boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 02-05-20, 22:13   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3526
Nominowany 107 razy w 26 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie Krzysztof Zimnoch nadal otwarty na pojedynek ze Szpilką, ale...

[/IMG][/URL]


Nasz współpracownik Kamil Pietraszko idzie jak burza. Dzisiejszy wywiad z Krzysztofem Zimnochem (22-3, 15 KO)

Polecamy teksty Kamila na stronie "Podlaski Boks" na Facebooku.

Kamil Pietraszko: Niecałe pół roku temu powróciłeś na zawodowy ring po ponad dwóch latach przerwy. Radom po raz kolejny okazał się dla ciebie nieszczęśliwym miejscem, ponieważ zarówno wcześniej z Joeyem Abellem jak i ostatnio Krzysztofem Twardowskim przegrywałeś tam przed czasem i na dodatek na początku walki [odpowiednio w trzeciej i drugiej rundzie - przyp. red.]. Nie chciałbym wracać do bolesnych porażek, interesuje mnie twoja przyszłość - podobno nie zawiesiłeś rękawic na kołku i myślisz jeszcze o podjęciu co najmniej jednego wyzwania...

Krzysztof Zimnoch: Radom... No tak, lepiej, żebym już nie boksował w tym mieście, chociaż kto wie, mówi się, że do trzech razy sztuka (śmiech). O moim ewentualnym powrocie rozmawiam z Darkiem Snarskim, on jako jedyny wyraził wstępnie chęć współpracy ze mną.

Mówię szczerze, powiedziałem przyjdź, potrenujemy i zobaczymy, czy jest sens narażać zdrowie. Krzysiek swoje przecież przyjął - tak mówił ostatnio wspomniany przez ciebie promotor z Białegostoku. Czy doszło już do waszego pierwszego treningu? "Snara" z pewnością potrzebuje znanego nazwiska w swojej grupie i na swoich eventach. Czy szanse na nawiązanie między wami współpracy są rzeczywiście duże?

Na ten moment z Darkiem jesteśmy na etapie rozmów. Skoro obydwie strony wyrażają zainteresowanie współpracą, to szanse jej zawiązania z pewnością nie są niskie. W moim przypadku trzeba będzie jednak najpierw ocenić przydatność do dalszego uprawiania boksu zawodowego.

Pierwszy trening niebawem przede mną. Dopiero po nim oraz po kolejnych spotkaniach na sali będzie można odpowiedzieć na pytanie o to czy warto jeszcze skrzyżować z kimś rękawice w zawodowej walce. Wierzę, że tak, ponieważ jeśli chodzi o moją motywację w tym kierunku, to jest ona na wysokim poziomie. Najważniejszą kwestią do zweryfikowania będzie na pewno odporność na ciosy - na pewno nie będę pękać, ale muszę dać się wstępnie zweryfikować, poddać się ocenie kogoś z boku, doświadczonej osobie.

Podczas swojej nieobecności w ringu, podkreślałeś, że zajmuje cię budowa domu. Czy zakończyłeś już prace wykończeniowe i rodzina Zimnochów zamieszkała wreszcie w nowym lokum? Dlaczego wybrałeś akurat życie w jednej z gmin powiatu białostockiego, a nie w samym mieście wojewódzkim? Czyżbyś postanowił się nieco "zaszyć"?

Prace przy budowie domu i wykończeniu wnętrz zakończyły się wreszcie w lutym br. i teraz mogę żartobliwie powiedzieć, że wreszcie czuję się jak król na zamku. Owszem - lubię ciszę i spokój, życie poza miastem.

Nie jest przecież tak, że zależało mi kiedykolwiek na mieszkaniu na stałe w Białymstoku - pochodzę przecież ze wsi i nigdy nie czułem się tzw. mieszczuchem. Moje rodzinne strony jak i miejscowość, w której obecnie mieszkam z rodziną to oczywiście szeroko pojęte okolice stolicy Podlasia, tak więc od zawsze mam niedaleko do Białegostoku. W razie potrzeby będę dyspozycyjny, mam duże miasto w pobliżu domu.

Czy pozostajesz w wadze junior ciężkiej, a jeśli tak, to czy chcesz ewentualnego rewanżu z Krzysztofem Twardowskim?

