boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 30-11-20, 19:06   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4205
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie Kto kogo - podsumowanie weekendu: Dubois - Joyce



Za nami kolejny emocjonujący weekend. Były rozczarowania, były niespodzianki, były shitstormy, a i tak największą oglądalność miała pewnie pokazówka. Bardzo dobre preludium przed mocną końcówką roku.

DUBOIS - JOYCE

O tej walce można długo, przedstawię kilka dominujących odczuć.

Najgorętsza walka na Wyspach bez publiki - bardzo smutny widok, na szczęście pięściarze pozwolili zapomnieć o tym "chłodnym klimacie". Daniel Dubois (15-1, 14 KO) był faworytem bukmacherów w stosunku 2/7, jego walkę z Joem Joyce'em (12-0, 11 KO) jak zwykle oglądali brat i siostra, choć tym razem z pewnej odległości od ringu i oczywiście - w maseczkach. Nie był to dla nich miły wieczór.

Joyce wkroczył na ring w zabawnych pop-artowych spodenkach odzwierciedlających świetnie jego artystyczną duszę. W moim odczuciu pierwsze kilka rund miało być decydujące, główne pytania brzmiały: czy JJ przetrwa kanonadę ciężkiej artylerii? Czy nogi i tempo poruszania się, mniejsza dynamika i szybkość rąk będą kluczowe? Jak wpłynie na Joyce'a brak trenera Salasa w narożniku?

Daniel Dubois został zastopowany w dziesiątej rundzie, a ja mogłem cieszyć się drobną wygraną.



Dlaczego Dubois przegrał?

Joyce odrobił lekcję - wyszedł do walki z konkretnym planem i konsekwentnie go realizował. Steve Broughton w narożniku na pewno robił co trzeba. Dubois przed walką mówił, że jedyny element w którym Joyce może mieć przewagę to doświadczenie. Nie docenił wagi tego czynnika - właśnie różnica w doświadczeniu okazała się decydująca.

Przebieg walki był pozornie zgodny z przewidywaniami, to Dubois był stroną agresywniejszą, dążącą do wymian. Młodszy pięściarz był szybszy, bił mocniej i wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Jednak kilka istotnych drobiazgów mogło zaskoczyć kibiców jak i team Daniela.

David Haye wskazywał przed walką, że Joyce musi ponownie uruchomić nogi. Ponownie - kluczowe słowo, bo Joe, co umknęło wielu kibicom, nieraz pokazywał, szczególnie dawniej, że potrafi się nieźle ruszać. Podobne pogłoski dochodziły ze sparingów. Wiadomo było, że Joyce potrafi przyjąć potężne petardy i że mimo nieortodoksyjnego stylu, potrafi uderzać precyzyjnie.

To wszystko wyszło w walce. Joyce zrzucił parę kilo i ruszał się lepiej niż zazwyczaj, umiejętnie obchodził Duboisa, do tego jego górna część ciała była bardziej ruchliwa, o dziwo - był mniej statycznym celem niż Dubois, który nie ruszał w ogóle głową, dosłownie i w przenośni.

Uderzał też brak planu B w teamie Duboisa, niska adaptowalność Daniela. Jednostajne ataki lewy-prawy, ewidentny brak podbródkowych. Wybity ze strefy komfortu nie miał pomysłu na odpowiedź na konsekwentnie bity lewy prosty. A Joyce wygrał walkę pewnie przetrzymując pierwsze rundy, jego obrona była daleka od perfekcji, ale wprowadził wystarczająco dużo korekt, by Dubois nie potrafił go skończyć, choć oczywiście kluczem do sukcesu była jego wysoka odporność na ciosy i inteligencja ringowa.

Od strony ofensywnej, Joe przez większość walki nie ryzykował, trzymał się z dala od lin, postawił na twardy, często bity jab, który w połączeniu z wysoką precyzją i spowodował zapuchnięcie okolic oka, zamknięcie i wreszcie finalne pęknięcie oczodołu i uszkodzenie nerwu w lewym oku, po którym Dubois przyklęknął w dziesiątym starciu i wycofał się z walki.

Spotkała go za to kara niewspółmierna do przewiny, bo przez social media przetoczyła się falanga brutalnych ataków. Carl Frampton, znakomity brytyjski pięściarz, mówił coś o poddaniu się, w ogóle, sporo przedwczesnej dezaprobaty przetoczyło się przez media społecznościowe. Już niedługo jednak wyszła informacja o stanie zdrowia Daniela i całkowicie uzasadnia nie tylko przerwanie walki, ale też dłuższą przerwę. Dubois jest młody, prawdopodobnie wszystko dobrze się skończy, ale byli już pięściarze, którzy po podobnej kontuzji nie doszli już do siebie.

