boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 14-04-19, 05:24   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Mar 2015
Postów: 629
Nominowany 7 razy w 4 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie Minneapolis: Derewianczenko wygrywa z Culcayem po świetnej walce


Siergiej Derewianczenko (13-1, 10 KO) miał olbrzymie kłopoty w starciu z Jackiem Culcayem (25-4, 13 KO), lecz ostatecznie wygrał jednogłośną decyzją sędziów i zapewnił sobie prawo do walki o pas IBF w wadze średniej.

W pierwszej połowie pojedynku bardziej podobał się Niemiec. Wyprzedzał akcje Ukraińca, znakomicie poruszał się na nogach, raz za razem zaskakując defensywę faworyzowanego przeciwnika. W okolicach 5. rundy Culcay nieco zwolnił. Ciosy na tułów wyprowadzane przez Derewianczenkę przyniosły określony skutek, przez co przewaga szybkości Niemca nie była już tak wyraźna. A w takich warunkach wyższość Siergieja musiała być widoczna. Ukrainiec był zdecydowanie aktywniejszy, składał swoje ciosy w pomysłowe kombinacje, wygrywał kolejne rundy, odrabiając straty z pierwszej części pojedynku i wychodząc na prowadzenie.

Zupełnie niespodziewanie, w połowie 10. rundy Culcay wypalił bardzo mocnym prawym sierpowym. Derewianczenko zatoczył się do tyłu, lecz nie padł na deski. Niemiec szybko doskoczył do przeciwnika, żeby skończyć pracę, ale zabrakło czasu. Minuta przerwy nie wystarczyła Ukraińcowi na pełne dojście do siebie, więc w kolejnych 180 sekundach skupił się głównie na walce o przetrwanie. Siergiej wiedział jednak, iż musi wygrać ostatnią odsłonę, żeby względnie spokojnie czekać na werdykt. I zrobił to. W ostatniej minucie trafił kilkoma mocnymi ciosami, zapewniając sobie wygraną w stosunku 115:113, 116:112 x2.

Źródło: redakcja

Jakub Zegarowski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-04-19, 05:38   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Ajtujo Szminkunio
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Skąd: Piwnica u teścia
Postów: 102
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Czy tylko mi się zdaje, że "Technik" powinien być liczony na początku 11 rundy. Walka bardzo dobra, mi w punktacji wyszedł remis.
Ajtujo Szminkunio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-04-19, 10:15   #3 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1492
Nominowany 252 razy w 61 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 18
Domyślnie

Bardzo dobra walka stojąca na wysokim poziomie technicznym. Culcay rozpoczął bardzo dobrze, wyprzedzając akcje Ukraińca dzięki znakomitej motoryce. Z czasem jednak dała znać o sobie presja wywierana przez Derewianczenkę, której przeciwnik nie potrafił się przeciwstawić. Przewaga Ukraińca rosła i w pewnym momencie zanosiło się nawet na jego wygraną przed czasem. Niespodziewanie w końcowych rundach Culcay kilkakrotnie mocno trafił, a Derewianczenko po tych ciosach znalazł się na pograniczu zamroczenia. Ukrainiec wygrał zdecydowanie ostatnią rundę, ale parę sekund przed jej końcem ponownie z trudem uniknął nokdaunu. Wygrał zasłużenie, lecz jego szczęka wyglądała w tej walce podejrzanie.
Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 14-04-19, 12:51   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 5995
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Zaraz się okaże, że Sulęcki to jednak gość. Albo jeszcze lepiej - że Derewianczenko został obnażony. Culcay to żaden wirtuoz, ale zawsze groźny. Jego dużą wadą jest to, że walczy zrywami. To daje sędziom pretekst by punktować rundy na korzyść rywali. Oczywiście to jest taka ogólna uwaga, nie dopatrujcie się tu drugiego dna.
Co do nokdaunu - decyzja prawidłowa. Derewianczenko został ściągnięty nadgarstkiem.
Tejksio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-04-19, 20:45   #5 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18872
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Culcay otworzył walkę bardzo dobrze. Kilka ładnych akcji w półdystansie, z zakończeniem często na dół. Dobry jab w średnim dystansie. Derewianczenko gdzieś od 3 lub 4 rundy zwiększył obroty, podchodził bliżej, i bardzo dobrze, co mogło być kluczem, zaczął bić lewym hakiem pod prawy łokieć. Ten cios stopował Culcaya, osłabiał go, a przy tym Derewianczenko wychodził jeszcze z tego lewego na dół seriami na górę. Dało to dobry efekt, bo Ukrainiec przejął kontrolę nad walką. Technik utrzymywał wysokie tempo, był aktywny, a Culcay już w okolicach półmetka musiał zwalniać i szukać oddechu od pressingu rywala.

