boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 17-11-19, 03:04   #1 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2775
Nominowany 5 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Borek: Chciałbym doprowadzić zawodnika do walki o mistrzostwo świata



Mateusz Borek rozmawiał ostatnio z Kacprem Bartosiakiem i Janem Cioskiem w Weszło FM. Opowiedział tam między innymi o zbliżającej się niebawem gali w Radomiu. 23 listopada podczas szóstej edycji MB Boxing Night rozkład jazdy będzie wyglądał następująco:

Andrii Velikovskyi (15-2-1, 9 KO) vs Patryk Szymański (20-2, 10 KO)
Shawndell Terrell Winters (12-2, 9 KO) vs Sergiej Werwejko (11-2, 7 KO)
Sebastian Ślusarczyk (6-0, 4 KO) vs Dariusz Sęk (28-5-3, 10 KO)
Kamil Łaszczyk (26-0, 9 KO) vs Oleksandr Yegorov (20-2-1, 10 KO)
Krzysztof Twardowski (5-2, 3 KO) vs Krzysztof Zimnoch (22-2-1, 15 KO)
Kamil Gardzielik (9-0, 3 KO) vs Mikalai Kuzmitski (11-0, 9 KO)
Kamil Młodziński (11-5-4, 6 KO) vs Jakub Dobrzyński (4-2, 1 KO)

Z planu jak wiemy wypadła walka Roberta Parzęczewskiego, który nabawił się anemii. Bilety na galę można kupić na stronie ebilet.pl

Oto "bokserska" część wywiadu, bez skrótów:

Weszło FM: Widzisz gdzieś na horyzoncie walkę Zimnocha ze Szpilką? O tym pojedynku mówi się od lat, teraz obaj zeszli do wagi junior ciężkiej, więc w teorii nic nie stoi na przeszkodzie.

Mateusz Borek: Nie wiem, czy się dogadam z jego promotorem (śmiech). Automatycznie zostanę menedżerem Krzysztofa Zimnocha i mogą być trudne negocjacje. Ja myślę, że Artur nie ma czasu na takie walki. Najpierw mówił, że Diablo, potem, że jednak Diablo go nie interesuje. Jego plan to teraz dwa starcia, a potem pojedynek o mistrzostwo świata. Ja mu życzę, żeby do tej walki doszedł, chociaż chyba nigdy w historii się nie zdarzyło, żeby po tylu latach w wyższej wadze ktoś zszedł niżej i zrobił tam furorę. Czas na zrzucanie wagi był chyba po sanatorium, a nie po 10 latach w wadze ciężkiej i kilku nokautach. Umówmy się, w wadze cruiser też zawodnicy na co dzień ważą ponad stówkę, też biją mocno, niektórzy dynamicznie. Szansą Artura na pewno będzie przedefiniowanie kategorii junior ciężkiej, odejście kilku topowych zawodników, jak Usyk, Gassijew, za chwilę Dorticos, karierę pewnie skończy Briedis. Być może dzięki temu Artur szybciej doczłapie się do walki o coś. Wydaje się, że zagrał va banque, ale bardzo rozsądnie marketingowo, bo ludzie już by mu w nic nie uwierzyli w wadze ciężkiej. A ten komunikat o zejściu do niższej kategorii być może u niektórych spowodował zapalenie się tego promyczka nadziei.

Ja uwierzyłem. W ciężkiej od pewnego momentu wiedzieliśmy, że sukcesy są niemożliwe.

Nie wiem, na ile Artur poprawi nogi, na ile uszczelni obronę i będzie się umiał bronić przed ciosami. W wadze junior ciężkiej one spadają na głowę szybciej niż w ciężkiej. Podstawowe pytanie jest takie, czy Szpilka będzie potrafił przyjąć mocny cios w kategorii cruiser.

Szpilka zbija wagę do tej kategorii, z kolei Zimnoch mówi, że on naturalnie waży 91 kilogramów. Mówi, że aby dobić do stu kilku kilo w walce z Abellem musiał się paść i źle się z tym czuł.

