boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Newsy (http://www.boxing.pl/forum/newsy/)
-   -   Edwards: Wilder to top 25 wagi ciężkiej w historii (http://www.boxing.pl/forum/newsy/56865-edwards-wilder-top-25-wagi-ciae-kiej-w-historii.html)

Marek Cudek 05-12-19 20:05

Edwards: Wilder to top 25 wagi ciężkiej w historii
 
<center>http://www.boxing.pl/galeria/images/..._kownacki_.jpg</center>

Stephen "Breadman" Edwards zaliczył ostatnio Deontaya Wildera (42-0, 41 KO) do dwudziestu pięciu najlepszych ciężkich w historii. Poniżej fragment jego argumentacji, jak zwykle jest to odpowiedź na list od czytelnika.

Oto argumenty za i przeciw:

Przeciw

Wilder nadal nie ma rewelacyjnego resume. 43 walki i 11 lat na profesjonalnych ringach, 4 lata bycia czempionem i tylko dwóch przeciwników z elity. Ponieważ w tych czasach są aż cztery pasy do wzięcia o wiele łatwiej jest sterować karierą i wybierać sobie rywali. Lubię oceniać panujących mistrzów względem ilości oponentów z realnego top 10 (nie z top 10 jakiejś federacji, ale z dziesiątki szanowanego źródła np. The Ring). Wilder ma zaledwie 3 obrony przeciwko pretendentom z top 10. Wygrał też z Bermaine'em Stiverne'em, który choć nie jest pieściarzem klasy Joe Fraziera, to jednak był posiadaczem pasa.

Wilder nie prezentuje się jak bokser z elity. Ma kompromitującą defensywę, słabą pracę nóg, traci więcej rund niż którykolwiek z mistrzów.

Za

Był wielokrotnie testowany na obecność środków wspomagających i jest jedynym ciężkim z czołówki, który nie uchylał się od badań, był wręcz proaktywny pod tym względem. Wilder wydaje się być czystym, to wiele znaczy. Whyte, Powietkin, Miller, Ortiz i Fury - wszyscy mieli przynajmniej jedną wpadkę dopingową. Być może gdyby nie ich problemy z dopingiem i anulowane walki, bilans Wildera byłby lepszy.

Wilder ma za sobą 10 obron tytułu - to solidna liczba jak wagę ciężką. Mimo, że Deontay jest często niechlujny w boksowaniu i traci zbyt wiele rund, to jego wydolność, szczęka, czas reakcji i siła są na mistrzowskim poziomie. Ma zimną krew, przegrywanie rund absolutnie nie przeszkadza, bo świetnie wie jak ulokować swój najlepszy cios. W jego sukcesach nie ma przypadku.

Jestem pewny, że Wilder to top 25. Nie jest wybitnym pięściarzem, ale jest bardzo dobrym mistrzem. Widziałem kilka list na których w top 25 byli Max Baer, Jersey Joe Walcott, James Corbett i Floyd Patterson. Jasne, trudno porównać pięściarzy z zupełnie różnych epok, więc nie mogę powiedzieć, że Wilder by któregoś z nich na pewno pokonał. Natomaist można się pośrednio przyjrzeć pięściarzom już zaliczanym do czołówki.

Na wielu takich listach można zobaczyć Władimira i Witalija Kliczkę. Wlad panował dłużej i był zdecydowanie lepiej wyszkolonym pięściarzem. Wygra ł ze zdecydowanie większą liczbą pretendentów z top 10, co jest najważniejszym czynnikiem przy ocenie długiego panowania danego mistrza. Ale już porównując go bezpośrednio z Wilderem trudno powiedzieć, że Wlad by z nim na pewno wygrał. Wilder ma lepsze serce do walki , jest bardziej gwałtowny, ma lepsze uderzenie, więcej zaufania do swoich sił. Nie zawsze wygrywa lepiej wyszkolony. A wierzę, że Wlad jest w top 20 ciężkich.

Witalij to interesujący przypadek. Uważam, że Witalij pokonałby Wildera. To mocniejszy wojownik i miał lepszą karierę. Ale to nie jest jakaś znacząca różnica. Gdziekolwiek by uplasować Wita, myślę, że Wilder powinien być tuż za nim.