Cały czas trenuję indywidualnie: biegam, ćwiczę - co pomaga mi utrzymywać tężyznę fizyczną i zadowalającą wagę, która waha się między 93 a 96 kilogramami. Jeżeli więc powrócę na ring, to nadal będzie to kategoria junior ciężka, nie będę miał żadnych problemów z osiągnięciem jej limitu. Dlatego też rewanż z Krzyśkiem Twardowskim jest możliwy, mój ostatni przeciwnik od początku deklarował, że jest otwarty na organizację naszego drugiego starcia. Jeżeli miałoby do niego dojść, to oczywiście najpierw musiałbym zmierzyć się z kimś mniej wymagającym od niego, by zaliczyć spokojny powrót i nie iść od razu na żywioł.

Nie chcę się za bardzo tłumaczyć z tamtej porażki, nasz listopadowy pojedynek zakończył się dla mnie bardzo nieszczęśliwie i jest mi bardzo szkoda tak nieudanego powrotu po dwóch latach oczekiwania - mojego i kibiców. Muszę jednak uczciwie i szczerze wspomnieć o przeziębieniu, którego nabawiłem się podczas przygotowań w Anglii, czułem się fatalnie i wychodząc wtedy do ringu, miałem nogi jak z waty, nie ukrywam, że ten czynnik był dla mnie dodatkowym obciążeniem tamtego dnia, gdy bezdyskusyjnie przegrałem i nie pokazałem się z dobrej strony.

Kiedyś mówiło się o gorącym pojedynku dwóch polskich ciężkich, dzisiaj obydwaj zeszli niespodziewanie o kategorię niżej. Czy istnieje jeszcze szansa na walkę Zimnoch - Szpilka? Obydwaj jesteście pięściarzami po przejściach, poza tym nie widać by między wami była zła krew, jak to bywało dawniej, ale to wszystko nie zmienia to faktu, że kibice nadal chcieliby obejrzeć wasze zmagania, a wy mielibyście szansę stworzenia medialnego widowiska, raczej za przyzwoite jak na polskie warunki pieniądze. Czy uważasz się za lepszego od Szpilki?

Co do Artura, to z mojej strony nic się nie zmieniło pod jednym względem - byłem, jestem i będę chętny do walki z nim. Patrząc jednak chłodnym okiem na moją aktualną sytuację widać wyraźnie, że mówienie na dzień dzisiejszy o naszym pojedynku jest pozbawione większego sensu. Temat starcia Zimnoch vs Szpilka może wrócić tylko wtedy, jeśli wygrałbym wcześniej dwie walki, powiedzmy, że najpierw z kimś niżej notowanym, a następnie na przykład z Krzyśkiem Twardowskim - tak sobie głośno myślę, to żadne konkretne deklaracje z mojej strony. Jak już mówiłem, potrzeba czasu, wstępnej weryfikacji i oceny moich możliwości.

Czy chciałbyś zmierzyć się z Marcinem Najmanem? "El Testosteron" dawno nie boksował, może to byłaby ciekawa propozycja, dobra marketingowo? Wiadomo, że takie ewentualne starcie musiałoby się odbyć w wadze ciężkiej.

Marcin podobno przestał być aktywnym pięściarzem, a mnie interesują przecież walki z aktywnymi pięściarzami, tylko i wyłącznie według zasad boksu zawodowego. Skoro Najman zadeklarował, że teraz to już się tylko bawi w Fame MMA i na dodatek nie traktuje tego typu wyzwań na poważnie, tylko jako rozrywkę, to o czym mielibyśmy rozmawiać?

Kibicuję mu - jest przecież sobą, a musi wciąż zmagać się z hejterami. Wiem, że to, co na jego temat uważam, nie jest popularne, ale po prostu nic do niego nie mam. Sam wiem, jak to jest być obrzucanym błotem. Po co też miałbym go na siłę zaczepiać, jak robi to ostatnio Tomek Adamek? Nie wiem, czy to poważne by tak utytułowany, wybitny pięściarz bawił się w takie dyskusje za pośrednictwem mediów, osobiście uważam tego typu gadki za niepotrzebne, może "Góral" trochę nudzi się na bokserskiej emeryturze.

Teraz porozmawiajmy o twoim słynnym rywalu z czasów amatorskich. Czy jesteś zaskoczony przegraną Deontaya Wildera w rewanżowym pojedynku z Tysonem Furym? Klub pogromców Bronze Bombera właśnie się powiększył...

