boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Newsy (http://www.boxing.pl/forum/newsy/)
-   -   Niespodzianka w York Hall. Martin Bakole Ilunga znokautowany przez Michaela Huntera (http://www.boxing.pl/forum/newsy/53688-niespodzianka-w-york-hall-martin-bakole-ilunga-znokautowany-przez-michaela-huntera.html)

Jakub Zegarowski 14-10-18 00:23

Niespodzianka w York Hall. Martin Bakole Ilunga znokautowany przez Michaela Huntera
 

Walka z Michaelem Hunterem (15-1, 10 KO) miała być dla Martina Bakole Ilungi (11-1, 8 KO) przystankiem przed starciem z Joe Joyce'm. Okazało się jednak, że Amerykanin był dla niego zbyt trudną przeszkodą. "The Bounty" wygrał przed czasem w ostatniej, dziesiątej rundzie.

Od pierwszych sekund widać było, że Hunter wyprzedza przeciwnika. Amerykanin bił często, może nie za mocno, ale zapisywał na swoje konto kolejne odsłony. Bakole trafiał rzadko, lecz jego ciosy wstrząsały rywalem. Najmocniej uderzył w siódmej rundzie. Wydawało się, że Hunter zostanie za moment znokautowany, lecz zabrakło czasu, żeby to uczynić.

Walczący "bez obrony" Bakole został znokautowany w dziesiątej odsłonie. Hunter zepchnął go do lin i zasypał gradem potężnych, czystych uderzeń. Sędzia ringowy długo zwlekał z poddaniem Ilungi, lecz w końcu nie miał wyjścia. Spora niespodzianka stała się faktem.

Źródło: Redakcja

BoPL 14-10-18 00:30

Cytat:

Napisał Jakub Zegarowski (Post 579470)

Walka z Michaelem Hunterem (15-1, 10 KO) miała być dla Martina Bakole Ilungi (11-1, 8 KO) przystankiem przed starciem z Joe Joyce'm. Okazało się jednak, że Amerykanin był dla niego zbyt trudną przeszkodą. "The Bounty" wygrał przed czasem w ostatniej, dziesiątej rundzie.

Od pierwszych sekund widać było, że Hunter wyprzedza przeciwnika. Amerykanin bił często, może nie za mocno, ale zapisywał na swoje konto kolejne odsłony. Bakole trafiał rzadko, lecz jego ciosy wstrząsały rywalem. Najmocniej uderzył w siódmej rundzie. Wydawało się, że Hunter zostanie za moment znokautowany, lecz zabrakło czasu, żeby to uczynić.

Walczący "bez obrony" Bakole został znokautowany w dziesiątej odsłonie. Hunter zepchnął go do lin i zasypał gradem potężnych, czystych uderzeń. Sędzia ringowy długo zwlekał z poddaniem Ilungi, lecz w końcu nie miał wyjścia. Spora niespodzianka stała się faktem.

Źródło: Redakcja

Niespodzianka może jedynie dlatego, że przed czasem.
Ilunga w życiu z nikim poważnym aż do dziś nie walczył.

Tomasz Baranek 14-10-18 00:42

Teraz wypada czekać na wpisy pana managera.

Krystian Sander 14-10-18 00:43

Dla mnie również żadna niespodzianka, kilka dni temu dawałem Hunterowi spore szanse :)

Andrzej Pastuszek 14-10-18 01:09

Bakole nie mógł się bronić przez kontuzję prawego barku. Nie mógł zadawać ciosów zdaje się od siódmej, czy ósmej rundy. De facto się poddał, ale trener ubłagał go żeby wyszedł do ringu, bo Hunter miał spory kryzys kondycyjny i poczuł też lewe proste. Bounty Hunter nie zawojuje wagi ciężkiej, ale polują na wypłaty, stąd ta waga i lokalizacja w UK. To akurat mądry pomysł czyjkolwiek był.

Black Dragon 14-10-18 09:11

Hunter już wcześniej pokazywał że jest dobrym zawodnikiem. Więc i dla mnie bez niespodzianki

mis64 14-10-18 09:18

MCHAEL HUNTER TO NAJLEPSZY BOKSER NA ŚWIECIE hehe.

Szkoda że za pieniędzmi musiał iść do HW, byłby dobrym uzupełnieniem WBSS zamiast Fayfera czy Tabitiego, walczy bardzo nieszablonowo i niewygodnie jak na zawodnika z najwyższych dywizji.

candrew 14-10-18 13:12

Zakończenie walki: https://www.youtube.com/watch?v=1QAt0_iE5uM

Krystian Sander 16-10-18 15:55

Obejrzałem całą walkę. Na pewno widowisko bardzo ciekawe, obaj pięściarze zostawili dużo zdrowia i na pewno całe serce w ringu. Bardzo dobry matchmaking - dwóch średniej klasy pięściarzy, będących na zbliżonym poziomie. Dobra podstawa pod dobrą walkę.

O niespodziance czy sensacji mowy nie ma, ponieważ każdy kto oglądał w ringu Bakole przed tą walką, a do tego widział też Huntera przynajmniej kilka razy, nie tylko z Usykiem :), wiedział, że Ilunga to bokser bardzo surowy, wręcz prymitywny technicznie, zaś Hunter to przyzwoicie wyszkolony solidniak. Wynik wydawał się być sprawą otwartą.

Amerykanin, jak to ma w zwyczaju, zaczął bardzo mocno, trafiał już w pierwszej rundzie czystymi ciosami w krótkich kombinacjach, ale przez nikłą moc uderzenia do samego końca nie mógł naruszyć większego oponenta. Spodziewałem się po Bakole więcej, nie ma co ukrywać, ale nie można wykluczyć, że on już od pierwszego gongu miał problem z prawym barkiem, który pod koniec walki niemal całkowicie wyeliminował prawą rękę. Świetnie złożyło się dla Huntera to, że w momencie, kiedy naprawdę solidnie oberwał po twarzy, jego rywal stracił mocniejszą rękę. Hunter więc zdążył odpocząć i przeprowadzić finałowy szturm.

Punktowałem po 9. rundach tylko jednym punktem dla Huntera, 86-85. Michael musi popracować nad kontrolą tempa. Nie pierwszy raz w rundach 1-3 zieje ogniem, a w rundach kolejnych słania się na nogach. Tym razem ofensywne ciągoty Michaela przyniosły dobry dla niego rezultat, Bakole w walce z bliska poza podbródkami nie miał wiele do zaoferowania. Bounty za to ponownie wsadzał kontrujące prawe po obniżeniu pozycji, na które łapał się też Kiladze.

Liczę na to, że Bakole dostanie rewanż, zasłużył na niego. A Hunter w kolejnym występie poszuka pewnie ponownie szczęścia na Wyspach. Dał drugą z rzędu, po starciu z Kiladze, dobrą walkę. W ciężkiej ogląda się go lepiej niż w cruiser. Zmienił trochę sposób walki, wygląda solidniej.

Podsumowując: zacięta, twarda, ciekawa walka, w której było więcej serca niż umiejętności. Dobre zestawienie, jeśli chodzi o klasę rywali. Otwarte wymiany, festiwal akcji cep na cep już w drugiej rundzie, próba przełamania rywala z obu stron - obaj bardzo chcieli to wygrać, coś takiego zawsze dobrze się ogląda.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:42.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.