To jest częsty błąd szkoleniowy. Pamiętam, że Andrzej Gmitruk chciał na przykład Adamka tuczyć na siłę. Mówił mu po walce z Gołotą, że powinien ważyć 105-107 kilogramów. Uważam, że gdyby Tomek doszedł do takiej wagi, to efekty byłby dla niego dużo gorszy niż wtedy, gdy ważył 101. Z większą wagą utraciłby swoje atuty, a i tak nigdy by nie złapał takiej siły ciosu, jak naturalni ciężcy. Być może w sztabie Zimnocha ktoś popełnił ten sam błąd, co się przełożyło na słabsze nogi i mniejszą mobilność, a wcale nie na mocniejszy cios.

W Radomiu stoczy sześć rund, które mogą nam dać trochę odpowiedzi. Przecież po ewentualnej wygranej nie musimy go od razu zestawiać ze Szpilką.

Ostatnio wyliczyliśmy, że moglibyśmy spokojnie zrobić polskie World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej. Głowacki, Włodarczyk, Masternak, Cieślak, Balski, Szpilka, Jeżewski, Zimnoch, albo Olaś. Można losować i robić taki turniej. Ale wracając do Radomia, ciekaw jestem Ślusarczyka, który błysnął walką z Gromadzkim, pojawiło się coś świeżego na polskim rynku.

Właśnie, przyjechał chłopak totalnie nieznany i zrobił furorę. Ale kiedy usłyszałem, że ma walczyć z Sękiem, pomyślałem, że fajnie, ale to za rok, półtora…

Ja mu proponowałem Czyżyka, uważałem, że to może być fajna bitka. On na to: „panie Mateuszu, nie, na to mi szkoda czasu, pan mi daje Sęka”. Zadzwoniłem do Darka Sęka, który dał się namówić, stwierdził, że ten chłopiec nie wie, co robi, bo on zdążył mniej zapomnieć niż Ślusarczyk się zdążył nauczyć. Czekam też z zainteresowaniem na powrót Kamila Łaszczyka, który zmierzy się z Jegorowem. Ukrainiec w ostatniej walce przegrał na pełnym dystansie walkę o mistrzostwo Europy. To pierwszy od 4 lat rywal Kamila, który odpowie nam na pytanie, czy on jeszcze coś może. Pamiętam jego zwycięstwo z Tevinem Farmerem, który przystępując do walki z Łaszczykiem miał rekord 4 zwycięstwa, 2 porażki i 1 remis. Po porażce to było już 4-3-1. Od tego momentu ma 28 zwycięstw i jest mistrzem świata IBF. Jeśli Kamil Łaszczyk ma swoje plany, musi wyjść z tym Ukraińcem, który niedawno walczył o mistrzostwo Europy i pokazać: ja jestem Kamil Łaszczyk i wracam na salony.

Zaboksuje także Patryk Szymański.

Chciałem rewanżu z Talarkiem, ale on miał inne plany. Przedstawiłem Patrykowi zawodnika pewnie 150. na boxrecu, potem 99. i 86., ale później zadzwoniłem, że jest Welikowski, notowany na 51. pozycji, bez porażki od kilku lat. Szymański na to powiedział: „no, ja nie będę czekał”. Ja mu na to: Patryk, tylko ty już mi nie mów o zakończeniu kariery, jak się nie uda, bo sam wybierasz sobie takich rywali, szukasz wyzwań. On ciągle ma przekonanie, że może, że jest zawodnikiem młodym, rozwojowym. Ale uważam, że faworytem nie jest.

Widziałem dwie walki Welikowskiego. To jest facet, który ma właściwie wszystko, by z Szymańskim wygrać: będzie większy w ringu, potrafi mocno uderzyć i ma instynkt zabójcy. Ostatnie miesiące w życiu Patryka to jakieś szaleństwo: walka o wszystko z Talarkiem, zakończenie kariery, potem powrót, wygrana i teraz znów skok na głębszą wodę.

Z tym kończeniem kariery to już rano po walce mówił, że jednak się pospieszył. Mamy w polskim boksie zawodników, którzy są ciężko nokautowani, a żaden z nich nie mówi o wieszaniu rękawic na kołku. Tu mamy chłopaka 25-letniego, który sam sobie szuka wyzwań, być może nawet za trudnych, napiera i się upiera. Mówienie o końcu kariery po walce z Talarkiem to jest absurd. Gdybyśmy tam mieli sędziego mniej cierpliwego od Roberta Gortata, to przecież on by to wygrał przed czasem i wszystko by wyglądało inaczej. Patryk ma swoje słabości, ale ma też atuty, fajnie się go ogląda.

