boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-12-20, 02:17   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4205
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie Kto Kogo (podsumowanie weekendu): Spence, Yarde, PBN,, Rosja

.

Grafika: Sloneart

Na dobry humor cytacik z Twittera:
Nothing cracks me up more than seeing Billy Joe Saunders fans and Demetrius Andrade fans hating on each other. You guys should unite

Od piku półrocza podczas walk Zepedy z Barańczykiem, Lopeza z Łomaczenką, Davisa z Santa Cruzem, Crawforda z Brookiem i Duboisa z Joyce'em, rytm się powoli wypłaszcza, uspokaja. W najbliższy weekend rządzić będzie waga ciężka, będzie też troszkę emocji związanych z walkami Polaków, o tym wszystkim w piątkowym Prognostyku. A dziś o tym co było w sobotę. Czyli Spence - Garcia, Yarde - Arthur, gala RCC w Jekaterynburgu i Polsat Boxing Night z Cieślakiem.

SPENCE - GARCIA

Errol Spence chyba nigdy nie prezentował się wizualnie tak dobrze. Jednak wszystkich nurtowało pytanie: jak po wypadku samochodowym będzie reagował na ciosy punchera uzbrojonego w normalne, małe rękawice do walk?

Wszystko było w najlepszym porządku. Jab funkcjonował perfekcyjnie (dokładnie sześć razy więcej celnych niż Garcia!), wybijany z rytmu Garcia miał problem z podejściem bliżej, a druga połowa walki to już pełna kontrola, mimo lekkiego obniżenia tempa przez Spence'a.

To nie była super walka, to nie był wybitny Spence, ale nie tego oczekiwałem. Kapitalnie, że "The Truth" wrócił, w formie wystarczającej by Garcii nie pozostawić złudzeń. Punktacje 116:112 i 117:111, a nawet 118:110 są dla mnie całkowicie do przyjęcia. Stephen Edwards podkreślał, że outboxing to nie tylko ruch do tyłu, ale też do przodu, co doskonale właśnie umie Spence.

Ilość celnych ciosów ogółem pokazuje jednak zarówno klasę Garcii, jak przede wszystkim respekt przed mocno bijącym rywalem, trudności jakie sprawia styl Danny'ego i nie szczytową jeszcze formę Errola. 345 trafionych z Mikeyem Garcią, 221 z Porterem i zaledwie 187 z Dannym Garcią.



LOPEZ - SANTANA

Josesito Lopez (38-8, 21 KO) nadal to ma! 13 lat na ringu, 36-letni pięściarz po przejściach. Lopezowi udało się to, czego nie mogli zrobić Hurd, Charlo i Benavidez Jr - wygrał z twardzielem Francisco Santaną (25-9-1, 12 KO) w półśredniej przed czasem, a mocno zawiódł tu narożnik Santany przez który Chia przyjął sporo niepotrzebnych uderzeń.

Lopezowi na pewno służy praca z nowym trenerem Robertem Garcią.
Chia Santana czuł się po walce mocno rozbity psychicznie. Prawdopodobnie zakończy karierę.

MIELNICKI

Vito Mielnicki Jr (7-0, 4 KO) podobno zna sporo polskich słów, na pewno natomiast umie boksować. Startował na ringach profesjonalnych jako niepełnoletni, obenie jako dumny 18-latek rozbija kolejnego starszego pięściarza. Są warunki (180 cm w wadze półśredniej), są duże już umiejętności, są występy na undercardach dużych gal, sobotniego przeciwnika Stevena Pulluaima (5-3, 1 KO) Mielnicki obił konkretnie, dwukrotnie rzucając go na deski i mając ponad trzykrotną prżewagę w ilości celnych uderzeń i wręcz przygniatającą, jeśli chodzi o trafione ciosy w tułów 55-4. Amerykański Polak wygrał na punkty, w świetnym stylu.

FUNDORA

Mierzący aż 197 cm junior średni Sebastian Fundora (16-0-1, 11 KO) już w drugiej rundzie pozbawił złudzeń Habiba Ahmeda (27-2-1, 18 KO).



YARDE - ARTHUR

Gala, podobnie jak tydzień temu, odbyła się w Westminster Church House. Walka czołowych brytyjskich prospektów była eliminatorem, więc wzbudzała sporo emocji, tym bardziej że Anthony Yarde (20-2, 19 KO) głośno zapowiadał zniszczenie rywala. Jego bilans budzi spory szacunek, przed wczorajszą walką przegrał tylko z Kowaliowem, mając w tamtej potyczce swoje momenty. Eksperci jednak przewidywali spore kłopoty Yarde'a z wyższym, długorękim, dobrze posługującym się jabem Lyndonem Arthurem (18-0, 12 KO).

