boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 16-05-20, 14:40   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3674
Nominowany 144 razy w 37 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie Ewa Piątkowska: chciałam, żeby praca była moją pasją



Znakomity wywiad Krzysztofa Smajka prowadzącego od lat portal Po Gongu z Ewą Piątkowską. O Najmanie, Jędrzejczyk, Wasilewskim, Brodnickiej i walce z Kariną Kopińską. Polecamy.

Krzysztof Smajek: W opisie na Twitterze napisałaś, że jesteś królową życia. Jak to rozumieć?

Ewa Piątkowska: Przy moim zamiłowaniu do samotności i siedzenia w domu lubię się też trochę mocniej pobawić. Jak już zdecyduję się wyjść ze swojej jaskini, to gdzie się pojawię, wszyscy mnie zauważą. Może dlatego wybrałam boks, bo lubię ekstremalne rzeczy. Jednak potrafię oddzielić pracę od zabawy. Teraz jestem w treningu i temu się podporządkowuję.

Pewnie robisz huczne imprezy po wygranych walkach.

No właśnie nie, nigdy mocno nie świętowałam zwycięstw. To były zazwyczaj krótkie imprezy, bardziej spotkania ze znajomymi, którzy przyjechali na walkę. Po nich szłam spać, a następnego dnia życie wracało do normy. Nie było nigdy tak, żebym oblewała wygraną przez kilka dni. Przed walką spodziewam się swojego zwycięstwa, więc nie wprawia mnie ono w euforię.

Mam wrażenie, że jesteś jedną z nielicznych osób w środowisku sportów walki, która ma dobre relacje z Marcinem Najmanem. Mam rację?

Bardzo go lubię. Współpracowałam z Marcinem przy Narodowej Gali Boksu. Nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Zawsze był dostępny i odpowiadał na wszystkie moje prośby. Rozliczył się ze mną uczciwie i szybko.

Co sądzisz o jego formie zarabiana na życie?

Nie każdy by się w tym sprawdził. Większość ludzi nie zniosłaby takiej krytyki. Marcin jest fenomenem, bo przy takich wynikach sportowych stoi do niego kolejka chętnych do walki. Biją się o niego największe federacje MMA w Polsce. Promują się na nim nawet legendy boksu. Można go krytykować, ale uważam, że wycisnął z kariery maksimum. Trudno znaleźć drugą osobę, która mając taki bilans walk, zarobiłaby tyle na sportach walki i wzbudzała takie emocje.

Jest sportowcem czy nie? Wiele osób uważa, że bliżej mu do cyrkowca niż sportowca.

Jest sportowcem, tylko nie przygotowuje się do walk na sto procent. Doskonale wie, że nie musi wygrywać. Wystarczy, że pokaże się w oktagonie. Walka może zakończyć się w pierwszej rundzie, a i tak wszyscy będą pisać nie o tym, że jego rywal wygrał, tylko że Najman przegrał. Później w kolejce do walki ustawią się kolejni chętni. Na pewno inaczej wyglądałyby jego występy, gdyby przygotowywał się w stu procentach i nastawił się na poważną karierę. Wybrał inną drogę. Nie krytykuję go. Wielu ludzi, którzy piszą o honorze i mówią, że robi z siebie pajaca, gdyby miało szansę zarobić takie pieniądze, też by się na to zdecydowało.

W kolejce do walki z Najmanem ustawił się Mariusz Grabowski, który chciałby się bić z nim na gołe pięści. Tomasz Adamek powiedział, że znokautowałby Najmana w pięć sekund.

Jest to robienie szumu i próba wypromowania nowej federacji walk na gołe pięści. Uważam, że do żadnej z tych walk nie dojdzie. Pieniądze, które pojawiają się w stawce, mają zwiększyć klikalność. Najman nie miałby żadnego problemu, żeby przetrwać pięć sekund z Adamkiem. Nie biorę tego na poważnie. Traktuję te zaczepki jako rozrywkę w nudnym dla sportu czasie.

Dlaczego po zdobyciu mistrzostwa świata Twoja kariera się zatrzymała?

