Zakończyła się gala Wojak Boxing Night w Rzeszowie. W walce wieczoru
Dawid Kostecki (33-1, 23 KO) pokonał przez nokaut w siódmej rundzie Włocha
Dario Cichello. Cygan miał dwukrotnie swojego przeciwnika na deskach, zdecydowanie przeważał w czasie trwania walki, jego zwycięstwo nie podlegało dyskusji. Czas na przeciwników z wyższej półki.
Tomasz Hutkowski (17-0-1, 12 KO) pokonał przed czasem doświadczonego Josefa Nagyego. W drugiej rundzie po mocnej serii Polaka sędzia przerwał pojedynek. Kibice mogą mieć jednak niedosyt, ponieważ wydaje się, że zrobił to za wcześnie.
Niemiłą niespodziankę zrobił swoim fanom
Sławomir Ziemlewicz (19-6-2, 3 KO). Przegrał niejednogłośnie na punkty z Nigeryjczykiem Anthonym Ukehem. Polak nie potrafił znaleźć recepty na szybkość rywala, miał poważne problemy z przebiciem się przez jego obronę. Nigeryjczyk wygrał jak najbardziej zasłużenie.
Łukasz Janik (17-1, 9 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Kristiana Jaksziego. Jednak nie można być zadowolonym z jego występu. Nie potrafił znokautować wyraźnie nieradzącego sobie przeciwnika, walczył w jednostajnym tempie. Widać, że jeszcze nie doszedł do siebie po porażce z Masternakiem.
Świetny występ zanotował
Krzysztof Głowacki (9-0, 5 KO). Może nie miał wymagającego przeciwnika, ale zaprezentował świetną akcję lewym sierpem, po którym jego rywal, Jonathan Pasi, padł na deski. Kolejne serie ciosów na korpus doprowadziły do zakończenia walki w trzeciej rundzie.