boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 10-01-19, 10:22   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Garza o Tyson - Gołota: jedna z najdziwniejszych walk w dziejach boksu


W tym roku minie 19 lat od walki Andrzeja Gołoty z Mikiem Tysonem. Starcie to odbyło się w Detroit, a o jego przebiegu nie będziemy się rozpisywać, gdyż każdy polski fan boksu zna tamten pojedynek na pamięć. Tymczasem w rozmowie z Przeglądem Sportowym swój punkt widzenia na wydarzenia z tej pamiętnej nocy w Auburn Hills przedstawił Frank Garza, który prowadził tamten bój.

PRZEMYSŁAW OSIAK: Czy dwurundowa walka Mike’a Tysona z Andrzejem Gołotą, która odbyła się w 2000 roku w Detroit, była jednym z najbardziej nietypowych wydarzeń, z którymi miał pan do czynienia w boksie?

FRANK GARZA: Myślę, że to była jedna z najdziwniejszych walk, które w ogóle wydarzyły się w boksie zawodowym. A przynajmniej w tamtych latach. To miało być zderzenie dwóch indywidualności – dwóch wybitnych, ale i nietypowych pięściarzy. Obaj mieli sporo na sumieniu. Wcześniej robili przecież w ringu rzeczy, które nie przynosiły chluby tej dyscyplinie sportu. Było zresztą wielu ludzi, którzy twierdzili, że Gołota i Tyson w ogóle nie powinni ze sobą walczyć z powodu tych dziwnych zachowań.

Miał pan czas, żeby porozmawiać z nimi nieco dłużej przed walką?

Rozmawiałem z jednym i drugim. Powiedziałem obu, że to będzie czas, w którym mogą zrzucić z siebie wszystko, co zrobili wcześniej w swojej karierze bokserskiej. Chciałem, żeby podeszli do tej walki tak, jak gdyby wcześniej nic złego się nie wydarzyło, żeby liczył się tylko ten nadchodzący pojedynek. I było dla mnie bardzo ważne, żeby Gołota i Tyson rozumieli, że stanęli przed szansą ponownego sprowadzenia swojej kariery na odpowiednie tory.

Zna pan odpowiedź na pytanie, dlaczego Gołota zszedł z ringu po drugiej rundzie? Wielu ludzi mówi, że była ona dla niego o wiele lepsza niż pierwsza, w której znalazł się na deskach.

Zgadzam się z tymi ludźmi. To była runda, która należała do Gołoty. Nie wiem, dlaczego to zrobił. Dałem mu wszelkie możliwości, które tylko mogłem. Po gongu kończącym drugą rundę powiedziałem: „Wracaj do narożnika. Masz minutę. Pomyśl o tym, co zamierzasz zrobić”. Zostawiłem to w jego rękach, zostawiłem to ludziom z jego narożnika. Sam miałem związane ręce. A kiedy minuta kończąca przerwę minęła – dałem Andrzejowi ostatnią szansę. A on powiedział, że jest po wszystkim.

Już w przerwie między pierwszą a drugą rundą można usłyszeć, jak Gołota mówi swojemu trenerowi Alowi Certo, że trzeba przerwać walkę. Jednak jakoś wyszedł do drugiej i zaczął denerwować Tysona, bo zadał parę niezłych ciosów.

Dlatego po drugiej rundzie byłem tak zaskoczony, że prosi o przerwanie pojedynku. Do dziś nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało.

Może to była tylko wymówka, ale już w wywiadzie telewizyjnym, kilka minut po zejściu z ringu, Gołota tłumaczył, że Tyson uderzał „z byka”. Na powtórkach takie próby Mike’a da się zauważyć.

Niczego takiego w tej walce nie widziałem.

Cała rozmowa do przeczytania TUTAJ.

Źródło: Przegląd Sportowy

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 10:27   #2 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Sędzia mówi też, że obaj mieli szansę na wygranie tej walki, gdyby doszło do trzeciej rundy. Ja jednak triumfu Andrzeja tam nie widzę.

W ogóle to była ciekawa konfrontacja dwóch gości, którzy zupełnie inaczej radzą sobie z presją, strachem, niepewnością, jak kto woli.

Tyson im bardziej doceniał i obawiał się rywala, tym na zewnątrz był pewniejszy siebie. Gołota na odwrót. Ciemne okulary na konfie, a w ringu totalny paraliż. Polak zupełnie nie robił swojego boksu w ciągu tych kilku minut. Cały czas kręcił się w dystansie Tysona, niejako samemu prosząc się o to, czego tak bardzo się obawiał i czego tak bardzo nie chciał... Polak kompletnie nie miał nóg i nie wiem, czy by je odzyskał.