A przecież o to powinno chodzić w tej całej zabawie.

Ja naprawdę się wahałem, czy tej gali nie odwołać. Z drugiej strony, jestem trochę jak ojciec, który bierze odpowiedzialność za zawodników. Mam świadomość, że każdy z tych chłopców wydał trochę pieniędzy na przygotowania, wierzy, czeka, chce zarobić na święta. Jest szereg ludzkich aspektów, które trzeba brać pod uwagę, nawet, kiedy ten biznes się nie składa. Ja nie będę czarował, być może przeszacowałem, myślałem, że sposób konstruowania karty na moich galach sam w sobie będzie gwarancją tysiąca, dwóch tysięcy biletów sprzedanych na galę. Wierzyłem, że ludzie chcą emocji, chcą oglądać taki boks. A może jest nas mniej niż ja sądziłem?

Właśnie. My trochę żyjemy w takiej twitterowej bańce, w której wszyscy się interesują podobnymi tematami.

A może jest jeszcze inaczej. Ja jestem dziwnie spokojny o wyniki oglądalności tej gali. Jak ktoś lubi bitki i lubi oglądać boks, to obejrzy galę z Radomia. Ale to nie zawsze przekłada się na sprzedaż.

Jak wyglądają twoje relacje z Andrzejem Wasilewskim?

Zupełnie uczciwie: znamy się długo, kiedyś łączyły nas bardzo koleżeńskie relacje. Ja się przy nim nauczyłem dyplomacji bokserskiej, on prawdopodobnie dzięki mnie złapał trochę takiego show, blichtru, które powinny być przy boksie. Myślę, że dziś, dzięki obecności mojej grupy, inaczej zaczęły wyglądać jego media społecznościowe, czy plakaty, inaczej zaczął sprzedawać swoje imprezy w mediach. Co do naszej filozofii budowania biznesu, to wygląda to inaczej. Andrzej robi biznes podporządkowany pod doprowadzenie zawodnika do szansy mistrzowskiej i do zarobku. Ja bardziej formatuję swoje gale okiem kibica-dziennikarza, który po prostu ma licencję promotora. Ja bardzo często, jako promotor, robię walki, które chcę zobaczyć, jako kibic i dziennikarz. Nie zawsze robię coś po kolei, żeby zawodnika jak najmniejszym nakładem i przy minimalizacji ryzyka doprowadzić do jednej wielkiej wypłaty. Uważam, że możemy się z Andrzejem różnić w wielu aspektach, akceptuję jego krytykę, dopóki jest konstruktywna, a nie chamska i personalnie złośliwa. Ale Andrzej chyba niepotrzebnie ze dwa razy dotknął mojego życia prywatnego. Nie ma co ukrywać, znaliśmy się dobrze, znały się nasze żony, bywaliśmy u siebie na imieninach, urodzinach, spędzaliśmy razem Sylwestra. Nie z punktu widzenia rywalizacji promotorów, tylko po ludzku, uważam, że jak się dwóch facetów zna, to są pewne zasady nietykalności życia prywatnego. Ja jestem gruboskórny, wiele rzeczy jestem w stanie zaakceptować. Naprawdę, on mnie nie dotknie jednym, czy drugim wpisem. Ale może dotknąć moich bliskich. Ja bym nigdy nie poszedł w tę retorykę, choć czasem jestem mocno zdenerwowany. W tej chwili po prostu przestałem go obserwować.

A myślisz, że w jakiejś perspektywie jest możliwa jakaś wasza współpraca sportowa?

Przede wszystkim jest konflikt telewizyjny. Ani Polsat nie zaakceptuje zawodników boksujących w TVP, ani na odwrót. Ale gdyby Andrzej Wasilewski wrócił do Polsatu, albo grupa Tymex Boxing Promotions, z którą ja współpracuję poszła do TVP, to niewykluczone, że nawet mimo braku relacji osobistych, byłaby szansa składać jakiś biznes.

Właśnie, bo przecież koniec końców to jest biznes.

