boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 05-05-20, 13:45   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3510
Nominowany 106 razy w 25 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie (Nie)kontrowersyjny wywiad z Kamilem Szeremetą



Przyznam, że Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO)zaimponował mi w tej rozmowie. To nie tylko bystry, rozsądny sportowiec, ale też człowiek zupełnie pozbawiony chęci kreowania jakiegoś wizerunku. Z jego refleksyjnych wypowiedzi biją spokój, logika i świadomość realnych możliwości. Z pewnością będę mu kibicował w dalszych ringowych poczynaniach.

Rozmowę przeprowadził nasz specjalista od wnikliwych wywiadów Kamil Pietraszko.

Kamil Pietraszko: Przed naszą rozmową usłyszałem od kolegi, że skoro będę przeprowadzał wywiad z Kamilem Szeremetą, to będzie na pewno wiało nudą, ponieważ według niego nie jesteś kontrowersyjną osobą. Nie chcę robić z ciebie świętego za życia, ale faktycznie - nie słyszałem, żebyś wchodził w jakieś poważniejsze wojenki z reprezentantami środowiska bokserskiego, nie widać też byś pchał się na siłę do mediów, poza tym wygłaszane przez ciebie opinie nie odbijają się w Polsce większym echem, ponieważ są dość wyważone, przemyślane. W takim razie mam propozycję: zróbmy wreszcie pierwszy w historii kontrowersyjny wywiad z Kamilem Szeremetą! Idziesz na to?

Kamil Szeremeta: Nie, na taką formę się nie zgadzam, ponieważ będzie to sprzeczne z moją naturą. Możemy zrobić wywiad niebudzący większych kontrowersji - nie każdy musi być medialną osobą. Porozmawiajmy rzeczowo, bez zbędnego szukania sensacji.

Pytanie od Czytelnika: w ile rund robisz Giennadija Gołowkina i którego elementu pięściarskiego rzemiosła użyjesz jako głównej broni przeciwko Kazachowi?

Pięknie to zabrzmiało, ale to jednak on jest mistrzem świata, a ja pretendentem i nie będę składał żadnych deklaracji poza tym, że chcę wyjść do ringu, zrobić swoje, czyli zrealizować plan taktyczny założony wspólnie z trenerem, by wygrać pojedynek o mistrzostwo świata. Co jest moją mocną stroną? Myślę, że silna psychika, ponieważ nie załamuję się z byle powodu, nie pękam przed nikim - boks to przecież moja praca, a życiową profesję należy wykonywać sumiennie, będąc pewnym swoich umiejętności.

Cały czas wychodzimy oczywiście z założenia, że ta walka się odbędzie - rozumiem, że ani ty, ani twój promotor nie macie co do tego wątpliwości?

Krótko i konkretnie: strona Gołowkina zapewniała nas, że do walki dojdzie, więc trzymamy się tej obietnicy i nie mamy na dzień dzisiejszy powodów, by powątpiewać w to, co usłyszeliśmy.

Kolejny z Czytelników pyta o poszukiwania sparingpartnerów przed twoją walką życia. Czy masz już listę swoich potencjalnych przeciwników na czas przygotowań? Jeśli tak, to dominują na niej Polacy czy obcokrajowcy?

To bardziej pytanie do trenera Fiodora Łapina. Wiem, że szuka na pewno w Anglii, ale na dzień dzisiejszy nie mamy nikogo umówionego. Zapewniam, że staramy się o mocnych sparingpartnerów, bo skoro mam zaboksować z mistrzem świata, to przygotowania do tego pojedynku muszą być tak wymagające, jak wymagający jest Kazach.

Kto z czołówki wagi średniej przypomina ci stylowo Gołowkina?

Trzeba trochę pogłówkować, by stworzyć dłuższą listę pięściarzy boksujących podobnie - bez dłuższego namysłu wskazałbym na pewno Sergieja Derewianczenkę oraz Marka Heffrona, który jak wiadomo ma w swoim rekordzie zwycięstwa z aż czterema Polakami (Małek, Grafka, Grabiec, Urbański - przyp. red.).