Co do siły ciosu Wildera.
W wadze ciężkiej nie było wcale tak wielu super puncherów. George Foreman, Earnie Shavers, Mike Tyson, Joe Louis, Władimier Kliczko, Lennox Lewis, Sonny Liston, Jack Dempsey i Rocky Marciano. Potrafili też potężnie uderzyć Max Baer, David Tua i Jim Jeffries. Trudno orzec, czy Wilder jest najlepszym puncherem w historii HW. Na razie, chyba za wcześnie na takie oceny, bo jego przeciwnicy nie byli na wystarczającym poziomie. Ale zaliczenie go do top 10 w kategorii najmocniejszego ciosu wydaje się na ten moment uczciwe.


Źródło: Stephen Edwards/Boxing Scene

heatbeat 05-12-19 20:37

Jeżeli Władimir Kliczko jest "super puncherem" - to w takim razie kim jest Corrie Sanders?

Marek Cudek 05-12-19 22:02

Cytat:

Napisał heatbeat (Post 606871)
Jeżeli Władimir Kliczko jest "super puncherem" - to w takim razie kim jest Corrie Sanders?

Hmmm. Ten super puncher wyszedł ode mnie, bo puncherów to wcale tak mało nie ma. A propos Władka właśnie, to jest trochę tak jak z Price'em, w boksie nadzwyczaj często decyduje nie cios, a szczęka. Nie sądzę, żeby Sanders bił mocniej niż Władek.

Wojtek Mistrzu 05-12-19 23:35

Ale fakt, że jakbym musiał postawić jakąś dużą sumę na dowolnego zawodnika HW z dowolnej epoki, gdyby boksował z Wilderem, to postawiłbym na Witalija. To był kawał boksera, który nie bał się przyjąć ciosu.

puciu 06-12-19 00:18

Cytat:

Napisał Marek Cudek (Post 606875)
Hmmm. Ten super puncher wyszedł ode mnie, bo puncherów to wcale tak mało nie ma. A propos Władka właśnie, to jest trochę tak jak z Price'em, w boksie nadzwyczaj często decyduje nie cios, a szczęka. Nie sądzę, żeby Sanders bił mocniej niż Władek.

Właśnie ten brak rywali z topu całkowicie deprecjonuje dalesz wywody Pana dziennikarza..zresztą te dalsze wywody Edwardsa to czysta manipulacja: najpierw z dupy argument o dopingu, potem przejście do mniej znanych nazwisk z jakiś list top hw (no skoro takie nonamy są tam na listach to Wilder nie xd?), a potem porównanie z długoletnim ale jakże nei lubiany hegemonem hw...który teraz Wilderowi by wybitnie leżał , ale którego Wilder unikał jak ognia.

wrzucić młodego włądka na miejsce dzisiejszego Wildera...szedłby jak burza i zanim dobrze by rozpoczął karierę już jakiś pismak wrzucałby go w top 25 hw all time, albo nawet cepiarza czakijewa obaj nie musieliby nawet zmieniać swoich technik tylko walić ile wlezie i jak wlezie ...aby rywal był odpowiendi. Wrzuć leshuna w ere młodego władka XD, gdzie by zaszedł? Albo inaczej kim byłby jakikolwiek inny bokser z tej top 25 hw jak by taki szajz wciskał co leshun..w swoich czasach.

Big Daddy 06-12-19 10:53

Cytat:

Napisał Wojtek Mistrzu (Post 606876)
Ale fakt, że jakbym musiał postawić jakąś dużą sumę na dowolnego zawodnika HW z dowolnej epoki, gdyby boksował z Wilderem, to postawiłbym na Witalija. To był kawał boksera, który nie bał się przyjąć ciosu.

Ja bym zdecydowanie dorzucił prime Bowe'a, z 92r. Top 5 wszechczasów moim zdaniem.

pain.exe 06-12-19 12:09

Za wcześnie na takie spekulacje, Wilder nie jest jeszcze niekwestionowanym mistrzem dzisiaj, a co dopiero wrzucać go jakieś rankingi z najlepszych HW ever.

Czysto hipotetycznie można by wymienić mnóstwo ciężkich którzy powinni sobie z nim poradzić- Lewis, vitalij, brewster w formie, na nawet holyfield moim zdaniem by go zajechal.

