boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Zobacz wyniki ankiety: Czy Andre Ward jest ATG?
Jest ATG 37 38.95%
Jest na poziomie HOF 45 47.37%
Ani jedno ani drugie 13 13.68%
Głosujących: 95. Sonda zamknięta

Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 28-05-20, 15:39   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3642
Nominowany 141 razy w 36 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 13
Domyślnie Czy Andre Ward jest ATG? + Sonda



Zapraszamy Was do udziału w sondzie. Bardzo miło widziane komentarze i uzasadnienia. Czy Andre Ward należy grona pięściarzy wybitnych nie tylko w poprzedniej dekadzie, ale również na przestrzeni wszech czasów, czyli tzw. ATG?

Bardzo interesującym doświadczeniem jest możliwość porównania pogłębionych wypowiedzi ekspertów na ten sam temat. Douglas Fischer szefujący Ring Magazine i Stephen Edwards, znany trener i ekspert piszący dla Boxing Scene różnią się w ocenie Andre Warda. Ponoć "S.O.G" nie należy do szczególnie ulubionych pięścarzy Fischera, ale wypowiedział się na jego temat wyczerpujący i możliwie obiektywnie. Obydwu analityków zapytano o to, czy Ward zasłużył na status ATG (All Time Greatest),

Doug Fischer:

Jego umiejętności były na elitarnym poziomie, zarówno inteligencja ringowa, jak i umiejętność wykorzystania geometrii ringu. Był kompletnym, wszechstronnym bokserem-technikiem, w każdym calu zasługującym na swój status w rankingach P4P. Jego osiągnięcia były najwyższej próby: wygrał turniej Super Six, w którym zunifikował tytuły WBA i WBC w wadze super średniej, dało mu to też pas Ring Magazine i naszą nagrodę "Pięściarza Roku 2011".

Zdobył trzy najważniejsze tytuły z wadze półciężkiej w bliskiej walce z Siergiejem Kowaliowem i kolejny pas The Ring po zastopowaniu Rosjanina w rewanżu. Poziom jego przeciwników był bardzo wysoki jak na czas, w którym walczył, widzę go jako Hall Of Famera już w najbliższym czasie i tak, będzie miał mój głos.

All Time Great? Obawiam się, że nie. Nie dlatego, że nie wytrzymuje porównania z ATG z minionych lat, myślę, że wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że nie miał wystarczających osiągnięć, nie mierzył się z odpowiednią ilością równie wybitnych współczesnych czy przyszłych HOF (cżłonków Hall Of Fame) by można go było porównać do prawdziwych ATG.

Stoczył 32 walki jako pro, ma na koncie 16 nokautów. Bardzo ciężko zasłużyć na status ATG z mniej niż 50 profesjonalnymi walkami. Sugar Ray Leonard miał ich 40, ale wiele z jego partnerów "do tańca" było bokserami ze ścisłej światowej czołówki, poza tym większość z nich była wtedy w prime (Benitez, Duran dwukrotnie, Hearns). Ci pięściarze byli wybitni i sami z powodzeniem szturmowali bramy ATG/Hall Of Fame po porażkach z Leonardem. Jesli do tego dodasz niespodziankę w walce z Haglerem i liczbę pretendentów z top 10 z którymi się mierzył, otrzymujesz nowoczesnego pięściarza, z nowoczesnym (krótkim) bilansem, który zrobił, co tylko się dało, by najlepiej wykorzystać swój czas. To naprawdę coś rzadkiego.

Rozwinę to na przykładzie Sugara Raya Robinsona, który jest standardem ATG. Walczył 200 razy, 108 nokautów. Miał bilans 40-0 pod koniec 1942. Przeszdł na zawodowstwo w październiku 1940, tak że w 27 miesięcy stoczył więcej walk niż Ward przez 12 lat. W tym okresie pokonał przyszłych HOF: Jake'a LaMottę (ATG), Fritziego Zivica (dwukrotnie), Sammy'ego Angotta (wtedy mistrza lekkiej, dwukrotnie). Wygrał również z przyszłym mistrzem półśredniej Martym Servo (dwukrotnie) i paroma pretendentmi z top 10 (m.in Izzy Jannazzo, dwukrotnie).

