boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 08-03-20, 20:56   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 3770
Nominowany 146 razy w 38 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 14
Domyślnie Witalij Kliczko: biję się tylko za pieniądze



Co słychać u mera Kijowa? Czy dba o formę? Jakie były początki początków mistrza?

Redaktorzy portalu sport.pl przeprowadzili wywiad z Witalijem Kliczką, który opowiedział im o swojej działalności politycznej, pochwalił bardzo rozwój infrastruktury w Polsce i powspominał piękne czasy, kiedy z tak dużym powodzeniem uprawiał boks. I właśnie te obszerne fragmenty rozmowy z ukraińskim czempionem dotyczące sportu prezentujemy w boxing.pl

Dzień dobry, tu Roman Imielski, waga lekkośrednia, ale idzie w górę, i Radek Leniarski, zawsze ciężka. Jak się mamy do pana zwracać: panie merze, mistrzu? Jak się do pana zwracają ludzie?

A, to różnie. Tu, w biurze, panie merze. Przyjaciele mówią Witalij, a w środowisku bokserskim: The Champ. Zdarza się, że na ulicy albo w restauracji ktoś zaczepia: „No, uderz mnie” albo „Chodź, będziemy się bić!”. Odpowiadam, że jestem profesjonalistą i biję się tylko za pieniądze. Jeśli masz na moje honorarium, bijmy się.

Taki pan skory do bitki? A kiedy ostatnio robił pan trening bokserski?

Dzisiaj rano. Codziennie ćwiczę. Albo robię walkę z cieniem, biję w worek, biegam, jeżdżę na rowerze, pływam. Godzina mocnej aktywności. Od siódmej rano. Muszę ćwiczyć, bo to pozwala na utrzymanie formy nie tylko fizycznej, ale też psychicznej. Pot zmywa ze mnie cały stres.

Teraz czas jest bardzo u nas trudny. W boksie masz do czynienia z jednym przeciwnikiem, w polityce jest ich wielu. W dodatku polityka, zwłaszcza na Ukrainie, bardziej przypomina MMA niż boks. Czasem jakiś rywal uderzy cię od tyłu, inny poniżej pasa, a jeszcze inny zacznie dusić, na co sędzia nie zareaguje.

No to jest pan idealnie przygotowany do powrotu między liny.

Ha, ha, rzeczywiście w ukraińskiej polityce trzeba być non stop w wielkiej formie. Non stop! Bo inaczej ktoś cię pobije, ugryzie, udusi. Ale 25 lat w ringu wystarczy. Chociaż boks wciąż jest w moim sercu. Kocham ten sport. Prowadzimy z bratem firmę K2. Pokazujemy młodym ludziom, jak zostać pięściarzem, jak zostać mistrzem.

A pan jak zaczął?

Miałem 12 lat. Trener przyszedł do podstawówki i zapytał, kto chce zostać pięściarzem. Zgłosiła się cała klasa. Poszedłem ze wszystkimi na pierwsze zajęcia i wróciłem rozgoryczony. Trener przy całej klasie, przy wszystkich kolegach powiedział, że ze mnie nigdy nie będzie pięściarz. Za chudy. Za długi. „Może spróbujesz pływania”.

Czułem się upokorzony. Jak to, każdy z moich kolegów nadawał się do boksu, a ja nie? Nie dałem się wyrzucić i właściwie pierwsze lata kariery toczyły się wokół udowadniania, że nie jestem ani za chudy, ani za wysoki do boksowania.

Bo, oczywiście, nie tylko mój trener miał takie zdanie, ale też większość dziennikarzy czy ekspertów. Kiedy osiągnąłem naprawdę wysoki poziom, wszyscy powtarzali: „A nie mówiłem, że ten Kliczko to idealny materiał na pięściarza?”.

Pamiętamy, że nawet przed walką z Lennoksem Lewisem była krytyka, a później Lewis wolał odejść z boksu, niż stanąć z panem do rewanżu. Ale przecież najpierw był pan kickbokserem.