Jedynym Polakiem, który walczył na profesjonalnym ringu z Giennadijem Gołowkinem był Grzegorz Proksa. Przypomnijmy: "Super G" wychodząc do ringu miał 28 lat i 29 walk na koncie (28-1), z kolei ty będziesz już najprawdopodobniej po 31. urodzinach, ale już z mniejszym ringowym doświadczeniem 21 zwycięskich zawodowych pojedynków. Na tle sytuacji Grześka, na twoją zdecydowaną korzyść przemawia wiek Gołowkina, który wtedy miał 30 lat, a dzisiaj jest już 38-latkiem, więc niewątpliwie musiał w tym czasie stracić nieco na szybkości oraz na innych płaszczyznach. Niestety Kazach dalej straszy rywali swoim słynnym młotkiem w ręce, o którym kiedyś wiele opowiadał właśnie pokonany przez niego Proksa. Czy rozmawiałeś z nim na ten temat, czy udzielał ci wskazówek, co mieć na uwadze mierząc się z mistrzem świata federacji IBF?

Nie dziwię się, że zadajesz to pytanie, ale jeśli porównamy bardziej szczegółowo ówczesną sytuację Grześka z moją aktualną oraz uwzględnimy, że Gołowkin jest dzisiaj starszy o 8 lat, to dojdziemy do wniosku, że niewiele pomogą mi rozmowy z "Super G". Proksa to przecież mańkut, który prezentował w ringu zupełnie odmienny styl od mojego.

Co nas łączy? Na pewno osoba naszego szkoleniowca, ponieważ wtedy w narożniku Proksy stał Fiodor Łapin. Drugorzędnym faktem jest to, że obydwaj przed pojedynkiem z "GGG" zwakowaliśmy tytuł mistrza Europy - to już bardziej w ramach ciekawostki.
Oczywiście rozmawialiśmy trochę o Gołowkinie. Zarówno Grzegorz jak i trener przypomnieli mi to, o czym kibice wiedzą już z opowieści Proksy publikowanych w mediach - mianowicie, że ciosy Kazacha na gardę potrafią zrobić większe spustoszenie niż te na głowę lub na korpus. Gołowkin po prostu ma tak silne uderzenie, że obijając niemiłosiernie ręce rywala, ten po pewnym czasie nie jest w stanie stabilnie ich utrzymać, a od tego jak wiadomo zaczyną się poważne problemy. Na pewno będę miał to na uwadze. Mój przyszły rywal na pewno nie jest tak szybki jak kiedyś, prime time ma za sobą, ale jest nadal groźnym pięściarzem.

I jeszcze jedno pytanie od kibica, a właściwie dwa, mniemam, że mają one ze sobą pewien związek, ponieważ dotyczą diety i wagi. Jakie jest twoje ulubione danie oraz z ilu kilogramów przeważnie schodzisz, by zmieścić się w limicie wagi średniej?

Aby zmieścić się w limicie wagi średniej, muszę z reguły przed walką zrzucić około 10 kilogramów. Nikt nie lubi się odchudzać, ja też nie, ale spokojnie sobie radzę, gdy trzeba się na tym skupić.

Odnośnie jedzenia, to jestem miłośnikiem kuchni włoskiej. Uwielbiam zwłaszcza makarony i pizzę, ale ogólnie to nie wybrzydzam, zjem to, co mi podadzą. Lubię burgery i ogólnie potrawy, w których jest ser. Myszy uwielbiają ser i są szybkie i sprytne, może też taki będę w ringu dzięki temu, że często go spożywam (śmiech).

Wczoraj świętowaliście z żoną 3. urodziny córeczki (sto lat od wszystkich Czytelników i redakcji!), z kolei wasz syn niedługo skończy pół roku - mając małe dzieci zapewne, nie narzekałeś na nudę w czasie przymusowej kwarantanny. Abstrahując jednak od oczywistych obowiązków przykładnego taty - opowiedz nam, jak trenujesz w ostatnich tygodniach, gdy jak wiemy, kluby są zamknięte, a podróże niewskazane? Nie złapałeś trochę lenia?