Dla mnie to nie jest biznes. Gdybym zarobił, to bym ci powiedział…

Dokładasz do interesu?

Radom jest drugą galą, do której dołożę. Ale nie będę się negatywnie nakręcał. Uważam, że jak się do czegoś zabierasz i chcesz realizować kolejne z marzeń, to nie możesz mieć potem pretensji do całego świata, że to nie jest rentowne. To jest kaprys. Każdy z nas je ma.

Jaki masz kaprys promotorski? Co byś naprawdę chciał osiągnąć tym zawodzie?

Chciałbym doprowadzić zawodnika do walki o mistrzostwo świata, ale z realnymi szansami na zdobycie tego pasa. Dwa razy już mieliśmy propozycję od Eddiego Hearna dla Roberta Parzęczewskiego. W obu przypadkach rywalem miał być Callum Smith. W moim przekonaniu Robert, który nie miał kariery amatorskiej, nie jest jeszcze gotowy na takie walki. Ja nie chcę go prowadzić na zasadzie: parter, pierwsze piętro, a potem od razu 11. i dach. Oczywiście, jest ryzyko, że się wcześniej skaleczy, taki to już sport. Na przykład taki Kamil Szeremeta był prowadzony bardzo bezpiecznie. On nie dotknął nawet tego poziomu bardzo dobrego europejskiego, czy dobrego światowego, ale za sprawą bokserskiej dyplomacji Andrzeja Wasilewskiego doszedł do walki z Gołowkinem.

Ile procent szans mu dajesz?

Lubię chłopaka, ale niewiele.

Ale niewiele to jest trzydzieści, czy pięć?

No, niewiele to jest pięć… Może dziesięć. Gołowkin się trochę zestarzał, ale to jest wciąż Gołowkin, który potrafi błyskawicznie skracać ring, ma ciężkie łapy i będzie bardzo trudny dla Szeremety. Wracając do poprzedniego pytania: chciałbym, żeby mój zawodnik pojechał na walkę o mistrzostwo świata i miał realne szanse na zwycięstwo. Ja rozumiem, że dochodzimy do szansy mistrzowskiej, chłopak może zarobić, ustawić się w życiu, przy okazji zarobi też promotor. Ale my cały czas dyskutujemy o walkach, w których Polak nie jest faworytem. Maciek Sulęcki mówił o tym, że da sobie radę i będzie mistrzem, była pompka. Ale ktoś, kto zna styl Andrade wiedział, że Maciek na pewno faworytem nie jest. Tak samo, jak dziś Kamil Szeremeta. Ja bym chciał, żeby polski kibic, widząc polskiego boksera jadącego walczyć o pas, wiedział, że to jest 30-40 procent szans, że jak to będzie jego noc, to zostanie mistrzem. Uważam, że w przypadku Roberta Parzęczewskiego to nie powinien być Callum Smith: za duży, mocno bijący.

A co Robert na to?

Zgodził się z moim zdaniem. On dziś nie jest pazerny, bo nie musi. Boksuje main eventy w Polsce, ma solidną gażę, potrafi dorobić sobie sprzedażowo i marketingowo, bo jest tego bardzo świadomy. Wie, że potrzebuje jeszcze roku-dwóch, żeby przygotować się do dużej walki o dobre pieniądze. Jeśli dziś Eddie Hearn proponuje za walkę z Callumem Smithem najpierw pieniądze dobre, a potem bardzo dobre, to przecież jeśli Robert będzie się konsekwentnie rozwijał, budował swoją markę i przez najbliższe półtora roku się przypadkowo nie skaleczy, to wtedy przecież te pieniądze nie będą mniejsze. A nie wydaje mi się, żeby w ciągu dwóch lat Eddie Hearn miał się zwinąć z rynku.

Ba, nawet mówi się o tym, że platforma DAZN sonduje wejście na polski rynek. Mówi się o roku 2021, co jest o tyle ciekawe, że umowa KnockOut Promotions z TVP także jest ważna do 2021. A może będziemy tu mieli za chwilę Matchroom Poland z Andrzejem Wasilewskim na czele?

