boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 18-11-19, 10:36   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Avatar Roman Wojewoda
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 678
Nominowany 7 razy w 5 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Pindera: Czy boks przegra z MMA?



Finansowe rekordy wciąż należą do bokserów. Najwyższy wieloletni kontrakt do Saula Alvareza, największa jednorazowa wypłata do Floyda Mayweathera Jr. Ale MMA kusi dziś młodych bardziej niż boks.

57 letni John McCarthy, znany sędzia MMA powiedział nie tak dawno, że „Boks jest sportem naszych ojców, kickboxing sportem naszego pokolenia, a MMA sportem naszych synów”. Brzmi ładnie, ale nie do końca prawdziwie. Zacznijmy od tego, że z boksem będzie ciężko wygrać, bo ma za sobą ponad stuletnią tradycję i jest sportem olimpijskim. I nawet jeśli olimpijskie złoto znaczy dziś mniej niż przed laty, to wciąż nie jest bez znaczenia.

W latach 80- tych, gdy rodził się kickboxing wywodzący się z karate też mówiono, że to jedynie kwestia czasu, kiedy będzie można odtrąbić wielkie zwycięstwo tej nowej dyscypliny. Dobrze pamiętam, bo jestem z tego pokolenia co McCarthy, że wiara w tak pomyślną przyszłość kickboxingu była wtedy mocna i w dużej mierze wynikała z ludzkich pragnień, by poznać najskuteczniejszego wojownika w sportach walki. A że my w Polsce mieliśmy Marka Piotrowskiego, który najpierw wygrał mistrzostwa świata amatorów (Monachium – 1987), a dwa lata później był już mistrzem zawodowców, to łatwiej było w taką wizję uwierzyć.

Trzy lata później Piotrowski przegrał z Robem Kamanem w Paryżu walcząc w formule low kick i okazało się, że kickboxing z niskimi kopnięciami, to jest jednak wyższa szkoła jazdy. A kiedy pod koniec lat 90-tych zaczęliśmy pasjonować się rywalizacją w K1, fascynacja była jeszcze mocniejsza, choć w tej formule swojego Piotrowskiego już nie mieliśmy.

Dziś rekordy popularności bije MMA, i walki w klatce, wielkie hale pękają w szwach, a stadiony zapełniają nie tylko panowie. I co cieszy szczególnie wielbicieli mieszanych sztuk walki, kolejki chętnych do uprawiania tego sportu są coraz dłuższe. Ale to nie oznacza, że boks jest już na kolanach.

Floyd Mayaeather Jr jest przecież pierwszym mistrzem zawodowego boksu, który za jednorazowy występ (walka z Mannym Pacquiao) otrzymał blisko 300 mln dolarów. Kontrakt „Saula” Alvareza z DAZN (365 mln za 11 walk) też jest bajeczny, kiedy go podpisywał był najwyższym we współczesnym sporcie. A przecież nie jest jedynym, który może liczyć na wielkie pieniądze. Giennadij Gołowkin za sześć walk dostanie 100 mln dolarów, górę pieniędzy bierze za swoje pojedynki Anthony Joshua zapełniając największe stadiony na Wyspach Brytyjskich. Teraz choć przegrał przez nokaut z Andy Ruizem Jr też zarobi fortunę za rewanż, który zostanie rozegrany 7 grudnia w Arabii Saudyjskiej. I jeśli ten rewanż wygra, co jest bardzo prawdopodobne, to popyt na kolejne walki z jego udziałem wybuchnie ze zdwojoną siłą, jestem o tym przekonany.

Szczególnie gdyby udało się doprowadzić do ringowych konfrontacji z Deontayem Wilderem lub Tysonem Furym. Zresztą w wadze ciężkiej walk mogących przynieść gigantyczne zyski jest znacznie więcej.

MMA o takich honorariach na razie może tyko marzyć, największe pieniądze wciąż są przy boksie, choć nikt nie powiedział, że tak będzie zawsze.

Boks może zniszczyć zachłanność. Na walki najlepszych z najlepszymi (Mayweather Jr – Pacquiao) trzeba czekać latami, a bardzo często pozostają jedynie w sferze marzeń. 17 kategorii wagowych i niezliczona już ilość pasów i półpasków sprawia, że nawet ludzie zorientowani w temacie gubią się w tym wszystkim i nie wiedzą o co chodzi. Tak naprawdę nikomu nie zależy, by wyłaniać w każdej wadze jednego mistrza, i tu jest wyraźna przewaga MMA.

Kickboxing też zgubiła zachłanność. Znałem mistrzów świata, którzy tak naprawdę nie liczyli się w tym biznesie, a z dumą nosili pasy kilku mało znaczących federacji.