Dziękujemy wszystkim za życzenia - czas szybko leci, a dzieci rosną i odkrywają świat. Lubię być tatą - to wielka radość, ale i wielka odpowiedzialność.

W kwestii ostatnich treningów to odbywam je we własnym zakresie w rodzinnym Białymstoku. Raz dziennie, 2-3 godziny spędzam na sali należącej do mojego znajomego, gdzie towarzyszy mi drugi kumpel, choć oczywiście nie bawię się z nim w tarczowanie, które jest zarezerwowane dla trenera Łapina.
Poza tym regularnie biegam i jeżdżę na rowerze - siłownia nie jest już moim ulubionym miejscem jak bywało dawniej, obecnie wolę inne formy aktywności.

Z kolei w tym samym czasie telewizja - dla zabicia nudy - co tydzień serwuje nam kolejne części Rocky'ego. Wracasz czasami do tej filmowej sagi? Trzeba przyznać, że przygody jej głównego bohatera zachęciły wielu późniejszych mistrzów boksu do uprawiania szermierki na pięści. Czy u Ciebie było podobnie?


Ostatnio nie oglądam za bardzo telewizji, bo przerzuciłem się na czytanie książek np. z dziedziny rozwoju osobistego. Mogę polecić choćby ostatnią, która wpadła mi w ręce, a jest to "Jedna rzecz. Zaskakujący mechanizm niezwykłych osiągnięć" Gary'ego Kellera.

Rocky oczywiście jest bliski także mojej osobie, zresztą chyba każdy pięściarz oglądał kiedyś ten film, który daje pozytywnego kopa, motywuje. Nie ukrywajmy jednak, że po latach treningu i występów ringowych, sceny walk śmieszą doświadczonego fightera - kto wytrzyma tyle ciosów i ustanie na nogach, jak potrafił Rocky oraz jego przeciwnicy? Nikt nie przetrwa aż takiej siły i aż takiej częstotliwości ciosów, może to zrobić tylko bohater filmowy, zwłaszcza z amerykańskiej produkcji.

Rocky Balboa to zresztą przykład wielkiej pokory i skromności. Wolisz, gdy inni pięściarze przejawiają podobną postawę jak on czy jednak w pięściarstwie nie może obyć się bez napinaczy, specjalistów od śmieciowej gadki i awantur, bo wtedy nie będzie to już prawdziwy boks, zabraknie mu soli?

W boksie byli, są i będą tacy i owacy - zarówno spokojni ludzie oraz napinacze. Nie jest w moim stylu gadać głupoty przed walką, grozić komukolwiek pogromem w ringu, wolę, żeby takie kwestie wyjaśniać poprzez czystą rywalizację sportową w ringu. Takich spokojnych "klientów" jak ja jest chyba więcej niż "kozaków", jesteśmy dorosłymi, poważnymi ludźmi, którzy zarabiają w ten sposób na chleb, więc po co mamy pajacować!?

Swoją chęć powrotu na ring zadeklarował Krzysztof Zimnoch, czy uważasz, że to dobry pomysł? Przypuśćmy, że "Drąg" przechodzi pozytywną weryfikację, potem wygrywa swoją walkę i co dalej? Czy Kamil Szeremeta wierzy jeszcze, że Polacy mogą doczekać się pojedynku Zimnoch vs Szpilka, choć już nie w wadze ciężkiej?

Jeżeli Krzysiek chce wracać na ring, to niech wraca, dlaczego miałby się przed tym bronić? Bo inni mu odradzają? Słabsi i starsi od niego wracali do boksu, a przecież taki Marcin Najman to nawet dostaje regularnie oklep, a i tak dalej się w to bawi, toczy kolejne krótkie pojedynki, które pewna grupa osób chce oglądać.