No tak, przecież były lata 80. i w ZSRR ogromną popularnością cieszyły się filmy kung-fu. Oglądaliśmy te z Jackiem Chanem, z Bruce’em Lee, z Van Damme’em. Pokochałem boks, ale uwielbiałem też karate. Dlatego mieszanka wybuchowa jednego z drugim – zostałem kickbokserem i wygrałem kilka turniejów, mistrzostw regionalnych, krajowych.

W 1988 r. do Kijowa przyjechał z Warszawy studencki klub kick boxingu z trenerem Andrzejem Palaczem. Zorganizowano wielką prezentację Polaków na stadionie Dynama. Byłem pod wrażeniem. I zaczęła się wymiana polsko-ukraińska. Palacz zorganizował nam tego samego roku wyjazd do Wrocławia, który był wówczas najbliższy kulturowo i etnicznie nam, Ukraińcom.

I tam spotkał się pan z Przemkiem Saletą?

Z wielkim zawodnikiem wagi ciężkiej, jako 17-latek! Przemek jest trochę starszy i był mistrzem, a ja początkującym zawodnikiem. Walka była OK, ale przegrałem.

Wydaje nam się, że Przemek wspominał, że pana wtedy znokautował…

Przepraszam, ale jestem pięściarzem po 47 pojedynkach. Mogę nie pamiętać szczegółów, ale czegoś takiego sobie nie przypominam (mer Kijowa dowcipkuje, pokazując zdjęcie chudziutkiego, uroczego nastolatka).

Jak rodzice zapatrywali się na pana zamiłowanie?

Mama zawsze była przeciwna. Po walkach była w szoku, gdy widziała moje podbite oczy, opuchnięte usta. Za to tata pchał mnie do przodu. Powtarzał: „Wierzę w ciebie, pokonasz ich wszystkich, naprzód!”.

Ale nigdy nie był na pana walce.

Nie, bo mama była zdenerwowana, a on chciał przy niej być. Ale zawsze oglądał walki w telewizji, a mama była w sąsiednim pokoju i kazała nic sobie nie mówić. Rozmawiała wtedy z Bogiem.

Tak samo było z Władimirem, najlepszym, uważam, pięściarzem na świecie. Niestety, czasem nie podchodził do przeciwników z należytą powagą. Tak było w przypadku Rossa Puritty’ego i Corriego Sandersa, którym się potem zrewanżowałem za brata.

Ten drugi naprawdę miał cios i sensacyjnie znokautował Władimira. Ja, gdy wszedłem do ringu z Corriem, skorzystałem z doświadczenia brata. Gdyby nie ono, pewnie i mnie by znokautował. Nie wyglądał imponująco, ale dysponował jednym z mocniejszych uderzeń, jakie zdarzyło mi się przyjąć w całej karierze. I był mańkutem [co sprawia problemy praworęcznym pięściarzom, bo zwykle potrzebują czasu, aby się dostosować]. Przepuściłem kilka ciosów i, powiem wam szczerze, słyszałem muzykę, słyszałem śpiew ptaków.

Czasem było odwrotnie i to Władimir mnie zastępował. Poniosłem w karierze tylko dwie porażki, ale w obydwu przypadkach z powodu kontuzji, prowadząc na punkty. Podczas walki z Chrisem Byrdem, bardzo sprytnym pięściarzem, uszkodziłem sobie bark. Przez rok nie mogłem stanąć między linami, a w umowie była klauzula o rewanżu, więc Władimir zapytał: „Skoro brat nie może, to ja go zastąpię. Jakieś obiekcje?”. Wszyscy się zgodzili: Byrd, federacja WBO, telewizja HBO, no i chcieli takiej walki kibice. Kliczko to Kliczko. Czasem był to więc biznes połączony ze sportem, a czasem coś bardziej osobistego [...]

To na koniec wróćmy do boksu. Dał pan synowi na imię Max, na cześć słynnego niemieckiego mistrza Maksa Schmelinga. Szykuje pan następcę?