Jeśli ułożysz po kolei 10 najlepszych pięściarzy, z którymi się mierzył Robinson, będziesz miał samych Hall Of Famers: LaMotta (5x), Zivic, Angott, Kid Gavilan (2x), Carl "Bobo" Olson (4x), Randy Turpin (2x), Rocky Graziano, Joey Maxim, Gene Fullmer (4x) i Carmen Basilio (2x). Kiedy historycy układają rankig najlepszych średnich w historii, jest w nim LaMotta. Kiedy tworzą listę naj półśrednich, są w niej Gavilan i Basilio. Pomijam Henry'ego Armstronga, który był past prime, kiedy walczył z Rayem czy Joeya Giardello, który pokonał past-prime Robinsona w 1963. To jest GREATNESS.

Turniej Showtime Super Six ustalił status Warda jako wybitnego pięściarza P4P. Andre jest wyjątkowy jak na swoją erę, ale niekoniecznie w ramach list wszech czasów. Jakość jego pięciu najlepszych oponentów była naprawdę wysoka: Kowaliow (2x), Carl Froch, Chad Dawson, Mikkel Kessler i Arthur Abraham. Kowaliow i Froch pewnie zostaną HOF. Ale z całą pewnością nie stworzysz listy dziesięciu bardzo dobrych przeciwników Warda, który przez pierwsze 18 walk nie walczył z nikim wartym wzmianki. Kto byłby po Sakio Bice i Edisonie Mirandzie? Allan Green? Edison Rodriguez? OK. Obaj solidni, a numer 10? Rubin “Hollywood” Williams? Henry “Sugar Poo” Buchanan? A może "ojciec chrzestny gatekeeperów" Darnell Boone? Poważnie pytam.

Stephen "Breadman" Edwards:

Andre Ward jest ATG. Jest w top 4 super średnich wszech czasów, jest złotym medalistą olimpijskim, odszedł niepokonany jak zunifikowany mistrz dwóch dywizji. Przechodzi wszystkie możliwe testy. Konkurencja? Wyczyścił ją w turnieju pełnym killerów: Mikell Kessler, Arthur Abraham, Allan Green i Carl Froch - wszyscy stali się skalpami Warda. Po turnieju pokonał prawdziwego pretendenta w osobie Edwina Rodrigueza i mistrza (pewnie niebawem HOF) Chada Dawsona.

Wardowi brakuje w bilansie tylko jednego przeciwnika i to nie było jego winą, że walka się nie odbyła. Lucian Bute został przyłapany na dopingu. Następnym ruchem było stawienie czoła "Krusherowi". To był historycznie znaczący test, wiem, że pierwsza walka była kontrowersyjna i wielu uważa, że Kowaliow wygrał, ale myślę, że Ward wyjaśnił wszystko w rewanżu, zakończenie było przedziwne, ale Ward był lepszy tego wieczoru.

Ward jest ATG. Nie ma osiągnięć zbliżonych do Alego, Robinsona, Mayweathera, Pepa czy Leonarda, ale jest na poziomie gości w rodzaju Bernarda Hopkinsa, Oscara De La Hoi i Felixa Trinidada.

Jeśli chodzi o "test oka" i osiągnięć, łatwo zobaczyć, że również tu Ward sprawił się celująco. Radził sobie w ringu z każdym problemem. W całej karierze miał tylko jedną walkę, której wynik budził wątpliwości, jedyną rzeczą, którą można mu zarzucić, to brak aktywności w prime. Ma zaledwie 32 walki w ciągu 14 lat, to niewiele.