Mityczne rozkręcenie się Gołoty w kolejnych rundach? Być może, ale IMO tamten Tyson tamtego Gołotę prędzej czy później i tak by znokautował. Ale też nie ma co wiele mówić o tym, że co by było gdyby była trzecia runda... Andrzej już po pierwszej nie chciał brać w tym udziału. W głowie już przegrał. Nie ma tematu.

Co do tego uderzania głową... Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że widać na nagraniach jedno konkretne uderzenie/próbę uderzenia z głowy, gdzie Tyson wręcz podskoczył w klinczu, by Andrzeja uderzyć. Więcej główek nie dostrzegłem, natomiast Tyson przy każdej okazji klinczu spoglądał na łuki Gołoty niejako sprawdzając, czy jego robota daje rezultaty.

Jeszcze słowo o drugiej rundzie tego pojedynku. Czy to była jakaś rewelacyjna runda Andrzeja? Była dużo lepsza od pierwszej, ale i tak w tej drugiej rundzie Tyson nie odczuł ciosów Polaka, a Andrzej jednak tak, był w pewnym momencie naruszony. Nie wiem czy to wystarczający materiał był, by na nim opierać tezę o tym, że Gołota najgorsze miał za sobą i byłoby już tylko lepiej. Walka cały czas toczyła się w wygodnym dla Tysona dystansie...
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 13:16   #3 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1639
Nominowany 263 razy w 66 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 24
Domyślnie

Cieszę się, że wreszcie spotkałem opinię kogoś (sędziego ringowego Franka Garzy), kto widział 2 rundę tej walki podobnie, jak ja. Dla mnie była to rewelacyjna runda Gołoty. Nie tylko nie dał się dobić po nokdaunie pod koniec pierwszej, ale zaprezentował kilka doskonałych akcji i parę razy mocno trafił nacierającego Tysona. Nigdy nie punktowałem jej "na chłodno", ale pamiętam, że na żywo przyznałem 2 rundę Gołocie i uznałem, że częściowo odrobił straty z 1 rundy. Nie będę się przy tym upierał. Być może runda była dla Tysona, ale na pewno Gołota "wrócił do gry" i po 2 rundach końcowy rezultat był sprawą otwartą.

W Polsce dominuje opinia, że Gołota przegrywał z kretesem, nie miał szans, a nawet, że słusznie zrobił, uciekając z ringu. Ja obstaję przy tym, że było inaczej, a opinia Garzy mnie w moim poglądzie na tę walkę umacnia. Rejterada Gołoty uświadomiła mi natomiast, że jego problemy psychiczne są naprawdę poważne i prawdopodobnie nigdy sobie z nimi nie poradzi, w związku z czym nie osiągnie sukcesów na miarę swojego talentu.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 13:25   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Cytat:
Napisał Dariusz Chmielarski Zobacz post
W Polsce dominuje opinia, że Gołota przegrywał z kretesem, nie miał szans, a nawet, że słusznie zrobił, uciekając z ringu.
A ja właśnie częściej spotykam opinie, że druga runda była super i dawała ogromne nadzieje, że Tyson jest do zrobienia, że Gołota ucieczką stracił wielkie szanse na sukces... Widzimy więc to inaczej, tak jak inny mamy pogląd na tą walkę, o czym powyżej
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 14:06   #5 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 1639
Nominowany 263 razy w 66 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 24
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
A ja właśnie częściej spotykam opinie, że druga runda była super i dawała ogromne nadzieje, że Tyson jest do zrobienia, że Gołota ucieczką stracił wielkie szanse na sukces... Widzimy więc to inaczej, tak jak inny mamy pogląd na tą walkę, o czym powyżej
Kiedyś już tutaj napisałem, że druga runda była super i natychmiast spotkałem się z opiniami, że Andrzej dobrze zrobił, że uciekł, bo i tak czekał go szybki ciężki nokaut.
Dariusz Chmielarski jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 15:54   #6 (permalink)
champion
  
