boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 21-03-20, 18:13   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3224
Nominowany 48 razy w 15 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie Stephen Edwards: Tua, Bowe, Mayweather, Wilder,Fury



Nadzwyczaj interesujące wydanie bokserskiej poczty Breadmana. Stephen Edwards wspomina Rogera Mayweathera i opowiada niespełnionych fenomenach (Riddick Bowe, David Tua). Będzie też krótko o Wilderze i Furym.

David Tua

Uważam, że David Tua należy do grona najlepszych ciężkich, którzy nie zdobyli tytułu. Sam Langford, Harry Wills, Jerry Quarry, Ron Lyle, Jerry Cooney, Oscar Bonavena i gość, który pokonał Tuę w jego prime - Ike Ibeabuchi. Tua pobił Ruiza, Rahmana i Moorera, czyli miał dwa wielkie zwycięstwa z przyszłymi/przeszłymi mistrzami.

Czasem pięściarz po prostu ma pecha. Tua miał tylko jedną szansę mistrzowską, akurat z kimś tak dobrym, jak Lennox Lewis. Tu jest clou, czasem możesz być tak dobry, że działa to na twoją niekorzyść. Nikt nie chciał dać Tui dobrowolnej obrony, więc musiał przebijać się przez brutalne eliminatory, kilka z nich przegrał. Ruiz, Moorer, Rahman, Ibeabuchi, Chris Byrd, David Izon, Darroll Wilson, Gary Bell, Danell Nicholson i Fres Oquendo. Prawdopodobnie to Tua ma najmocniejsze resume w HW z pięściarzy bez tytułu w ostatnich 30 latach. Był killerem, który musiał pokonac killerów.


Riddick Bowe

Bowe to absolutnie. wyjątkowy przypadek. Chociaż wygrał 2 z 3 walk z Holyfieldem, to te boje wyraźnie zabrały mu więcej zdrowia niż Holyfieldowi. W każdej walce stopniowo Bowe coś tracił. Mimo, że potrafił zranić Holyfielda, to jego odporność spadała z każdą walką. A już Gołota ranił go nieustannie, więc można oceniać, że Bowe był już past prime mając zaledwie 28 lat, chociaż miał nadal świetny bilans.

Deceniam Bowe'a, bo po porażce z Holyfieldem mierzył się z pięcioma młodymi, niepokonanymi ciężkimi. Buster Mathis, Jorge Gonzales, Herbie Hide, Larry Donald i Andrzej Gołota. Ale Holyfield był jedynym wielkim pięściarzem z którym walczył.

Nie ma w dorobku Foremana, Tysona, Lewisa - wybitnych w tym czasie. Brak Ruddocka, Mercera, Moorera, Morrisona - bardzo dobrych pięściarzy z czołówki. To wszystko bardzo utrudnia ocenę Bowe'a.

Z mojego punktu widzenia, większość patrzy głównie na jedną wspaniałą noc, kiedy Bowe miał 24 lata i wszystko się ułożyło po jego myśli. Gdyby po Gołocie walczył, powiedzmy, z Lewisem, Byrdem, Ibeabuchim, Tuą, Kliczką ... Tak naprawdę zakończenie kariery w wieku 28 lat pracuje na jego korzyść i zaciemnia to, że był już po prime i nie uniknąłby porażek.


Tutaj są ciekawe dywagacje, jak to byłoby między Bowe'em prime, a Lewisem, Tysonem i Holmesem. Wracamy jednak do realu, a w świecie rzeczywistym odszedł Roger Mayweather.

Roger Mayweather

To wielka strata dla świata boksu. Roger był jednym z najwspanialszych pięściarzy swojej ery. Może nie dokładnie na miarę HOF (Hall Of Fame), ale w swych najlepszych dniach był w stanie wygrywać z członkami HOF lub sprawić im piekło w ringu. Walczył w morderczej erze, lata 80 były naprawdę ostre.

Był świetny we wszystkich kategoriach, w których walczył. Wpadł na Whitakera w walce bez stawki w lekkiej. Walczył z Chavezem w junior lekkiej i lekkopółśredniej. Czasem wszystko zależy od układu gwiazd.