Na pewno w zakresie amortyzacji ciosów Culcay to półka wyżej od Derewianczenki, a już Canelo to wręcz dwie półki ponad to, co prezentuje w obronie Ukrainiec. Nie wiem czy on ma jakiś problem z odpornością, szczerze wątpię (w 10 rundzie Derewianczenko przyjął kilka mocnych "poprawek" i zniósł je bardzo dobrze), ale jest go stosunkowo łatwo trafić. Reakcje w obronie nie są na bardzo wysokim poziomie. Inna sprawa, że Derewianczenko nie ma się czym pochwalić w zakresie wzrostu i zasięgu, przez co cały czas operuje w półdystansie i siłą rzeczy często szuka wymian ognia, jest w zasięgu rywala.

Culcay dał bardzo dobrą walkę. Pokazał umiejętności, dobrze zaczął, ale później miał już tylko dobre momenty, może co najwyżej fragmenty. Derewianczenko przez większość czasu dyktował tempo i był przywódcą w ringu. Dobry występ podkreślił udanym powrotem do gry w ostatniej rundzie, gdzie znów dominował. Culcay tym swoim zawziętym stylem na pewno jeszcze napsuje krwi komuś mocnemu, tutaj po prostu trafił na kogoś jeszcze lepszego technicznie, z mocnym półdystansem.

W rundzie 11 liczenia być nie powinno, ale powinno chyba być bodajże w 8, gdzie tylko liny uratowały SD przed upadkiem. W takich wypadkach chyba powinno być liczenie. Sytuacja trochę podobna do tej z walki Powietkina z Price'em. Swoją drogą rundę 8. i tak zapisałem Derewianczence, który popracował tam więcej na 10 punktów.

Derewianczenko - Culcay
9-10
10-9
9-10
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
9-10
9-10
10-9
________
116-112
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-04-19, 21:51   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2521
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Culcay otworzył walkę bardzo dobrze. Kilka ładnych akcji w półdystansie, z zakończeniem często na dół. Dobry jab w średnim dystansie. Derewianczenko gdzieś od 3 lub 4 rundy zwiększył obroty, podchodził bliżej, i bardzo dobrze, co mogło być kluczem, zaczął bić lewym hakiem pod prawy łokieć. Ten cios stopował Culcaya, osłabiał go, a przy tym Derewianczenko wychodził jeszcze z tego lewego na dół seriami na górę. Dało to dobry efekt, bo Ukrainiec przejął kontrolę nad walką. Technik utrzymywał wysokie tempo, był aktywny, a Culcay już w okolicach półmetka musiał zwalniać i szukać oddechu od pressingu rywala.

Na pewno w zakresie amortyzacji ciosów Culcay to półka wyżej od Derewianczenki, a już Canelo to wręcz dwie półki ponad to, co prezentuje w obronie Ukrainiec. Nie wiem czy on ma jakiś problem z odpornością, szczerze wątpię (w 10 rundzie Derewianczenko przyjął kilka mocnych "poprawek" i zniósł je bardzo dobrze), ale jest go stosunkowo łatwo trafić. Reakcje w obronie nie są na bardzo wysokim poziomie. Inna sprawa, że Derewianczenko nie ma się czym pochwalić w zakresie wzrostu i zasięgu, przez co cały czas operuje w półdystansie i siłą rzeczy często szuka wymian ognia, jest w zasięgu rywala.

Culcay dał bardzo dobrą walkę. Pokazał umiejętności, dobrze zaczął, ale później miał już tylko dobre momenty, może co najwyżej fragmenty. Derewianczenko przez większość czasu dyktował tempo i był przywódcą w ringu. Dobry występ podkreślił udanym powrotem do gry w ostatniej rundzie, gdzie znów dominował. Culcay tym swoim zawziętym stylem na pewno jeszcze napsuje krwi komuś mocnemu, tutaj po prostu trafił na kogoś jeszcze lepszego technicznie, z mocnym półdystansem.

W rundzie 11 liczenia być nie powinno, ale powinno chyba być bodajże w 8, gdzie tylko liny uratowały SD przed upadkiem. W takich wypadkach chyba powinno być liczenie. Sytuacja trochę podobna do tej z walki Powietkina z Price'em. Swoją drogą rundę 8. i tak zapisałem Derewianczence, który popracował tam więcej na 10 punktów.

Derewianczenko - Culcay
9-10
10-9
9-10
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
10-9
9-10
9-10
10-9
________
116-112
wzorcowy post...krotka analiza walki + analiza jednego drugiego boksera + punktacja dla takich wypowiedzi tutaj wpadam
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Unogh wygrywa w czwartej zawodowej walce Adrian Golec Newsy 1 15-10-11 22:57
Khan wygrywa po dramatycznej walce Adrian Golec Newsy 11 13-12-10 13:49
Cendrowski wygrywa po nudnej walce. Marcin Zimerman Newsy 1 31-07-10 21:04
Miszkiń wygrywa po słabej walce Marcin Zimerman Newsy 0 12-06-10 22:13
Farias wygrywa po wyrównanej walce Marcin Zimerman Newsy 0 23-05-10 15:14


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:36.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.