boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 10-11-20, 01:09   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3976
Nominowany 165 razy w 46 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 19
Domyślnie Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu: Haney, Hrgović, Zhilei, Ortiz Nakatani



Mamy za sobą jeden z najdziwniejszych bokserskich weekendów w 2020 roku. Zgodnie z przewidywaniami (patrz ostatni Prognostyk Boxing.PL) zdecydowana większość interesujących walk zakończyła się grubo przed czasem. Jasne, sporo pojedynków toczyło się w "królewskiej dywizji", jednak rzeczywistość i tak mocno wyprzedziła oczekiwania. Po raz kolejny trzeba ostrzec tych, którzy szukają w boksie głównie nokautów, że nie tędy droga. Wygrane przed czasem są solą i może nawet pieprzem boksu, ale tylko wtedy, kiedy są kropką nad "i", ukoronowaniem właściwej strategii, pięknym wyładowaniem skumulowanej energii.

Zacznę jednak od walki, która wbrew prognozom nie zakończyła się czasówką.

DEVIN HANEY - YURIORKIS GAMBOA

Amerykanin mocno podzielił publikę. Devin Haney (25-0, 15 KO) był zdecydowanym faworytem starcia z mniejszym mistrzem z niższej dywizji. Wielu fanów oczekiwało błyskotliwej wygranej z Kubańczykiem, kiedy Haneyowi nie udało się rozbić Gamboy przed czasem, byli rozczarowani. Niektórzy wręcz odmawiają mu prawa do bycia w czołówce dywizji.

Haney wygrał wszystkie rundy. Nie było to może tak przekonujące jak wygrana Crawforda (z o sześć lat młodszym wtedy Gamboą), ale biorąc pod uwagę wiek Amerykanina, zaprezentował się jak pięściarz wysokiej klasy.

Świetnie czuje ring, dojrzałość, defensywa, ogólne wyszkolenie na dużym poziomie, na pewno ma czas na poprawę precyzji ciosu, naukę walki z bliska czy kontrolę tempa walki, ale z Gamboą pokazał, że przyszłość przed nim! Nie każdy potrafi dobić przeciwnika, nie każdy ma tzw. kopyto. Porównania pod tym względem do Gervonty Davisa są bezsensowne, bo każdy z nich ma zupełnie inne atuty, obaj ostatnio osiągneli swe cele (dość podobne, bo obaj bili się z mniejszymi).

Statystyki pokazują wydatnie, że Haney z Gamboą nie imponował ilością trafionych ciosów, szczególnie w porównaniu do Terence'a Crawforda 11 a 16 trafionych ma rundę (Davis około 10). 32 wyprowadzone uderzenia na rundę również nie imponują, szczególnie w wadze lekkiej.

Co do przyszłości Devina Haneya, najbardziej prawdopodobna jest walka ze zwycięzcą bitwy o pas interim WBC między Ryanem Garcią a Luke'em Campbellem. Walką odbędzie się 5 grudnia, obaj są w jakiś sposób powiązani z DAZN (Garcia cieszy się sympatią i wsparciem Oscara De La Hoyi i jego Golden Boy Promotions). A Haney na ringach amatorskich bił się z Ryanem ponoć sześć razy, więc na pewno motywacji nie zabraknie.

GUANTANAMERA, CZYLI DZIADY W AKCJI

W Los Angeles zawalczyli "starsi panowie dwaj", czyli dwóch byłych znakomitych kubańskich amatorów mających na twarzy wypisane całe życie. Dzieli ich jakieś 13 lat, ale na oko znacznie mniej, a łącznie oceniałbym tę parę na jakąś stówkę. Sto lat!

Żarty na bok. Frank Sanchez (16-0, 12 KO) na "amatorce" przegrał ponoć tylko 6 razy (na 220 walk). W przeciwieństwie do wielu starszych kubańskich kolegów, nie rozpoczął od falstartu, nie marnuje czasu i mając 28 lat jest już po pierwszej fazie rozwoju prospekta.

Jego przeciwnik 40-letni Brian Howard (15-4, 12 KO) ostatnio zaszalał rozkładając Carlosa Negrona w pierwszym starciu, tutaj jednak, zgodnie z oczekiwaniami był bez wielkich szans. Cała zabawa zakończyła się w czwartej odsłonie po trzech nokdaunach. Sanchez pokazal dobrą dynamikę, czekamy na mocniejszego rywala.

Luis Ortiz (32-2, 27 KO) zaskoczył wszystkich werwą. Wesołe życie staruszka wygląda tak: 45 sekund i wygrana przed czasem po prawym w tułów. Donald Trump przegral ponoć jeden ze swoich milionów stawiając na Andrzeja Gołotę w walce z Lewisem, ciekaw jestem kto postawił na to, że Ortiz wygra w niecałą minutę z Alexandrem Floresem (18-3, 16 KO)

Miałem nadzieję, że Joey Abell (35-11, 33 KO) sprawi niespodziankę, ale już w drugim starciu zerwał mięsień prawego bicepsu i sędzia przerwał walkę. Jego pogromca więc nadal dobrze się bawi. Michael Polite Coffie (11-0, 8 KO) jest byłym marine, ma 34 lata, a wystartował trzy lata temu. Sparuje z Adamem Kownackim i Jarrelem Millerem. Z Abellem był zdecydowanym faworytem bukmacherów, sam jestem ciekaw dlaczego.

b]Michael Polite Coffie[/b] ma "rekord" prospekta (10-0, 7 KO), ale z Joeyem Abellem czekago chyba duże rozczarowanie (35-10, 33 KO)

Carlos Negron (22-3, 17 KO) Amerykanin z portorykańskimi korzeniami nie napotkał oporu i gładko wygrał w drugiej rundzie ze słabiutkim35-letnim Rafaelem Riosem (11-3, 8 KO).

