boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 09-04-19, 18:16   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18096
Nominowany 459 razy w 134 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 37
Domyślnie Weszło: zmuszony do boksu. Życie po życiu Michaela Bentta


Przegrał pierwszą i ostatnią walkę w swojej karierze. Stoczył tylko 13 zawodowych pojedynków, a i tak zdołał zostać mistrzem wagi ciężkiej. Kto miał tak nieszablonową karierę? Oto historia Michaela Bentta (na zdjęciu leci na deski po ciosach Herbiego Hide'a), przedstawiona na Weszło.com przez Kacpra Bartosiaka. Prezentujemy wybrany fragment tego tekstu, który w całości przeczytacie TUTAJ.

- Wielotygodniowe namowy przyjaciela w połączeniu z coraz trudniejszą sytuacją materialną sprawiły, że Bentt w końcu wrócił na ring. Trafił na sparingi między innymi do Evandera Holyfielda, gdzie pokazał się z dobrej strony. Pewność siebie powoli zaczęła wracać. Michael zanotował serię dziesięciu zwycięstw, ale tylko dwóch z jego rywali miało dodatni bilans. Był na absolutnym marginesie odradzającej się w latach dziewięćdziesiątych wagi ciężkiej. W teorii nie miał prawa zaistnieć w tej układance, ale po raz kolejny pomógł przypadek.

Tommy Morrison miał wszystko to, czego brakowało Michaelowi. Media i kibice postrzegali go jako kolejną „wielką nadzieję białych”. Sylvester Stallone dał mu dużą rolę w piątej części Rocky’ego, robiąc z niego niemal z dnia na dzień wielką gwiazdę. W 1991 roku Tommy został jednak nieoczekiwanie ciężko znokautowany przez… Raya Mercera – tak, tego samego Mercera, który kilka lat wcześniej zaszedł za skórę Benttowi.

„The Duke” pozbierał się jednak bardzo szybko. W ringu prezentował efektowny styl – po prostu wychodził się bić. Miewał braki kondycyjnie i nie mógł się może pochwalić szczęką z granitu, ale jak trafiał lewym sierpowym, to często nie było czego zbierać. W bokserskim środowisku zrehabilitował się w czerwcu 1993 roku – tego dnia George Foreman (72-3) na jego tle wyglądał na starszego pana, którego Morrison po prostu wypunktował.

Przy okazji zdobył też pas mistrza świata federacji WBO, która wtedy nie cieszył się wielkim uznaniem, ale dziś jest postrzegany jako jeden z wiodących tytułów. Tommy miał na wyciągnięcie ręki wielką walkę z Lennoksem Lewisem. Na kontrakcie widniała astronomiczna kwota ośmiu milionów dolarów, ale pojawił się pomysł na stoczenie jeszcze jednego, mniej wymagającego pojedynku. I tu do gry wkroczył Michael Bentt – znów z pomocą znajomych.

Jego kandydaturę zgłosił promotorom Morrisona dziennikarz Michael Katz. Początkowo nie było zainteresowania, ale zmieniło się to podobno za sprawą samego mistrza, który kojarzył amatorskie osiągnięcia Bentta, ale nie widział w nim wielkiego zagrożenia. „Ten człowiek nie byłby w stanie wygrać ze mną nawet gdyby bił kijem bejsbolowym” – szydził w gronie znajomych. Po raz kolejny potwierdziło się jednak, że w boksie nie ma czegoś takiego jak „bezpieczna” walka.

Tommy od pierwszej minuty w swoim stylu agresywnie ruszył na pretendenta i zdążył go nawet zranić, ale po chwili sytuacja się odwróciła. W szalonej wymianie to Bentt trafił prawą ręką i po chwili Morrison był już liczony. Nie zdołał dojść do siebie i sensacja stała się faktem. Historia zatoczyła koło – pięściarz, który w debiucie został znokautowany w pierwszej rundzie tym razem w bardzo podobnych okolicznościach zdobył mistrzowski tytuł.

„Przez dwa miesiące żyłem i oddychałem Morrisonem. Obejrzałem wszystkie jego walki, miałem w głowie kilka planów. Znałem jego mocne strony, ale wiedziałem też, że ma słabości. Byłem przygotowany absolutnie na wszystko. Wieczorem 29 października 1993 roku czułem się jak wygłodniały lew. Mógłbym zawalczyć tego dnia z każdym – nawet z najlepszą wersją Mike’a Tysona. Jestem przekonany, że w tamtej konkretnej chwili pokonałbym każdego” – opisywał swoje nastawienie Bentt.

Po nieoczekiwanym zwycięstwie pojawiły się ciekawe perspektywy. Pięściarz znów wybrał drogę pieniędzy i przyjął ofertę promotorów Herbiego Hide’a (25-0). Od największego zwycięstwa Michaela Bentta nie minęło wtedy nawet pół roku, a on znów przestał się liczyć w poważnym boksie. Nie miał to jednak większego znaczenia – Amerykanin powinien się cieszyć, że w ogóle wrócił do USA żywy. Hide udzielił mu brutalnej lekcji, która zakończyła się ciężkim nokautem.

Obrońca tytułu w siódmej rundzie poleciał na deski twarzą do przodu. W jego mózgu pojawiło się krwawienie, ale lekarze po długiej walce zdołali go uratować. Po czterech dniach śpiączki pięściarz w końcu odzyskał przytomność. Usłyszał diagnozę, którą wielu na jego miejscu by się załamało. Lekarze powiedzieli jasno: nie było mowy o kolejnych walkach. Istniało poważne zagrożenie, że kolejnych mocnych ciosów w głowę pięściarz już nie przeżyje. Bentt słuchał tego wszystkiego uśmiechając się od ucha do ucha – tego feralnego dnia odzyskał wolność.


Źródło: weszlo.com

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-04-19, 08:12   #2 (permalink)
contender
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 1362
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Świetny tekst. Polecam przeczytać go w całości.
Szymon Aleksandrowicz jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-04-19, 13:30   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar candrew
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 3258
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Michael bardzo w porządku gość, mam od niego kartkę i zdjęcie z autografem z walki z Morrisonem.
candrew jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Ptak dodo i polska szkoła boksu Dariusz Chmielarski Publicystyka 12 10-01-19 22:54
2018 - babie lato polskiego boksu Dariusz Chmielarski Publicystyka 16 04-01-19 06:01
Mateusz Borek dla Boxing.pl: trudne jest życie po życiu Krystian Sander Wywiady 8 02-09-16 12:16


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:53.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.