stare 31-03-20, 13:25   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3843
Nominowany 150 razy w 40 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 15
Domyślnie Dzień Fernando Vargasa



Fernando Vargas został kilka dni temu członkiem Hall Of Fame stanu Nevada. Niby nic, ale trzeba zauważyć, że jego poprzednikami byli między innymi: Mike Tyson, Julio César Chávez, Larry Holmes, Oscar De La Hoya, Sugar Ray Leonard, trenerzy Eddie Futch i Freddie Roach, sędzia Joe Cortez oraz promotorzy Bob Arum i Don King. Oficjalna ceremonia wprowadzenia Vargasa ma się odbyć w pierwszej dekadzie sierpnia w Red Rock Casino w Las Vegas.

Vargas już jako młodzik lubić walczyć.

Nie byłem zabijaką, ale jak ktoś coś chciał ode mnie, nie wahałem się.

Kiedy zobaczył w telewizji młodzież trenującą w gymie, również nie miał wątpliwości co robić. Chodził ćwiczyć codziennie, kilka kilometrów, nie opuścił ani dnia.

W 1993 lub 1994 roku reporter Los Angeles Times został wysłany przed redakcję, by napisać o maleńkim klubie bokserskim, o którym zrobił się szum w całej Południowej Kalifornii. Ich pięściarze rzadko przebijali się przez gęste sito rywalizacji amatorskiej, ale niejaki Robert Garcia był już wysoko notowany w profesjonalnych rankingach i podpisał umowę z Top Rank. Podczas rozmowy z Garcią, dziennikarzowi zareklamowano 16-letniego Fernando Vargasa, który już wtedy zmiatał konkurentów z ringu. Garcia wystawił mu rekomendację: Jest naprawdę dobry, będzie o nim głośno.

Vargas był najlepszy we wszystkich możliwych wagach i kategoriach wiekowych i został wkrótce (jako 18-latek) członkiem amerykańskiej ekipy olimpijskiej i choć przez dziwne liczenie sędziów nie zdobył medalu w Atlacie, został doceniony i zauważony przez promotorów.

Uczyliśmy się stylu zawodowców, żadnego tam pitu-pitu. Wyłącznie kombinacje trzech, czterech ciosów, czasem pięciu.

Robert Garcia w takim właśnie stylu wywalczył pierwszy światowy tytuł jako pierwszy pięściarz z Oxnard. A Vargas był następnym, stopując w 15 walce Meksykanina Luisa Ramona Campasa i zostając najmłodszym czempionem w historii wagi junior średniej. Campas był uznanym meksykańskim wojownikiem, weteranem z bilansem 72-2 i wygrana Vargasa rozeszła się głośnym echem wsród bokserskiej społeczności.

Potem były świetne zwycięstwa z Raulem Marquezem, Winkym Wrightem i postrachem półsrednich i junior półśrednich Ghańczykiem Ikiem "Bazooką" Qarteyem, kóry potrafił się postawić samemu Oscarowi De La Hoyi. Vargas walczył głównie w stylu typowym dla bokserów-puncherów, z przewagą elementów siłowych, ale zaskoczył wszystkich wyboksowując Quarteya w 12 rundach.

Były też wielkie nazwiska i przegrane z Felixem Trinidadem (Vargas posadził Trinidada w czwartej rundzie na deskach, nie miał wtedy jeszcze 23 lat!), De la Hoyą i dużo później, na konieck kariery, z Shane'em Mosleyem. Obecnie Fernando Vargas prowadzi gym w Las Vegas, a jego trzech synów (Fernando Jr., Emiliano i Amado) rywalizuje w walkach amatorskich, już się mocno wyróżniają i walczą w stylu zbliżonym do ojca.

Fernando Vargas na zdjęciu po prawej z Felixem Trinidadem i Donem Kingiem



Najlepsi wg Vargasa:

JAB
Ike Quartey. Miał silny jab, był z tego znany, udało mi się jednak z nim wygrać wojnę na jaby.

OBRONA
Oscar De La Hoya. Wywarłłem na nim mocną presję, ale zdecydowanie potrafił się bronić, miał świetny head movement, jab, ringowe IQ - był wspaniałym, wszechstronnym pięściarzem.

SZYBKIE RĘCE
Quartey. Mosley też był szybki, ale był w zasięgu, a Ike Quartey był naprawdę szybki. Szybki jab, szybkie uderzenia.

PRACA NÓG
De La Hoya. Próbowałem ścinać ring, ale trudno go było złapać. Miałem go przy linach, próbowałem go tam utrzymać i zawsze mi się wyślizgiwał. Miał świetne czucie ringu i duże umiejetności bokserskie.

SZCZĘKA
Shane Mosley. Myślę, że Oscar również miał świetną szczękę. Trafiłem Mosleya wszystkim co miałem najlepszego i nic to nie dało.

INTELIGENCJA RINGOWA
De La Hoya. Był bardzo sprytny. Jeśli zostawiałeś głowę po kombinacji, dopadł cię. Gdy się otworzyłeś, złapał cię. Wiedział jak wykorzystywać ring.

