boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 15-06-20, 20:35   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3642
Nominowany 141 razy w 36 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 13
Domyślnie Top 10 dekady 2010-2019 w wadze junior średniej wg Sweet Science



Jedna z najmocniejszych dywizji. Generacja z Saulem Alvarezem i Miguelem Cotto szybko ustąpiła miejsca kolejnej: z Jarrettem Hurdem i Julianme Williamsem. W limicie 154 funtów mamy aż dwóch przedstawicieli czołówki dekady P4P. Cały tekst jest swobodnym tłumaczeniem fragmentów rankingu Matta McGraina, opartego na zestawienia Ring Magazine z lat 2010-2012 i TBRB z 2013-2019.

10. Demetrius Andrade

Najwyższa pozycja: 3
Bilans dekady: 20-0
W rankingach przez 58% dekady

Najsmutniejszym widokiem był nieustanny spadek w rankingach Demetriusa Andrade'a, mimo ciągłych zwycięstw na ringu. Powód? Bokserska polityka tzw. federacji. Pochodzący z Rhode Island Andrade zdobył pas WBO po świetnym występie przeciwko Vanesowi Martirosyanowi. Obaj byli niepokonani, mieli wysokie umiejętności z dobrą przeszłością amatorską. Walkę sędziowie ocenili dość dziwnie, Andrade wygrał niejednogłośnie, choć dominował bezspornie. I to był tak naprawdę jego szczyt (w kontekście tej dywizji - przyp. red.], bo potem były mniej istotne walki, trzy lata później zastopował Williego Nelsona (wówczas nr 9 w rankingu) i to był skalp nr 2 pod względem jakości.

Przemawia za nim brak porażki i czysty, pełny błyskawicznych zrywów, leworęczny styl walki. Byłem bliski zastąpienia go Tonym Harrisonem.

9. Miguel Cotto

Najwyższa pozycja: 1
Bilans dekady: 7-4
W rankingach przez 52% dekady

Czy Cotto jest za nisko? Być może, ale trzeba rozważyć kilka czynników. Po pierwsze: Cotto walczył w dekadzie zaledwie 11 razy, po drugie: niektóre z tych walk odbyły się w wadze średniej, po trzecie: z tych walk w junior średniej, Cotto przegrał aż trzy, a pokonał zaledwie jednego pretendenta z rankingu - Yuri'ego Foremana, w dziwnej, źle sędziowanej walce, w której Miguel pokazał fajną presję, ale niewątpliwie mocno skorzystał na kontuzji kolana przeciwnika. To kontrastuje z jego "wizytami" w średniej, w której pokonał jednego z najlepszych pięściarzy dekady w middleweight.

Rewanż z Antonio Margarito odbył się w junior średniej i Cotto był w nim ostry i precyzyjny. Co prawda Margarito był po brutalnym obijaniu przez Manny'ego Pacquiao, ale trzeba też przyznać, że to Cotto udało się zastopować "Tornado z Tijuany". "Junito" był bezsprzecznie lepszym junior średnim niż średnim, ale trudno też kwestionować fakt, że w więcej osiągnął z przeciwnikami z elity w limicie 160 funtów.

8. Austin Trout

Najwyższa pozycja: 2
Bilans dekady: 10-5-1
W rankingach przez 50% dekady

Austin Trout miał fascynującą dekadę, ale liczby ładniejsze w poprzednim dziesięcioleciu, niezbyt ładnie też zakończył będąc pokonanym zarówno przez braci Charlo jak i Jarreta Hurda.

Świetny był 2012, w którym cierpliwie wyboksował Delvina Rodrigueza. Trout zamęczył go jabem i odniósł pewne zwycięstwo. Wyjątkowo defensywny Trout był odważnym wyborem dla Miguela Cotto, pokonanego wcześniej przez Floyda Mayweathera Juniora. Trout był wspaniały tej nocy, to być może idealny przykład na to, jak uniknąć bycia przypartym do lin przez boksera wywierającego presję. Za każdym razem kiedy Trout czuł liny za sobą, wychodził z nich zwodem lub zejściem. Sprawił, że Cotto wyglądał bardzo przeciętnie i zapewnił sobie przekonujące jednogłośne zwycięstwo, mimo bliskich rund.

Potem wyszedł do Canelo Alvareza. Ta walka jest ważna - była bardzo bliska, a sporo namieszała narzucona przez WBC jawna punktacja, która sprowokowała Trouta do zmiany taktyki. Na mojej karcie Trout wygrał jednym punktem.