Przed walką myślałem, że Wilder jednak znokautuje Fury'ego. Amerykański pięściarz został jednak szybko stłamszony przez Brytyjczyka, który jest bardzo inteligentnym zawodnikiem i widać, że nie przez przypadek został ponownie mistrzem świata.

Nasza walka miała miejsce 13 lat temu i jak wiadomo, wygrałem wtedy z Wilderem na punkty. Niewiele pamiętam z tamtego pojedynku, gdyby ktoś powiedział mi wtedy, że ten facet zostanie w przyszłości mistrzem świata, to po pierwsze na pewno dokładniej zapamiętałbym nasz bój, a po drugie to pewnie bym nie uwierzył, że Amerykanin zajdzie aż tak wysoko w zawodowym boksie, skoro potrafiłem aż tak zajść mu wtedy za skórę, pokonać go. Cóż, boks olimpijski to nie boks zawodowy, widocznie "Bronze Bomber" jest stworzony do tego drugiego, do pierwszego niekoniecznie.

Mija 10 lat od twojego zawodowego debiutu. Z czego jesteś dumny, czego żałujesz? Jakie oczekiwania, marzenia miałeś w okolicach 2010 roku?

O karierze zawodowej nie chcę się za bardzo wypowiadać, wiadomo, aspiracje były większe, nie wszystko poszło tak, jak chciałem. Wolę powspominać dokonania amatorskie.

Boks to dla mnie coś wspaniałego: zwiedziłem kilka kontynentów, poznałem wielu ciekawych ludzi. Dla osoby pochodzącej ze skromnie żyjącej wiejskiej rodziny było to zdecydowanie coś wielkiego, mogłem otworzyć się na świat. Mimo wszystko, choć jestem skromnym człowiekiem, to duma mnie rozpiera, że jakby nie mówić, coś tam osiągnąłem jako pięściarz amatorski. Wygrałem dwa razy Turniej im. Feliksa Stamma, trzykrotnie zdobywałem mistrzostwo Polski, dwukrotnie brałem udział w mistrzostwach świata i jak już wspominałeś, pokonałem nawet przyszłego zawodowego mistrza świata - dla jednych to coś, dla drugich to nic. Szczerze, to naprawdę nie obchodzi mnie, jak ktoś oceni moje dokonania.

Najmilsze wspomnienie? Opowiem, ale jeżeli się pomylę, to niech nikt się nie gniewa, ponieważ było to dawno. W wieku 18 lat, gdy jeszcze jako junior boksowałem w Hetmanie Białystok, nasz czołowy zawodnik Aleksy Kuziemski doznał kontuzji (skręcił kostkę w czasie gry w kosza) i trzeba było go szybko kimś zastąpić w meczu ligowym z Gwardią Wrocław. Wybór padł na mnie, co ze strony trenera Stanisława Wąsowskiego było ryzykownym posunięciem, ponieważ miał to być mój debiut w seniorach, a rywal był wymagający. Na szczęście sprostałem wtedy zadaniu, remisując z solidnym Białorusinem Dimą Lenkovem - "Ali" wcześniej z nim wygrał i przegrał. Jak na początek, to myślę, że spisałem się przyzwoicie, bo wszyscy skazywali mnie wtedy na pożarcie. Ten pojedynek był chyba kluczowy, doceniono mnie za waleczność i technikę, a sam poczułem wtedy, że mogę wiele ugrać w przyszłości.

Jak wspominasz sparing z Adamem Kownackim w Stanach Zjednoczonych?

Dobry, solidny sparing w pozytywnej atmosferze. Adam to twardziel, już wtedy ważył dużo kilogramów, muszę przyznać, że nie sądziłem, że Kownacki może zajść wysoko, a jakby nie mówić należy dzisiaj do ścisłej światowej czołówki wagi ciężkiej. Kibicuję mu, trzymam za niego kciuki. Adam pochodzi zresztą z okolic Łomży, to nasz człowiek ze Wschodu.

Kto jest obecnie najlepszym polskim pięściarzem według Krzysztofa Zimnocha?

