boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-12-19, 11:30   #21 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2529
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
wariat - dlatego napisałem że porownanie jakiegoś tam Wildera do żywej legendy Foremana jest bardzo nietrafione, nie tylko ze wzgledu na czasy, ale i na przepaść w każdym aspekcie boksu, kiedyś taki wilder nigdy by sie nie dostal na IO, poziom był po prostu dużo wyższy, w taką pokrakę nikt by kurwa nie zainwestował, a to że ktoś taki jak Deontay miał w ogóle możliwosc rozwoju, obijania bumów zeby nauczyc sie boksu to jakies kuriozum, kiedys nie do pomyslenia zeby poważny promotor wkladal w takiego typa kase, bo miał w zapleczu 10 lepszych którzy od razu lepiej rokowali. Wilder kariere rozpoczal w bardzo slabym momencie wagi ciezkiej, dlatego mogli sobie pozwolic na takie prowadzenie kariery, aczkolwiek kosztowało go to reputacje, przybicie łatki bumobija na dłuugo.
zgadzam sie. no ale teraz patrzy sie na sport stricte biznesowo, piesciarz to inwestycja. swoja droga jestem ciekaw ile hajsu ma taki eddie hearn

ruiz jr tez byl dlugo hodowany,chyba nawet dluzej niz wilder (tylko ze meksykaniec jest sporo mlodszy). przeciez andy byl wysoko w rankingach jeszcze za czasow dominacji wladimira. w zasadzie pierwszym powaznym rywalem ruiza byl parker

wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 11:54   #22 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 1377
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Za Ruizem przemawia to, że od początku był tytanem półdystansu, miał nienaganną technikę i zaplecze amatorskie + wiek jak sam wspomniałeś. Dodatkowo nikt go na siłę nie promował tak jak Wildera ze jest takim zabójcą jakieś pierdy typu bomb squad i inne pajacowanie. Deontay dostał w prezencie pas od stiverna a ruiz jr w australii został oszukany przez parkera, bo nie miał pleców. Ba- Parker mało nie został wykonczony przez Takama, miał bardzo ciężką przeprawe, takam w drugiej polowie jakby zapomniał co ma robic.

ps. sam eddie hearn niby ma kilkadziesiat milionów $, ale placi przeciez glownie SKY sports wiec kasa wrecz nieograniczona
pain.exe jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 12:21   #23 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Postów: 113
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
. Porównanie do młodego Foremana to profanacja

Dzień dobry Panie kolego.Konkretnie,co jest profanacją?Opinia że młody Foreman był nienajlepszy technicznie?Chyba pierwszy raz w życiu spotkałem się z tak zdecydowaną a jednocześnie ostrą kontrą do uwagi na temat technicznej strony młodego big Georga.

Jeżeli pytanie będzie zbyt osobiste to proszę nie odpowiadać a ustosunkować się jedynie do pierwszego akapitu.W którym klubie trenerzy wpajali adeptom technikę do jakiej przyzwyczaił Nas ten niewątpliwie wielki bokser?Znam lub poznałem w przeszłości trenerów nie tylko z regionu w którym mieszkam ale nigdy nie spotkałem się z taką szkołą.Stary Foreman znacznie lepiej przyswoił tę umiejętność chociaż też nie określonym go mianem technika.
Na tym jaskrawym przykładzie widzimy że dobra technika lub jej brak to pojęcie względne a ja nie mam zamiaru kruszyć kopii o sprawy które są dla mnie klarowne. Adversus stimulum calcitrare.Pozdrawiam i życzę miłego weekendu z niemałymi emocjami sportowymi.
