boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 29-09-19, 15:02   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6308
Nominowany 2 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Spence unifikuje tytuły, Benavidez mistrzem


Nie było niespodzianki w walce unifikacyjnej na gali w Los Angeles. Zgromadzeni kibice obejrzeli świetne widowisko, godne dwóch mistrzów. Ostatecznie Errol Spence Jr (26-0, 21 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Shawna Portera (30-3-1, 17 KO) i został posiadaczem pasów WBC i IBF w wadze półśredniej.

Pojedynek zaczął się dość spokojnie. Obaj zawodnicy uważnie się badali, wymieniając od czasu do czasu nielicznie ciosy na tułów.

Kolejne dwie odsłony padają łupem Spence'a. Doskonale kontruje nacierającego Portera lewym sierpowym, dokłada także skuteczne ciosy na tułów, często sprytnie uciekając spod lin. Warto jednak zaznaczyć, że z jego strony padło wiele uderzeń bitych poniżej pasa, które dopiero pod koniec czwartej rundy spotkały się z upomnieniem ze strony sędziego Reissa.

Po gongu obejrzeliśmy nieco inny przebieg wydarzeń. "Showtime" skutecznie skracał dystans, trafiając wielokrotnie na głowę i na korpus. Nieco zaskoczony Spence stara się odpowiadać, trafia efektownym lewym sierpowym, ale Porter odpowiada tym samym. Obaj dokładają też ciosy podbródkowe. Tym razem są to zwycięskie 3 minuty dla starszego z Amerykanów.

W piątym starciu "The Truth" otrząsnął się z przewagi rywala i uruchamia skuteczny jab. Nie daje sobie zrobić krzywdy, skutecznie bije lewy sierpowy na odejściach.

Szósta odsłona przyniosła wiele wymian w półdystansie. Obaj pięściarze nie żałują sobie razów, z czego wyraźnie zadowoleni są fani oglądający widowisko. Mistrz IBF znowu bije z premedytacja poniżej pasa, ale sędzia nie reaguje.

Po kolejnej przerwie znowu oglądamy zmagania na zasadzie "oko za oko". Bokserzy nie unikają walki z bliska. Spence trafia mocniej, ale Porter częściej i to raczej jego runda.

Ósmą także ma niezłą. Dobrze zaczyna, jednak w dalszej części nie potrafi znaleźć sposobu na skuteczne lewe sierpowe na dół i na górę, a w końcówce przyjmuje dwa prawe sierpowe.

Runda dziewiąta to dobre ciosy na korpus ze strony Spence'a oraz świetny lewy prosty. "Showtime" rewanżuje się jednak lewym podbródkowym i mocnym prawym sierpowym. Później do gongu trwają ciągłe wymiany w półdystansie, gdzie obaj wielokrotnie trafiają się mocnymi ciosam sierpowymi.

W dalszej części walki widzimy podobny jej obraz. Jednak leworęczny mistrz IBF jest skuteczniejszy, a Porter coraz bardziej zmęczony. W dodatku pod koniec jedenastej odsłony daje się nie pierwszy raz zaskoczyć lewym sierpowym i przyklęka, po czym jest liczony.

W finałowym starciu obydwaj nie zamierzali odpuszczać w oczekiwaniu na kończący gong. "The Truth" bez litości obija tułów zmęczonego oponenta. Ten stara się odpowiadać, doprowadza do celu prawy sierpowy, ale już brakuje mu pary.

Dość nieoczekiwanie sędziowie punktowi byli niejednogłośni. Wskazali oni na Spence'a w stosunku 2x 116:111 oraz 115:112.

Znany jest już kolejny przeciwnik niepokonanego championa. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale będzie nim były mistrz wagi junior półśredniej i półśredniej, Danny Garcia (35-2, 21 KO).

Na gali odbyło się także wiele innych ciekawych walk. W jednej z nich, poprzedzającej bezpośrednio główne wydarzenie wieczoru David Benavidez (22-0, 19 KO) odebrał pas WBC w kategorii superśredniej Antony'emu Dirrellowi (33-2-1, 24 KO). Sędzia postanowił oszczędzić coraz bardziej rozbijanego i zniechęconego "The Doga" w 9 rundzie.

Ponadto Mario Barrios (25-0, 16 KO) zwyciężył na punkty (115:111, 116:111, 114:112) Batyra Achmedowa (7-1, 6 KO), zdobywając "zwykły" pas WBA dywizji junior półśredniej. Z kolei w limicie wagi półśredniej Josesito Lopez (37-8, 20 KO) zdominował i zastopował Johna Molinę (30-9, 24 KO) w ósmym starciu, posyłając go po drodze trzy razy na deski, natomiast wciąż nie poddający się Robert Guerrero (36-6-1, 20 KO) wypunktował Geralda Thomasa (14-2-1, 8 KO).


Źródło: redakcja, boxrec
Zdjęcie: Ryan Hafey/PBC

Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-09-19, 15:23   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Avatar Roman Wojewoda
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 571
Nominowany 7 razy w 5 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tejksio Zobacz post


Dość nieoczekiwanie sędziowie punktowi byli niejednogłośni. Wskazali oni na Spence'a w stosunku 2x 116:111 oraz 115:112.
Dodajmy, że 115:112 było dla Portera co jest dla mnie nieporozumieniem, oglądałem walkę właśnie teraz i zasłużenie wygrał Spence, może temu sędziemu obraz przesłonił agresywny i fizyczny boks Portera, Errol więcej trafiał. Szacunek dla obu, świetne widowisko. Widać było, że chcieli urwać sobie głowy i walczyli o przepustkę do wspaniałych walk, przecież w tej walce nie zadawali nawet jabów! Poskutkowały ciosy na korpus, które zadawał głównie Spence, przez co Portera czasem łapało zwolnienie. Wspaniałe tempo walki, warto obejrzec jeśli ktoś pominął.