Po wygraniu dwóch ważnych walk, Trout przegrał jednak z każdym pięściarzem z naszego rankingu z którym się zmierzył. Nic dziwnego więc, że musieli być wyżej od niego .

7. Jermell Charlo

Najwyższa pozycja: 2
Bilans dekady: 23-1
W rankingach przez 45% dekady

Jeden z dwóch bliźniaków z Teksasu, pokonał Vanesa Martirosyana, który był swego rodzaju gatekeeperem elity w tej dekadzie. Dostał wygraną, ale mogła być ona punktowana w każdą stronę. Jermell nie jest obdarzony siłą brata, ale szybkość jabu i przyzwoita precyzja czynią z niego trudnego przeciwnika dla każdego.

Pokonał mocno już "przejrzałego" Austina Trouta, sadzając go dwukrotnie na macie. Nieoczekiwanie uległ Tony'emu Harrisonowi, choć według mnie akurat zrobił wystarczająco dużo by dostać wygraną. Niemniej niż cztery rundy były bliskie i trudne do oceny. Porażka była pechowa, ale absolutnie nie była "wałkiem". Jermell zmazał plamę na honorzę w rewanżu, jego presja przyniosła owoce, Harrison został zastopowany w 11 rundzie.

Na pewno Charlo wyciągnął wnioski i jest gotowy na nową dekadę, w tamtej zasłużył na siódmą pozycję.

6. Jarrett Hurd

Najwyższa pozycja: 1
Bilans dekady: 23-1
W rankingach przez 25% dekady

W dywizji nabitej klasowymi bokserami, Jarrett Hurd ma status "przerażacza": wysoki, "duży", silny, ze stalową szczęką, nieustępliwy, z niewygodną i zwodniczą pracą nóg, jest problemem dla pewnego typu pięściarza. Ten typ to: starszy, nieco już zmęczony po paru twardych rundach out-boxer. Walka z Troutem jest trudna do oglądania, bo widzimy w niej starzejącego się, nigdy wcześniej nie zastopowanego Trouta. Inaczej było z Erislandym Larą,to była fascynujące, znakomite starcie polującego, świetnie ścinającego ring Hurda ze sprytnym i doskonale poruszającym się Kubańczykiem, który wydawał się bliski wygranej. Jednak siła to siła, wizyta na deskach kosztowała Larę walkę i uczyniła z Hurda nr 1 w junior średniej. Wtedy pojawił się Julian Williams.

5. Julian Williams

Najwyższa pozycja: 1
Bilans dekady: 27-1-1
W rankingach przez 50% dekady

Juliana Williamsa spotkała katastrofa z Jeisonem Rosariom, a stało się to w styczniu 2020 [czyli poza dekadą - przyp. red.]. Williams wkroczył więc w czas lockdownu z dewastującą przegraną.

Doświadczył już raz porażki między 2010 a 2019 z Jermallem Charlo, który zatrzymał go w piątej rundzie walki w grudniu 2016. Jego odbudowa była jednak czymś specjalnym, zakończył ją wielkim zwycięstwem nad Jarretem Hurdem. Ten występ był przede wszystkim pokazem taktyki i myślenia w walce pięściarza, który odrobił lekcję. Wygrał ją inside, krótkimi gwałtownymi ciosami, które sprawiły Hurdowi tyle problemów. Williams posadził Hurda na deskach i był nawet bliski zastopowania go.

Porażka Williamsa na początku 2020 nieco mnie zasmuciła, jego odrodzenie było jednym z najpiękniejszych, cichych historii dekady. Czy zasłużył na piąte miejsce? Można się spierać, choć na pewno pokonanie numeru sześć pomogło.

4. Jermall Charlo

Najwyższa pozycja: 2
Bilans dekady: 24-0
W rankingach przez 20% dekady

Trout pokonał Cotto, Hurd pokonał Trouta, Williams wygrał z Hurdem i Jermall Charlo zwyciężył Williamsa. Jermall jest bez porażki i można go nazwać "best of the rest" - jest spora różnica między nim a numerem trzy, ale między Charlo a numerem pięć, również.