I na koniec, bardzo interesujące pytanie od czytelnika:

Czy Fury i Wilder zrobili wystarczająco dużo, żeby brać ich pod uwagę, jeśli chodzi o Hall Of Fame? [...] Wilder mógłby pewnie walczyć w cruiser, a Fury był prawdopodobnie największym gabarytowo pięściarzem z którym walczył. Rozmiar Fury'ego pozwolił mu przetrwać ciężki nokdaun w 12 rundzie pierwszej walki. Pewnie, Wilder jest w stanie znokautować 99% pięściarzy, ale jestem ciekaw, czy siłę Wildera może np. ograniczać rozmiar przeciwnika, analogicznie do tego jak to się dzieje u bokserów przechodzących z niższych kategorii do wyższych.
Pomyślałem też, że jak Fury przestał się czegokolwiek bać jak dostrzegł, że potrafi przetrzymać najmocniejszy strzał Wildera. Kojarzy mi się to z rewanżem między Canelo i GGG, choć oczywiście ta walka była wyrównana.


Myślę, że Wilder i Fury są o jedną lub dwie duże wygrane od Hall Of Fame. Ale sporo może się jeszcze wydarzeć, dlatego właśnie uważam, że nie powinno się przedwcześnie oceniać pięściarzy. Popatrzmy, jeśli np. Wilder pokona Fury'ego i następnie pobije Joshuę - będzie HOF, będzie dwukrotnym mistrzem. Czempionem linearnym, który na dodatek miałby na koncie wygrane z 3 najlepszymi ciężkimi swojej ery: Ortizem, Joshuą i Furym.

Jeśli Fury znów pokona Wildera i wygra z Joshuą, stanie się niepokonanym dominatorem z dwoma najlepszymi ciężkimi swej ery na koncie i jednym z poprzedniej (Kliczko).

Ktoś już pytał mnie o siłę Wildera. Na % KO ma wpływ zarówno wiek, jak i to, czy przeciwnicy potrafią przyjmowac jego ciosy. Nokauty to nie zawsze tylko siła ciosu. Często oponenci przegrywają, bo są przerażeni reputacją punchera. Właśnie "czynnik strachu, szoku" był poważną przyczyną bilansu Wildera. Foreman i Louis byli większymi puncherami - Wilder potrzebuje specjalnych warunków i miejsca dla swojego prawego, oni niekoniecznie. Spodziewam się teraz, że znajdzie się większa liczba pięściarzy, którzy znajdą sposób na przyjmowanie ciosów Wildera. On nadal będzie bił mocno, nadal będzie gasił światło, także na pewno jest szybszy ważąc 210 niż mając 230 funtów.

Jeśli chodzi o bilans pięściarza - choć siła uderzenia jest ważna, to często też przeceniana. Wbrew pozorom, często puncherem okazuje się właśnie ten, kto lepiej przyjmuje ciosy przeciwnika.


Źródło: Stephen Edwards/Boxing Scene

Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-03-20, 18:36   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2056
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Davud Tua to jeden z moich ulubionych ciężkich. Na rozkładzie miał także niewspomnianego w artykule Olega Maskajeva przyszłego czempiona WBC.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-03-20, 18:47   #3 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6852
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

1. Myślę, że Tua był nie tylko jednym z najlepszym w ciężkiej, którzy nie zdobyli tytułu, ale w ogóle. Prawdziwy rzeźnik, ale w mistrzowskiej walce chyba nie mógł trafić gorzej.

2. Zgadzam się, że Bowe szybko się skończył. Wspaniała, pasjonująca kariera, ale krótka. Wpływ na to miały nie tylko przyjęte ciosy, ale koszmarne prowadzenie się. Tzn. obżarstwo. Bowe potrafił przybierać bardzo dużo między walkami, totalnie sobie folgując. Nadrabiając to później na obozach dodawał sobie tylko roboty, a organizm dostawał podwójnie po dupie. Starcia z Gołotą pokazały dobitnie, że przekroczył punkt, w którym nie było odwrotu. Przy pierwszym spotkaniu zlekceważył Polaka i przygotowania. Na drugie już dobrze się przygotował, ale nic to nie pomogło. Szkoda, że nie doszło do pojedynku z Lewisem, ale i kilkoma innymi. To stawia zbyt wiele znaków zapytania.

3. Wilder nie jest cruiserem. Że to tak nie działa, przekonał się Szpilka. Owszem, miał dużo więcej do zrzucenia, ale Amerykanin jest dużo wyższy i bardziej atletyczny. Takie zabawy niemal na pewno odbiłyby się na jego formie. Nie sztuką jest zbić do niższej kategorii, ale utrzymać przy tym swoje atuty. Osobiście szacuję, że optymalna waga Wildera (w czasie walki) to 99-102 kg.

