boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 03-09-20, 13:40   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3759
Nominowany 146 razy w 38 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie Wiadomości z HW: Ajagba, Ortiz, ranking Ring Magazine



Jeśli nic się nie zmieni, szykuje nam się gorący koniec roku w wadze ciężkiej. Tytułów bronić będą Anthony Joshua i Tyson Fury, cały czas są przymiarki do starcia Jouce-Dubois (choć Frank
Warren zarzeka się, że puste trybuny nie wchodzą w rachubę), wisi w powietrzu walka Usyka, a dość konkretne ustalenia na listopad są zarówni w odniesieniu do rewanżu Whyte - Powietkin, jak i gali ciężkich 7 listopada, w której ma dojść do walki Ruiz Jr - Arreola i według ostatnich informacji na undercardzie Lusi Ortiz miałby walczyć ze Scottem Alexandrem (spory mismatch maszym zdaniem).

Efe Ajagba nie ma żadnych kompleksów w odniesieniu do Anhony'ego Joshuy. Chwali Brytyjczyka za lewy sierpowy i prawy podbródkowy, gani jego jab, uważa, że już teraz ma większe umiejętności i to właśnie skillem, a nie siłą wygrałby walkę z Joshuą. Ajagba planuje debiut w Top Rank już we wrześniu.

Świetna dyskusja rozgorzała w "loży" The Ring. Wszystko to w związku z update'em notowań magazynu, który miał miejsce 29 sierpnia, a więc już po znamiennym weekendzie z wygraną "Saszy".

Błyskotliwa wygrana Powietkina spowodowała istotne przesunięcia w najbardziej prestiżowym rankingu: Dillian Whyte spadł z drugiego miejsca na czwarte, a Aleksander Powietkin awansował z pozycji szóstej na trzecią. Czyli obecnie w czołówce wygląda to tak:

Champion: Tyson Fury
1. Anthony Joshua
2. Deontay Wilder
3. Aleksander Powietkin
4. Dillian Whyte

Panelista Tris Dixon zasugerował, zeby awansować Powietkina wyżej niż na trzecie miejsce.

Będziemy nazywani hipokrytami, jeśli nie damy Powietkina nad Wildera, to pewne. To było wielkie zwycięstwo nad przyzwoitym pięściarzem. Panelist Tris Dixon suggested advancing Povetkin higher than No. 3.

Znany nam świetnie ze swych sobotnich felietonów i telewizyjnych komentarzy Adam Abramowitz:

Umieszczenie Whyte nad Wilderem [po porażce z Furym - przyp.red] było błędem i to poważnym według mnie. Powietkin przegrał dwukrotnie, ostatnio miał remis z Hunterem. Wilder przegrał tylko z Furym, miał też z nim remis. Powinien być nad Powietkinem.

Michael Montero zgodził się, że Wilder powinien być nad "Saszą", ale bronił spadku Wildera po porażce z Furym.

Zasadnicza różnica między Wilderem i Whyte'em jest taka, że Wilder nie wygrał nawet przez nanosekundę w ostatniej walce, podczas gdy Whyte wygrywał pewnie na punkty zanim został złapany tym "słodkim" podbródkowym.

Resume Wildera nadal jest w dużej części "śmieciowe". Dwie wygrane nad Ortizem, którego największymi osiągnięciami w 44 profesjonalnych walkach były zwycięstwa z Bryantem Jenningsem i podarowany remis z Furym. Fascynujący pięściarz, ale bądźmy realistami!

Whyte wcześniej robił dużo hałasu, nie mając tak naprawdę żadnych poważnych sukcesów. Ostatnie wygrane Whyte'a nad Rivasem, Chisorą i Parkerem są już znaczące. Nawet Helenius jak się okazało był wartościowym skalpem, wygrał przecież z Kownackim. Whyte wyraźnie poprawił swój boks od porażki z AJ, prawda jest taka, że w ewentualnym rewanżu z Powietkinem obstawiałbym wygraną Whyte'a przed czasem.

Podsumowując przychylam się do kolejności: Fury, Joshua, Wilder, Powietkin, Whyte. Nawet określibym to jako Fury i AJ, a potem przerwa i dopiero następni.


Tom Gray:

Dillian Whyte był już poza grą zanim dotknął plecami desek. Został złapany przez prawdziwego "artystę nokautu" w walce, w której wygrywał, nie on pierwszy i nie ostatni.