Odnośnie Krzyśka, to może nie jesteśmy w aż tak bliskich relacjach, by nazywać siebie przyjaciółmi, ale kolegami już tak - zawsze, gdy się widzimy, to podamy sobie ręce, zamienimy serdecznie kilka zdań. Szanuję i lubię Krzysia, mam z nim dobre wspomnienia z amatorów w Hetmanie i życzę mu jak najlepiej. Oczywiście dzieli nas 5 lat różnicy, mój rocznik jest bliżej Michała Syrowatki, a Zimnoch to już z kolei członek złotego składu z trochę starszymi od niego: Aleksym Kuziemskim (pozdrawiam go serdecznie, świetny człowiek), Grześkiem Kiełsą, Mirkiem Nowosadą, Robertem Świerzbińskim, Andrzejem Liczikiem, Pawłem Głażewskim, Piotrkiem Sielawą, Marcinem Łęgowskim oraz innymi kapitalnymi zawodnikami.

Co do walki z Arturem Szpilką, to po prostu chciałbym zobaczyć ten pojedynek - pewnie "Szpila" byłby faworytem tej walki, ale Krzysiek nie byłby bez szans. Jeśli chcą zarówno oni oraz kibice, to niech boksują - w czym problem? Kto by pomyślał, że obydwaj skończą w cruiser, gdzie trzeba pilnować wagi - nieźle im wyszło w tej kwestii pod koniec kariery.

Jeżeli dojdzie do walki Syrowatka vs Runowski, to kto wg ciebie wyjdzie z niej zwycięsko?

Obydwu dobrze znam, obydwu sobie cenię zarówno jako ludzi jak i pięściarzy, obydwaj też mocno zapieprzają, przygotowując się do walki, co prowadzi do tego, że trudno wskazać faworyta tego pojedynku - ja tego nie zrobię. Pojedynek tych panów jednak bardzo chętnie obejrzę, mogę powiedzieć, że czekam na to starcie z niecierpliwością.

Jak myślisz, dlaczego za czasów Feliksa "Papy" Stamma Polska była pięściarską potęgą, z kadrą wracającą z niemal każdej imprezy z workiem medali, a dzisiaj cierpimy na straszną posuchę i co najgorsze - nie widzimy wielkich perspektyw na przyszłość? Jerzy Kulej za swoje dwa złote medale olimpijskie podobno otrzymał łącznie 100 dolarów, z kolei dzisiaj boks kusi najlepszych już bardzo atrakcyjnymi kwotami, a mimo to młodzi niezbyt garną się do tego sportu. Jak myślisz, dlaczego dopadł nas wieloletni kryzys i co zrobić by boks znów wrócił na salony?

Przede wszystkim żyjemy w wygodnych czasach, niczego nam nie brakuje, a starsze pokolenia mogły o czymś takim pomarzyć. Charakter kształtuje się przecież w trudnych warunkach bytowych, ponieważ ktoś doświadczony biedą, a czasami nawet jej najgorszą formą, czyli wojną będzie na pewno dzielniej znosił wycisk, jaki niesie za sobą boks.

W boksie amatorskim dominują zawodnicy z krajów z byłego ZSRR - nie jest tam za bogato, więc młodzież ucieka w sport - tak, jak kiedyś u nas. Nie chcę zabrzmieć jak stara zrzęda, ale powiedzmy sobie szczerze: polskie dzieci i młodzież obecnie o wiele łatwiej namówić na gry komputerowe, internet, czyli siedzenie w domu niż na aktywność fizyczną. Przecież to widać - problem leży przede wszystkim w tym, że mamy po prostu wszyscy za dobrze. Z drugiej strony to jednak wolę, byśmy żyli w bogatym, ładnym i bezpiecznym kraju, a nie mieli tych medali i osiągnięć niż żeby było odwrotnie.