Co do tego ciosu. Oczywiście, że jest większe prawdopodobieństwo, iż większy rywal lepiej zniesie ciosy. Ale zauważyłem, że na pewnym pułapie rozmiar i waga nie mają aż tak dużego znaczenia. 105 kg facet potrafi zdominować uderzeniem i presją 10 kg cięższego oponenta. Więc nie uważam, że to rozmiar Fury'ego pozwolił mu przetrwać, ale twardy łeb i mocna psycha.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-03-20, 19:14   #4 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1388
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Davud Tua to jeden z moich ulubionych ciężkich. Na rozkładzie miał Tak ze niezapomnianego w artykule Olega Maskajeva przyszłego czempionat WBC.
Tua przerażający puncher nokaut na Ruizie piekielny. Ale tak naprawdę miał tylko lewy sierp a to było za mało na Lewisa.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 21-03-20, 19:38   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11097
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co do Davida Tuy to wszystko było przez brak odpowiedniego promotora w tamtym czasie. W tamtym czasie szanse zależały z kim się miało umowę promotorska. Wiadomo, że wtedy w dywizji HW rządziło Main Events i Don King na zmianę.

Tua jak rozgrywał wszystko na początku, to był w Main Events i tam był obok Lennoxa, Holyfielda czy nawet Gołoty. Był w ich cieniu i wtedy Lennox czy Holy byli na poziomie mistrzowskim, a Gołota w czołówce. Tua czekał na swoją szansę po prostu. Potem przeszedł do America Presents (Goosen Tutor, a teraz TGB Promotions) i tam był kierowany na mega walke z Mikem Tysonem - te same warunki, wzrost, itp. Walczyl na Showtimie i do tej walki cisneli, ale wtedy Tua odmowil walke z Tysonem i wyszedl na Lennoxa, gdzie był za mały na jakie kolwiek szanse z Lennoxem, mimo, ze mial tez nokautujacy cios.

Walka z Tysonem to było by kapitalne widowisko moim zdaniem.

A potem to już Tua raczej miał sinusoidalna formę.

Bowe - facet totalnie zarobił za duże pieniądze, bo PPV dobrze sprzedawalo sie, a HBO płąciło za jego walki jak najlepiej moglo, bo facet był bardzo medialny w tamtym czasie i porządany. Walki z Lennoxem nie bylo, bo Lennox nie był wogole uwazany za kogos wybitnego, do tego był obcy - niby anglik, niby jamajczyk, niby kanadyjczyk, a walczyl w USA? W USA wtedy mieli wybitnych amerykanskich ciezkich - holyfield, bowe, moorer, tommy morrison, mike tyson, oliver mccall i wielu innych. Lennox miał problem z zaistnieniem az do walki z Hollyfieldem. Dopiero wtedy zaczeto uwazac go za #1. A Bowe juz nie istanial w 1997, wiec walki z Lennoxem nie bylo juz, bo w prime bowe Lennox byl za slaby, aby go HBO zaakceptowalo i ludzie by tego nie kupili. I ta porazka z McCallem tez go cofnela.
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-03-20, 11:28   #6 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 153
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Co do Bowe Lewis myślę, że w formie z 92 Riddick by porozbijał Lennoxa. W finale IO w Seulu zdecydowanie wygrywal do tego przerwania z dupy (nie znam się bardzo na boksie olimpijskim, czy tam było wszystko ok?), a pamietajmy, ze Lewis miał wtedy 20 lat, a Bowe 18 o ile pamiętam. Różnica niby żadna, ale nie w tak młodym wieku.
Bowe z 92 był bestią, stlamsil najlepszego w karierze Holyfielda, który przecież w drugiej walce z Lewisem nie przegrał będąc już po dwóch zawałach.
Szkoda, że tak wszystko się poukładało.
Big Daddy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-03-20, 12:54   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11097
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Big Daddy Zobacz post
Co do Bowe Lewis myślę, że w formie z 92 Riddick by porozbijał Lennoxa. W finale IO w Seulu zdecydowanie wygrywal do tego przerwania z dupy (nie znam się bardzo na boksie olimpijskim, czy tam było wszystko ok?), a pamietajmy, ze Lewis miał wtedy 20 lat, a Bowe 18 o ile pamiętam. Różnica niby żadna, ale nie w tak młodym wieku.
Bowe z 92 był bestią, stlamsil najlepszego w karierze Holyfielda, który przecież w drugiej walce z Lewisem nie przegrał będąc już po dwóch zawałach.
Szkoda, że tak wszystko się poukładało.
Bowe by wygral przez KO z Lennoxem brutalnie. Bowe mial swoj PRIME w takim mlodym wieku, byl bardzo mocny fizycznie. Holy to byl już lata w treningu i w boksie, a i tak Bowe przewyzszał. Lennox dopiero po walkach z Hollym dorosl fizycznie i mentalnie do bycia wielkim bokserem, ale szklanka byla zawsze.
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-03-20, 15:02   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3224
Nominowany 48 razy w 15 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał Big Daddy Zobacz post
Co do Bowe Lewis myślę, że w formie z 92 Riddick by porozbijał Lennoxa. W finale IO w Seulu zdecydowanie wygrywal do tego przerwania z dupy (nie znam się bardzo na boksie olimpijskim, czy tam było wszystko ok?), a pamietajmy, ze Lewis miał wtedy 20 lat, a Bowe 18 o ile pamiętam. Różnica niby żadna, ale nie w tak młodym wieku.
Bowe z 92 był bestią, stlamsil najlepszego w karierze Holyfielda, który przecież w drugiej walce z Lewisem nie przegrał będąc już po dwóch zawałach.
Szkoda, że tak wszystko się poukładało.
Przerwanie na olimpiadzie rzeczywiście było z dupy, sam Edwards nawet opisuje swoje wrażenia, wystawiając "laurkę" sędziemu: przekupiony lub niekompetentny

