boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 16-09-18, 06:34   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Postów: 10229
Nominowany 616 razy w 113 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 47
Domyślnie Canelo Alvarez zwyciężył Giennadija Gołowkina po fenomenalnej batalii


W głównym wydarzeniu dzisiejszej gali Canelo Alvarez (50-1-2, 34 KO) pokonał Giennadija Gołowkina (38-1-1, 34 KO) dwa do remisu i odebrał Kazachowi pasy WBA i WBC w wadze średniej. Sędziowie punktowali 115-113, 115-113, 114-114 dla Meksykanina, chociaż tym razem najsprawiedliwszym wynikiem byłby chyba remis. Walka była toczona w wysokim tempie, na wspaniałym poziomie i z masą mocnych ciosów lądujących na obu szczękach.

Tym razem Alvarez obrał zupełnie inną taktykę, nie pozwalał spychać się do lin i to on bił się agresywnie napierając na Gołowkina, lokując potężne ciosy na korpus i na górę. Kazach odpowiadał znakomitymi prawymi krzyżowymi i podbródkami, ale szczęka Alvareza wydaje się być równie dobra jak byłego już czempiona. Po badawczej pierwszej rundzie, którą wydżabował chyba Giennadij, ale w następnych dwóch starciach było już coraz lepiej ze strony Canelo.

Czwarta odsłona to doskonały boks Kazacha, który dzieli i rządzi zza lewego prostego. Kolejne starcia z momentami obydwu fighterów, a dziesięć punktów można zapisać na każdą stronę. Alvarez napiera, zabiera Gołowkinowi oddech, a znakomity "Triple G" momentami nie wytrzymuje tempa. Trwają znakomite wymiany na przełamanie. Dopiero w 10 rundzie Giennadij wreszcie rani Alvareza prawą ręką, ale "Cynamon" mimo to nie ustępuje i odpowiada. Meksykanin walczy bardzo ambitnie, ale w kolejnych trzech minutach chyba Gołowkin trafia klarowniej. Ostatnia runda to ambitny finisz Canelo, ale Kazach nie daje za wygraną.

Werdykt na korzyść Meksykanina ponownie będzie krytykowany i szeroko dyskutowany, ale to starcie było tak zaciekłe i wyrównane, że naprawdę trudno wykłócać się o co najmniej kilka rund. Tym razem to Canelo przez długie okresy był skutecznym agresorem, walczył aktywniej niż za pierwszym razem i zmienił obraz rywalizacji w rewanżu. Wiele kart zapisano dla "GGG" i można mnożyć argumenty za Giennadijem. Jedno można powiedzieć na pewno. Pierwsza walka była znakomita z technicznego punktu widzenia, druga podobnie, ale znacznie twardsza, z obustronnym ryzykiem, ofensywnym boksem najwyższych lotów i większą temperaturą.

Po takim wspaniałym boju chciałoby się powiedzieć: panowie zróbcie to po raz trzeci, ale zobaczymy czy rozgoryczony remisem i porażką Kazach jeszcze raz podejmie rękawicę. Wielkie brawa dla obu fenomenalnych pięściarzy.

Źródło: redakcja

Andrzej Pastuszek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 06:36   #2 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Postów: 372
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

czyli co ? trzecia walka ? oscar marzył o trylogii
asuser jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 06:41   #3 (permalink)
champion
  
 
Avatar Endrjus
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 3911
Nominowany 36 razy w 5 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 3
Domyślnie

O samej walce krótko: Gołowkin narzucił swój styl i jego przewaga była wyraźniejsza niż w poprzednim pojedynku. Spokój i konsekwencja przeważyły. W moim odczuciu powinien zwyciężyć 1-2 rundami. Tylko co z tego?

Canelo to największa bokserska patologia jaką miałem okazję obserwować. Przy Goldenach grupa Sauerlanda to amatorzy. Oscar i Spółka wałują czołowych bokserów P4P na oczach całego świata i nic sobie z tego nie robią. Mają wsparcie telewizji, dziennikarzy i federacji. To niesamowicie frustrujące.

Byłbym fanem Alvareza, gdyby nie te wszystkie patologie. Gość walczy kapitalnie. Ale biorąc pod uwagę całokształ po prostu nie potrafiłbym mu kibicować. Jego kariera to jeden wielki prezent - począwszy od darmowych szans na tytuł, na oszustwach sędziowskich kończąc.

Za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał przebiegu pojedynku. Będzie się liczył jedynie wynik. Jestem przekonany, że przy najbliższych aktualizacjach rankingów w oczach wielu Canelo stanie się numerem 1 P4P.