Wiadomo oczywiście, że życzę naszym młodym pięściarzom jak najlepiej, ale widać, że teraz brakuje tzw. ognia, który był dawniej, a trenerów wysokiej klasy jest u nas niewielu - mamy z tym kłopot. A pieniądze? Żeby dojść do tej dużej kasy, która czeka na najlepszych w profesjonalnym boksie, to potrzeba oprócz talentu wielu lat pracy na treningach, wygrywają tylko silne jednostki.

Dodam tylko, że teraz jest trudniej zdobywać medale, ponieważ obecnie jest więcej reprezentacji - za komuny była tylko jedna reprezentacja Związku Radzieckiego, potem powstało mnóstwo niezależnych państw z terenu Azji i wschodniej Europy. Warto to zauważyć, bo rozpad ZSRR wzmocnił po prostu rywalizację, nie każdy to widzi, a to przecież istotna sprawa, nie umniejszając w żaden sposób naszym legendom jak np. wymienionemu przez ciebie śp. Jerzemu Kulejowi. Teraz na podium możesz przecież zobaczyć np. zawodników z Ukrainy, Rosji i Uzbekistanu, kiedyś był tylko jeden Związek Radziecki, a w jego kadrze mało miejsc do obsadzenia.

Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że popularność MMA zaskutkowała zmniejszeniem znaczenia boksu w naszym kraju? Może to właśnie ten czynnik miał wiele do rzeczy - wiemy, że jedna z gal KSW potrafiła wypełnić po brzegi Stadion Narodowy, z kolei boks z pewnością nie przyciągnie tam choćby połowy z blisko 58 tysięcy kibiców obecnych tam wtedy kibiców. Ogółem to lubisz mieszane sztuki walki?

MMA to dość nowe zjawisko, więc wiadomo, że wraz z wejściem na polski rynek - gdzie jest pełno kibiców kochających sztuki walki - musiało dojść wreszcie do rozkwitu, wielkiej popularności. Zauważmy, że panowie z KSW są mistrzami marketingu i dzisiaj zbierają tego owoce. Polski boks zawodowy nieco ucichł na ich tle, chociaż jest to moim zdaniem bardziej szlachetny sport. Ogółem jednak szanuję wszystkich fighterów, bo nie ma co ukrywać - zarówno pięściarze jak i zawodnicy MMA mocno zapieprzają, nic nie dostają za darmo. Czy jestem fanem MMA? Raczej nie, czasami sobie obejrzę niektóre pojedynki, ale nie śledzę na co dzień ani KSW, ani UFC.

Dlaczego postawiłeś w swoim życiu na boks? Czy jednym z czynników była miłość białostoczan do tego sportu? Wiadomo - Hetman był w czasach twojego dzieciństwa czołowym, a bywało, że nawet najsilniejszym polskim klubem amatorskim. Dodajmy do tego atmosferę, otoczkę spotkań ligowych - dzisiaj określanych jako coś legendarnego, co już niestety nigdy nie powróci, po prostu jest co wspominać. Czy wierzyłeś za dzieciaka, że zajdziesz aż tak daleko? Nie ukrywajmy, zdobycie zawodowego mistrzostwa Europy to już jest coś wielkiego, a możliwość walki o mistrzostwo świata dostępuje przecież niewielu pięściarzy, a prędzej czy później o ten tytuł powalczysz...

Zaczynałem od trenowania piłki nożnej, ale od kiedy pamiętam, po prostu lubiłem się bić, zresztą mój śp. tata też zawsze chciał być pięściarzem, ale ciężka choroba uniemożliwiła mu spełnienie swoich marzeń. Mnie się już na szczęście udało, a zaczynałem w Hetmanie u kapitalnego trenera i człowieka Mikołaja Nosa, który dość szybko przepowiedział mi zdobycie w przyszłości mistrzostwa Polski, widząc, jak sobie radzę i jak się poruszam.

