boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 29-12-18, 12:37   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18877
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Wspomnienia Bartłomowicza: spotkanie Szpilki i Zimnocha w Wieliczce, buty dla Lennoxa


"Z widzenia" może go znać wielu z nas, ale nie każdy zapewne wie, jaką rolę w rodzinie KnockOut Promotions pełni Daniel Bartłomowicz. Zapraszamy do zapoznania się z fragmentami wywiadu Huberta Kęski, który przybliża sylwetkę Dyrektora ds. organizacyjnych największej polskiej grupy promotorskiej.

Hubert Kęska: Kibice najczęściej biorą cię za ochroniarza.

Daniel Bartłomowicz: Ludzie w ogóle myślą, że ja tylko i wyłącznie wyprowadzam zawodników do ringu. Że jestem ochroniarzem, wyprowadzaczem, może ewentualnie człowiekiem, który wie, w jakim momencie machnąć ręką na rozpoczęcie wyjścia do ringu… Być może rzeczywiście wyglądam wtedy jak ochroniarz. Marzyłbym o tym, bo to oznaczałoby, że nikt nie dostrzega mojego małego brzucha, który pojawił się po trzydziestce. Od kiedy urodziła mi się starsza córka nie spędziłem ani jednego dnia na sali bokserskiej. Pozdrawiam Kleofas Katowice!

Prawdziwi ochroniarze pewnie nieraz ratowali ci skórę.

Najbardziej zapamiętałem nerwy trenera Noela Gevora. Bardzo się denerwował już będąc przy ringu, ponieważ rzekomo ktoś z naszego teamu robił tak zwaną żyrafę w kierunku kart punktowych. Sprawa jest o tyle śmieszna, że oni wszyscy byli od Sauerlanda, u którego – podobno – sprawdzanie co rundę wyniku walki jest nagminne.

Gra toczyła się o udział w turnieju WBSS, czyli o kilka ładnych milionów.

Biorąc pod uwagę ówczesną pozycję negocjacyjną i biznesową Sauerlanda, na pewno Niemcy byliby w stanie – w przypadku wygranej Gevora – sprawić, że to on, a nie nasz Krzysiek Włodarczyk, wystąpiłby w turnieju. Ja jednak, jeżeli chodzi o werdykt i przebieg pojedynku, nie widzę kontrowersji. To żaden przewał nie był. Natomiast okej, jeżeli Niemcy faktycznie widzieli tzw. żyrafę, to mieli prawo być wściekli.

Niezależnie od tego, to, co ten człowiek robił potem, było już czymś zupełnie absurdalnym, irracjonalnym, a przede wszystkim czymś bardzo niebezpiecznym. Trener Gevora chciał wszystkich bić, kilka osób naraz. A że pewnie rzemiosło bokserskie zna, mógłby narobić trochę szkód. Miałem jednak już wokół niego pięciu bardzo sprawnych ochroniarzy. Nie takich z portkami podciągniętymi pod cycki, tylko gości, którzy pokonaliby bez problemu i czterdziestu. Zdecydowanych, konkretnych – zawsze mamy taką ochronę na naszych galach. Im większa, tym lepiej.

Jak skończyło się zajście?

Za chwilę go obtoczyli. A że pewnie z niejednego pieca chleb jadł, musiał to widzieć i natychmiast się uspokoił.

Nasi ochroniarze świetnie poradzili sobie także np. w Wieliczce. Nie wiem, czy o tym kibice wiedzą. To działo się w trakcie apogeum konfliktu Szpilka-Zimnoch. Na szczęście na miejscu byli bardzo sprawni chłopcy z Goliata.

Zimnoch w walce wieczoru z Binkowskim, Szpilka przy ringu z kolegami. Brzmi wyjątkowo niebezpiecznie.

Wszyscy wiemy, że Artur Binkowski stąpa 200 metrów ponad chodnikiem. Od strony zawodowej trzeba było więc zabezpieczyć się, jeśli nie podwójnie czy potrójnie, to na pewno mocniej niż przy innych zawodnikach.