Oglądanie tego sportu nie ma sensu. W ringu oglądamy dwie marionetki, które są pociągane za sznurki przez grono wpływowych osób. Jedni dostają prezenty, drugim odbiera się dorobek życia. Nie mam ochoty na to więcej patrzeć. Z mojej strony był to ostatni wpis na forum.
Endrjus jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 06:45   #4 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 16348
Nominowany 444 razy w 128 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 35
Domyślnie

Canelo wspaniale dojrzał, jest znakomity. Pokaz boksu, święto boksu. Ale ani jednej wygranej dla GGG w tym dwumeczu.. To zawsze będzie bolało. Dziś remis byłby właściwy... Czapki z głów i szacunek dla obu.

Canelo tym razem nie chciał oddać ring generalship. Poza lewym podbródkowym, najsłabszym w całym arsenale, wszystkie możliwe uderzenia na wysokim poziomie. Kontrujące haki, świadomość taktyczna - najwyższy poziom. Meksykanin dużo zyskał tym dwumeczem.

Odporność na ciosy - szczęka i tułów - u obu niesamowita.
Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 06:47   #5 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Apr 2018
Postów: 66
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Endrjus Zobacz post
O samej walce krótko: Gołowkin narzucił swój styl i jego przewaga była wyraźniejsza niż w poprzednim pojedynku. Spokój i konsekwencja przeważyły. W moim odczuciu powinien zwyciężyć 1-2 rundami. Tylko co z tego?

Canelo to największa bokserska patologia jaką miałem okazję obserwować. Przy Goldenach grupa Sauerlanda to amatorzy. Oscar i Spółka wałują czołowych bokserów P4P na oczach całego świata i nic sobie z tego nie robią. Mają wsparcie telewizji, dziennikarzy i federacji. To niesamowicie frustrujące.

Byłbym fanem Alvareza, gdyby nie te wszystkie patologie. Gość walczy kapitalnie. Ale biorąc pod uwagę całokształ po prostu nie potrafiłbym mu kibicować. Jego kariera to jeden wielki prezent - począwszy od darmowych szans na tytuł, na oszustwach sędziowskich kończąc.

Za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał przebiegu pojedynku. Będzie się liczył jedynie wynik. Jestem przekonany, że przy najbliższych aktualizacjach rankingów w oczach wielu Canelo stanie się numerem 1 P4P.

Oglądanie tego sportu nie ma sensu. W ringu oglądamy dwie marionetki, które są pociągane za sznurki przez grono wpływowych osób. Jedni dostają prezenty, drugim odbiera się dorobek życia. Nie mam ochoty na to więcej patrzeć. Z mojej strony był to ostatni wpis na forum.
Nie no, werdyktu w walce Huck-Arslan to nic nie przebije, tu była walka na styk, dla mnie Gołowkin wygrał 8-4, ale 2 czy 3 rundy mogły pójść na konto Alvareza
Marian Paździoch jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 06:49   #6 (permalink)
Felietonista
  
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Postów: 895
Nominowany 184 razy w 47 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 11
Domyślnie

Obserwowałem dokładnie i punktowałem starannie. Wyszło mi 116:112 dla Gołowkina i jestem przekonany, że tę walkę wygrał wyraźnie. Wypadł zdecydowanie lepiej, niż w 1 pojedynku. Nie chcę pisać, co o tym myślę, bo byłyby to same słowa na K, S i Ch.
Dariusz Chmielarski jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 07:00   #7 (permalink)
mom
prospect
  
 
Avatar mom
 
Zarejestrowany: Aug 2003
Skąd: Szczecin
Postów: 752
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Kapitalna walka
myslalem ze dadza remis jak w 1 walce ,
co do oceny to GGG byl precyzyjniejszy Canelo z kolei mial wiecej widowiskowych momentow
GGG lubi czasem zebrac czysciocha zeby sie pobudzic chyba
wogole to uklony dla obdwu Panow za twardy leb - gdyby ktoremus tego zabraklo bylyby dechy
pomimo ze Cynamon tym razem w przygotowaniach postawil na szybkosc a GGG juz nie ten sam co kiedys (momentami wyraznie to widac - np przyjmujac 3 takie same prawe sierpy z rzedu co kiedys mu sie nie zdarzalo) to i tak ten amatorski background robi swoje.
W takich walkach nie zazdroszcze roboty sedzią
mom jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 07:09   #8 (permalink)
prospect
  
