boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 07-11-19, 20:00   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6385
Nominowany 3 razy w 3 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Inoue pokonuje Donaire na punkty po świetnej walce i zostaje zwycięzcą WBSS


Zakończył się tegoroczny turniej World Boxing Super Series w wadze koguciej. Jego zwycięzcą, zgodnie z przewidywaniami został Naoya Inoue (19-0, 16 KO). Zwycięstwo nie przyszło mu jednak łatwo. W finale, po obfitującym w wiele mocnych ciosów i zmienność sytuacji pojedynku pokonał w Saitamie doświadczonego Nonito Donaire (40-6, 26 KO).

Premierowa odsłona przebiegła zgodnie z oczekiwaniami. Japończyk obijał korpus rywala ciosami prostymi z obydwu rąk, trafiał także lewym sierpowym wobec nielicznych prób odpowiedzi.

Później jednak walka się wyrównała. Faworyt gospodarzy bardzo dobrze operował lewym prostym, dokładając do tego skuteczne ciosy z różnych płaszczyzn, w tym efektowne prawe sierpowe. Donaire rewanżował się przede wszystkim kapitalnymi kontrami z prawej ręki oraz lewym hakiem na korpus i lewym sierpowym, na które przeciwnik nie potrafił znaleźć recepty, co okupił rozcięciem powieki.

Jednak w piątej rundzie chwila dekoncentracji mogła drogo kosztować 37-latka. Po doskonałym prawym prostym na szczękę w końcówce znalazł się w sporych tarapatach, ale zdołał dotrwać do końca, jednak po gongu również przeżywał trudne chwile.

Niespodziewanie od 7 starcia obraz konfrontacji znów się zmienił. Inoue cały czas starał się wykonywać swoje założenia, ale "Filipino Flash" coraz częściej dochodził do głosu, trafiając niezliczoną ilość razy prawym prostym w kontrach, a także bardzo dobrym lewym hakiem na korpus. W ósmej rundzie rozbił w końcu młodszemu oponentowi nos, a w dziewiątej wyraźnie nim wstrząsnął, pogłębiając ponadto kontuzję oka, jednak nie zdołał tego wykorzystać.

Od 10 rundy Inoue odzyskał kontrolę nad pojedynkiem, przede wszystkim dzięki znów dobrze działającemu jabowi oraz umiejętnemu wybieraniu momentów na zadawanie ciosów sierpowych. Już w dziesiątej odsłonie Donaire znów był w opałach, a w 11, po potężnym lewym haku na wątrobę był liczony, jednak ponownie przetrwał.

Finałowe 3 minuty niewiele zmieniły. Poobijany i zmęczony Filipińczyk nie był w stanie odwrócić losów walki i ostatecznie o wyniku zadecydowali sędziowie. Punktowali oni 117-109, 114-113 i 116-111. Tym samym Japończyk zwyciężył w turnieju i do posiadanego wcześniej pasa IBF w kategorii koguciej dołożył jeszcze WBA.

W drugim najciekawszym wydarzeniu tej gali Takuma Inoue (13-1, 3 KO) nie zdołał pójść w ślady starszego brata. W rywalizacji o pas WBC tej samej dywizji uległ Nordine'owi Oubaaliemu jednogłośnie na punkty w stosunku 115-112, 120-107 i 117-110.


Źródło: redakcja
Zdjęcie: Boxing Scene

Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-11-19, 21:18   #2 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Feb 2015
Postów: 54
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Fantastyczna walka.Według mnie Inoue wygrał bardzo nieznacznie.Poziom walki niebotyczny.Donaire i Inoue pokazali niesamowitą odporność na ciosy.Jak wstał Donaire po lewym pod prawy łokieć to wie tylko on sam.Wstał jak sędzia powiedział dziesięć.Ale Inoue też solidnie oberwał i raz się dobrze zabujał.12 rund minęło błyskawicznie.
amboy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-11-19, 22:04   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 4548
Nominowany 1 raz w 1 Temacie
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

dobrze że jest twitter bo bym ominął te walkę. Co im odwaliło żeby finał rozgrywać w czwartek to nie wiem. Sam pojedynek kapitalny, Doniare ponad stan się pokazał. Każdy wieszczył bezproblemową wygraną japońca, a tu proszę jaki zonk. Gdyby dał się wyliczyć nikt nie miałby mu za złe. Brawo
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-11-19, 22:18   #4 (permalink)
contender
  
 
Avatar Bred
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1347
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Umknął mi pojedynek,ale wynikiem jestem zdziwiony.Byłem przekonany,że Potwór rozjedzie Filipino,nie dawałem Nonito więcej jak 3-4 rundy,ale cieszy mnie taki obrót sprawy.Zawsze bardzo ceniłem Donaire.
Bred jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 07-11-19, 23:04   #5 (permalink)
prospect
  
 
Avatar heatbeat
 
Zarejestrowany: Jun 2016
Postów: 576
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wspaniała i czysta walka, wspaniała dyspozycja Donaire'a. Obaj pokazali najwyższy poziom, a 11 runda piękna. Ta walka więcej dała Inoue niż 5 wcześniejszych razem wziętych. Nonito pokazał, że jest wciąż w ścisłej czołówce - pomimo że przed walką mało kto dawał mu jakiekolwiek szanse.