Gdy zdobyłam pas, mój promotor stracił serce do boksu kobiet. Stwierdził, że mu się to nie opłaca i nie chce inwestować w kobiecy boks. Niestety o jego decyzji dowiedziałam się prawie trzy lata później. Oczywiście były przesłanki, ale szukaliśmy cały czas atrakcyjnej walki za granicą, korzystałam też z ofert innych polskich promotorów. Jednocześnie czekałam na walki na galach naszej grupy, ale teraz wiem, że nie mogę na to liczyć. W końcu wzięłam sprawy w swoje ręce. Z powodu epidemii i braku możliwości wyjazdu zaczęłam od występu w Polsce. Załatwiłam sobie pojedynek z Kariną Kopińską na gali Wach Boxing Team. Zaczęłam też współpracę z menedżerem z USA, który załatwia mi walkę za oceanem. Miało do niej dojść na przełomie kwietnia i maja, ale pandemia pokrzyżowała plany. Mam nadzieję, że uda się wyjechać tam w wakacje lub jesienią.

Kim jest ten menedżer z USA?

Na razie nie ujawniam jego nazwiska. Środowisko bokserskie w Polsce jest jakie jest i niektóre osoby mogłyby mi pewne rzeczy utrudniać. Wydaje mi się, że podjęłam dobrą decyzję i wkrótce stoczę ciekawą walkę w USA.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” powiedziałaś, że Twój promotor powtarza Ci, że jesteś za ładna na ten sport i namawia Cię do zakończenia kariery.


Mówi też, że jestem na ten sport za mądra. Kobiety w sporcie, tym bardziej w sportach walki, mają do czynienia z różnymi uprzedzeniami. Gdyby mówił to ktoś z moich bliskich, to jeszcze bym zrozumiała. Ale jeżeli powtarza to osoba odpowiedzialna za moją karierę bokserską, to nie wiem, co o tym myśleć. Boks to bardzo ciężka dyscyplina, a dochodzą jeszcze takie historie.

Po zdobyciu pasa w 2016 roku, stoczyłaś tylko trzy pojedynki. Walcząc tak rzadko, da się utrzymać z boksu?

Z boksu można się utrzymać i to na całkiem niezłym poziomie, gdy walczy się regularnie. Głównie dzięki sponsorom. Gdy walczy się rzadko, trzeba szukać innych źródeł dochodu. W moim przypadku była to praca na lotnisku czy dla telewizji. Biorę też różne tłumaczenia. W zależności od bieżących potrzeb. Finansowo lepiej wiodło mi się przed zdobyciem pasa. Wtedy walczyłam regularnie. Zarabiałam za walki, było też wsparcie od sponsorów. Po zdobyciu mistrzostwa nie walczyłam prawie dwa lata i niektóre firmy się wykruszyły.

„Ewa ma duże ambicje. Polowała na naprawdę duże walki. Niestety się nie udało” – tak ostatnio Andrzej Wasilewski pisał o Tobie na Twitterze. Próbowałaś przekonać promotora, żeby dał Ci szansę?

Co do ambicji i dużych walk, nie wszystko stracone. Występ w USA został tylko przesunięty. Co do przekonywania promotora – nie, nie próbowałam, bo mamy za słaby kontakt. Rzadko się widzimy. Mam trochę żalu o to, jak wygląda moja kariera. Można było z niej wycisnąć znacznie więcej. Kiedy walczy się regularnie, cała machina się nakręca. Jest medialność, są sponsorzy i kibice. Uznałam, że nie będę namawiała promotora, żeby zmienił decyzję. Zależy mi tylko, żeby dał mi teraz wolną rękę.

Twój kontrakt z KnockOut Promotions został rozwiązany?

Oficjalnie nie rozwiązaliśmy kontraktu, ale umówiliśmy się, że sama załatwiam sobie walki i promotor ich nie blokuje.

W jakich okolicznościach dowiedziałaś się, że tracisz pas federacji WBC i zostajesz mistrzynią w zawieszeniu?