Do tego wszyscy koledzy i wszystkie koleżanki Artura Szpilki z Wieliczki, którzy byli bardzo aktywni. Artur siedział przy stoliku, blisko miejsc siedzących przy scenie. Zimnoch stoczył bardzo słabą walkę, po czym pokazał na niego na zasadzie „you’ll be next”, a Szpilka zaczął wykonywać w jego kierunku bardzo wymowne i wulgarne gesty.

W Wieliczce szatnia aranżowana jest w hali im. Witosa. To normalnie jest taki kącik dziecięcy, 30 na 15 metrów. Tam na co dzień dzieci mogą sobie wsiąść do wagonika, zobaczyć makietę całej kopalni. Wszystko brzęczy i świeci. Wcześniej szatnia była na szlaku turystycznym i zawodnikom przeszkadzał regularny ruch turystyczny, który kończył się z reguły godzinę-dwie po tym, jak pierwsi zawodnicy zjechali do szatni. To był mój pomysł, żeby zmienić lokalizację. Wygrodziliśmy salę w poprzek boardami i mieliśmy dwie szatnie – czerwony i niebieski narożnik. Niestety w żadnym z tych miejsc aranżowanych na szatnię nie było toalety. Toaleta generalnie była jedna, publiczna – dla zawodników, ale i dla zwykłych kibiców. Dlatego Krzysztofa Zimnocha wysłałem z ochroniarzem. On oczywiście nie chciał, bo to przecież dumny bokser i z każdym, jakby co, da sobie radę. No ale pech chciał, że spotkał w toalecie Artura Szpilkę. Panowie się spięli, chwycili, lecz na szczęście ochroniarze jakoś dali sobie z nimi radę. Słyszałem, że było gorąco.

(...)

W Polsce opiekowałeś się także tym, któremu McCall sensacyjnie zgarnął sprzed nosa pas. Samym Lennoxem Lewisem.

Wiesz Hubert, ja od zawsze kochałem boks. Pamiętam jak dziś walkę Lennoxa Lewisa z Andrzejem Gołotą. Pamiętam jak odwoziłem po weselu swojego szwagra, za co dostałem pół litra. I te pół litra wypiłem podczas walki Lennoxa Lewisa z Mike’m Tysonem. Tam nie było pełnego dystansu, Lewis znokautował Tysona chyba w 8 rundzie. Czyli te 8 rund plus przerwy – w 32 minuty te pół litra zostało osuszone. Ale o dziwo czułem się bardzo dobrze, mimo totalnego braku snu.

Adrenalina…

Lennoxem opiekowałem się 9 lat później. Przez tydzień.

Miałem tę przyjemność, że negocjowałem z kancelarią prawniczą z Nowego Jorku jego przyjazd do Polski. Działo się to już po tym, jak zwęszyliśmy szwindel z Mike’m Tysonem, a właściwie z człowiekiem, który nie był – podobno – uprawniony do tego, żeby go reprezentować i który najprawdopodobniej skorzystał z naiwności Tysona, kiedy ten miał bardzo trudny okres. Carl Holness – tak się nazywa ów oszust, przez którego Tomek Babiloński wydał kupę pieniędzy, których do dzisiaj pewnie nie odzyskał.

Zwęszyliście szwindel i postanowiliście ściągnąć Lewisa.

Bardzo szybko ulepiliśmy ten biznes. Lennox Lewis pojawił się w kraju w trybie przyspieszonym. Bilet kosztował koszmarne pieniądze, bo wszystko było załatwiane jakieś 3-4 dni przed przylotem. Lot z Jamajki do Stanów, ze Stanów do Londynu i dopiero do Polski – kosztował chyba 25 tys. złotych. No ale warto było.

Lennox przyleciał.

I wszędzie, gdzie się pojawiliśmy wzbudzał oczywiście gigantyczne zainteresowanie.

Pamiętam taką sytuację. Jechaliśmy samochodem i zatrzymał nas nieoznakowany radiowóz. Wychodzę, rozmawiam z policjantami, panowie byli nieugięci. No więc napisałem do kolegi z samochodu, żeby wypuścić Lennoxa. Lennox wyszedł, ściągnął kapelusz. Obu policjantów zamarło. Przestali mówić. Przestali cokolwiek mówić, przestali mnie słuchać. No i finalnie nas puścili. Lennox im tylko pomachał.