Uważam podobnie jak Adam (Abramowitz), że Powietkin walczył w kratkę. Z Davidem Price'em było chwilami słabo, ale odniósł oczekiwane zwycięstwo przed czasem. Sprawił trochę kłopotów Joshui, walczył sprytnie z Hughie'em Furym, wygrywając dzięki większej agresji. Myślę, że przegrał z Hunterem. I przegrywał z Whyte'em do czasu ciosu marzeń.

Mógłbym dołączyć do "ciężarówki miłosierdzia" i rzec, że Wilder ma tylko jedną porażkę, ale patrząc z innej perspektywy Fury pokonał go dwa razy i od czasu kiedy wszedł do obron tytułu z realnym top 10 Wilder wydaje się być mocno wrażliwym na ciosy. Zostanę jednak przy kolejności: Fury, Joshua, Wilder itd.


Źródło: Ring Magazine, Sky Sports, Bad Left Hook

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-09-20, 14:29   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2239
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fury, Joshua, Wilder, Povietkin, Ortiz moim skromnym zdaniem.
Szymon Aleksandrowicz jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-09-20, 16:03   #3 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7184
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ja mimo, że cenię Powietkina i dla mnie to jest ścisły top minionej dekady, to jednak nie uwazalbym go za top5 obecnej HW. To znaczy może za osiągnięcia jakoś by się zmieścił w top5, ale jakby tak patrzec na obecne mozliwosci, to uznaje go jako takiego Foremana lat 90tych. Niby jest wysoko w rankingach i sam do konca nie skreslalbym jego szans na przyklad z Fury'm czy Wilderem, jednak tak samo jak w przypadku Foremana, mogloby znalezc sie 10 zawodnikow nizej notowanych niepasujacych mu stylowo czy gabarytowo, z ktorymi moglby przegrac. Tak jak ostatnio z Hunterem, calkowicie mu Amerykanin nie pasował. Powietkin z czasow Byrda czy Pereza pewnie by zdecydowanie wygral z Hunterem czy odprawilby przed czasem mlodego Fury'ego, no ale teraz jest teraz. Nie ma tej szybkosci co kiedys i takich sił na tyle rund zeby boksowac w takim tempie co kiedys.

Co do Whyte'a to on nie ma juz tej swiezosci i polotu co w walkach z Joshua czy pierwszej walce z Chisorą. Moim zdaniem on jest juz past prime, a te jego nietrzymanie formy miedzy walkami pewnie mialo w tym swoj udział. Podobnie jak z Powietkinem, jest sporo zawodnikow z ktorymi nie uznalbym go za faworyta. Rankingi nie oddają rzeczywistych mozliwosci danego piesciarza zazwyczaj.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-09-20, 16:57   #4 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3759
Nominowany 146 razy w 38 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie

Przecież to nie jest ranking możliwości, ale raczej podsumowanie bieżących osiągnięć.