HRGOVIĆ

Lepiej oglądać jego walki niż wymawiać nazwisko Filipa. Przez 4 rundy rywal Hrgovicia (12-0, 10 KO) Amerykanin Rydell Booker (26-4, 13 KO)[/b] ulokował łącznie 16 celnych ciosów. Zgodnie z przewidywaniami Hrgović jako pierwszy zastopował Rydella, choć sędzia przerwał walkę nieco zbyt pospiesznie w piątej rundzie.

ZHILEI ZHANG lub ZHANG ZHILEI, Huawei, czy jak mu tam

Chińczyk roztrzaskał równie wolnego Vargasa, odnosząc 22 zwycięstwo, w tym 17 przed czasem. Już naprawdę nie ma czasu na takie testy. Walka zakończyła się w czwartej rundzie.

JUNTO NAKATANI

Japonia ma piątego posiadacza tytułu. W piątek bardzo utalentowany leworęczny 22-latek Junto Nakatani (21-0, 16 KO) ostro potraktował puncher z Filipin Giemela Nagramo (24-2, 20 KO) w walce o wakujący pas WBO w muszej.

Siła, timing, poruszanie się zadecydowały o zwycięstwie Japończyka, który nękał przeciwnika mocnymi uderzeniami w korpus i ciosami z dystansu. Nakatani wygrał w ósmej rundzie i przerwał pasmo siedmiu zwycięstw syna Melvina Magramo, który kiedyś mierzył się z samym Mannym Pacquiao.

JEKATERYNBURG, ROSJA

W Rosji nie lubią długo spać, więc walki toczyły się za dnia. Ilość nokautów zgodna z normami Putina.

W walce wieczoru o pas WBO European w wadze cruiser obdarzony znakomitymi warunkami fizycznymi Jewgienij Tiszczenko (8-0, 6 KO) w drugim starciu skontrował lewym na tułów Johna McCalluma (12-2) i było "po ptokach". Tiszczenko zdobył kiedyś niezasłużenie złoto olimpijskie, na pro- radzi sobie całkiem dobrze, czas na jakieś wyzwania.

Półciężki Roman Andriejew (24-0, 17 KO) już w drugiej rundzie znokautował Pawła Malikowa (16-3-1, 6 KO) , dla którego była to już druga porażka przed czasem z rzędu.

Magomed Kurbanow (21-0, 13 KO) w junior średniej już w drugiej rundzie zastopował ciosem w tułów Dmitrija Michajlenkę (23-7, 10 KO).

Pogromca Deontaya Wildera z ringów amatorskich Jewgienij Romanow (14-0, 10 KO) zmierzył się z 44-letnim Serhijem Liachowiczem (27-9, 17 KO) o pas WBO Global w wadze ciężkiej. Nokaut, a jakże, w drugiej rundzie. Obawiam się, że w tym tempie, z takimi rywalami, Romanow może mieć problem z przebiciem się do czołówki w najbliższych dwóch latach.

Rawżanbek Umurzakow (10-2, 7 KO) przegrał w wadze lekkiej, po dobrej, wyrównanej walce na punkty z 22-latkiem [b]Zoraworem Petrosjanem (10-0, 4 KO).

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-11-20, 03:19   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Luis Omega
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 141
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

szkoda że ten Ortiz nie rozwalił tak Joshuy Anthonego tamtego wieczorka.Ortiz to mistrzunio pod kazdym wzgledem pewnie teraz bedzie ktos pokroju Hammera i mozliwe Fury go wezmie na druga obrone chociaz wątpliwe bo kiedys wspominał iż sie go cyka.,,,wtedy nie wiem z checia zobaczyłbym jak dobija to drewno whyte ale na to tez nie ma co liczyc.