Wspominałem wcześniej o fantastycznym składzie, który boksował na co dzień w białostockim klubie - ci właśnie pięściarze byli dla mnie wielką inspiracją, a przecież jako młodzian mogłem nawet z nimi sparować, czerpiąc z ich wieloletniego doświadczenia. Trafiłem na świetnych ludzi, w dobrym czasie i miejscu, by ukształtować się jako pięściarz, a poza tym bardzo mocno pracowałem na treningach. Dzisiaj zbieram tego owoce, sukcesy krajowe były do przewidzenia, ale na myślenie o międzynarodowych było wtedy jeszcze za wcześnie, bo miałem w sobie wiele pokory i nie chciałem wybiegać niepotrzebnie w przyszłość. Po latach widać, że udało mi się coś osiągnąć także poza granicami Polski i przede wszystkim mogę ją godnie reprezentować, a to powód do dumy i wielka odpowiedzialność.

Rozmawiał: Kamil Pietraszko/Podlaski Boks

Wywiad z Krzysztofem Zimnochem

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-05-20, 20:08   #2 (permalink)
contender
  
 
Avatar Bred
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1359
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Faktycznie, niemalże do bólu nudny tak w wywiadach, jak i w ringu. Mam oczywiście szacunek za pracę, jaką wykonuje, jeśli jednak GGG zrzuci go z tej drabinki rankingowej, co jest niemal pewne, to nie będzie mu łatwo ponownie dostać jakaś szansę. Promotorów i telewizje tacy pięściarze mało interesują, pozostaną więc lokalne gale z 2-tysieczna widownią gdzieś w Łomży, czy Łomiankach.
Bred jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-05-20, 23:02   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Postów: 171
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fajny wywiad, po którym ciężko nie mieć sympatii do Kamila. Bez śmieciowego gadania, kulturalny, pracowity. Do tego skromny ale tak naturalnie to wszystko wygląda a nie sztucznie.


Ja tam będę kibicował Kamilowi w tej potencjalnej walce.
Może będzie sensacja na skalę Joshua-Ruiz.
Głos zza podwójnej gardy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-05-20, 01:26   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Postów: 319
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Głos zza podwójnej gardy Zobacz post
Może będzie sensacja na skalę Joshua-Ruiz.
Możesz o tym zapomnieć. Na tego typu sensację Szeremeta musiałby mieć jakiekolwiek argumenty sportowe. To, że ciągle podkreśla, iż jest młodszy od Kazacha na niewiele mu się zda, co zrozumie bardzo szybko po pierwszych przyjętych ciosach.
Pierwszy_i_ostatni jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-05-20, 22:03   #5 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Postów: 15
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Jeśli Szeremeta sportowo kariery nie zrobi, to niestety nawet nie zarobi i nikt nie będzie o nim pamiętał.
Na ostatniej gali w Łomży stał przy barierach z jakimś swoim kolegą i oglądał gale (przez chyba spory czas - kilka razy go tam widziałem w dłuższym odstępie czasu), nie widziałem, żeby go jakoś kibice zaczepiali. Zwykły, niepozorny chłopak.
Wygrana z GGG graniczy z cudem, ale nie takie rzeczy się w boksie zdarzały.
KO_1 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-05-20, 23:04   #6 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1492
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cala ta akcja PR-owa żeby kibice poznali w koncu Kamila i uwierzyli, że ma jakiekolwiek szanse z GGG jest trochę żenująca. To, że Szeremeta położył ostatnio kilku bumów w tym jednego pochodzącego z lekkiej/superlekkiej (!) to nie oznacza, że nagle z waciaka zmienił się w punchera. Ze Skrzypczyńskim tłukł się całe 8 rund wyrzucając całą masę mocnych ciosow, trafiał, a Sebek nawet nie drgnąl. Sorry, ale tu jest coś na rzeczy. GGG ma 345 walk amatorskich z czego przegral ile ? 5 ? Mierzył się z każdym typem boksera, w dodatku na najwyższym poziomie, do tej pory nikt go nie naruszył, a bił się z naprawdę mocno bijącymi zawodnikami - Stevens, Lemieux, Jacobs, Canelo... W jakim aspekcie Kamil miałby upatrywać swojego ślepego szczęścia w walce ???