Z tego, co się orientuję, to kontrakt Andrzeja Wasilewskiego jest tak skonstruowany, że zostanie przedłużony o 24 miesiące. To nie jest tak, że ktoś promuje twoich zawodników przez dwa lata, a kiedy są już wypromowani na antenie otwartej, oddaje ich do innej telewizji. Projekt DAZN jest bardzo ciekawy. Skoro może działać we Włoszech, to może też u nas, nie mamy przecież gorszych zawodników, ani mniejszej koniunktury na boks niż Włosi. Przecież ich gal często naprawdę nie da się oglądać, ani pod względem poziomu sportowego, ani opakowania. Nowy gracz na rynku zawsze go ożywia, konkurencja jeszcze nikomu źle nie zrobiła. Obecność DAZN w Polsce byłaby szansą na inne budżety telewizyjne, bo tam się pieniądze liczy trochę inaczej.

Cały wywiad na znajdziecie tutaj

Żródło: Weszło FM

Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 08:01   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 109
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Mhm Wasilewski od niego show się uczył. Nie od Margulesa i wszystkich innych promotorow amerykańskich tylko od cudownego borka. Na trenerce też się żeluś lepiej zna niż świętej pamięci Andrzej Gmitruk.
Masakra.
Big Daddy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 09:29   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2658
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Big Daddy Zobacz post
Mhm Wasilewski od niego show się uczył. Nie od Margulesa i wszystkich innych promotorow amerykańskich tylko od cudownego borka. Na trenerce też się żeluś lepiej zna niż świętej pamięci Andrzej Gmitruk.
Masakra.
Nie wiem kto sie od kogo uczyl. Wiem ze jeszcze kilka lat temu, promocja glownej walki np. Diablo to bylo wrzucenie do sieci jakiegos randomowego filmiku z treningu kreconego byle czym i byle jak. Jak sie to ogladala to to bardziej odpychalo niz zachecalo do kupienia biletow. Jak jest teraz ? Nie wiem nie interesuja mnie bokserzy k.p od dawna poza strzalami typu walka o pas i beka ze szpinkowskiego.
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 13:55   #4 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 581
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Big Daddy Zobacz post
Mhm Wasilewski od niego show się uczył. Nie od Margulesa i wszystkich innych promotorow amerykańskich tylko od cudownego borka. Na trenerce też się żeluś lepiej zna niż świętej pamięci Andrzej Gmitruk.
Masakra.
Nauczył się...Po galach Borka zupełnie inaczej wyglądają social media grupy Wasilewskiego i podejście do reklamy itd.Kp przez lata nie robiło nic w tym kierunku.
rambo2010 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 14:17   #5 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 4611
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

https://soundcloud.com/weszlofm/cios...artosiak-borek

tutaj macie do odsłuchu
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 17:17   #6 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 1907
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dlaczego Wasyl zawsze tak flejowato wygląda?
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 17:38   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4978
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Dlaczego Wasyl zawsze tak flejowato wygląda?
no właśnie, a nie jest starym kawalerem przecież..
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 18:50   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Postów: 249
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kto? Co? Więcej żelu! Więcej żelu! Nie umiesz posmarować? Ojej, tragedia , dokładaczu do gal
Pierwszy_i_ostatni jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 19:57   #9 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 657
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Problem XXI-ego wieku - żel na włosach Mateusza Borka.

Mam wrażenie, że to forum cofa się w rozwoju.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 17-11-19, 19:59   #10 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 657
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Dlaczego Wasyl zawsze tak flejowato wygląda?
Bo zakłada za duże, pogięte jeansy do butów do garnituru, łącząc to z niedoprasowaną koszulą.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Hearn chce doprowadzić do walki Ortiza z Millerem Andrzej Pastuszek Newsy 7 13-01-17 15:18
Tua odrzucił ofertę walki o mistrzostwo świata! Marcin Zimerman Newsy 17 07-10-10 19:16
Zegan o mistrzostwo świata w grudniu? Adrian Golec Newsy 7 29-09-10 16:53
Przegląd europejskiej wagi ciężkiej: pukając do nieba bram Marcin Zimerman Publicystyka 10 16-06-10 17:38
Plotka dnia : Wilczewski zawalczy o mistrzostwo świata Marcin Zimerman Newsy 6 10-06-10 20:37


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:13.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.