Julek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 12:30   #24 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 5024
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
wariat - dlatego napisałem że porownanie jakiegoś tam Wildera do żywej legendy Foremana jest bardzo nietrafione, nie tylko ze wzgledu na czasy, ale i na przepaść w każdym aspekcie boksu, kiedyś taki wilder nigdy by sie nie dostal na IO, poziom był po prostu dużo wyższy, w taką pokrakę nikt by kurwa nie zainwestował, a to że ktoś taki jak Deontay miał w ogóle możliwosc rozwoju, obijania bumów zeby nauczyc sie boksu to jakies kuriozum...
nie był wyższy, po prostu nie mógł być chyba że boks naprawdę umiera. Ludzie są dzisiaj więksi i sprawniejsi a technika pieściarska czy metodyka nauczania cały czas idzie do prozdu. Foreman ze 100 kg i 193 cm wzrostu uchodził za kolosa, dzisiaj byłby niedużym ciężkiem a przecież do reprezentacji olimpijskiej dostał się głównie za warunki, kilka miesięcy przed Meksykiem został zdyskwalifikowany za brak znajomości zasad boksu i złoty medal zdobył mająć coś około 20 walk amatorskich na koncie co było kuriozalne. Wilder jadąc do Pekinu miał podobne doświadczenie. Obaj byli po prostu freakami którzy późno zaczęli kariery pięściarkie i nigdy się nie przestawili na klasyczny boks. Dla mnie porównanie bardzo zasadne bo Foreman też walczył często na swój sposób, niemiłosiernie kalecząć podręcznikową technikę ale dzięki niesamowitemu talentowi do walki i predyspozycjom świetnie to ominał. Z Deontayem jest podobnie. jego z niejednej sali by pewnie trenerzy wyjebali mimo że był w stanie walcząć nagranicy faul rozpieprzyć wszystkich chłopaków w ringu. Tak samo kiedyś krytykowano Vitalija Kliczke który bił z samych rąk, stawiał nogi megaszeroko, śmiesznie wyprowadzał ciosy a jego podstawową i chyba jedyną bronia defensywną było dalekie odchylenie na zakrocznej i wyciągnięcie ręki przed siebie. i co? i chu**, gość był niemal nie do trafienia. Tak samo Wilder. Niewiele potrafi ale cały czas straszy uderzeniem, potrafi bić się na wstecznym, ma dobry jab a wiatrak włacza tylko w odpowiednim momencie. Deo po prostu nie jestograniczony książkową techniką, walczy dla siebie naturalnie i jest to kurewsko skuteczne. Co do prowadzenia kilkadzisiąt lat temu to akurat Foreman miał sporo bumów na koncie, było też nabiajnie rekordów ala Henry Clark czy Duane Bobick i rózne takie historie. Pamiętajmy że w swoim czasie Ali miał walczyć z Wiltem Chambarleinem i traktowano to bardzo poważnie a taki Chuck Wepner był mniej więcej na poziomie naszego Mario Wacha. 'Zresztą.. prześledżmy chociaż karierę i obejrzyjmy kilka walk legendarnego Rocky Marciano..
Co do zaliczania Wildera do top 25 HW nie mam zdania ale daleko mi do oburzania. Porównanie do dawnych legend może jest na wyrost ale pamietajmy że my patrzymy na wycinek jego kariery a nie na całokształt. Kiedyś ponoć oburzano się jak ktoś do topu zaliczył Alego kiedy ten był jeszcze u szczytu kariery i chyba nawet lekko past. Taki Wlad Kliczko nigdy nie pobił wielkiego rywala, mnóstwo osób kwestionuje dokonania Mike Tysona oceniajać go przez pryzmat ostatniego etapu kariery kiedy walczył z największymi nawiskami itd itp. Myślę że Wilder nie jest w 100 % sprawdzony, on może być bardzo ograniczony w walkac na najwyższym poziomie ale ci najlepsji z którymi walczył czyli Fury i Ortiz a nawet Steverne w pierwszej walce są świetnymi kontrbokserami którzy po prostu mu pasowali. Szkoda bardzo walki z Powietkinem, duzo by powiedziała walka z AJ. Deo może okazać siękolosem na glinianych nogach ale niewątpliwie osiągnał już bardzo dużo. Dla mnie to i tak level wyżej niż mistrzowie typu Byrd, Ruiz, Walujew, Liachowicz, Czagajew itd.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 13:26   #25 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Postów: 113
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mam identyczne zdanie jak Szanowny Kolega Kubuś.Tylko w jednej kwestii podjąłbym polemikę.Chris Byrd.Akurat tego "synka" uważam za totalnego freaka z tym że to jest odwrotność wymienionych Wildera Foremana Vita.Temat na inną dyskusję.Do następnego bokserskiego święta.