 
Avatar puciu
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Skąd: Wołomin
Postów: 2661
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

tyson wstrzykiwał sobie marihuanine w nożniku, dobrze że gołota uciekł bo po takim specyfiku wiadomo gasttrofaza a bestia "podjeść w ringu" i bez tego lubiał
puciu jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 17:00   #7 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: May 2008
Postów: 4978
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
A ja właśnie częściej spotykam opinie, że druga runda była super i dawała ogromne nadzieje, że Tyson jest do zrobienia, że Gołota ucieczką stracił wielkie szanse na sukces... Widzimy więc to inaczej, tak jak inny mamy pogląd na tą walkę, o czym powyżej
nie tyle była super co Tyson totalnie oklapł, on był w beznadziejnej formie. Stanał w miejscu, gdyby na miejscu Andrew był ówczesny Danny Williams to mielibyśmy powtórke ze scenariusza.
kubuś jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 10-01-19, 22:28   #8 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2777
Nominowany 5 razy w 2 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Ja już nie miałem złudzeń po walce z Grantem. Mam na myśli złudzeń dotyczących wielkiej kariery, bo szanse na pasy jeszcze były i pas mu się należał. Ale nie zmienia to faktu, że gdyby nawet przyznali mu wygrane z Byrdem czy Ruizem, to Gołota z nikim ważnym nie wygrał. Tak naprawdę walki z Bowe są główną przyczyną wałkowania tematu Gołoty od lat. To wtedy wygrywał, wtedy był w najlepszej formie i wtedy symbolicznie (jak się okazało) - zawalił.
Marek Cudek jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 11-01-19, 18:37   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 6482
Nominowany 4 razy w 4 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Sędzia mówi też, że obaj mieli szansę na wygranie tej walki, gdyby doszło do trzeciej rundy. Ja jednak triumfu Andrzeja tam nie widzę.

W ogóle to była ciekawa konfrontacja dwóch gości, którzy zupełnie inaczej radzą sobie z presją, strachem, niepewnością, jak kto woli.

Tyson im bardziej doceniał i obawiał się rywala, tym na zewnątrz był pewniejszy siebie. Gołota na odwrót. Ciemne okulary na konfie, a w ringu totalny paraliż. Polak zupełnie nie robił swojego boksu w ciągu tych kilku minut. Cały czas kręcił się w dystansie Tysona, niejako samemu prosząc się o to, czego tak bardzo się obawiał i czego tak bardzo nie chciał... Polak kompletnie nie miał nóg i nie wiem, czy by je odzyskał.

Mityczne rozkręcenie się Gołoty w kolejnych rundach? Być może, ale IMO tamten Tyson tamtego Gołotę prędzej czy później i tak by znokautował. Ale też nie ma co wiele mówić o tym, że co by było gdyby była trzecia runda... Andrzej już po pierwszej nie chciał brać w tym udziału. W głowie już przegrał. Nie ma tematu.

Co do tego uderzania głową... Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że widać na nagraniach jedno konkretne uderzenie/próbę uderzenia z głowy, gdzie Tyson wręcz podskoczył w klinczu, by Andrzeja uderzyć. Więcej główek nie dostrzegłem, natomiast Tyson przy każdej okazji klinczu spoglądał na łuki Gołoty niejako sprawdzając, czy jego robota daje rezultaty.

Jeszcze słowo o drugiej rundzie tego pojedynku. Czy to była jakaś rewelacyjna runda Andrzeja? Była dużo lepsza od pierwszej, ale i tak w tej drugiej rundzie Tyson nie odczuł ciosów Polaka, a Andrzej jednak tak, był w pewnym momencie naruszony. Nie wiem czy to wystarczający materiał był, by na nim opierać tezę o tym, że Gołota najgorsze miał za sobą i byłoby już tylko lepiej. Walka cały czas toczyła się w wygodnym dla Tysona dystansie...
To my się pocieszamy jak zwykle typowym "co by było gdyby", nie mając nawet ku temu przesłanek. Bez sensu, tak można bez końca.
Jeżeli chodzi o drugą rundę, to wytłumaczenie jest dosyć proste. Tyson był dla Gołoty za szybki, zbyt błyskawicznie podchodził, z czym dość już toporny wtedy Gołota sobie nie radził kompletnie. Więc zaczął machać tymi cepami ze strachu. Równie zaskoczony jak Tyson był sam Gołota. Dopóki ten był w ferworze walki, było całkiem dobrze. Ale zabrzmiał gong, był czas na zastanowienie i facet spanikował na myśl, że ma tam wyjść i ma to trwać dalej. Wynik walki to nie przypadek.
Tejksio jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Mariola Gołota: był czas, kiedy odsuwałam męża od wszystkich walk Krystian Sander Newsy 3 26-11-16 21:19
Andrzej Gołota wykiwany u progu drzwi do bokserskiego raju Krystian Sander Publicystyka 8 05-09-16 19:05
Fury: To będzie jedna z najłatwiejszych walk w mojej karierze Krystian Sander Newsy 5 25-11-15 17:19
Mike Tyson vs Tony Tucker (01.08.1987) killleeerrr85 Strefa punktowania walk 4 02-07-15 23:28
Pewnej nocy w Atlantic City. Kulisy starcia Lewis vs Gołota Paweł Rozmytański Publicystyka 63 11-04-12 00:08


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:24.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.