Zapowiadało się emocjonująco, ale walka była przenudna. Głównie z dwóch powodów: Yarde zupełnie sobie nie radził z ominięciem lewego prostego rywala, bitego nietypowo w stylu Kena Nortona z pozycji skrajnie bocznej, nie potrafił podejść, w całej walce były dosłownie dwa momenty w których Arthur dał się trafić i mógł poczuć jakąkolwiek niepewność.

To jest tydzień walki jabem. Joyce rozbroił Duboisa za pomocą lewego prostego, w walce Spence Jr - Garcia rządził jab i również Lyndon Arthur wygraną zawdzięcza konsekwentnemu kłuciu lewym. Inna sprawa, że według niektórych obserwatorów Arthur być może miał kontuzję prawej ręki, w walce z Yarde'em używał jej nadzwyczaj rzadko. Lyndon zdobył pas WBO Inter-Continental i tytuł mistrza Wspólnoty Brytyjskiej w wadze półciężkiej.

Walka była dość bliska, byłem przekonany, że forowany przez Warrena Yarde dostanie niezasłużoną wygraną lub przynajmniej remis (ja punktowałem 115:113 dla Arthura), jednak to ręka "Króla Arthura" powędrowała do góry (split decision ze skandalicznym 117:111 dla Anthony'ego). Co gorsza, Yarde po walce był przekonany, że wygrał, nie uznawał werdyktu. Cała walka świadczy o tym, że nie ma wsparcia w narożniku, bardzo wiele do życzenia pozostawia też jego ringowe IQ, reagowanie na sytuację.

Ma predyspozycje do boksu, 29 lat i bez wątpienia niezbędna jest zmiana w jego sztabie i korekta podejścia do treningu. Na dziś, Anthony przestał być prospektem.

A propos prospektów: jeśli Joyce nie zasługuje na bycie pretendentem, to Arthur i Yarde również nie i to w znacznie większym stopniu.

Peter Fury:

Yarde to dobry pięściarz, ale przegrał walkę. Musi wszystko przejrzeć i poprawić, wyciągnąć wnioski. Nie stawiał presji i próbował wyjabować znacznie wyższego przeciwnika, nie korzystając w ogóle ze swoich atutów.

Na undercardzie, między innymi, efektownie walczący, bazujący na niezłej pracy nóg, szybkich rękach i sporym refleksie Dennis McCann (8-0, 5 KO). 19-latek o dziecinnej buzi zbyt często dopuszczał twardego Portugalczyka Pedro Matosa (7-3) do siebie, ale zadał przeciwnikowi "milion ciosów" i bardzo pewnie wygrał. Brakuje mi u angielskiego "koguta" kończącego uderzenia, ale na pewno warto mu się przyglądać. Nawiasem mówiąc, to kolejny traveller, oni zwykle przechodzą na pro wcześnie.

W super koguciej znakomicie pokazał się Chris Bourke (9-0, 6 KO) który pokazał dobry, inteligentny boks niszcząc błyskawicznie journeymana Michaela Ramabeletsę.

JEKATERYNBURG

Kolejna gala organizowana przez rodzinę Titowów, którzy skupiają się głównie na widowiskach w rejonie Uralu. Całkiem niedawno walczyli tam Jewgienije: Tiszczenko i Romanow, a w sobotę ponownie pojawiła się niezła ekipa, nie zabrakło mistrzów olimpijskich i świata.

W walce wieczoru zmierzyli się dobry wcześniej amator 32-letni Rusłan Kamilow (9-0-1, 4 KO) z 25-letnim, ale mającym już większe doświadczenie w boksie zawodowym Nikitą Kuzniecowem (11-2-2, 5 KO). Stawką walki w wadze junior lekkiej był pas WBO Intercontinental.

Pojedynek toczył się pod dyktando lepiej wyszkolonego Kamilowa, który sprytnie zastawiał pułapki na przeciwnika. W ósmej rundzie Kuzniecow miał rozbity nos i mimo częstych prób, nie zdołał dobrać się do Kamilowa, który pewnie wygrał jednogłośnie na punkty 2x99:91 i 98:92.

Medalista największych imprez Władimir Nikitin (4-1) wrócił po jednostronnej porażce na pro z Michaelem Conlanem, który "zemścił się" za niezasłużoną porażkę na olimpiadzie w Rio de Janeiro. Inna sprawa, ze Nikitin potrafił z tym samym Conlanem wygrywać wcześniej, teraz ma 30 lat i to jest jego trzeci sezon na pro i zaledwie piąta walka.

Przeciwnikiem był znany Kamilowi Łaszczykowi Oleksandr Jegorow (20-3-1, 10 KO), przeciętny ukraiński pięściarz, który na ringach zawodowych jeszcze nie przegrał przed czasem. I tym razem przetrwał pełne osiem rund, choć nie miał szans ze znacznie szybszym Rosjaninem, który nękał go ciosami na dół. Walka toczyła się super koguciej.

