boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 11-04-19, 14:49   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18872
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Szymański o swojej karierze: nie szukam "sprawców". Sam jestem temu wszystkiemu winny


Patryk Szymański (19-2, 10 KO) kilka dni po wojnie z Robertem Talarkiem udzielił bardzo ciekawego wywiadu Arturowi Gacowi z Interia.pl. Szymański opowiedział o zakończeniu kariery, o swoich wyborach i błędach w całej przygodzie z boksem, ale poruszono również wiele innych ciekawych wątków. Prezentujemy wybrane fragmenty tego wywiadu.

Artur Gac/Interia.pl: Czy dzisiaj ma pan przekonanie, graniczące z pewnością, że mimo deklaracji nie zdarzy się tak, iż upłynie rok, dwa lub trzy i jednak - wzorem innych zawodników - głód boksowania oraz pokusa powrotu okażą się silniejsze, a tym samym wróci pan do ringu?

Patryk Szymański: Myślę, że jeśli już, to na pewno zrobiłbym to dużo wcześniej, bo na pewno nie po roku, nie mówiąc już o dłuższym czasie, gdy byłbym pewny swojej decyzji w stu procentach. Przyznam, że dużo ludzi ze środowiska cały czas mnie namawia i próbuje mi przetłumaczyć, że może warto wycofać się z deklaracji. Jednak to moja decyzja i, na dzień dzisiejszy, tego się trzymam.

Nie chcę nikogo oceniać, ale uważam, że w tak niełatwym dla pana czasie, chyba bardziej przydałby się panu spokój i budowanie przeświadczenia, że podjął pan słuszną decyzję, zamiast odwodzić pana od tego?

Niby tak, ale powiem panu, że mam spokojną głowę. Przed walką już wszystko sobie ułożyłem i postanowiłem, że mierzę wysoko, albo w ogóle. Teraz czuję, że nie wiem, czy byłbym w stanie osiągnąć to, co mi przyświecało. A bycie średniej klasy zawodnikiem i boksowanie przez lata w Polsce, nawet dając dobre i emocjonujące walki, na pewno mija się z moim celem i marzeniami. Dlatego nie zamierzam tego robić.

To jeszcze dopytam: powiedział pan, że długi rozbrat z ringiem definitywnie będzie oznaczał koniec. A gdyby pojawił się jakiś impuls za miesiąc lub dwa, to co wtedy?

Przyznam szczerze, że nie wiem... Wszystko będzie zależało od tego, jak będę się czuł. Głód boksu będzie z pewnością. Zresztą tak naprawdę już schodząc z ringu w Katowicach czułem sportową złość, tym bardziej że przegrałem wygraną walkę. Doświadczenie, które w tak młodym wieku już zdobyłem, pewnie mogłoby zaprocentować w przyszłości, ale na dzień dzisiejszy jestem psychicznie rozbity. Ta walka kosztowała mnie bardzo wiele pod względem emocjonalnym, bo fizycznie nie czuję żadnego uszczerbku. Poza lekkim rozcięciem nad lewym okiem, nie mam żadnego śladu. Dlatego wszystko sprowadza się do urazu psychicznego, ponieważ mierzyłem bardzo wysoko, a przegrałem z rywalem tej klasy.

(...)

To zapytam inaczej: gdyby istniała cudowna machina cofnięcia czasu, to przestawiłby pan ją do którego momentu i co w tym miejscu zrobiłby pan inaczej?

Gdyby tak się dało, to cofnąłbym się w okolice swojej drugiej walki zawodowej...

Aż tak? Czyli powrót w bardzo odległą przeszłość.

Po prostu myślę, że od początku kariery był mi potrzebny jeden trener, z którym przez dłuższy czas bym pracował i się rozwijał. Jednak to, co działo się na poziomie promotorów, też odbijało się na moim przygotowaniu i nie wszystko szło w tę stronę, w którą powinno. Muszę dodać, że teraz Mateusz Borek naprawdę umożliwił mi takie przygotowania i rozwój, jakie miałem jedynie przed pierwszą walką zawodową w 2012 roku, gdy po raz pierwszy pojechałem do Mariusza Kołodzieja do Global Boxing. Pamiętam, że wszystko było dopięte na ostatni guzik, a ja mogłem skupić się tylko na treningach. Później były różne komplikacje, tak naprawdę w większości nie z mojej winy, ja starałem się szukać najlepszego rozwiązania. Jednak bywały problemy z trenerami, albo komuś coś nie pasowało i wiecznie było coś nie tak.

A jaka decyzja w największym stopniu obciąża pana konto?

Mogę wskazać dwa takie momenty. Pierwszy, gdy zgodziłem się na trenera Chico Rivasa i drugi, gdy po namowach przystałem na walkę z Jose Antonio Villalobosem.

Czyim pomysłem był trener Rivas?

Mojego nowego współpromotora, Leona Margulesa. To jego bliski współpracownik, więc dobór takiej opcji był wygodny.

A z kolei kto namawiał pana na pojedynek z Villalobosem?