Wchodziłam do kina i przeczytałam o tym bodajże na Twitterze. Nie wzbudziło to we mnie dużych emocji, skupiłam się na filmie. Od dawna się tego spodziewałam. Toczyłam obrony rzadziej, niż nakazuje regulamin federacji. Poza tym uważałam, że to będzie dla mnie lepsze rozwiązanie, bo ten pas trzymał mnie w kategorii, która nie była dla mnie naturalna. Chciałam zejść dwie kategorie niżej. Pojedynki w wyższej wadze miałyby sens, gdybym miała wsparcie i walki również w Polsce. A wszystko to zakończyło się po zdobyciu mistrzostwa. By utrzymać pas, musiałabym walczyć na wyjeździe, a oferty, które otrzymywałam, nie były atrakcyjne. Wiem, ile zarabiały inne pięściarki, które jechały z pasami do USA. Propozycje, które dostawałam, były znacznie niższe, a nie było pola do negocjacji, bo organizacja walki w Polsce nie wchodziła w grę i druga strona wiedziała, że nie mam wyboru. Nie doszło do porozumienia i o pas zawalczyły inne zawodniczki. Teraz wracam do swojej naturalnej kategorii wagowej [...]

Twoja planowana walka w USA ma być o mistrzostwo świata?

Mogę walczyć o pas federacji IBF. Nawet od razu, gdy odmrozi się sport i zostaną otwarte granice.

Szykuje się wypłata życia?

Na pewno nie będzie to kwota, która ustawi mnie do końca życia, bo w boksie kobiet nie ma takich stawek. Może to być przyjemny zastrzyk gotówki, który sprawi, że przez jakiś czas nie będę musiała się martwić o finanse.

Jak sądzisz, ludzie w Polsce chcą oglądać boks kobiet?

Jest dużo osób, które są przeciwko kobietom w sportach walki, ale wynika to między innymi z niechęci części społeczeństwa do tego typu sportów. Sporo ludzi reaguje jednak pozytywnie. Mam większe wsparcie kibiców niż wielu moich kolegów z grupy. Ludzie cały czas pytają o moje pojedynki z niektórymi zawodniczkami. Kobiety w sportach walki wzbudzają duże emocje i kontrowersje, ale wszystko zależy od jakości produktu. Jeżeli walczą ze sobą dwie dobre zawodniczki, które pokazują ciekawy boks, to nikt nie będzie narzekał, że są to kobiety, a nie mężczyźni [...].

Podobno Twoi rodzice chętnie otworzą szampana, gdy zakończysz karierę w sportach walki.

Parę dni temu byłam u rodziców i powiedziałam, że mam walkę. Mama nie chciała nawet słuchać. “Dobrze, dobrze, nic mi nie mów. Nie chcę znać szczegółów” – stwierdziła. Nawet jej nie powiedziałam, gdzie i z kim walczę. Jej podejście już się nie zmieni, za bardzo się o mnie boi. Mimo to mocno mnie wspiera.

Kariera sportowa nie układa się po Twojej myśli. Jesteś wykształcona, pewnie bez problemu znalazłabyś inną pracę. Po co Ci boks?

Mam sporo możliwości, ale boks sprawia mi największą radość. Lubię stale mieć cel, do którego dążę, lubię przygotowywać się do walk. Jestem już blisko końca kariery, ale chcę z tego ostatniego etapu wycisnąć jak najwięcej. Chciałabym walczyć w USA. Dostaję też propozycje walk w MMA. Wiem, że jak powiem stop, to już nie wrócę. Nie stoczę 25 walk pożegnalnych jak niektórzy polscy pięściarze. Po zakończeniu kariery planuję robić rzeczy, które również sprawiają mi przyjemność.

Podobno swoją przyszłość wiążesz z pracą w telewizji.

Jak tylko sport wróci do życia, będę chciała uczyć się zawodu dziennikarki sportowej. Jest to dla mnie wymarzony scenariusz. Mam też słabość do branży lotniczej.

Co pociąga Cię w pracy dziennikarki sportowej?

Dzięki tej pracy pozostanę w sporcie, który i tak bym śledziła jako kibic. Podobny zabieg wykonałam, decydując się na boks zawodowy. Chciałam, żeby praca była moją pasją. Niewiele osób ma ten przywilej.

Czego nie lubisz u dziennikarzy?