Jermall rozpoczął swój pochód we wrześniu 2015 niszcząc Corneliusa Bundrage'a w czterech rundach. Bundrage nie wygrał nawet minuty walki, to była łatwa robota. Był zszokowany ofensywnymi możliwościami Jermalla i możesz to łatwo dojrzeć szczególnie przy trzecim nokdaunie. Po równie szybkim zastopowaniu Wilky'ego Campforta, Charlo stoczył prawdopodobnie najważniejszą walkę z karierze z Austinem Troutem. Trout przegrał z Alvarezem i Larą, le zdawał się odbudowywać i był nawet przez chwilę numerem dwa w dywizji. Jermall pokonał go bliskiej, zajmującej walce, w której pokazał jak ważny jest w jego oręzu raniący jab i szybki prawy. A jako, że Trout nie ustępował pola, to Jermall musiał zdobyć się na maksymalny wysiłek i pokazać wszystko na co go był stać by w ogóle wygrać.

Potem był nieco z perspektywy czasu sensacyjny nokaut na Julianie Williamsie i przejście do wagi średniej. Opuścił junior średnią tuż przed prawdopodobnymi walkami z resztą konkurentów ze ścisłej elity, mając poważne szanse na zawojowanie dywizji.

3. Erislandy Lara

Najwyższa pozycja: 1
Bilans dekady: 17-3-3
W rankingach przez 83% dekady

Erislandy Lara wciąż jest w top 10 dywizji, bedąc na szóstym miejscu w kwietniu 2020. Szczerze mówiąc, byłem nieco rozczarowany przyglądajac mu się z bliska. Lara rzadko walczył z przeciwnikami z rankingu [McGrain ma tu na myśli swoje top 10], mógłby być spokojnie uplasowany niżej, gdybyśmy patrzyli tylko na jakościowe skalpy. Jego trzecim najlepszym był Yuri Foreman.

Ale jego ringowa długowieczność ma również duże znaczenie. Jego pierwsze i najważniejsze zwycięstwo było odniesione w 2013, wygrana decyzją sędziów nad Austinem Troutem. Larze udało się świetnie wyeksponować ograniczenia Trouta. W 2016 wygrał ze starym znajomym Vanesem Martirosyanem, z którym już miał pechowy remis [po przerwaniu z powodu kontuzji], potem w dość dziwny sposób znokautował Yuriego Foremana. I to jest wszystko. Czy wystarczy na trzecią pozycję?

Warto przyjrzeć się szczegółom. W 2012 wyszedł naprzeciw groźnego, większego, silniejszego Paula Williamsa i całkowicie go zdominował, sędziowie jednak dali skandaliczna wygraną Williamsowi.

W 2014 miał ekstremalnie bliską walkę z Saulem Alvarezem, miałem 115:113 dla Meksykanina, ale średnia punktacja mediów to 114:114.

To wystarczy by Lara znalazł się na trzecim miescu w rankingu Sweet Science.

2. Saul Alvarez

Najwyższa pozycja: czempion
Bilans dekady: 24-1-1
W rankingach przez 47% dekady

Saul Alvarez poszedł dobrze znaną ścieżką: walczył z resztkami byłych pretendentów, takich jak Carlos Baldomir, Lovermore Ndou, Kermit Cintron i mocno past prime Shane Mosley. To dobry sposób dla mocno wspieranego finansowo prospekta, a Alvarez zawsze takim był.

Canelo miał jednak również interesujące walki. Ryan Rhodes był na miejscu czwartym w rankingu, gdy Alvarez był na dziewiątym. Oglądanie jak młody Meksykanin uczy się i poprawia w czasie tej walki jest porażające. I było bliżej końca, tym trafiał z większą pewnością, to samo można powiedzieć o poprawianiu się z każdą walką w limicie 154 funtów, by w końcu osiągnąć w wadze średniej kompletną wersję samego siebie.

W 2012 Alvarez był tak sromotnie pokonany przez Mayweathera, że niesłychanie trudno było dać go na pozycję numer jeden. Alvarez miał też drugie miejsce w wadze średniej, są tu jednak dwie zasadnicze różnice: Floyd totalnie zdominował Alvareza, a Canelo walczył z mniej niż połową pretendentów w dekadzie niż Gołowkin w wadze średniej. Innymi słowy, w żadnej z tych kategorii wagowych Alveraz nie uczynił wystarczająco dużo, by dać mu pierwszą pozycję.