Za chwilę w boksie będzie podobnie. Swoich mistrzów chce mieć Al Haymon, a konkretnie PBC (Premiere Boxing Champions) pokazująca gale w telewizji FOX . Jeśli tym tropem pójdą inni, to o prawdziwych czempionach tej dyscypliny przyjdzie chyba zapomnieć.

A przecież nie można wykluczyć, że wcześniej czy później boks zniknie też z programu olimpijskiego. MKOL szuka nowych rynków, nowych, młodych wyznawców, którzy pójdą śladem swoich zainteresowań. A wtedy MMA może zająć miejsce boksu, choć na razie taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Siłą największych organizacji, takich jak UFC, jest to co jest słabością boksu, konsekwencja w wyłanianiu jedynych, prawdziwych mistrzów. MMA na tym wygrywa.

Myślę jednak, że ta swoista rywalizacja może tylko pięściarstwu pomóc, wymusić zmiany, które go uratują, jeśli zacznie się kryzys. Zresztą odkąd pamiętam wieszczono koniec tej dyscypliny, a w wielu krajach, między innymi w Wlk. Brytanii ma się dziś lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Są jednak i takie miejsca, gdzie boks usycha, a MMA kwitnie. I tak właśnie będzie wyglądać najbliższa przyszłość, część zostanie przy boksie, inni pójdą z MMA.

A jak to się skończy ? Być może remisem, bo miejsca jest wystarczająco dużo dla jednych i drugich. Na razie jednak i boks, i MMA, globalnych gwiazd mają niewiele.

Źródło: polsatsport.pl Janusz Pindera

Roman Wojewoda jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 12:25   #2 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 657
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Przydałaby się jedna, wyróżniająca się, najbardziej prestiżowa wiodąca federacja - coś wzorem UFC. Wówczas mistrzowskie pasy miały by swój wydźwięk.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 12:46   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2500
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

dzieki Hearnowi boks odzyl, do tego wrocily emocje w HW.

zaraz wilder-fury i ruiz-AJ, na podboj ciezkiej wyruszyl usyk a przeciez na szanse czeka cala masa mlodych i gniewnych.

sa turnieje wbss , canelo tworzy historie a przeciez sa jeszcze geniusze jak errol,lomaczenko,crawford,manny czy inoue. praktycznie w kazdej wadze sa emocje i wielkie walki, wystarczy zobaczyc co dzialo sie ostatnio w ,,nudnej,, cruiser.

dla mnie z pewnoscia mamy do czynienia z rozkwitem tej dyscypliny po duzym kryzysie a najlepsze dopiero przed nami.

niestety polski boks wylamuje sie z tej tendencji i pikuje w dol coraz bardziej. szeremeta i diablo jako pretendenci to tylko potwierdzaja.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 13:28   #4 (permalink)
champion
  
 
Avatar Taszun
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 4609
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Floyd zarobil 300 milionow za walke ale czy zarobil boks. Nie slyszalem zeby po walce floyda stawki dla zawodnikow poszly w gore. tzn mogly pojsc dla kogos takiego jak alvarez. znaczy sie, floyd podniosl poprzeczke i alvarez widzi gdzie jest poprzeczka.

W mma jest jedna rzecz pozytywna. przegrywasz i walczysz dalej i zarabiasz. troche mniej ale doslownie za chwile mozesz wskoczyc w ten sam level.
W boksie przegrywasz i twoje notowania leca ostro. Joshua napewno odczuwa to na kazdym kroku. Nadal jestes wazny ale przegrales. Samo pokonanie Ruiza nic nie zmieni. Musialby go rozszarpac w ringu i zrobic to w kolejne walce i wtedy moze bylby starym Joshua jako produkt.
Wiem,wiem nadal bedzie zarabial miliony ale nie tyle ile zarabialby majac 0 w rekordzie
Dzieki temu mma jest lepsze jako zawod dla calosci zawodnikow.
Boksera budujesz inwestujesz pieniadze przez ten czas i czesto jest kicha. brak zwrotu nie mowiac o zarobieniu.

