stare 01-12-20, 18:44   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4205
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie Frank Warren o Calzaghe - Lacy



Dziś w The Ring świetna opowieść o najciekawszych walkach robionych przez Franka Warrena. Spore wrażenie robi opis otoczki walki Calzaghe - Lacy, która miała miejsce 4 marca 2006 roku w Manchesterze. Stawką były pasy Ring Magazine, IBF i WBO w super średniej. Oddajmy zresztą głos promotorowi:

Joe miewał czasem dołki związane z kontuzjami, wymigiwał skę wtedy od walk. Miewał przeciętne występy, choćby z Davidem Starie'em. Zarządzałem wtedy transmisjami jego walk w Stanach, poprzez moją umową z Showtime. Chcieli żeby Joe walczył z Lacy, który był mistrzem IBF.

Według wszystkich wtedy, Lacy miał być następnę wielką gwiazdą, Mikiem Tysonem super średniej, zmiatał przeciwników z ringu. Chciałem mu się przyjrzeć, więc wrzuciłem go parę razy na undercardy i w końcu postanowiłem, że zrobimy tę walkę.

Musieliśmy raz ją przełożyć, zmieniliśmy termin. Już po tym, Enzo, ojciec Joego [i trener - orzyp. red ], zadzwonił tydzień przed walką i mówi, że Joe chce się wycofać, bo ma kontuzję ręki. Byłem oczywiście trochę rozczarowany i powiedziałem: "myślę, że WBO tym razem już zabierze mu pas". A jego ojciec na to: "myślę, że z jego ręką wszystko w porządku, to siedzi w jego głowie". Mówię: "co masz myśli?", a Enzo: "jeste,
jego ojcem, z jego ręką jest ok., to głowa. Frank, jesteś jedyną osobą, która może mu przemówić do rozsądku".

Zadzwoniłem do Joego, gadaliśmy jakieś 40 minut, Był zdołowany, nie miałem pojęcia co mu jest, oczywiście nie dałem po sobie poznać, że rozmawiałem z ojcem. Mówię: "słuchaj, pokonasz tego gościa jedną ręką. Jab ci wystarczy, absolutnie. Nawet się do ciebie nie zbliży. Jesteś zbyt szybki, zbyt wysokiej klasy, masz lepszą pracę nóg, a jak go trafisz, to będzie miał problem".

Posłuchał i mówi: "gdzie on jest? Już bym chciał go mieć". Jego ojciec zadzwonił do mnie po 20 minutach i powiedział: "nie wie, jak to zrobiłeś, ale wszystko jest już super".

Joe był sporym underdogiem, nikt w brytyjskiej i amerykańskiej prasie go nie faworyzował. A ja nie widziałem w jaki sposób Lacy miałby to wygrać poza jakimś złapaniem na nokaut. Był za wolny dla niego. Postawiłem wtedy sporą kasę na Joego.


Jak wiemy, Calzaghe wygrał na punkty, zdeklasował Lacy'ego, trafiając ponad trzy razy więcej uderzeń i rzucając w dwunastym starciu Jeffa na deski.

Źródło: Anson Wainright/Ring Magazine

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Frank Warren: chcemy zbudować coś naprawdę dużego Marek Cudek Newsy 0 06-11-20 13:51
Frank Warren organizuje galę w dniu 21 października Adrian Golec Newsy 0 18-10-17 10:24
Frank Warren przetestuje swoich prospektów 21 października w Leeds Adrian Golec Newsy 2 05-09-17 22:52
Bernard Hopkins - Joe Calzaghe (19.04.2008) killleeerrr85 Strefa punktowania walk 3 25-08-15 13:17
Frank Warren widziałby Korobowa z Saundersem na gali Fury - Chisora Adrian Golec Newsy 1 05-09-14 17:56


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:13.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.