1. Floyd Mayweather

Najwyższa pozycja: czempion
Bilans dekady: 10-0
W rankingach przez 34% dekady

Floyd Mayweather powrócił do junior średniej w maju 2012 i od razu w pierwszej walce obijał Miguela Cotto, ówczesny numer jeden w rankingu, jak journeymana. Co było najbardziej porażające w tym starciu, Cotto wydawał się idealnym pięściarzem by stworzyć piekło na ringu starszemu bokserowi. Szybka presja, pewne technicznie uderzenia, dobry silnik i miażdżące ciosy w tułów - z takimi atrybutami nie chce mieć do czynienia żaden pięściarz będący już głęboko w czwartej dekadzie swojego życia. Mayweather znalazł swój sposób na trzymanie agresywnego oponenta pod kontrolą, w szczególności było wykorzystywanie nieskończonych możliwości do kontrowania.

Saul Alvarez miał być trudniejszym wyzwaniem, a dla celów tego rankingu to była oczywiście kluczowa walka. Młodszy i w swoim fizycznym prime Alvarez, większy o jakieś dwie kategorie w wieczór walki, wyszedł na ring jako super średni. Mayweather wyboksował go w 10/11 z 12 rund. Pięściarz o którym mówiło się w kontekście tankingu P4P został sprowadzony do roli "sparringpartnera". To była żywotna demonstracja przewagi kompletnego pięściarza nad rywalem, nie zostawiła nikomu wątpliwości, kto jest lepszym bokserem.

Jest jeden kontrargument, jeśli spojrzymy na trzeciego najlepszego pięściarza pokonanego przez Floyda w tej dywizji, w tej konkretnej dekadzie, będzie nim... Conor McGregor. Biorąc pod uwagę, że Shane Mosley nie wygrał walki od ponad trzech lat w momencie mierzenia się z Alvarezem, to całkiem rozsądnym jest przyjąć, że skalp nr 3 Canelo to Ryan Rhodes i co znaczące, czym Ryan Rhodes był dla Saula Alvareza, tym Saul Alvarez był dla Floyda Mayweathera.

Tak więc, Mayweather jest dla mnie numerem jeden, choć trudno ukryć, że Alvarez miał znacznie więcej jakościowych zwycięstw. Jestem jednak przekonany, że dokonałem właściwego wyboru: Floyd był jedynym, któremu udało się pokonać dwóch przeciwników będących kiedyś w rankingach rocznych na pozycji pierwszej, zrobił to w sposób zadziwiająco łatwy.


1. Floyd Mayweather
2. Saul Alvarez
3. Erislandy Lara
4. Jermall Charlo
5. Julian Williams
6. Jarrett Hurd
7. Jermell Charlo
8. Austin Trout
9. Miguel Cotto
10. Demetrius Andrade


Źródło:
Matt McGrain/Sweet Science

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-06-20, 20:38   #2 (permalink)
contender
  
 
Avatar Nelson
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1464
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dwie walki stoczone w tej wadze w tej dekadzie przez Floyda i numer jeden? Bez przesady. Jego wypady w 154 były tylko i aż epizodami. A walka z Cotto jest tutaj opisana jako łatwa. To była fantastyczna walka, ale z tych trudniejszych dla Mayweathera, Cotto pokazał się wtedy z kapitalnej strony.
Nelson jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 15-06-20, 23:14   #3 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Skąd: Kraków
Postów: 565
Nominowany 34 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Nelson Zobacz post
Dwie walki stoczone w tej wadze w tej dekadzie przez Floyda i numer jeden? Bez przesady.
Zgadzam się. Bardzo wartościowe wygrane w kontekście rankingu, ale tylko dwie w przeciągu dekady - dla mnie również za mało. Floyd był jedynką w 147.

Inna sprawa, że cholernie trudne zestawienie do ułożenia. Bardzo fajna dywizja, choć przelotowa. Trochę walk zabrakło, ale też czołówka jednak walczyła często ze sobą i wyniki szły w różne strony.

I jak się tak nad tym zastanawiam i miałbym wybrać jedynkę - subiektywnie, tak ja czytałem walki - to byłby nią... Lara.

1. Wiele walk z czołówką, sporo wygranych nad top 10.
2. Gdyby Lara nie był stroną "B" mógłby mieć dziś rekord 32-0 a nie 26-3-3 i nie byłoby w tym cienia oszustwa/wału. W zasadzie w żadnej z wyrównanej z walk, które mogły iść w obie strony nie dostał wygranej (były to albo porażki, albo remisy) + oszukany m.in. z Williamsem i bardzo mocno pokrzywdzony z Canelo.