w boksie fajna jest ta tradycja i ten duch walki ktory jest najtrudniejszy do zrozumienia.
Jak zobaczylem jaki progres zrobili patostreamerzy w walce mma to tylko utwierdzilo mnie ze mma jest gownem. Rowniez ciezka praca ale gowniana. Jesli byle lepek moze robic progres w takim tempie to znaczy ze to cos jest gownem. Czyms latwym do realizacji nawet jesli ciezkim do pracy. Robol machajacy lopata tez ciezka pracuje ale jednak nauczyc sie kopac rowny dol pod wymiar jest dosyc proste i szybkie.
W mma tez chyba latwiej sie odbudowac sportowo. tzn przegrywasz z typem ktory jest mocny w stojce i wlasnie cie ciezko znokautowal bo okazales sie gorszy w tej plaszczyznie. Bierzesz nastepnego zawodnika ktory stojke ma gorsza a bazuje na parterze i samo psychiczne podjescie do walki moze byc lepsze na odbudowanie.
W boksie niestety nadal ktos usiluje ci przyjebac w leb i nie daje ci chwile odpoczynku zebys pomyslal o czyms innym
Taszun jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:24   #5 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 6801
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Boks chyba juz przegral z mma. Wiadomo, że sa walki w boksie ktore budza nowych pasjonatow tym sportem, szczegolnie w nizszych kategoriach wagowych. Jednak najwieksza ogladalnosc dla nowicjuszy ma zwykle waga ciezka. A ten poziom wg mnie wcale nie jest powalajacy. Niby sa nowe nazwiska, talenty, ale co z tego skoro Ajagba, Hrgovic czy Dubois mają za rywali gosci, z ktorymi wynik walk jest juz znany, że nie chce sie tego ogladac, ani czekac z zaciekawieniem na te pojedynki. No i tez zawodnicy w wiekszosci sa bardzo asekuarycyjni w swoim sposobie boksowania. Gdyby lata 80-te w wadze ciezkiej mogly powrocic w calosci, to boks bylby pewnie bezkonkurencyjny jesli chodzi o sporty walki. Joshua wniosl ten powiew swieżości, jednak on nie ma mentalnosci jak dawna czołówka wagi ciezkiej.

Nie wiem jak inni ale ja wkrecilem sie w boks ogladajac z powtorek walki Lewisa i Tysona, a potem już na żywo w tv walki Goloty. No a potem ogladalem juz wszystko jak leci. Teraz mi ten boks obrzydl. Za duza jest dysproporcja sportowa miedzy zawodnikami w wiekszosci pojedynkow, zawodnikow ktorzy mnie interesuja jako kibica. Niektore zestawienia ktore widzialem w boksie wolalbym chyba obejrzec na zasadach MMA.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:29   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5811
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Pan Janusz taki pewny, ze AJ pokona w rewanzu Ruiz i przekonany, ze po tym popyt na jego walki wybuchnie ze zdwojona sila? Od zawsze jawil mi sie jako wielki fan Anthony'ego, ale to zwykly huraoptymizm.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:39   #7 (permalink)
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 6801
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Rockefeller Zobacz post
Pan Janusz taki pewny, ze AJ pokona w rewanzu Ruiz i przekonany, ze po tym popyt na jego walki wybuchnie ze zdwojona sila? Od zawsze jawil mi sie jako wielki fan Anthony'ego, ale to zwykly huraoptymizm.
Dla mnie Ruiz jest faworytem. Wg mnie Joshua moze wygrac przez nokaut w poczatkowych rundach, o ile to mozliwe, to tylko takie szanse widze Brytyjczyka. Jesli mu sie nie uda to czeka go prawdopodobnie powtorka z rozrywki. Kto wie czy Ruiz juz w pierwszej walce nie wybil Joshui boksu z glowy. Moze byc tak, ze Joshua juz sie mentalnie nie podniesie i wyjdzie do ringu zdecydowanie gorszy niz w pierwszej walce.
robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:39   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jul 2002
Skąd: gdansk
Postów: 2343
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

`Boks wygrywa z MMA kiedy wynik jest sprawa otwarta a przegrywa kiedy w MMA sa wyrownane pojedynki (co jest regula) a tymczasem w boksie odbywa sie nabijanie rekordu. I tu powinna nastapic zmiana. Zawodowcy musza przestac sie wozic przez dlugie lata na ogorkach a powinni sie sprawdzac na kolejnym etapie. To nie musi byc kazda walka, ale nie moze byc tak, ze do 20 wygranych nie ma po co odpalac pojedynku. Generalnie lepiej sie oglada dobra walke bokserska, zwlaszcza kiedy sedzia wykonuje swoja prace i nie pozwala na klejenie sie w ringu, niz to przytulanie sie do siatki czy lezenie na macie w MMA. Inna sprawa, ze powinno sie troche wyczyscic reguly w boksie, bo pontony w jakich regularnie wystepuje Brodnicka i wystepowal pod koniec kariery Adamek budza niesmak. Czas liczenia tez powinien byc sprowadzony do 10 sekund a nie do srednowiecznej zasady "jak sedziemu wyjdzie", bo jest to po prostu nie fair, ze raz mozesz byc wyliczony w 9 sek. a raz w 19 sek.
Kolejna zmiana to pewnie rozbicie tych kumpelsko-mafijnych karteli federacyjnych, ktore robia co chca i rozdaja paski jak im sie podoba. Musi sie pojawic jedna federacja, ktora gwarantuje dobre sedziowanie (malzenstwo Bird i tym podobni dostaja kopa w tylek na wiwat) i prawdziwe sportowe emocje. Przekrety w boksie to standard, ale tak byc nie musi. Bledem takiego Haymona bylo trzymanie sie starych zasad, bo jesli wlewasz na rynek miliony/miliardy to zakladasz swoja federacje z wlasnym pasem i wszyscy i tak chca tam walczyc. Tymczasem inwestuje sie w skostniale federacje, ktore regularnie serwuja kibicom oszustwa i kontrowersje.
darulka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:44   #9 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Postów: 2500
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał robercik Zobacz post
Boks chyba juz przegral z mma. Wiadomo, że sa walki w boksie ktore budza nowych pasjonatow tym sportem, szczegolnie w nizszych kategoriach wagowych. Jednak najwieksza ogladalnosc dla nowicjuszy ma zwykle waga ciezka. A ten poziom wg mnie wcale nie jest powalajacy. Niby sa nowe nazwiska, talenty, ale co z tego skoro Ajagba, Hrgovic czy Dubois mają za rywali gosci, z ktorymi wynik walk jest juz znany, że nie chce sie tego ogladac, ani czekac z zaciekawieniem na te pojedynki. No i tez zawodnicy w wiekszosci sa bardzo asekuarycyjni w swoim sposobie boksowania. Gdyby lata 80-te w wadze ciezkiej mogly powrocic w calosci, to boks bylby pewnie bezkonkurencyjny jesli chodzi o sporty walki. Joshua wniosl ten powiew swieżości, jednak on nie ma mentalnosci jak dawna czołówka wagi ciezkiej.