Źródło: Doug Fischer/Ring Magazine, Stephen Edwards/Boxing Scene

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 16:05   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2678
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

jako jeden z niewielu na tym forum jestem fanem warda i pewnie jako jeden z niewielu zaglosuje na ATG.
ostatnio wrzucony na tapete byl calzaghe, ktory ma slaby resume i przegapil (lub chcial przegapic) zloty okres w swojej wadze.

coz, ward na ten zloty okres trafil i pokonal wszystkich kozakow w super six. potem obrona z edwinem i dawsonem ktory dopiero co pobil hopkinsa i pojscie do polciezkiej na niepokonanego barrere i 2x kowaliowa. skonczyl niepokonany w swoim prime- i za to chyba najwiekszy szacun. zloto IO tez ma znaczenie.

faktycznie walk mial malo i szkoda, ze w wieku 33 lat skonczyl boksowac. do tego doszly kontuzje i konflikt promotorski, mial 2 lata przerwy po wyczyszczeniu supersredniej. podczas 32 walk zdazyl pokonac elitarnego kovala x2 , frocha,kesslera,abrahama,dawsona,barrere, rodrigueza.

to bardzo duzo ale chyba za malo zeby byc zalapac sie do top20 of all time- ale i tak szacun.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 16:50   #3 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1501
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Moim zdaniem jest ATG najlepszy superśredni w historii bardzo inteligentny w ringu. Nie lubię jego stylu, ale to działało. W polciezkiej myślę że przegrał z Kowaliowem.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 18:09   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Postów: 454
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nudą wiało w jego walkach. Mógłby brać udział w przepychankach a nie boksie. Sposób walki to klincz i faule.
To tak samo mówić że Vladimir Kliczko był wybitnym bokserem. Może sportowcem i atleta ,ale nie bokserem. Juz bardziej wybitny i lepszym bokserem był Darek Tiger. Oceniam że by pokonał tego nudnego bez polotu Warda. Teraz jest wielkim ekspertem i chcą mu doszyć koledzy z branży legende jaki to był wspaniały. Medialna manipulacja.
BezStraha jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 18:40   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 2374
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mój głos idzie oczywiście na ATG, każda inna opinia jest dla mnie szokiem. "Dziadek do orzechów" ma oczywiste miejsce miejsce w topie wszechczasów, mogą być dyskusje o tym czy jest lepszy od Alego czy Robinsona czy też nie, natomiast trzeba zwrócić uwagę że wszyscy rzucali mu kłody pod nogi, promotorzy, tv, sędziowie ringowi, deep state amerykański a on to wszystko zniósł i wywalczył sobie drogę na szczyt, a to wszystko dzięki wybitnemu pojmowaniu słit sajensu. Prawdopodobnie gdybym dostąpił zaszczytu spotkania z nim to zrobiłbym mu laskę aby chlusnął na mnie trochę bożego daru i w ten sposób mnie namaścił do czynienia wielkich rzeczy. W idealnym świecie wszyscy walczyliby w taki sam sposób jak Andre, ale niestety świat nie jest idealny i mamy na ringach sporo ringowych prostaków typu Łomaczenko, Crawford, Spence, Berchelt, Bivol, Beterbijev czy Pacaquiao.
ArturBorubar jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 19:59   #6 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7164
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Jeśli chodzi o wartosciowe zwyciestwa Warda to te z Kesslerem, Biką i Frochem. W półciężkiej dwie walki z Kowalem zakonczyly się kontrowersyjnym werdyktem. Cale super six to takie troche jedno wielkie zludzenie, bo odbywa się w krotkim odstepie czasowym, więc nagle zwyciezce uwaza się za jakiegos zbawce wagi, gdzie tak na prawde przed turniejem za bardzo dobrego zawodnika uwazalo się Artura Abrahama, ktory mial miec duze szanse na final. Inni wybitni zawodnicy na swoje uwazanie jako wybitni musieli nie raz pracowac ponad dekadę. Ali Listona pokonal bodajze w 64, a Foremana 10 lat pozniej. O Foremanie nie wspomne. Albo Holyfield, to się nazywa udowodnic wybitnosc. Ward się wyroznial w super sredniej jak kiedys Dawson w polciezkiej. Gdyby Dawson po walkach z B-Hopem zakonczyl kariere to dawalby podobne wrazenie co teraz Ward.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 20:04   #7 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Mar 2020
Postów: 78
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zdaję sobie sprawę z tego że Ward budzi skrajne emocje. Jedni go uwielbiali a inni nienawidzili. Ale właśnie dlatego dyskusje o nim są ciekawe.