Kapitalny, niedoceniany zawodnik, niestety bez zaplecza własnych kibiców i zupełnie nie pod masowego widza.
Przemysław Mrzygłód jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-06-20, 11:21   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2842
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

ja jebie wstawianie flojta na top 1 półśredniej 2009-2019 było dyskusyjne a tutaj? No ale jak ktoś wstawia taki tekst na wjazd "obijał Miguela Cotto, ówczesny numer jeden w rankingu, jak journeymana" to nie ma nawet sensu polemika z tym Panem. K

Ogolnie Ranking pisany na zamowienie golden girl za 5 lat sie zepchnie i flojta na nr2 tylko sie troche jeszcze wpicuje nazwisko ryzego.
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-06-20, 15:29   #5 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 778
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo chciał go wrzucić za Alvarezem, ale jak to zrobić, skoro tak go Floyd ośmieszył..

Trudna do typowania dywizja, o czym wspomniał już Przemysław.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-06-20, 17:42   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3642
Nominowany 141 razy w 36 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 13
Domyślnie

Z tym Larą to naprawdę ciekawy pomysł, podoba mi się bardzo.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-06-20, 21:30   #7 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1501
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Moim zdaniem Lara pierwszy. Walka Z Cotto była dla Moneya trudna miał rozbity nos,czytałem też że mówił do Mosleya po ww walce "czego Mi nie powiedziałaś że jest taki dobry".Ktos chyba nie oglądał
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-06-20, 21:24   #8 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Nov 2016
Postów: 25
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Nelson Zobacz post
Dwie walki stoczone w tej wadze w tej dekadzie przez Floyda i numer jeden? Bez przesady. Jego wypady w 154 były tylko i aż epizodami. A walka z Cotto jest tutaj opisana jako łatwa. To była fantastyczna walka, ale z tych trudniejszych dla Mayweathera, Cotto pokazał się wtedy z kapitalnej strony.
Zgadzam się w 100%. Kapitalna walka a Cotto świetnie dysponowany tego dnia, spacerek to na pewno nie był dla Floyda jak to pisze ten jegomość ale jak walki nie oglądał to co się dziwić
A Canelo? Cóż nie pierwszy to taki ranking, wszak dobry jest ale wszyscy wiedzą jak jest prowadzony od samego początku "za rączkę"
miszka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-06-20, 09:04   #9 (permalink)
contender
  
 
Avatar Nelson
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1464
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał miszka Zobacz post
A Canelo? Cóż nie pierwszy to taki ranking, wszak dobry jest ale wszyscy wiedzą jak jest prowadzony od samego początku "za rączkę"
Moim zdaniem Alvarez w ostatnich czasach udowodnił swoją jakość ponad wszelką wątpliwość. Dwie bardzo wyrównane walki z Gołowkinem to wystarczający dowód na potwierdzenie jego klasy. Wygrana z Kowaliowem przed czasem to też kapitalna sprawa.
Nelson jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-06-20, 14:05   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3642
Nominowany 141 razy w 36 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 13
Domyślnie

Alvarez pokazał wszystko: serce, klasę, umiejętności, talent, ciężką pracę i nieunikanie wyzwań. Trzeba jednak mieć też jakieś odniesienia historyczne.

Już wiele lat temu pisał o tym Adrian, w zasadzie nic się nie zmieniło, poza tym, że Canelo ma znacznie lepsze bokserskie CV niż 5 lat temu. Czyli z jednej strony jest niby top 3 P4P, a z drugiej nie da się go uznać za pięściarza wybitnego na miarę historyczną, top 100 choćby. Żaden rozsądny spec od boksu nie umieściłby Canelo w top 20 all time żadnej klasycznej dywizji. To jest dośc istotny wskaźnik "wybitności".
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Top 10 dekady 2010-2019 w wadze półśredniej wg Sweet Science Marek Cudek Newsy 54 30-05-20 16:42
Top 10 dekady 2010-2019 w wadze średniej wg Sweet Science Marek Cudek Newsy 22 20-04-20 20:51
Top 10 dekady 2010-2019 w wadze super średniej wg Sweet Science Marek Cudek Newsy 21 01-04-20 17:30
Top 10 dekady 2010-2019 w wadze półcieżkiej wg Sweet Science Marek Cudek Newsy 12 12-03-20 16:45
Ranking top 10 wagi ciężkiej ostatniej dekady wg The Sweet Science Marek Cudek Newsy 9 20-01-20 13:12


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:05.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.