Julek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 13:49   #26 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 10840
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał kubuś Zobacz post
nie był wyższy, po prostu nie mógł być chyba że boks naprawdę umiera. Ludzie są dzisiaj więksi i sprawniejsi a technika pieściarska czy metodyka nauczania cały czas idzie do prozdu. Foreman ze 100 kg i 193 cm wzrostu uchodził za kolosa, dzisiaj byłby niedużym ciężkiem a przecież do reprezentacji olimpijskiej dostał się głównie za warunki, kilka miesięcy przed Meksykiem został zdyskwalifikowany za brak znajomości zasad boksu i złoty medal zdobył mająć coś około 20 walk amatorskich na koncie co było kuriozalne. Wilder jadąc do Pekinu miał podobne doświadczenie. Obaj byli po prostu freakami którzy późno zaczęli kariery pięściarkie i nigdy się nie przestawili na klasyczny boks. Dla mnie porównanie bardzo zasadne bo Foreman też walczył często na swój sposób, niemiłosiernie kalecząć podręcznikową technikę ale dzięki niesamowitemu talentowi do walki i predyspozycjom świetnie to ominał. Z Deontayem jest podobnie. jego z niejednej sali by pewnie trenerzy wyjebali mimo że był w stanie walcząć nagranicy faul rozpieprzyć wszystkich chłopaków w ringu. Tak samo kiedyś krytykowano Vitalija Kliczke który bił z samych rąk, stawiał nogi megaszeroko, śmiesznie wyprowadzał ciosy a jego podstawową i chyba jedyną bronia defensywną było dalekie odchylenie na zakrocznej i wyciągnięcie ręki przed siebie. i co? i chu**, gość był niemal nie do trafienia. Tak samo Wilder. Niewiele potrafi ale cały czas straszy uderzeniem, potrafi bić się na wstecznym, ma dobry jab a wiatrak włacza tylko w odpowiednim momencie. Deo po prostu nie jestograniczony książkową techniką, walczy dla siebie naturalnie i jest to kurewsko skuteczne. Co do prowadzenia kilkadzisiąt lat temu to akurat Foreman miał sporo bumów na koncie, było też nabiajnie rekordów ala Henry Clark czy Duane Bobick i rózne takie historie. Pamiętajmy że w swoim czasie Ali miał walczyć z Wiltem Chambarleinem i traktowano to bardzo poważnie a taki Chuck Wepner był mniej więcej na poziomie naszego Mario Wacha. 'Zresztą.. prześledżmy chociaż karierę i obejrzyjmy kilka walk legendarnego Rocky Marciano..
Co do zaliczania Wildera do top 25 HW nie mam zdania ale daleko mi do oburzania. Porównanie do dawnych legend może jest na wyrost ale pamietajmy że my patrzymy na wycinek jego kariery a nie na całokształt. Kiedyś ponoć oburzano się jak ktoś do topu zaliczył Alego kiedy ten był jeszcze u szczytu kariery i chyba nawet lekko past. Taki Wlad Kliczko nigdy nie pobił wielkiego rywala, mnóstwo osób kwestionuje dokonania Mike Tysona oceniajać go przez pryzmat ostatniego etapu kariery kiedy walczył z największymi nawiskami itd itp. Myślę że Wilder nie jest w 100 % sprawdzony, on może być bardzo ograniczony w walkac na najwyższym poziomie ale ci najlepsji z którymi walczył czyli Fury i Ortiz a nawet Steverne w pierwszej walce są świetnymi kontrbokserami którzy po prostu mu pasowali. Szkoda bardzo walki z Powietkinem, duzo by powiedziała walka z AJ. Deo może okazać siękolosem na glinianych nogach ale niewątpliwie osiągnał już bardzo dużo. Dla mnie to i tak level wyżej niż mistrzowie typu Byrd, Ruiz, Walujew, Liachowicz, Czagajew itd.