Nie lubię, jak nie przygotowują się do rozmowy i zadają pytania, które są właściwie w każdym poprzednim wywiadzie. Najgorszym pytaniem przez pierwsze lata było: jak zaczęła się twoja przygoda z boksem. Odpowiadałam na nie tyle razy, że byłam tym już mocno zmęczona. Zaczęłam to sygnalizować i na szczęście dawno nikt mnie o to nie zapytał.

Denerwujesz się, gdy dziennikarze pytają Cię o Ewę Brodnicką?

Nie, chociaż to też jest nudny temat. Wszyscy pytają mnie o rewanż, a to ona przed nim ucieka. To pytanie powinno być kierowane do niej.

Złożyłaś przeciwko Ewie Brodnickiej pozew o naruszenie nietykalności. Na jakim etapie jest sprawa?

Sądy w Polsce działają dosyć wolno, sprawa jest w toku. Wygląda na to, że po lipcowej rozprawie i przesłuchaniu ostatniego świadka wszystko będzie jasne. Później spodziewam się już ogłoszenia wyroku. Wiele osób ze środowiska bokserskiego krytykowało moją decyzję o pójściu do sądu, ale nie miałam wątpliwości. Jestem pięściarką zawodową i zarabiam walcząc, ale to nie znaczy, że jakaś patologia może bezkarnie podejść do mnie na ulicy, uderzyć mnie i uciec. Nie schodzę do tego poziomu.

Oglądasz walki Ewy Brodnickiej?

Gdy walczy na gali, na której interesują mnie inne walki, to zdarza mi się zerknąć. Niestety tego nie da się oglądać, oczy krwawią. Brodnicka dostaje rywalkę dwie głowy niższą, z dwóch wag niżej, a i tak nie potrafi przyjąć walki. Ucieka i klinczuje przez dziesięć rund. Kibice się nudzą, telewidzowie pewnie robią porządki w domu, a po dziesięciu rundach klinczu sędziowie orzekają jej zwycięstwo. To jest parodia boksu.

Co sądzisz o zachowaniu Ewy na ceremoniach ważenia? Mam na myśli prowokacyjne stroje, pocałowanie rywalki.

Uważam, że nie ma wyboru. Na pewno nie przekona nikogo do siebie ani boksem, ani intelektem. Bierze to, co najprostsze i najbardziej dostępne, czyli pokazuje dupę. To zawsze działa i dobrze sprzedaje się w mediach. Nie trzeba być geniuszem, żeby to wymyślić [...]

Z Joanną Jędrzejczyk dałabyś sobie radę w walce bokserskiej?

Jestem pewna, że w boksie wygrałabym z nią, bo jestem znacznie większa i silniejsza. Joanna przy całej klasie sportowej nie ma stalowej szczęki, a w walce bokserskiej musiałaby przyjąć dużo więcej ciosów, niż w MMA. Byłabym sporą faworytką. Joanna jest przyzwyczajona do wzrostu, zasięgu i siły ciosu rywalek ważących pięćdziesiąt kilka kilogramów, a ja ważę dziesięć kilogramów więcej. Pewnie dlatego byłby problem z ustaleniem kategorii wagowej. Walczyłam raz z rywalką, która w dniu walki miała przewagę dziesięciu kilogramów i siła jej ciosów znacznie odbiegała od tego, do czego byłam przyzwyczajona. Na szczęście odporność to jeden z moich atutów. Może kiedyś uda się zorganizować walkę z Joanną. Jestem na tak.

„Można jej rozciąć łuk brwiowy, przełożyć nos na bok, a i tak będzie szła do przodu”. Pamiętasz, o której rywalce tak powiedziałaś?

Pewnie o Karinie Kopińskiej.

Dokładnie. Za kilka tygodni znów będziesz z nią walczyła.

Nie zmieniam o niej zdania. Karina ma największe serce do walki ze wszystkich moich potencjalnych polskich rywalek. Zawsze idzie do przodu i walczy do końca. Wybór rywalki ograniczyliśmy do tych z Polski. Wiadomo, że zawodniczki Tymexu nie przyjęłyby propozycji. Uparliśmy się, żeby to była właśnie Karina. Jest znana z tego, że przyjmuje wyzwania. Dogadaliśmy się w kwestii wagi i 12 czerwca spotkam się z nią w ringu.