Ciosy na tułów? XD no to spróbuj je tam ulokować mądralo - ale przedtem obejrzyj jak Golovkin niszczy takim pojedyńczym ciosem np. Maclina Na jego miejscu bardziej obawiałbym się o obronę swoich bebechów. Nie ten sam GGG? - to na pewno ale jeszcze zostało mu trochę paliwa w baku, i jak do tej pory starczało na takiego Canelo czy Derewiaczenkę, więc chyba inny poziom.

Oby zarobek był wymierny do ryzyka uszczerbku na zdrowiu, zeby wrocil caly i zdrowy i zarobiony. Zwycięstwo to mrzonka, a przetrwanie iluś tam rund nie da mu nic poza satysfakcją i ryzykiem dożywotnich problemów neurologicznych.
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-05-20, 23:27   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3510
Nominowany 106 razy w 25 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
Cala ta akcja PR-owa żeby kibice poznali w koncu Kamila i uwierzyli, że ma jakiekolwiek szanse z GGG jest trochę żenująca..
Ani nie widzę, żeby Szeremeta był jakoś specjalnie rozrywany, ani nie widzę, żeby się pchał do wywiadów. Szczerze mówiąc, nawet gdybym chciał, to nie potrafiłbym się do niego przyczepić. Dla KP to jest sukces biznesowy, po to właśnie pracują. Mogą robić kolejne nikogo nie interesujące walki o EBU, a mogą coś tam zarobić, a zagrożeń to pewnie są świadomi. Jakby Wasilewski był mniej skromny, to mógłby wręcz reklamować się, że u niego każdy dostaje mistrzowską szansę
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-05-20, 23:34   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11217
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
Cala ta akcja PR-owa żeby kibice poznali w koncu Kamila i uwierzyli, że ma jakiekolwiek szanse z GGG jest trochę żenująca. To, że Szeremeta położył ostatnio kilku bumów w tym jednego pochodzącego z lekkiej/superlekkiej (!) to nie oznacza, że nagle z waciaka zmienił się w punchera. Ze Skrzypczyńskim tłukł się całe 8 rund wyrzucając całą masę mocnych ciosow, trafiał, a Sebek nawet nie drgnąl. Sorry, ale tu jest coś na rzeczy. GGG ma 345 walk amatorskich z czego przegral ile ? 5 ? Mierzył się z każdym typem boksera, w dodatku na najwyższym poziomie, do tej pory nikt go nie naruszył, a bił się z naprawdę mocno bijącymi zawodnikami - Stevens, Lemieux, Jacobs, Canelo... W jakim aspekcie Kamil miałby upatrywać swojego ślepego szczęścia w walce ???

Ciosy na tułów? XD no to spróbuj je tam ulokować mądralo - ale przedtem obejrzyj jak Golovkin niszczy takim pojedyńczym ciosem np. Maclina Na jego miejscu bardziej obawiałbym się o obronę swoich bebechów. Nie ten sam GGG? - to na pewno ale jeszcze zostało mu trochę paliwa w baku, i jak do tej pory starczało na takiego Canelo czy Derewiaczenkę, więc chyba inny poziom.

Oby zarobek był wymierny do ryzyka uszczerbku na zdrowiu, zeby wrocil caly i zdrowy i zarobiony. Zwycięstwo to mrzonka, a przetrwanie iluś tam rund nie da mu nic poza satysfakcją i ryzykiem dożywotnich problemów neurologicznych.
On mu zamiast powitania w ringu podziekuje i pocaluje w rękę. Może pobije rekord Gołoty 53sekund? Albo położy się bez ciosu ?
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-05-20, 01:29   #9 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Postów: 171
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bez przesady, żadnej wiekszej promocji Kamila nie ma. No chybs ze liczyć filmki pana Garczarczyka ale tam bardziej promują Adama Kownackiego niż Kamila.