W tej chwili cały sport leży, więc częściej będziemy mieli do czynienia z nierówną formą. Whyte to jest taki właśnie koleś, o jakim pisałeś w innym wątku - ktoś wywodzący się z innej dyscypliny. Jak dla mnie to on już bardzo dużo osiągnął, jak się bił z Joshuą na pewno miał sporo werwy, ale teraz po prostu dużo lepiej boksuje. Ma zaledwie 32 lata, ale tyle wojen na koncie, że gdyby jakimś cudem zdobył pas, to nie porządziłby długo. Ale spokojnie, jeszcze ze dwa, trzy lata dobrego boksu przed nim. Musi napierać teraz, wygrać rewanż, jeśli nie teraz, to nigdy. Teraz czasy dla HW dobre, niecodziennie trafiają się takie talenty, ale czuję, że bedzie jeszcze trudniej. Będzie dobrze, naturalna wymiana pokoleń. Na zapleczu jest cała masa groźnych facetów, tyle że trudno im się teraz dopchać do czegokolwiek, walk mało, wolno to się przesuwa wszystko.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 08:45   #5 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2020
Postów: 118
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Powietkin mimo odniesionego zwycięstwa na Whitem ,nie znajduje się w mojej obecnej pierwszej 5ce HW. Nie oszukujmy się, pokonanie Whita to dla Saszy wielka rzecz ( kropka nad i jeśli idzie o całość kariery ). Ale to był lucky punch, on tą walkę wyraźnie przegrywał. W rewanżu nadal będę stawiał na Whita. Oczywiście za ogólne dokonania, ilość wojen ringowych i resume, które Aleksander posiada, można dać mu powiedzmy 5 miejsce. Ale czy to będzie odzwierciedlało obecny stan rzeczy w HW? No nie bardzo.
Powietkin przegrywa według mnie w potencjalnej walce z Ruizem Jr i Parkerem. Podobnie, choć tu już może bliższa walka z Ortizem ( faworyt ). Pomijam młodych wilków ( Yoka, Dubois, Hrgovic, Ajagba etc. ) i oczywiście „wielką trójkę” Fury, Joshua, Wilder.
Zgodzę się z Robertem ( robercik ), że w połowie zeszłej dekady Powietkin znalazłby się może i nawet w pierwszej trójce. Ale teraz dla mnie to ciężko go tu mieścić. Aleksander jest już mocno past prime. Walkę z Hunterem dla mnie przegrał. Ten wynik nie był krzywdzący dla żadnej ze stron i dlatego tak się stało.
1. Fury
2. Joshua
3. Wilder
4. Ruiz Jr/Usyk ( zapomniałem o nim, mógłby być wyżej ale za mało walk w HW żeby coś powiedzieć )
5. Pulew/Parker
6. White/Ortiz
7 Powietkin
Simon Phoenix jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 09:10   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5299
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo możliwe że ta walka to taki łąbędzi śpiew Powietkina, idealnie jakby zakończyl kariere ale za ew rewanż z pewnością przytuli sporą kasy. Jeżeli to ko nie naruszyło jakoś Whyte to sądząc po przebiegu pierwszej walk nadal będzie faworytem. W ogóle paradoksalnie ta walka potwierdziłą że Rosjanin definitywnie wypadł ze ścisłego topu ale za wyniki jest spokojnie w top 5. Ciężko jednak umieszczać go np nad Hunterem z którym realnie przegrał a czas pracuje na jego niekorzyść
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 09:30   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2020
Postów: 118
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
Bardzo możliwe że ta walka to taki łąbędzi śpiew Powietkina, idealnie jakby zakończyl kariere ale za ew rewanż z pewnością przytuli sporą kasy. Jeżeli to ko nie naruszyło jakoś Whyte to sądząc po przebiegu pierwszej walk nadal będzie faworytem. W ogóle paradoksalnie ta walka potwierdziłą że Rosjanin definitywnie wypadł ze ścisłego topu ale za wyniki jest spokojnie w top 5. Ciężko jednak umieszczać go np nad Hunterem z którym realnie przegrał a czas pracuje na jego niekorzyść
Słusznie co do Huntera, niechcący go pominąłem. W ogóle to taką listę ( zwłaszcza poniżej numeru 4 ) można swobodnie mieszać, przestawiać, zamieniać itd. HW to wiele niewiadomych i tylko pierwsza trójka jest w miarę pewna. A wyobraźmy sobie wstawić tu jeszcze obecnych prospektów, to wówczas już kompletne zamieszanie by było 😉. Problem w tym, że byłoby to bardziej wyraźne, gdyby zestawiać ze sobą częściej zawodników z pierwszej 10ki. Wtedy mogłaby być jakaś tam weryfikacja. A tak Ruiz Jr zawalczy teraz z Arreolą a Ortiz ze Scottem Alexandrem??? I jak ma to wpłynąć na ich pozycję w 10? Wzrost czy spadek ;-)?
1. Fury
2. Joshua
3. Wilder
4. Ruiz Jr/Usyk ( zapomniałem o nim, mógłby być wyżej ale za mało walk w HW żeby coś powiedzieć )
5. Pulew/Parker
6. White/Ortiz/Hunter
7. Powietkin
Simon Phoenix jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 09:43   #8 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1561
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

a moim zdaniem Povietkin nadal mógłby usadzić Wildera i zasługuje na pierwszą piątkę mimo wszystko. Tak naprawdę nie wiemy co teraz zaprezentuje sobą stary prowansalski dziad Ortiz, czy wypalony psychicznie i bez woli walki Parker. Pulev to tarcza strzelecka dla Povetkina, Whyte'a na chwile obecna pokonał wiec o czym tu mówić. Ruiz Jr to też tak na wyrost, panowie on zapasł się bardziej niż kiedykolwiek i prawdopodobnie spotka go taki sam los co rzeszę innych bokserów jednej walki. Stracił apetyt (XD) na boks po tej pierwszej wygranej z Joshuą i ciezko mi uwierzyc ze teraz wezmie sie w garsc kiedy zarobił taki hajs na dwumeczu z Joshua. Na papierze koń półdystansu, szybkie ręce, twarda głowa, a w praktyce leń i walka z Joshua wyjatkowo mu pasowała, obudził sie po tym pierwszym knockdownie. Z Parkerem meczyl sie niemilosiernie i mimo bliskiej okoloremisowej walki nie potrafił postawic kropki nad i. Nie ma powodów zeby go stawiac teraz nad Parkerem chociazby. Usyka nawet nie skomentuje, bo gosc zawalczył raz w HW i to z bokserem klasowo o 3 polki gorszym, wiec nie ma o czym gadac.

