Bradleyem (25-0, 11 KO). Walka z niepokonanym mistrzem WBO w wadze lekkopółśredniej miałaby być zaledwie przetarciem dla Wenezuelczyka. Arum twierdzi, że ostatecznym celem Valero jest skrzyżowanie rękawic z samym Mannym Pacquiao!
Aby jednak doszło do tak elektryzującej potyczki, Valero musi potwierdzić swoją klasę w limicie do 140 funtów, stąd pomysł walki z Bradleyem. Arum miał być zachwycony ostatnią potyczką Valero. Przede wszystkim promotor zaskoczony był wysokimi umiejętnościami czysto bokserskimi "Inka". To DeMarco miał boksować, a Valero polować. Tymczasem Wenezuelczyk pokazał, że znane są mu tajniki bokserskiego rzemiosła. On ma jaja [...] Valero pokazał, że ma wyższe umiejętności bokserskie, niż wielu myślało. Jego walka z Mannym będzie czymś nieprawdopodobnym - stwierdził podekscytowany Arum.