Mimo szumnych zapowiedzi,
Antonio DeMarco (23-2-1, 17 KO) wczorajszej nocy nie sprawił sensacji i nie pokonał faworyzowanego
Edwina Valero (27-0, 27 KO) podczas gali w Monterrey, w Meksyku. Mistrz świata wagi lekkiej już w pierwszej rundzie doznał rozcięcia przy prawym oku, a w drugiej rundzie w wyniku niefortunnego zderzenia głowami (za które został odjęty punkt DeMarco) pękła mu skóra na czole. Nie przeszkodziło to jednak Valero wygrać praktycznie wszystkich rund tego pojedynku.
Popularny "Ink" wyboksował DeMarco, przewyższając swojego rywala w prawie każdym elemencie bokserskiego rzemiosła. Po dziewięciu rundach jednostronnego pojedynku trener DeMarco, Romulo Quirarte, nie pozwolił, aby jego podopieczny wyszedł do kolejnego starcia. Do momentu zarzymania pojedynku wszyscy sędziowie widzieli zwycięstwo Valero 89-81. Wenezuelczyk, dzięki takiemu zakończeniu walki, wciąż może się pochwalić perfekcyjnym rekordem.
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie
Aby zobaczyć link załóż konto: zarejestruj sie