Sa mistrzowie i posiadacze pasa. Posiadacz pasa pokonujac mistrza juz past prime nie zawsze sprowadza sie do zostania prawdziwym mistrzem. Wilder nie jest w TOP25 napewno. Jak duzo mu brakuje? Duzo. Czasem mistrz musi prowadzic wiele wojen na swojim poziomie. Narazie Wilder walczyl z 2 nazwiskami: Fury i Ortiz. Tylko, ze Fury to nie byl w mega formie (wracal po takim okresie imprezowania), a Ortiz to juz mial 50 lat.
kubakj jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 16:44   #27 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6614
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał pain.exe Zobacz post
John Ruiz to akurat jeden z gorszych mistrzów w HW wszechczasów. Czyli w sumie dobre porównanie, bo obaj czerpali korzysci ze wszystkiego tylko nie z techniki bokserskiej. Porównanie do młodego Foremana to profanacja, jedyne podobieństwo to mocny cios i to że Foreman tez czasem lubił swingowac ciosami, ale przynajmniej to były czyste ciosy i jako młody człowiek podejmował wyzwania z najgroźniejszymi i wygrywał (lyle, frazier, norton), z alim przegrał. To tak jakby wilder dzisiaj zawalczył z AJ, ruizem i parkerem w ciągu pierwszych 7 lat kariery. Przez te lata najmocniejszym przeciwnikiem leshuna to był wlasciwie kto? stiverne? Duhaupas? a moze szpilka ? :D

Tejksio nie wiem jak można wypunktować walkę Furego z Wilderem na remis. Ni chuja mi to nie wychodzi. Poza 2 rundami z nokdaunami to deontay był wrecz ośmieszany przez furego i nie miał tak naprawde ani jednego momentu, jego czyste ciosy przez kilka rund moznaby policzyc na palcach jednej reki, on tam nic czysto nie trafił na przestrzeni calej walki poza tymi nokdaunami.
Bardzo łatwo. Wystarczy policzyć ciosy, ze wskazaniem na ciosy mocne i już. To nie łyżwiarstwo figurowe, że punktuje się za wrażenia. Co z tego, że Wilder wyglądał momentami jak pokraka, skoro sam niewiele zbierał. Fury też miał niewiele ciosów w celu, a jak trafiał, to na pewno nie były to uderzenia demolujące. Tak więc wyszedł mi remis, ale z zastrzeżeniem, że to jest maks co Leshun mógł wyciągnąć przy tym przebiegu walki.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 18:05   #28 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 8625
Nominowany 227 razy w 57 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
Bardzo łatwo. Wystarczy policzyć ciosy, ze wskazaniem na ciosy mocne i już. To nie łyżwiarstwo figurowe, że punktuje się za wrażenia. Co z tego, że Wilder wyglądał momentami jak pokraka, skoro sam niewiele zbierał. Fury też miał niewiele ciosów w celu, a jak trafiał, to na pewno nie były to uderzenia demolujące. Tak więc wyszedł mi remis, ale z zastrzeżeniem, że to jest maks co Leshun mógł wyciągnąć przy tym przebiegu walki.
Myślę, że nie ma co rozbierać walki na czynniki pierwsze (jeśli już to jest temat punktacji) bo to nie o to chodzi w tym temacie. Ja i wielu innych uważa, że powinien (bez kontrowersji) wygrac Fury, walkę oglądałem uważnie i nie mam chęci do niej wracać tylko na potrzeby dyskusji. Punktuje się nie tylko ciosy w celu, ale też i inne elementy - ale to już nawiasem mówiąc (to Fury dytkowal styl walki).