NAJSILNIEJSZY
Felix Trinidad. Nigdy nie czułem się tak jak z nim. Słyszałem, ze po walce z nim, ekipa Hopkinsa coś mu tam znalazła, ręce nie były bandażowane prawidłowo. W każdym razie, walka z nim skróciła moją karierę. Próbowałem go utrzymać z dala, ale nie dało się, to była stała presja. Był silniejszy.

PUNCHER
Trinidad. Do walki z nim nie wiedziałem co to nokaut, nie leżałem nawet w amatorach. Z nim byłem na macie ringu pięć razy i nie pamiętam połowy walki.

UMIEJĘTNOŚCI
De La Hoya. Potrafił wszystko: boksować, uderzyć, iść na ciebie, zawsze wiedział co robi.

NAJLEPSZY OGÓLNIE
De La Hoya. Oscar był najlepszym pięściarzem z którym byłem w ringu.

PS. Jak donosi Boxing Scene, w WBSS Fantasy Tournament w Nowym Jorku Fernando Vargas przegrał wczoraj w piątej rundzie przed czasem. Porażka nie przynosi mu wstydu, rywalem był sam Ray Sugar Robinson.

Źródło: Sweet Science, Ring Magazine, Boxing Scene

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-03-20, 16:46   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6894
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Ciekawe, że nigdzie nie znalazło się miejsce dla Mayorgi, któremu Vargas też nie dał rady. Choćby w kategorii najsilniejszy. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że Trinidad jest silniejszy od tego gościa z Nikaragui.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-03-20, 17:29   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3843
Nominowany 150 razy w 40 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 15
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
Ciekawe, że nigdzie nie znalazło się miejsce dla Mayorgi, któremu Vargas też nie dał rady. Choćby w kategorii najsilniejszy. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że Trinidad jest silniejszy od tego gościa z Nikaragui.
Przyczyny są wg mnie dwie:
- Mayorga ostro go hejtował przez kilka miesięcy przed walką, nie pomijając w wyzwiskach najbliższej rodziny, co prawda Mayorga przeprosił, ale myślę, że spory niesmak został
- to była ostatnia walka Vargasa, dobrze po prime, myślę, że nie przywiązywał szczególnie dużej wagi do wyniku tej walki
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 31-03-20, 21:32   #4 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7234
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Walke z Vargasa z Mayorga widzialem, ale to byl bardziej taki freakfight. Oni tam walczyli w super sredniej z tego co widze na boxrecu. Vargas byl zardzewialy, raczej w sredniej formie. W pierwszej rundzie bodajze lezal 2 razy na deskach i byl blisko porazki przed czasem. Potem ta walka sie wyrownala mocno i nawet przyjemnie sie to ogladalo.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-04-20, 09:11   #5 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Postów: 89
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetny bokser, ale niesamowicie szybko się wypalił. Z Mayorgą miał 30 lat, a już był skończony (pomijając już, że gruby). Swego czasu uczciwie wygrał z Quarteyem, co było arcy-trudne.Trinidad go porozbijał a de la Hoya dokończył, ale walki Vargasa z nimi były znakomite
jurgenik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-04-20, 16:57   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6894
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Już nie róbcie z niego totalnego wraka. Że był po prime'ie, nie będę się spierał. Ale to i tak było spore zaskoczenie.

Poza tym chodzi o ocenę rywali. Można takiej się podjąć, niezależnie od formy. Być może jest tak, jak piszesz Marek. Mayorga nigdy nie liczył się ze słowami. To było robione mocno pod publikę, ale nie znaczy to, że druga strona musi robić za śmietnik. Cotto też nie miał zamiaru w to iść. I w sumie im się nie dziwię. Promocja promocją, ale nie powinno być zgody na łamanie pewnych granic. Jeżeli faktycznie to jest przyczyną, to mogę Vargasa zrozumieć.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 01-04-20, 17:02   #7 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7234
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Ale czemu to mialoby byc przyczyna? Moze zwyczajnie Vargas nie uznal go za zawodnika pokroku wyzej wymienionych? Walka toczyla sie chyba 2 kategorie wagowe wyzej, wyszedl Vargas schylkowy, w slabej formie a i tak niewiele brakowalo zeby wygral z Mayorga, bo to byla wyrownana walka. To byl schylkowy Vargas, ktory nawet za wielkich ambicji sportowych nie mial wychodzac do Mayorgi.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Chavez Sr: ci, którzy prowadzą karierę Vargasa powinni trafić za kratki Andrzej Pastuszek Newsy 3 07-02-17 18:24
Fernando Vargas zastąpi Juana Rosasa w walce z Jamie McDonnellem Adrian Golec Newsy 1 04-04-16 12:45
Bradley pokonał Vargasa jednogłośną decyzją [+Video] Tomasz Baranek Newsy 23 30-06-15 08:08
Dzień z mistrzem / Dzień z... (2009-nadal) luki29 Strefa ściągania walk 0 25-01-12 15:15
Dzień Dobry TVN - z amerykańską wizytą u Gołotów luki29 Bokserzy w Polsce 5 05-01-12 20:47


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.