Nie wiem jak inni ale ja wkrecilem sie w boks ogladajac z powtorek walki Lewisa i Tysona, a potem już na żywo w tv walki Goloty. No a potem ogladalem juz wszystko jak leci. Teraz mi ten boks obrzydl. Za duza jest dysproporcja sportowa miedzy zawodnikami w wiekszosci pojedynkow, zawodnikow ktorzy mnie interesuja jako kibica. Niektore zestawienia ktore widzialem w boksie wolalbym chyba obejrzec na zasadach MMA.
budowanie rekordow to najgorsza rzecz w zawodowym boksie. laszczyk jest pro od 8 lat, zaraz bedzie mial 30 walke a wciaz obija chlopakow z ujemnymi rekordami.
wariat3000 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-11-19, 14:53   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Zmora
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 428
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Myślę, że tu kluczowa jest ta część "pragnień, by poznać najskuteczniejszego wojownika w sportach walki".

Uwielbiam boks, ale oglądam go jako sztukę walki już teraz. Bo jak masz świadomość, że w konforntacji stylów boks przegraz z kopaniem czy MMA/zapasami to nagle przestaje to być oglądanie walk gladiatorów. I ciężko nazwać mistrza wagi ciężkiej w boksie 'baddest man on the planet' jak wiesz, że koleś z MMA, czy KB ma więszky repertuar uderzeń i przez to naturalną przewagę w bezpośrednim starciu. Dostęp do pełnego zakresu sportów walki odebrał boksowi sporo tej mistycznej otoczki.

Do tego wydaje mi się, że ludzie mają już dość oglądania odskakujących głów przez 12 rund. Dużo bardziej przemawia KO po ciosie, czy TKO z powodu zakrwawionej twarzy (to uśmiech w stronę BKFC). Nie ma tu znaczenia, że to w boksie zawodnicy ryzykuą zdrowiem i życiem. Ba...to nawet gorzej. Mamy teraz czasy "just bleed", gdzie walka to ma być walka. I im mniej zasad ograniczających ją, tym lepiej dla mas. A ja osobiście też zgadzam się z tym, że walka sportowa powinna taka właśnie być - tak jest naturalniej, a ludzi interesuje oglądanie człowieka na granicach swoich możlwości, a nie ograniczonego do uderzania tylko rękami.

Na koniec uważam, że dla boksu zawsze będzie miejsce, ma on swój prestiż, niezwykłą tradycję, mnóstwo smaczków, itp. Ale chyba stanie się kiedyś takim golfem sportów walki...czymś bardzo prestiżowym i dochodowym, ale z mocno ograniczoną grupą odbiorców. Bądzmy spokojni, boks nie umrze i dalej będziemy mieli co oglądać
Zmora jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Janusz Pindera: boks był, jest i będzie Krystian Sander Newsy 18 02-01-19 03:23
Pindera o Usyk - Briedis: wielki boks w Rydze? Krystian Sander Newsy 14 27-01-18 19:53
Marian Kmita: polski boks jest na samym dnie Krystian Sander Newsy 14 02-07-17 10:59
Pindera: to była knajpiana bójka, a nie boks na mistrzowskim poziomie Krystian Sander Newsy 1 17-10-16 00:40
Holyfield: Boks jest taki, że jeśli Mayweather będzie miał to przegrać, to przegra Krystian Sander Newsy 1 15-01-15 16:57


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:13.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.