Wydaje mi się, że to nie będzie dla Ciebie łatwa walka. Niby rywalka na przetarcie, ale ryzyko jest spore.


Nie można tego nazwać walką na przetarcie, bo ostatnio walczyłam rok temu, a po takiej przerwie każda walka jest wyzwaniem. W ciągu czterech lat stoczyłam trzy pojedynki. Trudno się boksuje przy takiej częstotliwości, bo brakuje wyczucia ringu i precyzji. Może być u mnie widoczna rdza. Nie lekceważę Kariny, będę się musiała wysilić. Dla niej jest to duża szansa. Potrafi wygrywać z faworytkami, wiele razy była oszukiwana przy werdyktach. Dla niej wygrana ze mną byłaby cenna.

Cały wywiad

Źródło: Krzysztof Smajek/Po Gongu

Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-20, 17:59   #2 (permalink)
szavci023
Guest
  
 
Postów: n/a
Domyślnie

Piątkowka w boksie w pewnej chwili spasowała, nie wiem czy ona zamierza jeszcze coś ugrać czy tylko się przypomnieć. W sumie w kobiecym boksie i tak nie ma dużych wyzwań, bo jedna kategoria wagowa to 10-20 sensownych zawodniczek a i finansowo nieciekawie to wygląda.


Hehe, nie wiem kim jest Krzysztof Smajek ale nawet on próbuje się wybić na Najmanie.
Fajnie, że Piątkowska miała jaja uciąć temat w zarodku. Najman jest sportowcem jak każdy inny, tyle, że słabszym sportowo za to bardzo dbającym o swoje zdrowie i sprytnie się promującym. Prawie każdy, kto go krytykuje jest zwykłym zazdrośnikiem, że sam tak nie potrafi.
  Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-20, 21:37   #3 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1521
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Umiejętnośći robienia z siebie pośmiewiska podczas "walki " raczej się nie zazdrościFajnie o Najmanie wypowiedział się Kołecki.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-05-20, 10:16   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Taszun
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 4668
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

napewno miala potencjal sportowy duzo wiekszy. zmarnowany
Taszun jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-05-20, 00:13   #5 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Postów: 228
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Nawet spoko wywiad, ale nadal nie moge się przekonac aby byc fanem Ewy.

Jak włączam sobie boks na TVP i widzę w studiu Ewę wyciszam. Mam bowiem takie dziwne wrażenie że jej wypowiedzi i modlulacja głosu brzmą tak przemądrzale. Nie chodzi nawet o jej sympatię do danych zawodników ale serio mam wrażenie jakbym słuchał kogoś strasznie pewnego siebie.
Głos zza podwójnej gardy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-05-20, 12:32   #6 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 59
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Głos zza podwójnej gardy Zobacz post
Nawet spoko wywiad, ale nadal nie moge się przekonac aby byc fanem Ewy.

Jak włączam sobie boks na TVP i widzę w studiu Ewę wyciszam. Mam bowiem takie dziwne wrażenie że jej wypowiedzi i modlulacja głosu brzmą tak przemądrzale. Nie chodzi nawet o jej sympatię do danych zawodników ale serio mam wrażenie jakbym słuchał kogoś strasznie pewnego siebie.
Mam podobne wrazenie, jak by pozjadała wszelkie rozumy.
Bongo jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-05-20, 12:58   #7 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7164
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ja w ogole nie lubie ogladac studio przed galami, gadek ekspertow przed walkami, wywiadow z bokserami, calej tej otoczki, jedynie to jak Golota walczyl to ogladalem wywiady itd. Szkoda że w tv nie ma opcji wyłączenia komentarza podczas walki, bo bardzo czesto jest tak że nie mozna sie skupic na walce bo komentatorzy widza w ringu cos innego i zamiast ogladac boks, to czlowiek zaczyna w glowie dyskusje "gdzie ty tam widziales prawy? Jaki zamroczony?". Apropos takich technicznych spraw to nienawidze jak pada pierwszy gong i kamera gdzies tam z daleka przybliza obraz że mija kilka sekund zanim widac walke. Przeciez gdyby taki numer odwalili realizatorzy przy walce np. Golota vs Austin albo Grant vs McCline to kibice by chyba pierdolca dostali przed tv bo by nie widzieli nokdaunu.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-05-20, 12:59   #8 (permalink)
Super Moderator
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 6026
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Głos zza podwójnej gardy Zobacz post
Nawet spoko wywiad, ale nadal nie moge się przekonac aby byc fanem Ewy.