Podsumowując: wygląda na to, że do tej walki doszło nieco za szybko. Danielowi brakowało jednej walki, która zmusiłaby go do wysiłku i najlepiej: przekroczenia choćby ósmej rundy. Promotor Andrzej Wasilewski określił ten matchmaking jako "idiotyczny". Z punktu widzenia promotora, który nie ma wielu mocnych graczy i musi ich ostrożnie prowadzić - taki pogląd jest uzasadniony. Patrząc jednak na to od strony kibica: mieliśmy ekscytująco zapowiadające się starcie, które według jakiejś tam części fanów spełniło oczekiwania.

Jeszcze parę zdań o statystykach, które pokazują dobitnie, że walkę wygrał... jab stosunek 3:1 dla DDD w celnych power punches i mniej więcej 1,5:1 dla JJ w jabach. Dubois trafił też ogólnie nieco więcej ciosów, miał też większy procent celnych uderzeń. Co ciekawe, Joyce miał więcej ciosów w tułów, choć lewe na tułów miały być jedną z głównych broni Duboisa.

Statystyki oddają też punktacje ekspertów czy obeznanych kibiców (nie sędziowskie, z których jedna była skandalicznie niesprawiedliwa na korzyść Duboisa) z których zdecydowana większość miała po dziewięciu rundach 5:4 dla Duboisa lub Joyce'a. Nie da się jednak ukryć, że nawet bez uszkodzenia nerwu i oczodołu, w ostatnich trzech starciach sporym faworytem był starszy z pięściarzy. Ale nie wiadomo, czy sędziowie pozwolili by mu wygrać.

Ekipa Duboisa, która zapewne mocno dążyła w kierunku tej walki, uważając, że wolny Joyce będzie dobrym celem dla DDD, przeliczyła się mocno. Nie jestem natomiast pewien podejścia Franka Warrena, który w przypadku pozytywnego zakończenia historii z oczodołem Daniela, upiecze być może dwie pieczenie przy jednym ogniu: wprowadzi późno startującego Joyce'a do dużych walk, może nawet o pas, a Dubois wyciągnie właściwe wnioski i wróci mocniejszy.

Mam jednak pewne wątpliwości natury czysto bokserskiej. Dubois jest bardzo młody, ma świetne wyniki jak na swój wiek, ale po tym co widziałem w sobotę, wcale nie mam pewności czy jego ringowe IQ, technika, luz i team dają szansę na poziom mistrzowski.

Co do Joyce'a, jego pozycja w teamie Warrena się na pewno zmieniła. To on będzie teraz budowany w pierwszym rzędzie do walk mistrzowskich, najchętniej z Anthonym Joshuą, choć pewnie starcie na szczycie: Fury - AJ może wprowadzić trochę bałaganu. Przeczuwam jednak rychłe zakończenie kariery w przypadku zwycięstwa Fury'ego, Tysonowi brakuje do szczęścia tylko triumfu nad Joshuą.

Sam "Juggernaut" chętnie zmierzyłby się z Oleksandrem Usykiem, walka byłaby rewanżem za starcie w WSB na ringach amatorskich, w którym zwyciężył przekonująco "Ollie". Teraz jednak sporo się zmieniło: Joyce się rozrósł (wszerz), ma kilkanaście kilogramów więcej masy i na pewno potrafi lepiej wykorzystywać swe atuty. Walka odbyłaby się pewnie na dystansie 12 rund, co również nieco utrudnia ucieczkę znakomitemu Ukraińcowi.

Mówi się też sporo o rewanżu za olimpiadę z Tonym Yoką, który wygrał w finale niezbyt zasłużenie, choć akurat w tej chwili ta walka nie będzie dla Joyce'a priorytetowa i warta ryzyka. Można się spodziewać, że czas na zaspokojenia wszelkich apetytów "Juggernauta" to nie więcej niż dwa lata. Teraz prezentuje się doskonale, ale mając 35 lat, nie ma wiele czasu.

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-11-20, 19:07   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4205
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie

Wersja skrócona dwóch tekstów dla @kubakj

Dla DDD za wcześnie, JJ niedoceniany. Yoka i Wychryst zrobili swoje, a Sokołowski wstydu nie przyniósł. Jacobs in minus, Jelełsianow na plus. Dziadki w formie.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-12-20, 02:24   #3 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Postów: 3
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kurde zapomniałem obstawić... ale tego się spodziewałem ;D bo młody jest jednowymiarowy jak w 4-5rund nie upoluje rywala to kończą mu się pomysły, b. dużo pracy przed nim jeśli myśli o topie i wątpię że kiedykolwiek go osiągnie bo wydaje mi się ograniczony pięściarsko, JJ wagi ciężkiej nie zwojuje bo DD wcale nie był trudnym przeciwnikiem i z lepszymi polegnie co nie ma ciosu ale da dobrą walkę, taki solidny i niewyboksowany zawodnik ale ze ścisłą czołówką polegnie, ja nie pamiętam żeby ktoś był tak bezradny na lewe proste i tak łatwo dał obijać sobie jedno miejsce.
Victor Van Dort jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-20, 01:18   #4 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Sep 2020
Postów: 29
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nie rozumiem tego : Dubois boksuje z pozycji klasycznej (normalnej) czyli patrzy lewym okiem i to oko jest mu niezbędnie potrzebne. Drugie też, bo bez niego trudniej wyczuć odległość i jest ogólny dyskomfort ale to teraz pomijam. "Główne" oko nic nie widziało, sędzia to widział, musiał widzieć, sędzia nie wyłapał w tej walce nic na tyle mocnego, żeby oko mu się zamknęło. Dlaczego nie przerwał walki? Pomijam nawet to, że kontynuowanie było dla DD niebezpieczne, chodzi o to, że on nie miał prawie żadnych szans.
szavci031 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-12-20, 07:21   #5 (permalink)
prospect
  