Marek Cudek 06-12-19 13:02

Cytat:

Napisał puciu (Post 606877)
Właśnie ten brak rywali z topu całkowicie deprecjonuje dalesz wywody Pana dziennikarza..zresztą te dalsze wywody Edwardsa to czysta manipulacja: najpierw z dupy argument o dopingu, potem przejście do mniej znanych nazwisk z jakiś list top hw (no skoro takie nonamy są tam na listach to Wilder nie xd?), a potem porównanie z długoletnim ale jakże nei lubiany hegemonem hw...który teraz Wilderowi by wybitnie leżał , ale którego Wilder unikał jak ognia.

wrzucić młodego włądka na miejsce dzisiejszego Wildera...szedłby jak burza i zanim dobrze by rozpoczął karierę już jakiś pismak wrzucałby go w top 25 hw all time, albo nawet cepiarza czakijewa obaj nie musieliby nawet zmieniać swoich technik tylko walić ile wlezie i jak wlezie ...aby rywal był odpowiendi. Wrzuć leshuna w ere młodego władka XD, gdzie by zaszedł? Albo inaczej kim byłby jakikolwiek inny bokser z tej top 25 hw jak by taki szajz wciskał co leshun..w swoich czasach.

Dla mnie zupełnie nieistotne jest to czy Wilder to np. top 25 czy np. top 30, Edwards zresztą w swoim tekście też się specjalnie do tego nie przywiązuje.

Najbardziej wartościowe są w jego wypowiedziach konkrety i oceny. Bardzo wg mnie trafnie ujął zalety i braki Wildera. To jest clou. I oczywiście kwestia dopingu przemawia za Wilderem.
Nie jestem jakimś strasznym fanem jego stylu boksowania i osoby. Ale nie dociera do mnie to, co piszesz. Wilder jak na razie nie dał powodów, by kiedykolwiek łączyć go z dopingiem, a to naprawdę w tych czasach nie jest mało. To, co pisze o małej ilości rywali z top 10 w porównaniu do innych, też jest ważne i ucina wg mnie wszelkie porównania Wildera z Joshuą. A z drugiej strony patrząc, to, że Wilder nie jest winny temu, że Powietkin i inni mieli problemy z dopingiem i nie z nimi walczyć - to przecież fakt.

Mateusz Wajs 06-12-19 13:11

Ostro odlecieli z tym top25 w ciężkiej. Chyba ktoś zapomniał, że Wilder (wyłączając nokdaun) został ograny do jednej bramki przez Tysona Fury'ego? Zapomnieli, że w zasadzie Fury wygrał tamtą walkę bez kontrowersji? Jakie niby skalpy mają Wildera umieszczać w tym top25? Jedyny sensowniejszy to w zasadzie Ortiz, który można powiedzieć jest zawodnikiem niezweryfikowanym w walkach na pełnym dystansie na najwyższym poziomie.

Wilder czysto boksersko mógłby sobie nie poradzić z zawodnikiem z 3 dziesiątki HW. Jak do tej pory wszystko nadrabia atutami fizycznymi, ale prędzej czy później zapłaci cenę za swoją surowość techniczną (Już z Furym powinien był zapłacić). Do tego słaba defensywa wg mnie prędzej czy później będzie kosztowała go porażkę przed czasem (wcale niekoniecznie z zawodnikiem z topu).

OK, nie lubię Wildera, ok, zrobiły wrażenie jego nokauty na Ortizie, ale chyba ktoś tu mocno odleciał.

Wilder to dla mnie przykład boksera, który dzięki świetnemu pojedynczemu uderzeniu może wygrać z każdym, ale przez braki bokserskie może przegrać z bardzo wieloma bokserami - nie tylko tymi z absolutnego topu. Zobaczymy, jaką karierę zrobi. Za parę lat może być super-mistrzem, ale też może być ciekawostką (jak np. Randall Bailey). Czas pokaże na bazie większej próbki walk z topem.

supervixen 06-12-19 13:17

Znamienitym jest też fakt, że nie wymienia tam Edwards nigdzie AJ, który miał być przecież Terminatorem nie do przejścia i dominować przez wiele lat... I zgadzam się z nim, co do Vitalija. Było tu kilka dyskusji, co do jego siły ciosu - czy klepał, czy nie... Pewne jest, że bił tak zajebiście nietypowo, że potrafił tymi swoimi od niechcenia machanymi ciosami, jakby ciągniętymi z dołu i ogólnie z dziwnych płaszczyzn robić różnicę, a w dodatku nie bał się przyjąć. Ze wspominanym tu Sandersem poszedł na wojnę i ją wygrał - i to jak!


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:29.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.