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Postów: 960
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Dariusz Chmielarski Zobacz post
Obserwowałem dokładnie i punktowałem starannie. Wyszło mi 116:112 dla Gołowkina i jestem przekonany, że tę walkę wygrał wyraźnie. Wypadł zdecydowanie lepiej, niż w 1 pojedynku. Nie chcę pisać, co o tym myślę, bo byłyby to same słowa na K, S i Ch.
Jeżeli któryś z ich pojedynków miał wygrać Alvarez to zdecydowanie prędzej pierwszy który oficjalnie zakończył się remisem (prędzej co nie znaczy, że wygrał). Tutaj dla mnie GGG wygrał to bezdyskusyjnie, Kazach wreszcie zawalczy na miarę swoich możliwości nie zmierzając tylko do urwania głowy Canelo. Zawalczyl tak jak powinien, taktycznie, na chłodno, nie podpalał się tylko konsekwentnie robił swoje. I był lepszy.
Pozostał ogromny niesmak. Bo Rudy mógł to przegrać i ujmy by nie było. Udowodnił w tym dwumeczu że jest fenomenalnym bokserem, ale w tej walce był gorszy. I tak wszyscy oddawaliby mu szacunek za te obie batalie, które były naprawdę wspaniałe. A tak że względu na to co się stało oficjalnie krzywdę juz zawsze w swoim imieniu będzie Alvarez mieć. On już zbiera pokłosie machlojek Oscara, a zbierze ich więcej. Nikt nie będzie pamiętał tego jaki to były wspaniałe pojedynki i jak świetnie walczył Alvarez. Zawsze będzie ta czarną owca ktora ciągnie się bezwstydnie za uszy, nawet gdy nie jest to potrzebne.
Oscar i Goldeny zrobili Canelo krzywdę. Bo to bokser który z racji umiejętności powien przejść do historii jako jeden w wielkich, ale tak się nie stanie. Już zawsze będzie postrzegany przez pryzmat tych kontrowersji które przy jego osobie gromadzą się jak te muchy przy go...ie. Dosadne ale prawdziwe. I smutne zarazem podsumowanie bokserskiego rynsztoka.
junior_13j jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 07:50   #9 (permalink)
bum
  
 
Zarejestrowany: Nov 2016
Postów: 14
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Endrjus Zobacz post
O samej walce krótko: Gołowkin narzucił swój styl i jego przewaga była wyraźniejsza niż w poprzednim pojedynku. Spokój i konsekwencja przeważyły. W moim odczuciu powinien zwyciężyć 1-2 rundami. Tylko co z tego?

Canelo to największa bokserska patologia jaką miałem okazję obserwować. Przy Goldenach grupa Sauerlanda to amatorzy. Oscar i Spółka wałują czołowych bokserów P4P na oczach całego świata i nic sobie z tego nie robią. Mają wsparcie telewizji, dziennikarzy i federacji. To niesamowicie frustrujące.

Byłbym fanem Alvareza, gdyby nie te wszystkie patologie. Gość walczy kapitalnie. Ale biorąc pod uwagę całokształ po prostu nie potrafiłbym mu kibicować. Jego kariera to jeden wielki prezent - począwszy od darmowych szans na tytuł, na oszustwach sędziowskich kończąc.

Za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał przebiegu pojedynku. Będzie się liczył jedynie wynik. Jestem przekonany, że przy najbliższych aktualizacjach rankingów w oczach wielu Canelo stanie się numerem 1 P4P.

Oglądanie tego sportu nie ma sensu. W ringu oglądamy dwie marionetki, które są pociągane za sznurki przez grono wpływowych osób. Jedni dostają prezenty, drugim odbiera się dorobek życia. Nie mam ochoty na to więcej patrzeć. Z mojej strony był to ostatni wpis na forum.

podpisuję się pod tym w 100 %
miszka jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-09-18, 07:59   #10 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: May 2017
Postów: 451
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Obstawiłem u buka remis po kursie 23 i było w cholerę blisko ogromnej wygranej, ale ta walka była tak zarąbista i dała mi tyle emocji, że jakoś nie potrafię się złościć tą bukmacherską porażką.

P.S. Osobiście punktowałem, jak i poprzednim razem, minimalnie (115:113) dla Gienka; szkoda tych naciąganych na korzyść Sałla werdyktów, bo gdyby jedna z decyzji poszła na konto Kazacha to mielibyśmy trylogię, a tak to po remisie w pierwszym starciu i zwycięstwie Miedzianobrodego w drugim skończy się raczej na tych dwóch bataliach, z wyników których Alwarez nie do końca słusznie będzie jawił się jako ten "lepszy", no bo niby jest 1:0 dla niego.
Bijonse Łajlder jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Canelo Alvarez: nie boję się Gołowkina, znokautuję go Krystian Sander Newsy 3 28-02-18 14:08
Miguel Cotto vs Saul Alvarez (21.11.2015) mis64 Strefa punktowania walk 2 24-11-15 02:33
Miguel Cotto vs Saul Alvarez. Typuje redakcja Boxing.pl Adrian Golec Newsy 1 21-11-15 19:11
Wyniki sondy Boxing.pl: Saul Alvarez dla Giennadija Gołowkina Krystian Sander Newsy 0 01-06-15 17:58
"O boksie przy kawie" - Mayweather Jr vs Alvarez, odc. 4 Adrian Golec Publicystyka 13 14-09-13 16:56


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:09.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.