To tylko jeden z argumentów obalających hipotezę według której Fury to top25 wagi ciężkiej w historii, co jest bzdura nie do obrony, gdyż dokonał bardzo mało, a dodatkowo w paru wygranych walkach przegrywał na punkty lub był zraniony - wiadomo wpływu na wynik walki to nie ma, ale może wpływać na całokształt oceny zawodnika. Co najwyzej można wysunąć hipotezę, że Wilder ma POTENCJAL na top25 ciężkiej w historii, z czym się i tak nie zgadzam, ale nie byłaby to glupota, jak w przypadku tego zdania.
Mateusz Wajs jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-12-19, 18:26   #29 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2896
Nominowany 13 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post
Bardzo łatwo. Wystarczy policzyć ciosy, ze wskazaniem na ciosy mocne i już. To nie łyżwiarstwo figurowe, że punktuje się za wrażenia. Co z tego, że Wilder wyglądał momentami jak pokraka, skoro sam niewiele zbierał. Fury też miał niewiele ciosów w celu, a jak trafiał, to na pewno nie były to uderzenia demolujące. Tak więc wyszedł mi remis, ale z zastrzeżeniem, że to jest maks co Leshun mógł wyciągnąć przy tym przebiegu walki.
Liczą się przede wszystkim ciosy wyraziste, a także robiące wrażenie na przeciwniku. Niekoniecznie mocne, bo tak to by Usyk i wielu innych mieli problemy z wygrywaniem, mimo często ogromnej przewagi. Do tego bardzo ważny jest generalship. Dla mnie Fury wygrał zdecydowanie, przy założeniu, że liczenie było normalne, bo, że było zgodne z przepisami, to jestem pewien, ale trochę to jednak było na granicy zdrowego rozsądku.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-12-19, 11:47   #30 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6614
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
Liczą się przede wszystkim ciosy wyraziste, a także robiące wrażenie na przeciwniku. Niekoniecznie mocne, bo tak to by Usyk i wielu innych mieli problemy z wygrywaniem, mimo często ogromnej przewagi. Do tego bardzo ważny jest generalship. Dla mnie Fury wygrał zdecydowanie, przy założeniu, że liczenie było normalne, bo, że było zgodne z przepisami, to jestem pewien, ale trochę to jednak było na granicy zdrowego rozsądku.
"Ciosy mocne" to był w moim przypadku skrót myślowy, to właśnie miałem na myśli. Nie chodzi mi o bite z pełną siłą czy zamachem czy też mocne w znaczeniu CompuBoxa, tylko efektywne nie jaby. Odnoszę też wrażenie, że skupianie się na ring generalship, obronie i innych rzeczach sprawia, że zapomina się co jest w tym najistotniejsze. A najistotniejsze jest doprowadzić do celu jak najwięcej ciosów, robiących możliwie dużo szkody i żeby było ich więcej niż zrobił to przeciwnik. Co nie oznacza oczywiście, że tamte elementy można pominąć. Niemniej pozostaję przy swoim. Jeżeli ktoś miałby być bliżej zwycięstwa, to na pewno Fury. Ale tytułowanie walki określeniami "oszustwo", "bez wątpliwości", czy nawet "rabunek" to w mojej opinii przesada.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Lista prospektów wagi ciężkiej Dariusz Chmielarski Publicystyka 16 04-09-18 07:34
Dawni polscy bokserzy wagi ciężkiej Dariusz Chmielarski Publicystyka 0 31-08-18 09:28
Huck chce wrócić do wagi ciężkiej, wciąż myśli o mistrzowskim tytule Marek Derylo Newsy 11 25-01-14 06:00
Przereklamowani, nieprzereklamowani pięściarze wagi ciężkiej Adrian Golec Publicystyka 1 06-08-10 14:06
Przegląd europejskiej wagi ciężkiej: pukając do nieba bram Marcin Zimerman Publicystyka 10 16-06-10 17:38


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:58.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.