(...)

Lennox naprawdę nie miał wielkich wymagań?

Nie miał żadnych, choć oczywiście w kontrakcie miał wypisanych z tysiąc. To była cała Biblia, 40 stron. Ale on sam tak naprawdę niczego od nas nie chciał.

Przytoczę ci dwie historie.

Jesteśmy z Lennoxem w parku przy Łazienkach. Mieszkaliśmy niedaleko, w jednym z lepszych hoteli. I Lennox nagle mówi: „Słuchaj, wieczorem mamy galę. Ogoliłbym się”. Wtedy w Polsce nie było jeszcze usług typu Barber, a już zakazano brzytew w zakładach fryzjerskich. Jak nie miałeś znajomego, to nikt cię nie ogolił. Idziemy. Jeden zakład, drugi, trzeci. „Ze względów higienicznych nie robimy tego”. Wreszcie Lennox mówi:

– Dobra, masz drobne?

– Jasne, że mam.

Poszedł do kiosku, kupił jednorazówkę Gillette. I dał tymi wielkimi łapami pani 3,50. Wziął dwie jednorazówki i ogolił się normalnie w hotelu.

Druga historia?

Zapomniał butów do garnituru. To było także w dniu gali na Torwarze. Szybko zadzwoniłem do kolegi koszykarza. „Słuchaj, jest taki sklep na Ursynowie dla ludzi wielkiego wzrostu i wielkiej stopy”.

Jaki rozmiar nosi Lennox?

53 albo 54.

Znacznie większy niż Bidenko…

Żeby zmieścić się w buty Bidenki, musiałby sobie chyba wszystkie palce obciąć, jak w kopciuszku córki macochy. Wiadomo, że w zwykłym sklepie takich butów się nie dostanie.

Załatwiam na szybko Bentleya. Bentley wiezie Lennoxa na Ursynów. Po jakimś czasie Lennox dzwoni do mnie ze sklepu.

– Daniel, słuchaj, mam serdeczną prośbę. Czy mogę wziąć parę butów?

– Lennox, ty żartujesz? To taki angielski dowcip z West Hamu?? – pytam.

Oczywiście w kontrakcie mieliśmy zapisane, że pokrywamy jego wszystkie życzenia – takie w granicach rozsądku. Wyobraź sobie, dzwoni do mnie facet, który na boksie zarobił dobre 150 milionów dolarów, żeby zapytać, czy może sobie kupić parę butów.

– Nie, nie, żaden żart. Ja naprawdę chciałem zapytać, czy mogę sobie je kupić.

Pomyślałem, że może, kurcze, chodzi o buty z futra mysich psitek. A on, że kosztują 400 złotych.

– Stary, to bierz. By my guest, bierz dwie pary!

– Naprawdę mogę dwie pary??

Później mówił, że jest zauroczony polską gościnnością, a buty, które kupił są najwygodniejszym obuwiem do garnituru, jakie kiedykolwiek miał.

Cała rozmowa do przeczytania TUTAJ.

Zdjęcie: boxingphotos.pl

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-18, 13:27   #2 (permalink)
champion
  
 
Avatar Rockefeller
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 5783
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wczoraj czytalem calosc. Ciekawy wywiad, no i swoja droga to prawda, ze fani praktycznie nie zwracaja uwagi na tego pana, podczas gdy wykonuje on bardzo duzo roboty.
Rockefeller jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-18, 17:05   #3 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2690
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Robi wrażenie wątek o panicznym strachu i Gołocie.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 29-12-18, 22:42   #4 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 632
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo ciekawa tematyka!
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 30-12-18, 17:22   #5 (permalink)
Super Moderator
  
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Skąd: Błonie/Warszawa
Postów: 18133
Nominowany 19 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 2
Domyślnie

Daniel w ogóle jest dobry gosć. Konkretny i nie stroi fochów. Zawsze idzie sie z nim sprawnie sie dogadac i pozałatwiać sprawy. I w końcu wiem o co chodzi z hulajnogą
Black Dragon jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Vitaly Klitschko "Dr Ironfist" ZET. Bokserzy na świecie 1117 27-11-12 00:21


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:56.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.