Na plus też kolejny raz Jack Reiss, swietny arbiter. Przy liczeniu ktoś pewnie się będzie doktoryzował znów ile sekund upłynęło

Zaskoczenie to dla mnie wygrana Barriosa, spodzdziwałem się też lepszego Moliny
Roman Wojewoda jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-09-19, 17:44   #3 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 576
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dla mnie wygrał Porter.Miał przewagę w większości rund,dużo bił na korpus.
rambo2010 jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-09-19, 20:04   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Postów: 241
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zdecydowwnie Errol. Trafiał i punktował w wiekszej liczbie sytuacji stykowych do punktowania niz Porter. Na odległość w dystansie, w przepychankach i w momentach zrywania klinczu. W półdystansie równo sie okładali jednak ze wskazaniem na Errola.
Porter mocno pruł powietrze co widać było na zwolnieniu.
Jak ktoś oglądał walke na ekranie 6 cali na telefonie to rzeczywiście mógł uznać, że Porter był lepszy.
Co do tego 1 "sendzi" to...oszust, pijany lub jakis amator.
BezStraha jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-09-19, 14:55   #5 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Postów: 91
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Errol wygrał zdecydowanie, natomiast Porter pewnego poziomu nie przeskoczy i o tym wiedzieliśmy. Ze Spencem wyglądal bardzo dobrze, pytanie na ile w tym zasługa przygotowania i układu styli, a na ile Spence jest przeceniany bo moim zdaniem stawianie go w top p4p ponad Usykiem czy Inoue jest grubym przecenianiem.

Moim zdaniem Spence w końcu udowodnił, że jest terminatorem i świetnym piesciarzem. Wcześniej jedyna weryfikacja była walka z Brookiem, która bryt wygrywał do momentu kontuzji. Natomiast nie dał rady zdeklasowac czy nawet zastosować Portera i nie jest według mnie kozakiem na poziomie Crawforda, z którym przegra wyraźnie na punkty, o ile do walki dojdzie w ciągu paru lat. Szanse niewielkie niestety.
Big Daddy jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-09-19, 18:14   #6 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6308
Nominowany 2 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Roman Wojewoda Zobacz post
Dodajmy, że 115:112 było dla Portera co jest dla mnie nieporozumieniem, oglądałem walkę właśnie teraz i zasłużenie wygrał Spence, może temu sędziemu obraz przesłonił agresywny i fizyczny boks Portera, Errol więcej trafiał. Szacunek dla obu, świetne widowisko. Widać było, że chcieli urwać sobie głowy i walczyli o przepustkę do wspaniałych walk, przecież w tej walce nie zadawali nawet jabów! Poskutkowały ciosy na korpus, które zadawał głównie Spence, przez co Portera czasem łapało zwolnienie. Wspaniałe tempo walki, warto obejrzec jeśli ktoś pominął.

Na plus też kolejny raz Jack Reiss, swietny arbiter. Przy liczeniu ktoś pewnie się będzie doktoryzował znów ile sekund upłynęło

Zaskoczenie to dla mnie wygrana Barriosa, spodzdziwałem się też lepszego Moliny
Po kolei.

1. Nie sprawdzałem tego, ale być może ten sędzia był wyznaczony z ramienia WBC i chciał pozostać "lojalny". Choćbym chciał, nie jestem w stanie wypunktować nawet remisu, mimo, że Porter był bardzo dobrze przygotowany i pokazał swoją najlepszą wersję.
2. Tym razem Reiss mnie nieco rozczarował. W dwóch rundach Spence bezkarnie obijał klejnoty Portera, wielokrotnie i z premedytacją. Dostał tylko jedno ostrzeżenie (co zresztą go nie powstrzymało), a reakcja sędziego powinna być dużo szybsza i bardziej zdecydowana. To jeden wyraźny zgrzyt. Poza tym bez zarzutu. Brawa też dla Portera, który zamiast płakać, przechodził do ofensywy, odgryzając się celnymi ciosami.
3. Molina to jednak bokser wagi junior półśredniej, a Lopez balansuje na granicy półśredniej i junior średniej. To zrobiło różnicę. Poza tym był szybszy. Teraz pewnie dostanie kolejną szansę, a Molina zostanie luksusowym journeymanem.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Benavidez - Love 16 marca na gali Spence - Garcia Krystian Sander Newsy 6 24-01-19 13:02
Gołowkin bezlitosny dla Lemieux. Kazach unifikuje tytuły Adrian Golec Newsy 29 19-10-15 17:25
Hopkins unifikuje tytuły IBF i WBA. Zabiera Szumenowa do przedszkola Andrzej Pastuszek Publicystyka 9 21-04-14 09:43
Dzień z mistrzem / Dzień z... (2009-nadal) luki29 Strefa ściągania walk 0 25-01-12 15:15
Gamboa unifikuje tytuły. Lopez chce Kubańczyka na początku roku. Adrian Golec Newsy 8 13-09-10 09:51


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:32.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.