Ale w sumie ciezko oceniac dyspozycje wiadomo kazdy z top 10 nie padnie po dwóch ciosach a Ortiz nie ma żelaznej kondycjii ani wytrzymałości.
Luis Omega jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-11-20, 12:05   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Postów: 474
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ta walka Ortiza to byla tak bezczelna ustawka, ze az oplulem monitor ze smiechu - ja rozumiem czasem jakies takie kombinacje, ale zeby nokautowac przytuleniem?
Archonus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-11-20, 12:10   #4 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 6107
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ogladalem tylko Highlighty Haney'a, ale mocno stylem przypomina Moneya... Tyle, ze ta mala ilosc ciosów - Floyd tak walczyl pod koniec kariery, majac naprzeciw siebie duzo ciezszych zawodnikow, bedac juz w zaawansowanym wieku.
Mlody Floyd to byl karabin
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-11-20, 20:07   #5 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Postów: 126
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dzień dobry.Szczęść Boże.W ciężkiej obok Fury Antek to zdecydowanie Ortiz Usyk jest walką która na tę chwilę spędza sen z powiek niejednego kibica.Jeżeli Olek dostanie po ciulu czytać za darmo czempiona to mogliby wcisnąć mu na pierwszą obronę kubańca zanim ten nie przekroczy wieku emerytalnego.Obaj doskonale wyszkoleni o skrajnie innych stylach obdarzeni charyzmą.Fajny sprawdzian dla obydwu i wyborne danie dla widza.
Julek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-11-20, 14:32   #6 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1211
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dziwię się Wam, że tak jednoznacznie piszecie o podłożeniu się Floresa. Zza Oceanu również pojawia się sporo takich głosów, a Komisja będzie nawet przesłuchiwać delikwenta i od tych wyjaśnień uzależniona będzie jego wypłata :-)
Po pierwszych ciosach Ortiza było widać, że bardzo wyraźnie je odczuł. Kończący prawy Kubańczyka zadany w lewą część korpusu doszedł czysto. To był mocny cios. Ludzie piszą, że Flores udawał, bo wątroba jest po drugiej stronie. Jednak jak ktoś jest nieprzyzwyczajony, nieprzygotowany do przyjmowania "na dół", to wszystko boli. Może dostał w śledzionę? Nie miał ochoty dalej walczyć, wykorzystał okazję, by uciec - nie ma znaczenia. Generalnie trzeba winić fatalny dobór rywala. Wszyscy spodziewali się, że Flores dla Ortiza to rywal na dwa strzały.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-11-20, 16:30   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2015
Postów: 430
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

liverpoolczyk Piszesz jakby ktoś zmuszał tego Floresa do wyjścia przeciwko Ortizowi. To On jest tu winny bo raz, wyciągnął rękę po wypłatę wiedząc że idzie się kopać z koniem a dwa skoro już, to przynajmniej niech da się efektownie znokautować. Miało być "szoł" wyszedł cyrk. Położyli na stole 80 tyś to i pewnie wymagali minimum a nie, że po macance będzie leżał.
Sputnik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-11-20, 16:50   #8 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1211
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dlaczego wszyscy żartowali z Babilońskiego, że zakontraktował Fekete? Dlaczego niedawno oberwało się promotorom Różańskiego za zaangażowanie Cetinkai?
To promotorzy i matchmakerzy oglądają nagrania i podpisują umowy. To oni są odpowiedzialni za dobór rywali.
W tym przypadku zamysłem był łatwy rywal dla Ortiza, na krótką walkę i nokaut. Wszyscy obserwatorzy byli świadomi różnicy poziomów, i tego, jak ta walka się skończy. Jednym słowem - missmatch. Gdyby chcieli, aby poboksował kilka rund, wzięliby klasycznego journeymana. Jak się chce, to się znajdzie.
A co do wymagań - trzeba mieć od kogo wymagać. Floresowi zwisały cycki, i, yhm, na atletę nie wyglądał. Ładnie za to wyglądał jego rekord. Z pełną premedytacją wzięli takiego, a nie innego gościa. Gdyby złożyli ofertę wspomnianemu Cetinkai, pewnie też chętnie wyciągnąłby rękę po kasę :-)
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-11-20, 17:14   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2751
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

zhang ma 37 lat, medal olimpijski, walczy na pro od 6 lat , ma 2 metry, w ostatnich 16 walkach ma 15 nokautow i dalej nie walczyl chocby z journeymanem. niesamowite
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-11-20, 19:51   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2751
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

haney mial wyrownane pojedynki z garcia w amatorce. ten sam rocznik 98,podobny wzrost i zasieg. czesto na siebie wpadali na turniejach roznych kategorii wiekowych.

ryan wygral z haneyem w pierwszej amatorskiej walce devina, potem jednoglosna porazka 2 lata pozniej i wygrana split decision pol roku pozniej, w wieku 15 lat. potem jednoglosna porazka przed pojsciem haneya na pro. ogolnie garcia mial fatalna obrone na amatorce, zobaczymy jak to bedzie wygladac w powazniejszych walkach na pro.w wielu ich walkach haney trafal praktycznie wszystko dlugim lewym prostym.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu: Inoue, Tank, Usyk Marek Cudek Newsy 1 05-11-20 12:32
Kto Kogo, czyli podsumowanie weekendu: Estrada, Choco, Lipiniec, Łaszczyk i inni Marek Cudek Newsy 0 27-10-20 21:14
Kto Kogo, czyli podsumowanie weekendu: Navarrete, Machmudow i inni Marek Cudek Newsy 9 13-10-20 15:38
Kto Kogo (podsumowanie weekendu): Yarde, Kawaliauskas i inni Marek Cudek Newsy 0 14-09-20 14:23
Kto kogo - podsumowanie bokserskiego weekendu Marek Cudek Newsy 0 30-08-20 15:37


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:06.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.