moja 10.
1.Fury
2.Joshua
3.Wilder
4.Povetkin
5.Ortiz
6.Whyte
7.Parker
8.Ruiz Jr
9.Hunter
10.Rivas/Pulev
pain.exe jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 10:23   #9 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2020
Postów: 118
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
a moim zdaniem Povietkin nadal mógłby usadzić Wildera i zasługuje na pierwszą piątkę mimo wszystko. Tak naprawdę nie wiemy co teraz zaprezentuje sobą stary prowansalski dziad Ortiz, czy wypalony psychicznie i bez woli walki Parker. Pulev to tarcza strzelecka dla Povetkina, Whyte'a na chwile obecna pokonał wiec o czym tu mówić. Ruiz Jr to też tak na wyrost, panowie on zapasł się bardziej niż kiedykolwiek i prawdopodobnie spotka go taki sam los co rzeszę innych bokserów jednej walki. Stracił apetyt (XD) na boks po tej pierwszej wygranej z Joshuą i ciezko mi uwierzyc ze teraz wezmie sie w garsc kiedy zarobił taki hajs na dwumeczu z Joshua. Na papierze koń półdystansu, szybkie ręce, twarda głowa, a w praktyce leń i walka z Joshua wyjatkowo mu pasowała, obudził sie po tym pierwszym knockdownie. Z Parkerem meczyl sie niemilosiernie i mimo bliskiej okoloremisowej walki nie potrafił postawic kropki nad i. Nie ma powodów zeby go stawiac teraz nad Parkerem chociazby. Usyka nawet nie skomentuje, bo gosc zawalczył raz w HW i to z bokserem klasowo o 3 polki gorszym, wiec nie ma o czym gadac.

moja 10.
1.Fury
2.Joshua
3.Wilder
4.Povetkin
5.Ortiz
6.Whyte
7.Parker
8.Ruiz Jr
9.Hunter
10.Rivas/Pulev
Właśnie dlatego napisałem, że ponieważ jest tyle niewiadomych to można swobodnie taką listę układać. Gdyby oni wszyscy walczyli 2-3 razy w roku byłoby to znacznie łatwiejsze. Mamy wówczas jakiś wyznacznik ich poziomu. Obecnie jest to utrudnione.

Ja biorę pod uwagę ich obecne wersje i to czy optymalnie mogą się przygotować. Trochę tu może zbyt pracuję wyobraźnią ale na czymś muszę bazować skoro teraz tak mało walk.
Na przykład. Obecny dobrze przygotowany Ruiz Jr vs obecny dobrze przygotowany Powietkin: Tu nie mam dużych wątpliwości. Szybkie i silne ręce, twardy łeb Ruiza i parcie Powietkina do półdystansu, wskazuje mi na Ruiza. Nie ganiałby po całym ringu Powietkina bo ten sam by do niego przyszedł.

Parker to trudny przeciwnik ale również młody, twardy i umie walczyć w dystansie. Myślę że Saszy zabrakłoby paliwa w takiej walce.

Ortiz? Dwóch dziadków, więc trudno powiedzieć…

Chyba największe szanse miałby z Pulewem.
Simon Phoenix jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 04-09-20, 10:34   #10 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1561
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Puleva to by akurat rozstrzelał, tego jestem pewien. W ogóle bułgara ciezko mi wrzucać do top10 w ogóle kiedykolwiek. Zamiast niego byłby Chisora, ale niestety Derecka w slabej formie pokonał, a liczą sie dokonania mimo wszystko.
pain.exe jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Chris Byrd odpowiada na pytania Ring Magazine Marek Cudek Newsy 7 29-02-20 11:04
Efe Ajagba wraca na ring 9 marca. Na tej samej gali wystąpią Fonfara i Porter Krystian Sander Newsy 7 18-01-19 15:21
Efe Ajagba wraca na ring 30 września Krystian Sander Newsy 2 05-09-18 15:15
Luis Ortiz wróci na ring już w piątek? Celem Kubańczyka nadal Deontay Wilder Krystian Sander Newsy 6 03-12-17 18:07
The Ring: Miller - Ortiz w fazie poważnych negocjacji Krystian Sander Newsy 5 18-01-17 18:39


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:40.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.