Proszę broń Boże nie traktować tego, co powiem jako wypowiedzi eksperta, znawcy, ale według mnie najlepszym polskim pięściarzem jest obecnie Michał Cieślak. Z nim również kiedyś sparowałem, teraz jest jeszcze lepszym zawodnikiem i naszym ostatnim pretendentem do mistrzostwa świata. Pomimo całego zamieszania w Kongo i porażki, zaprezentował się naprawdę pozytywnie.

Chciałbym poruszyć również temat twojej słynnej głodówki, dzięki której jak sam mówiłeś, poczułeś się lepiej i finalnie mogłeś zmienić również kategorię wagową. Czy mógłbyś opisać naszym Czytelnikom przebieg tego wyzwania?

Nie chcę wchodzić w szczegóły, powiem tylko ogólnie. Głodówka trwała 21 dni i polegała przede wszystkim na piciu wody. Rozpoczynałem od 102 kg, a kończąc, ważyłem już tylko 86 kg. Nie dość, że dzięki niej udało mi się pokonać choróbsko [boreliozę - przyp. red.], z którym wcześniej bezskutecznie walczyłem przez cały poprzedni rok przy pomocy leków, to jeszcze zszedłem do wagi junior ciężkiej i jak już wspominałem, do dzisiaj nie mam problemów z utrzymaniem się w okolicy tego limitu i uważam się za zdrowego, zdolnego do walki zawodnika. Nie propaguję głodówki, niech każdy odchudza się według uznania, mi po prostu wyszło, potem robiłem sobie jeszcze dwukrotnie tygodniowe posty tego rodzaju, z których również byłem zadowolony.

Czy pozostaniesz przy swoim nowym pseudonimie ringowym? Nadal będziemy widzieli w akcji Krzysztofa "Drąga" Zimnocha?

Tak, pseudonim "Drąg", z którym naszytym na spodenkach wyszedłem do walki z Krzyśkiem Twardowskim to forma upamiętnienia mojego zmarłego w 2018 taty. Dopóki będę boksował, dopóty mam zamiar umieszczać ten napis na odzieży.

Dziękuję za rozmowę, życzę ci zdrowia i udanej bokserskiej weryfikacji.

Wywiad przeprowadził Kamil Pietraszko/Podlaski Boks

Rozmowa z Michałem Syrowatką

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-20, 22:23   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5233
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Dobry wywiad, rozsądne wypowiedzi bezsporny, moze troche za bardzo kurtuazyjne ale ogólnie wrażenie bardzo pozytywne.
Co do walki ze Szpilką to jak to mówią - ten autobus dawno odjechał.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-20, 22:50   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2815
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

powrócił stary dobry Krzysiek...przynajmniej na umyśle. Zawsze go lubiłem za te rozsądne wypowiedzi, po porażce z molo cos tam się pozmienialo potem koszmar z abelem. Po takich pustakach porażki spływają...zawsze znajda winnego. Inteligentny chłopak będzie w sobie to dusił. Bez psychologa Krzysiu nie ma po co wracac...chyba ze jak omawiany ostatni Foreman zacznie od początku droge w boksie.
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 02-05-20, 23:05   #4 (permalink)
szavci023
Guest
  
 
Postów: n/a
Domyślnie

Bardzo fajna wypowiedź, bez napinki.
Zwróciło moją uwagę to
"gdy jeszcze jako junior boksowałem w Hetmanie Białystok"
Hetman Białystok, to sekcja szachowa. Boks to, delikatnie mówiąc, koło dupy mi lata, ale ciekawi mnie dlaczego Zimnoch boksował w Hetmanie Białystok? Jako junior pamiętam, że to był mocny klub, zawsze na poziomie I-II ligi (w seniorach i juniorach), ale jak to się ma do boksu?
Pamiętam wielu graczy z tego klubu, ale nie wiedziałem, że pod to jest podpięta sekcja bokserska.
  Odpowiedź z Cytatem