Promotor gali, czyli Andrzej Wasilewski. Uważam, że po walce z Wilky’m Campfortem, zamiast dać mi odpocząć i pozwolić przygotować się do kolejnej walki, za szybko wróciłem, trochę na wariackich papierach. Myślę, że gdyby ta kariera cały czas była prowadzona planowo, poprzez stopniowe podnoszenie poprzeczki, to całość mogła wyglądać zupełnie inaczej. Niestety stało się inaczej, ale nie szukam "sprawców". Powiem więcej, sam jestem temu wszystkiemu winny, bo przecież nie byłem ubezwłasnowolniony. Sam się zgadzałem i, choć namawiany, to świadomie podejmowałem decyzje.

(...)

Który moment kariery, czyli jak mniemam wygraną, najmilej pan wspomina?

Bezapelacyjnie moje największe zwycięstwo, czyli walkę z Campfortem, który nieco wcześniej był pretendentem do tytułu mistrza świata wagi super półśredniej. W roli faworyta stawiany był przeciwnik, ale pokonałem go jednogłośnie na punkty i przez dziesięć rund w ani jednej sekundzie nie czułem zagrożenia z jego strony. Miałem wrażenie, że po tym pojedynku zacznie się większa kariera, ale z nieznanych mi przyczyn był właśnie duży nacisk na pojedynek w Polsce. Później doszedł do tego konflikt moich promotorów z Alem Haymonem, przez który nie boksowaliśmy w Stanach Zjednoczonych na galach PBC. W konsekwencji nastąpiło wyhamowanie kariery, walki raz w roku i chaotyczne decyzje.

Cała rozmowa do przeczytania TUTAJ.

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 15:58   #2 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2481
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

To zdjęcie z artykułu - świetne Szymański i Łaszczyk wyglądają jak dzieci Kownackiego i Wacha

Wywiad bardzo udany, Gac docisnął tu Szymańskiego lepiej niż Talarek Inteligentny chłopak, o dużej umiejętności rzetelnej samooceny, dystansie do siebie, jednym słowem - dojrzałości. Jeśli zostanie w boksie, może być bardzo dobrym trenerem, komentatorem. Szymański jak Kliczko, zyskał dużo u kibiców po ostatniej walce. Czy ostatniej !?
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 15:58   #3 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Postów: 806
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Marek Cudek Zobacz post
To zdjęcie z artykułu - świetne Szymański i Łaszczyk wyglądają jak dzieci Kownackiego i Wacha
Eee, to musiałby być Szpilka zamiast Adasia Co prawda leżał ale ostatecznie zrobił bobasa Wachowi

Fajnie się czyta taki wywiad, widać, że głowa jeszcze nieobita. Może warto zrezygnować z boksu póki czas.
kretos jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 16:01   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 268
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Vilalobosa to powinien zrobic nawet po calonocnej libacji jesli w ogole chcial myslec o czyms wiekszym w tym sporcie.
jassin jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 16:03   #5 (permalink)
challenger
  
 
Avatar thekudiq
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Skąd: Bydgoszcz
Postów: 1617
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ma poukładane w główce, ale czuję że wróci na rewanż z Talarkiem.
thekudiq jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 16:09   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 4339
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

nabrał pokory, pamiętam jakie bzdury wygadywał po Villalobosie
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 16:53   #7 (permalink)
challenger
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 1620
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo dobry wywiad, a Patryk sprawia wrażenie mądrego faceta. Ułoży sobie życie i bez boksu.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 16:55   #8 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Ajtujo Szminkunio
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Skąd: Piwnica u teścia
Postów: 101
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Dobra rozmowa, Szymański wygląda na kumatego typka. Dalsze boksowanie nie ma w jego przypadku sensu, a bez boksu by sobie poradził na pewno.
Ajtujo Szminkunio jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 17:56   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2513
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
[CENTER]

Po prostu myślę, że od początku kariery był mi potrzebny jeden trener, z którym przez dłuższy czas bym pracował i się rozwijał. Jednak to, co działo się na poziomie promotorów, też odbijało się na moim przygotowaniu i nie wszystko szło w tę stronę, w którą powinno. Muszę dodać, że teraz Mateusz Borek naprawdę umożliwił mi takie przygotowania i rozwój, jakie miałem jedynie przed pierwszą walką zawodową w 2012 roku, gdy po raz pierwszy pojechałem do Mariusza Kołodzieja do Global Boxing. Pamiętam, że wszystko było dopięte na ostatni guzik, a ja mogłem skupić się tylko na treningach. Później były różne komplikacje, tak naprawdę w większości nie z mojej winy, ja starałem się szukać najlepszego rozwiązania. Jednak bywały problemy z trenerami, albo komuś coś nie pasowało i wiecznie było coś nie tak.
nie chce kręcić gównoburzy...bo to kto myśli sam wie ..ale jak wygladaja przy tym te deklaracje balskiego no i u promotoraka warunki to cieplarniane chyba dla szminki i diabolo dwóch jakiś nierozumiałych namiętności..
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 20:23   #10 (permalink)
contender
  
 
Avatar Bred
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 1336
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wasyl powinien to przeczytać,szczególnie fragment o przygotowaniach.Chyba na tt Wasyl zarzucał złe przygotowanie Szymańskiego do walki z sugestią,że u niego było lepiej.Szymański sam sobie jest winien,trenerów nikt mu nie narzucał,sam sobie kombinował.Głowa zawsze w chmurach.Musiał dostać lanie od Talarka żeby pojął gdzie jego miejsce w tej dyscyplinie.Choć z drugiej strony to nie jestem przekonany,że ten Gus to jest odpowiedni człowiek
Bred jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:39.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.