 
Avatar Pawulon
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: sto(L)ica
Postów: 653
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wasyl niech sobie lepiej daruje opinie o idiotycznych matchmakingach bo nie każdy musi serwować kibicom takie popłuczyny jak on. Gdyby Duboisa należał do jego stajni to pewnie jeszcze 10 lat obijałby bumów zanim wogóle wyszedłby do rywala pokroju Joyce'a. Na szczęście nie wszyscy to Wasilewski.
Pawulon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-20, 13:20   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2787
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Pawulon Zobacz post
Wasyl niech sobie lepiej daruje opinie o idiotycznych matchmakingach bo nie każdy musi serwować kibicom takie popłuczyny jak on. Gdyby Duboisa należał do jego stajni to pewnie jeszcze 10 lat obijałby bumów zanim wogóle wyszedłby do rywala pokroju Joyce'a. Na szczęście nie wszyscy to Wasilewski.
dokladnie. kult bumobicia i kult zera w rekordzie. calkowicie niezasadny. dubois wroci jako 2x lepszy zawodnik, dla niego to doswiadczenie bedzie zbawienne.

tymczasem joyce powinien wskoczyc do top5 wiekszosci federacji.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-20, 16:12   #7 (permalink)
champion
  
 
Avatar kubakj
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11425
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Wersja skrócona dwóch tekstów dla @kubakj

Dla DDD za wcześnie, JJ niedoceniany. Yoka i Wychryst zrobili swoje, a Sokołowski wstydu nie przyniósł. Jacobs in minus, Jelełsianow na plus. Dziadki w formie.
Za mało napisałeś o dziadkach, którzy wyczesali najlepsze wyniki ogladalnosci w tym roku....a juz Holy pewnie liczy dolary....bo bidak
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-20, 18:45   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 4205
Nominowany 195 razy w 58 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 21
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubakj Zobacz post
Za mało napisałeś o dziadkach, którzy wyczesali najlepsze wyniki ogladalnosci w tym roku....a juz Holy pewnie liczy dolary....bo bidak
O dziadkach było na końcu w tym drugim tekście. Naprawdę dotarłeś aż tak daleko ?
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-20, 20:51   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5387
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubakj Zobacz post
Za mało napisałeś o dziadkach, którzy wyczesali najlepsze wyniki ogladalnosci w tym roku....a juz Holy pewnie liczy dolary....bo bidak
oni chyba rozbili bank, głód sentymentów został już zaspokojony, złudzenia też chyba ostatecznie rozwiane i Holy się spóżnił na wielki payday. Następne walki będą już za mniejszą kasę, tak podejrzewam.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-12-20, 21:29   #10 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7343
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Co do Tyson vs Jones, to mnie ta walka nie interesowała całkowicie, głównie za sprawą Jonesa, bo jego mogliśmy oglądać do niedawna w walkach na profi i wiadomo jak się sprawuje. Gdyby to była prawdziwa walka zawodowa, a na przeciwko Tysona stałby jakiś zawodnik, nawet journeyman ale konkretny, to wtedy inne podejście, bo tu wiadome było że nie będzie ostrożnie wszystko. Przyznać muszę jednak, że Tyson jak na 15 lat bez walki, to zrobił formę i kto wie czy do ewentualnego kolejnego pojedynku nie wyjdzie w lepszej. W końcu rdzę już zrzucił. Ale nie z Holyfieldem bo to gwarancja nudy. Wolałbym już chyba Mike'a w walce pokazowej z Bowe'm, bo. Riddick to nadal kawał chłopa i jeszcze prostymi umie operować z tego co widziałem po tych filmikach.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Londyńczycy Marek Cudek Publicystyka 5 06-12-20 01:39
Kto Kogo (podsumowanie weekendu): Benn, Babić, Wardley, Fortuna inni Marek Cudek Newsy 4 24-11-20 13:54
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu: Inoue, Tank, Usyk Marek Cudek Newsy 1 05-11-20 12:32
Kto Kogo, czyli podsumowanie weekendu: Estrada, Choco, Lipiniec, Łaszczyk i inni Marek Cudek Newsy 0 27-10-20 21:14
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu Marek Cudek Newsy 0 30-08-20 15:37


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:18.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.