stare 03-05-20, 00:04   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3526
Nominowany 107 razy w 26 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Cytat:
Napisał szavci023 Zobacz post
Bardzo fajna wypowiedź, bez napinki.
Zwróciło moją uwagę to
"gdy jeszcze jako junior boksowałem w Hetmanie Białystok"
Hetman Białystok, to sekcja szachowa. Boks to, delikatnie mówiąc, koło dupy mi lata, ale ciekawi mnie dlaczego Zimnoch boksował w Hetmanie Białystok? Jako junior pamiętam, że to był mocny klub, zawsze na poziomie I-II ligi (w seniorach i juniorach), ale jak to się ma do boksu?
Pamiętam wielu graczy z tego klubu, ale nie wiedziałem, że pod to jest podpięta sekcja bokserska.
Hetman (dawniej Gwardia) ma 4 sekcje, w tym bokserską.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-05-20, 06:16   #6 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Michael Scofield
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Postów: 142
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Życzę mu jak najlepiej, Darek Snarski ma wielu kelnerów na telefon, więc pewnie kogoś mu tam załatwi, natomiast nie pchałbym się wyżej niż ten Twardowski, Krzysiek leżał też podobno z Różańskim na sparingu, więc odporność już odeszła i nie wróci. Wywiad, całkiem ciekawy.
Michael Scofield jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-05-20, 14:45   #7 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1452
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Znowu mądrze mówi. Fragment że Szpilką bardzo rozsądny. Duży plus, dla Zimnego niech Mu się wiedzie.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 03-05-20, 22:30   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Postów: 180
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fajny wywiad. Zawsze lubiłem Krzyśka.


Cytat:
Napisał szavci023 Zobacz post
O karierze zawodowej nie chcę się za bardzo wypowiadać, wiadomo, aspiracje były większe, nie wszystko poszło tak, jak chciałem. Wolę powspominać dokonania amatorskie.


Boks to dla mnie coś wspaniałego: zwiedziłem kilka kontynentów, poznałem wielu ciekawych ludzi. Dla osoby pochodzącej ze skromnie żyjącej wiejskiej rodziny było to zdecydowanie coś wielkiego, mogłem otworzyć się na świat. Mimo wszystko, choć jestem skromnym człowiekiem, to duma mnie rozpiera, że jakby nie mówić, coś tam osiągnąłem jako pięściarz amatorski. Wygrałem dwa razy Turniej im. Feliksa Stamma, trzykrotnie zdobywałem mistrzostwo Polski, dwukrotnie brałem udział w mistrzostwach świata i jak już wspominałeś, pokonałem nawet przyszłego zawodowego mistrza świata - dla jednych to coś, dla drugich to nic. Szczerze, to naprawdę nie obchodzi mnie, jak ktoś oceni moje dokonania.
Bardzo fajna wypowiedź. Nie wiem jak to ująć ale mi pokazuje że nawet jeśli nie osiągnie się największych sukcesów to i tak można przeżyć piękne chwile.
Głos zza podwójnej gardy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 05-05-20, 00:56   #9 (permalink)
szavci023
Guest
  
 
Postów: n/a
Domyślnie

Zimnoch chce wrócić i z tego co słyszałem tylko Snarski jest zainteresowany a tego już nie rozumiem. Zimnoch to cały czas duży potencjał.
Zobaczyłbym go w 2 zestawieniach
1) z dobrym puncherem
2) ze Szpilką (porachunki, koń na kadrze, itd)
  Odpowiedź z Cytatem

stare 05-05-20, 07:07   #10 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1495
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał szavci023 Zobacz post
Zimnoch chce wrócić i z tego co słyszałem tylko Snarski jest zainteresowany a tego już nie rozumiem. Zimnoch to cały czas duży potencjał.
Zobaczyłbym go w 2 zestawieniach
1) z dobrym puncherem
2) ze Szpilką (porachunki, koń na kadrze, itd)

"z dobrym puncherem" chłopie ile ty masz lat że taki trolling cię kręci
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Krzysztof Zimnoch dla Dilliana Whyte'a w maju? Krystian Sander Newsy 17 08-03-17 21:03
Krzysztof Zimnoch wróci 22 kwietnia w Legionowie? Krystian Sander Newsy 18 03-03-17 05:37
Krzysztof Zimnoch prawdopodobnie z Mateuszem Malujdą 18 sierpnia w Międzyzdrojach Wiechu Newsy 12 15-07-13 12:50
Krzysztof Zimnoch: Na pewno będę gotowy! Tomasz Nowak Wywiady 61 03-02-13 17:34
Zbik pozywa Universum, nadal nie otrzymał gaży za pojedynek ze Sturmem Wiechu Newsy 2 28-10-12 07:48


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:22.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.