Jak włączam sobie boks na TVP i widzę w studiu Ewę wyciszam. Mam bowiem takie dziwne wrażenie że jej wypowiedzi i modlulacja głosu brzmą tak przemądrzale. Nie chodzi nawet o jej sympatię do danych zawodników ale serio mam wrażenie jakbym słuchał kogoś strasznie pewnego siebie.
Cytat:
Napisał Bongo Zobacz post
Mam podobne wrazenie, jak by pozjadała wszelkie rozumy.
Cos w tym jest. Potrafila rowniez sie nazywac "pierwsza polska mistrzynia swiata", mowiac jednoczesnie, ze tytul Agnieszki Rylik nic nie znaczy. Prawda byla natomiast taka, ze tytul ktory miala Agnieszka, wtedy byl powszechnie nazywany tytulem mistrza swiata, a dzisiaj znane nam federacje WBC,WBA itp albo ich nie bylo, albo dopiero zaczynaly wchodzic w kobiecy boks.

Natomiast jako piesciarka, moim zdaniem bardzo solidny warsztat, troche zmarnowany potencjal, bo stac bylo ja na wiecej, niz mogla pokazac dotychczas.
Rockefeller jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-05-20, 20:29   #9 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1519
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kiedyś ją nawet lubiłem bo mimo, że nie trawię kobiecego boksu to ona jeszcze jako tako wyglądała w ringu i od Brodnickiej jest sporo lepsza moim zdaniem. Podobalo mi sie ze swojego wizerunku bokserskiego nie tworzyla jak Brodnicka przez szczucie dupą i cyckami oraz kontrowersje.

Stracila jednak sporo w moich oczach jako czlowiek pokazując sie z misiewiczem - nie wiem co ona chciala tym osiagnac i jaki byl jej cel, ale dla mnie ktos kto zadaje sie z takimi półmózgami umoczonymi w grubą polityke od razu jest skreślony. Co on jej mogl zalatwic albo ona jemu - nie wiem, ale nie wygladało to dobrze.

Ekspert z niej żaden, w studio jak ją zapraszają to powtarza tylko utarte slogany. Ani to gwiazda ani analityk, serio TV moglaby pomyslec o usprawnieniu tego elementu gal bokserskich bo poki co to polskich gal nie da sie ogladac z komentarzem, 100 lat za murzynami, tj. sky sports/showtime/Матч ТВ/czy inne ESPN .
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 19-05-20, 22:32   #10 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7164
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał szavci023 Zobacz post
Nie wiem "co w tym jest" i co chciałaś powiedzieć, wygląda to jednak tak, że Rylik nie zdobyła żadnego znaczącego tytułu (żeby nie było ... TAK, sprawdziłem właśnie na boxrecu jak to wygląda i nie wygląda tak, jak to próbowałeś przedstawić). Wiem, że to były inne czasy, ale liczy się to, co jest zapisane.
Jak nie zdobyla jak zdobyla. A jesli wierzyc boxrecowemu rankingowi to Agnieszka Rylik jest numerem 1 w polskim kobiecym boksie, natomiast Ewa Piatkowska dopiero 6.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Łomaczenko: muszę sprawić, żeby ta walka była ciekawa. Walki Rigondeaux są nudne Krystian Sander Newsy 1 01-12-17 18:45
Canelo: chcę, żeby rewanż z Gołowkinem był moją pierwszą walką w 2018 roku Krystian Sander Newsy 0 27-09-17 09:20
Syrowatka: to była dla mnie jedyna szansa, żeby rozwinąć swoją karierę Krystian Sander Newsy 7 18-07-17 18:34
Soroko dla Boxing.pl: Papa Stamm mógłby sobie dziś nie poradzić. Byłby w szoku Krystian Sander Wywiady 7 26-09-16 14:03
Ewa Piątkowska: Czuję się już na siłach, żeby wygrać z trzema z czterech mistrzyń Wiechu Newsy 2 01-02-15 23:24


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:56.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.