Złoty medalista olimpijski z Rio Uzbek Fazlidin Gajbnazarow (9-1, 5 KO) zaczynał na ringach zawodowych od limitu 140, a w walce Ormianinem Manukiem Dilanianem (11-5-1, 4KO) obaj pięściarze ważyli po 149 funtów.

Gajbnazarow po siedmiu wygranych z rzędu spróbował swych sił w USA i w zaskakujący sposób przegrał z niezmiernie chudym Mykalem Foxem (192 cm wzrostu i 206 cm zasięgu!). Od Dilaniana również był mniejszy pod każdym względem, ale radził sobie znacznie lepiej, w trzeciej rundzie kładąc go na matę po mocnym ciosie na wątrobę. Ormianin jednak przetrwał i Uzbek dopisał do swego bilansu kolejne zwycięstwo na punkty.

CIEŚLAK - MABIKA

Okoliczności związane z zakażeniami koronawirusem w grupie Knockout Promotions sprawiły, że głównym tematem nie była walka wieczoru czy przebieg pojedynków na undercardzie, ale to, czy Michał Cieślak przejdzie walkę "bez bólu" i czy ostatecznie przyjmie ofertę Eddiego Hearna szukającego zastępcy za chorego Krzysztofa Głowackiego.

Gala Polsatu wizualnie jak zwykle na poziomie. Karta walk jednak odbiegała stylem od tych dawniejszych, za mało równych zestawień, a walka wieczoru do bólu przewidywalna.

Michał Cieślak (20-1, 14 KO) po blisko rocznej przerwie momentami, szczególnie w pierwszej fazie walki pokazywał naprawdę dobry boks. Zdecydowanie widać wkład kolejnego trenera Andrzeja Liczika. Potem było za dużo siłowych rozwiązań, za mało myślenia, finalnie jednak Michał postawił na swoim odnosząc niewiele obrażeń. Cieślak wygrał z Taylorem Mabiką (19-7-2, 10 KO) w siódmym starciu przed czasem.

Jednak ci kibice, którzy nastawiali się na to, że Cieślak powie "tak" i pojedzie na walkę z Okoliem, musieli się obejść smakiem, a swoją szansę otrzyma Nikodem Jeżewski, dla którego będzie to trzeci planowany przeciwnik (!). Roman Gołowaszczenko odniósł kontuzję, a z zastępującym go Kalengą Jeżewski z wiadomych względów w piątek nie zawalczy. Polak nie ma nic do stracenia, w przypadku dobrej postawy może w Wielkiej Brytanii zyskać nie tylko spore pieniądze, które na pewno przydadzą się świeżo upieczonemu ojcu, ale również następne ciekawe walki.

Ewa Piątkowska (15-1, 4 KO) męczyła się z debiutującą w boksie Różą Gumienną (0-1), u której było widać chęć walki w innej formule. Po słabej walce Piątkowska wygrała większościową decyzją sędziów.

W smutnym starciu Przemysław Runowski (20-1, 4 KO) pokonał przed czasem (poddanie przez narożnik) rozbitego już niestety Michała Syrowatkę (22-5, 7 KO), który zbyt późno reagował na uderzenia.

Nieźle pokazał się medalista z dużych imprez w kickboxingu Jan Lodzik (5-0, 1 KO), który pokazał dobrą kondycję i niezłą obronę. Lodzik pokonał w lekkopółśredniej Damiana Tymosza (4-1-1, 2 KO) przez jednogłośną decyzję sędziów

W najciekawszej walce Łukasz Stanioch (4-0, 1 KO) pokonał Przemysława Gorgonia (12-7-1, 5 KO) dwa do remisu (2x77:75 i 76:76) bijąc dobre kombinacje i porządne podbródkowe.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-20, 08:28   #2 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 866
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Marku co ja bym czytał w internecie gdyby nie Ty?
Dziękuję za kolejny ciekawy artykuł, tym że w ten weekend telewizor widziałem sporadycznie, o jakiejkowiek bokserskiej gali nie wspominając
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-20, 11:33   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 5110
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Dla Syrowatki ostatni występ z tym finem powinien dać mu do myślenia czy jest sens ciągnąć te kariere. Dziś nie powinien mieć złudzeń.
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Prognostyk Boxing.PL: Spence - Garcia, Yarde - Arthur i inne walki Marek Cudek Newsy 2 06-12-20 07:24
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu: Haney, Hrgović, Zhilei, Ortiz Nakatani Marek Cudek Newsy 14 13-11-20 12:18
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu: Inoue, Tank, Usyk Marek Cudek Newsy 1 05-11-20 12:32
Kto Kogo (podsumowanie weekendu): Yarde, Kawaliauskas i inni Marek Cudek Newsy 0 14-09-20 14:23
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu Marek Cudek Newsy 0 30-08-20 15:37


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:07.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.