Innymi słowy" wszyscy wygrali. Inoue puchar, Donaire podziw kibiców a kibice rewelacyjną walkę.
heatbeat jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-11-19, 00:14   #6 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Aug 2015
Skąd: Wrocław
Postów: 1334
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Super walka. Donaire zaskoczył mnie, myślałem że Inoue rozjedzie Filipiny.
Mr.KO jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-11-19, 11:05   #7 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 1854
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dodajmy jeszcze, że Japończyk po walce odmówił przyjęcia pasa WBC Diamond. I bardzo dobrze.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-11-19, 12:14   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 10677
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Szymon Aleksandrowicz Zobacz post
Dodajmy jeszcze, że Japończyk po walce odmówił przyjęcia pasa WBC Diamond. I bardzo dobrze.
Nie chcial placic skladek do WBC za jakis podrzedny pasek, ktory byl stworzony, aby dac pasek jakis bokserom, co maja wysokie wyplaty, a w dywizji juz jakis nieprzyciagajacy sałaty mistrz był.
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 08-11-19, 15:02   #9 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Postów: 225
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetna walka. Śmiało można powiedzieć, że walka roku. Nie spodziewałem się takiej postawy Nonito.
Potwór potwierdził natomiast, że jest wielkim puncherem, ale i świetnym pięściarzem.
Dlaczego nikt nie podważa liczenia? Przecież tak naprawdę Inoue wygrał przez ko!!!!
Na 10 jeszcze Donaire kleczy. Dziwne to.
fanatyk987 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 09-11-19, 00:27   #10 (permalink)
contender
  
 
Avatar liverpoolczyk
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 1101
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał fanatyk987 Zobacz post
Dlaczego nikt nie podważa liczenia? Przecież tak naprawdę Inoue wygrał przez ko!!!!
Na 10 jeszcze Donaire kleczy. Dziwne to.
To liczenie z 11 rundy było idealnym przykładem co najmniej 2 prawidłowości :
- tego, jak dyskrecjonalna jest władza sędziego odnośnie sposobu liczenia i ewentualnego przerwania walki,
- tego, że czas rzeczywisty nie pokrywa się z czasem liczenia sędziego.

Donaire spędził na deskach dokładnie 14 sekund, tymczasem zgodnie z liczeniem sędziego wstał na 9,5 (polecam spojrzeć na palce liczącego go sędziego). Myślę, że 90 procent ringowych przerwałoby walkę, choć decyzja sędziego o dopuszczeniu do walki była i uprawniona i, biorąc pod uwagę kontekst / historię walki, słuszna. Facet wyczuł, że Donaire jest zdolny do walki, dał mu szansę i w sumie wszystkim wyszło na dobre, bo ringowy thriller trwał dalej. Takie ringowe wojenki muszą też mieć sprzymierzeńców w postaci osób, które po prostu czują walkę.
Zupełnie inną kwestią jest to, że chwilę wcześniej ten sam sędzia popełnił ogromny błąd stopując Inoue w momencie, gdy Filipińczyk był zraniony, a jeszcze nie padł na deski. Przecież gdyby ostatecznie Nonito nie przyklęknął, sędzia by się skompromitował... W ciemno, a priori założył, że Donaire będzie musiał być liczony, więc zawrócił rozpędzonego Japończyka do narożnika... Na jakiej podstawie?Kuriozum.

Cała ta sytuacja przypomniała mi casus Tyson - Buster Douglas. Japonia i wielki faworyt, który ma zaskakująco pod górkę. W końcu deski i wyjątkowo długie liczenie. Gdyby Donaire jeszcze kropnął Inoue w końcowej fazie, mielibyśmy powtórkę scenariusza. I jestem przekonany, że ludzie Japończyka podnosiliby temat knockdownu. Choć jak już porównuję to 1 do 1, wtedy sędzia jeszcze bardziej przeciągał liczenie, bo odwracał się, wydawał komendy Tysonowi i generalnie liczył nierównomiernie.
liverpoolczyk jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Gołowkin wygrywa na punkty z Derewianczenką po świetnej walce Tejksio Newsy 23 08-10-19 18:48
Za pięć dwunasta czyli Nasze i Wasze typy - Donaire vs Rigondeaux Paweł Rozmytański Newsy 20 13-04-13 22:20


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:08.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.