Dla mnie Lewis wygrał obie walki z Holyfieldem i to dość wyraźnie. Remis w pierwszej to był wał.

Te porównania kto kogo stłamsił, nie mają wielkiego sensu. Styl robi walkę. Tak jak z AK, który przegrał Z RH, który przegrał z Washingtonem, którego rozniósł Kownacki.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-03-20, 18:15   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6852
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Big Daddy Zobacz post
Co do Bowe Lewis myślę, że w formie z 92 Riddick by porozbijał Lennoxa. W finale IO w Seulu zdecydowanie wygrywal do tego przerwania z dupy (nie znam się bardzo na boksie olimpijskim, czy tam było wszystko ok?), a pamietajmy, ze Lewis miał wtedy 20 lat, a Bowe 18 o ile pamiętam. Różnica niby żadna, ale nie w tak młodym wieku.
Bowe z 92 był bestią, stlamsil najlepszego w karierze Holyfielda, który przecież w drugiej walce z Lewisem nie przegrał będąc już po dwóch zawałach.
Szkoda, że tak wszystko się poukładało.
Nie zgadzam się z tym totalnie. Dużą niespodzianką było to, że Holyfield, który przyszedł z cruiser, poszedł na wojnę w półdystansie z dużo większym Bowe'em i nie tylko wytrzymał, ale każda z walk była wyrównana. Evander w swoim prime z pewnością był wybitnym bokserem.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 22-03-20, 23:07   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 153
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zdecydowanie Holyfield był wybitnym bokserem. Według mnie top 5 wszechczasów heavy. Ale w 92 z Bowem przegrał jednak wyraźnie, choć walka była genialna i obaj mieli swoje momenty to Big Daddy był lepszy.

Oczywiście, ze Holy Lennox 1 to wał, ale w drugiej walce spokojnie można już było dać remis czy nawet zwyciestwo Evandera nie byłoby żadnym oszustwem, relatywnie.
The Real Deal z Foremana czy Bowe'a Lewisa by brutalnie znokautował.
Big Daddy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Oficjalny werdykt w walce Cotto z Alvarezem krzywdzi Portorykańczyka! Adrian Golec Publicystyka 59 26-11-15 18:37
Alfabetyczna lista walk + ogólne punktacje (sędziowie, użytkownicy) Paweł Rozmytański Strefa punktowania walk 8 15-06-15 00:43
Floyd Mayweather Junior vs Marcos Rene Maidana (03.05.2014) Literatt Strefa punktowania walk 33 15-04-15 00:10
Mayweather vs Maidana - Punktacje dziennikarzy Andrzej Pastuszek Newsy 4 16-05-14 13:20
Dziecko Brooklynu - Riddick Bowe Krystian Sander Publicystyka 21 11-05-14 03:40


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:47.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.