Ja osobiście zaliczam się do jego wielkich fanów. Zawsze czekałem na jego pojedynki. Wiem że zaraz będzie tu cała fala krytyki odnośnie stylu: że nudny, że kunktator etc. Ale ja go w tym wszystkim postrzegam jako pięściarza który umiał walczyć w sposób jakiego inni nie potrafili. Nie umieli znaleźć na niego sposobu, był bardzo inteligentny, umiał się dostosować do okoliczności w ringu. Jego pojedynki przebiegały w taki sposób jaki on chciał. Byl przede wszystkim skuteczny. A to jest to co w ringu jest ważne. Trzymał się planu i nie wdawał się w bójki. Profesjonalista w pełnym tego słowa znaczeniu.

Zdecydowanie dla mnie najlepszy supersredni ever. Ale to tyle.

Co można mu zarzucić to to że nie wygrał pierwszej walki z Kowaliowem. Poza tym miał długie przestoje ( ale dzięki temu i stylowi walki zachował dobre zdrowie ).

Tiger miałby pokonać Warda? Bardzo ciekawy pogląd ale moim zdaniem walka byłaby bardzo jednostronna na niekorzyść Darka.
Simon Phoenix jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 20:05   #8 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Postów: 87
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ward ma osiągnięcia, ale niestety to dirty fighter. Walenie głową z Kesslerem, ciągłe klincze i bicie poniżej pasa z Kowaliewem. Brakuje mu jeszcze ze dwóch albo trzech wielkich nazwisk w rekordzie
jurgenik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 20:35   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2842
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

jak stylu faceta nei dzierżyłem to za to ze robił te swoje brudne walki doslowanie na kosmicznym poziomie szacun. Załuje ze nei poszedl do cw / hw czy goły spękał z nim walczyć...naprawdę resume mógłby spokojnie mieć o wiele bogatszy.
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 28-05-20, 20:42   #10 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1514
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Sukcesy w superśredniej - ok, barrera czy dawson w polciezkiej - ok, ale Kowal go pokonał w pierwszej walce, a druga to była farsa, "pedaliada" to mało powiedziane. Owszem w drugiej walce był lepszy, ale nie mogl sie powstrzymac zeby skonczyc w normalny sposób tylko musial zajebac serię po jajach, jak Golota za swoich zlotych lat, tylko jeszcze lepiej bo zadal 2-3 ciosy z jednej ręki :D DIG DEEP xD

ATG moim zdaniem nie zasługuje. Bynajmniej nie za te faule, czy czasem mało efektowny, brudny styl walki. all time great to duże słowa, ktore nie pasują do goscia który bez wyraźnego powodu zakonczył karierę, gdzie wyzwań dalej nie brakowało. W superśredniej mogl się tłuc z każdym - Groves, Smith, zrobić powtórkę z Frochem kiedy ten jeszcze walczył, zawalczyć z Saundersem... W polciezkiej miał nowy narybek w postaci gwozdyka, beterbijewa, biwoła. Fisher to ladnie wyjaśnil i porównal z prawdziwymi LEGENDAMI.
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Najlepsi bokserzy Rosji Dariusz Chmielarski Publicystyka 17 15-06-18 18:28
Marian Kmita: polski boks jest na samym dnie Krystian Sander Newsy 14 02-07-17 09:59
Wasilewski dla Boxing.pl o gali Głowacki - Usyk, problemach PZB i Polakach w Rio Krystian Sander Wywiady 10 19-08-16 17:28
Ranking P4P według Boxing.pl - czyli małe jest piękne Andrzej Pastuszek Publicystyka 19 02-11-15 07:09
Andre Ward w pierwszej dziesiątce P4P? Adrian Golec Publicystyka 4 16-05-11 07:26


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:48.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.