Max ma prawie 15 lat, charakter fightera i talent do sportu. Tylko często bywa tak, że talent rodzica powoduje, że dziecko idzie w przeciwnym kierunku. On nie chce być sportowcem i unika sportu. Jest teraz wielkim mistrzem gier komputerowych. Twierdzi, że to też sport. No, gdzie? W sporcie musi być jakaś aktywność fizyczna. Ale przecież nie spodziewałem się, że będę zawodowym pięściarzem, że będę mistrzem świata, że będę merem Kijowa. On też jeszcze nie wie, gdzie życie go zaprowadzi.

Źródło: Roman Imielski, Radosław Leniarski/Sport.PL

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 14:58   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Michael Scofield
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Postów: 181
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wielki mistrz, bardzo lubiłem jego walki. Co do walki ze ŚWP Corrie Sandersem powinno być liczenie bo Witalij dotknął rękawica maty ringu.
Michael Scofield jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 15:05   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11312
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Michael Scofield Zobacz post
Wielki mistrz, bardzo lubiłem jego walki. Co do walki ze ŚWP Corrie Sandersem powinno być liczenie bo Witalij dotknął rękawica maty ringu.
Nawet padl w 1 rundzie
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 15:06   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Michael Scofield
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Postów: 181
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubakj Zobacz post
Nawet padl w 1 rundzie


Yhy, Sanders bił bardzo mocno i w punkt.
Michael Scofield jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 15:29   #5 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11312
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Michael Scofield Zobacz post
Yhy, Sanders bił bardzo mocno i w punkt.
i sędzia nie liczył idiota.
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-03-20, 23:09   #6 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1551
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Sanders bił mocno i celnie"snajper" ringu. Ale słabł z każdą rundą. Szkoda Go zamordowany w RPA przez dwóch czarnych.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-03-20, 05:43   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 2246
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dla mnie jedna z bokserskich legend, których karierę miałem okazję śledzić na bieżąco. Walki Kliczków z Sandersem też są już legendarne. Niby tak nie dawno to było.... Vitia już od dawna poza ringiem. Wład tez kuz nie wróci. Corrie zastrzelony po tym jak własnym ciałem zasłonił córkę.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-03-20, 09:33   #8 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Aug 2013
Postów: 645
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Za ten pojedynek z Sandersem, to Vitek ma u mnie szacunek dozgonny... Udowodnił, że potrafi przyjąć warunki przeciwnika i pójść na totalną wojnę na wyniszczenie - i ją wygrać. Może niespecjalnie mądre, ale widowisko było zajebiste, a niesamowicie twardego Sandersa przełamał i pokonał jego własną bronią. To z pewnością jest jedna z tych walk, do których się wraca
supervixen jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-03-20, 09:56   #9 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Michael Scofield
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Postów: 181
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Dla mnie jedna z bokserskich legend, których karierę miałem okazję śledzić na bieżąco. Walki Kliczków z Sandersem też są już legendarne. Niby tak nie dawno to było.... Vitia już od dawna poza ringiem. Wład tez kuz nie wróci. Corrie zastrzelony po tym jak własnym ciałem zasłonił córkę.

Na 100% jesteś pewien że Wład nie wróci?
Michael Scofield jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-03-20, 11:30   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 11312
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Michael Scofield Zobacz post
Na 100% jesteś pewien że Wład nie wróci?
Nie wróci. Jak za rok po wygranej Furego z Joshuą miałby wrócić na rewanż z Furym, to jakie może mieć szanse po takim czasie?
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Witalij Kliczko: gdybym mógł wrócić na ring, znokautowałbym Joshuę Andrzej Pastuszek Newsy 25 09-10-17 17:06
Mateusz Borek dla Boxing.pl: jestem już zmęczony tymi wyścigami i podchodami Krystian Sander Wywiady 42 09-10-17 14:45
Witalij Kliczko: obwiniam siebie za porażkę Władimira Mateusz Wajs Newsy 9 09-06-17 18:39
Witalij Kliczko : Powietkin robi błąd. Marcin Zimerman Newsy 1 05-07-10 11:05
Okiem pasjonata: Kliczko - Sosnowski Marcin Zimerman Publicystyka 29 30-05-10 19:12


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:32.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.