Szanse są bardzo małe ale pamiętajmy co było przed Wach - Whyte... a wyszła bardzo fajna walka ze strony Mariusza.
Wiem jakim zawodnikiem jest GGG, ogladam walki Kamila, przysłowiowe dwa do dwóch umiem dodać ale to jest boks. Jak jest taka pewność to czemu nie postawić kredytu, samochodu, domu ?

Scenariusz jak ze snu, ale sny też da się spełniać :
Walką za rok wiec GGG 39 lat i odpuścił mocno przygotowania z powodu zlekceważenia Szeremety, Kamil zaś zrobi formę życia, potem dali dobre rękwice np. Reyes i trafiło się jakieś rozcięcie na GGG w wyniku czego TKO z powodu rozciecia w 7 rundzie. Brzmi niemożliwe? Tak ale ring to ring i "cuda " też się zdarzają.

Szanse nawet jakie by małe nie były są, więc bede trzymał kciuki za Kamila Szeremetę. Ja ogólnie jestem optymistą jeśli chodzi o kibicowanie zawodnikom których lubię. Nie widzę też powodu czemu by nie kibicować kulturalnemu człowiekowi ktory będzie reprezentował nasz kraj?

Pozdro
Głos zza podwójnej gardy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-05-20, 09:49   #10 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1492
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Głos zza podwójnej gardy Zobacz post
Wiem jakim zawodnikiem jest GGG, ogladam walki Kamila, przysłowiowe dwa do dwóch umiem dodać ale to jest boks. Jak jest taka pewność to czemu nie postawić kredytu, samochodu, domu ?
Postawić, ale na co ? Na kurs 1.01 ? KO 1.02? I kto Ci da postawić takie pieniądze na taką walkę, jaki bukmacher ? Gdyby tak się dalo to by juz dawno zbankrutowali, przeciez to lokata 1-2% w ciągu jednego wieczoru xD Codziennie są takie pewniaki i jakoś nikt na to wielkich pieniedzy nie stawia bo po pierwsze - nie opłaca się, a po drugie nikt nie da Ci postawić dużej kwoty na wydarzenie gdzie szanse na przegraną wynoszą 1 %, ludzie conajwyżej dorzucają sobie takie zakłady do kupony żeby podbić kurs.

Ja tez kibicuję "swoim", niech sie wiedzie im jak najlepiej, ale ja bardziej trzymam kciuki zeby zarobił i go tam nie zabili w ringu niż na zasadzie, a nuż się uda Badzmy realistami.

Andrzej Wawrzyk to też był kulturalny, spokojny facet, bardzo sympatyczny. Tez dostał walkę o pas z Povetkinem i wiecie co? Miał większe szanse na wygraną niż Kamil ma Z Golovkinem, mimo, że też prawie zerowe. Wawrzyk miał czym przyłożyć i był całkiem niezły technicznie, dość szybkie ręce jak na HW. Czy ktoś miał wątpliwości, że jedzie do Moskwy na ścięcie>? Nikt.
Czy mam mu to za złe ? Oczywiscie, że nie. Tak samo tutaj nie mam nic do Kamila, ale nie oszukujmy się, szanse ma iluzoryczne.
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Martin Murray negocjuje walkę z Kamilem Szeremetą? Krystian Sander Newsy 3 05-10-18 08:21
Szymański dla Boxing.pl: waga super półśrednia i z Szeremetą mogę walczyć nawet jutro Paweł Rozmytański Wywiady 3 19-01-17 00:09
Video: Rafał Jackiewicz po przegranej z Kamilem Szeremetą Tomasz Groblica Newsy 5 19-04-15 12:31
Wywiad z Kamilem Młodzińskim przed jego debiutem w Budapeszcie Marcin Zimerman Wywiady 9 08-05-11 13:26
Wywiad z Kamilem Młodzińskim i fragmenty jego zawodowej walki na www.jaw.pl Marcin Zimerman Newsy 1 18-12-10 13:11


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.