boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 16-05-18, 09:35   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 14356
Nominowany 390 razy w 114 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 32
Domyślnie Fiodor Czerkaszyn o poszukiwaniu kontaktu z trenerem Łapinem, Polsce i Ukrainie


Fiodor Czerkaszyn (9-0, 6 KO) to nowy nabytek grupy KnockOut Promotions. Ukrainiec z polskimi korzeniami w minioną sobotę pokonał przez nokaut już w pierwszej rundzie Daniela Urbańskiego. Zapraszamy do lektury fragmentów rozmowy z 22-latkiem z wagi średniej, którą znajdujemy na "Łączy Nas Pasja". Dodajmy, że z Czerkaszynem wiąże się w Polsce duże nadzieje, a pod wrażeniem jego umiejętności jest choćby jego trener, Fiodor Łapin.

Łączy Nas Pasja: W Polsce masz stworzone dobre warunki do treningu?

Fiodor Czerkaszyn: Tak, nie mam na co narzekać. Dbają o mnie ludzie, mam kolegów na sali, dobrego trenera – cieszę się, że w końcu mogę boksować. Na Ukrainie nie każdy się mną interesował. Tu mam przyjaciela, który mi pomaga, dzięki któremu od kwietnia mieszkam już sam w mieszkaniu i niczego mi nie brakuje. Nie mam jeszcze sponsorów. Nikt nie wspiera mnie finansowo, ale jeszcze nie pokazałem tak naprawdę niczego dobrego, więc to całkiem normalne. Chcę zademonstrować w ringu, że jestem wartościowym pięściarzem i dopiero wtedy ktoś się mną zainteresuje – mam taką nadzieję. Kibice lubią ciekawych pięściarzy, którzy walczą w sposób widowiskowy. Ja bardzo chciałbym zrobić wszystko, aby fani lubili oglądać moje walki i żeby Fiodor Czerkaszyn z czasem zaczął w nich wzbudzać emocje.

W jaki sposób ty trafiłeś do Polski? Twoja babcia była Polką, tak?

Tak, babcia była Polką, urodziła się w Toruniu. Ja urodziłem się w Charkowie, ale potem poszedłem na studia do Kijowa. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja mama i powiedziała mi, że znalazła dokumenty mojej babci. Wcześniej one się gdzieś zawieruszyły, ale w końcu do nich dotarliśmy. Dostałem jasny komunikat, że mam uczyć się języka polskiego, bo będę starał się o polskie obywatelstwo. Poszedłem krok dalej – uczyłem się polskiej historii, poznawałem waszą mentalność, zacząłem zagłębiać się w to, jakim jesteście krajem i jacy są polscy ludzie. Momentalnie się w to wkręciłem, po trzech miesiącach zacząłem mówić po polsku i nawet czasami będąc w Kijowie zwracałem się do swoich kolegów w waszym języku, bo cały czas chciałem go doskonalić. Chodziłem do takiego klubu, w którym spotykali się Polacy. Bardzo szybko łapałem kolejne słówka, coraz szybciej komunikowałem się w waszym języku.

Ty, starając się o polskie obywatelstwo, musiałeś zdać egzamin z wiedzy o polskiej historii, prawda?

Najpierw musiałem otrzymać Kartę Polaka. Żeby ją dostać musiałem zdać test z wiedzy o historii Polski – to prawda. Po trzech miesiącach miałem egzamin. Taka pani powiedziała mi, że już jestem gotowy, by do niego podejść, mimo że sam miałem wrażenie, że jeszcze niewiele potrafię. Nie chciałem mieszkać już w Kijowie. Umiałem już mówić po polsku, znałem waszą historię, ale czegoś wciąż mi brakowało. Nie byłem w Polsce, nie znałem tego kraju. Postanowiłem udać się na wycieczkę. Zatankowałem samochód i pojechałem do Krakowa. Spędziłem tam dwa dni. Potem do Wrocławia, następnie Gdańska i Warszawy. Byłem tu nieco ponad tydzień. Chciałem przekonać się, jacy jesteście, jak ten kraj wygląda, jak ze sobą rozmawiacie i jaki tu panuje klimat. 18 września miałem wcześniej wspomniany egzamin, który zdałem. Pani Konsul powiedziała mi, że jestem już Polakiem, ale muszę poczekać dwa miesiące, aż zadzwoni do mnie Generalny Konsul i wtedy oficjalnie nada mi kartę. Gdy wiedziałem, że się udało i że będę mógł mieszkać w Polsce, to postanowiłem rozejrzeć się za klubem, w którym mógłbym trenować. Słyszałem już wcześniej o trenerze Łapinie, gdyż wiedziałem, że to opiekun Krzysztofa Głowackiego, który mierzył się z Ołeksandrem Usykiem. Nie widziałem jednak, gdzie on mieszka. Nie robiło mi to różnicy, czy to będzie na Śląsku, czy nad morzem. Chciałem się z nim skontaktować.

To nie jest takie proste.

Wiem, ale chciałem w końcu do niego dotrzeć. Pisałem do niego na Facebook’u i do chłopaków z jego grupy – pięściarzy. „Cześć, nazywam się Fiodor Czerkaszyn, jestem pięściarzem zawodowym i chciałbym trafić do waszej grupy”. Cisza, nikt się nie odzywał. Tylko Przemek Runowski odezwał się po jakimś czasie i zdziwił się, po co chcę z nim pogadać. Nie dał mi jednak numeru telefonu. Wysłał mi tylko adres klubu. Byłem zniesmaczony, bo mieszkałem w Kijowie i nie chciałem ryzykować tym, że przyjadę do Warszawy, a trenera nie będzie – chciałem się konkretnie umówić na daną godzinę. Przemek jednak powiedział, że numeru dać mi nie może i żebym przyjechał. Wpadłem pewnego dnia na trening i porozmawiałem z Fiodorem Łapinem. Przedstawiłem swoją historię, opowiedziałem, co do tej pory robiłem, skąd jestem i z kim trenowałem. Przyglądałem się całym zajęciom, Fiodor kazał mi zobaczyć, jak to wygląda. Po zajęciach podszedłem i grzecznie zapytałem, czy jest szansa, abym na następny trening już przyszedł boksować. Na szczęście się zgodził. Przyglądał mi się na rozgrzewce, podczas walki z cieniem i wykonywania prostych ćwiczeń. Obserwował mnie i nic nie mówił. Następnego dnia były sparingi i zapytał tylko, czy jutro będę też w Warszawie, czy wracam już do domu. Odpowiedziałem, że już nie chce wracać do Kijowa i przyjechałem na serio do Warszawy trenować i chcę bardzo tu zostać. Nie żartowałem przecież, miałem swój plan.

I co, sparowałeś następnego dnia?

Tak, sparowałem. Fiodor ostrzegał mnie, że będę walczył z mocnym, silnym zawodnikiem w swojej kategorii wagowej. Mówił, że jest taki Kamil, z którym mogę skrzyżować rękawice, zobaczymy, jak będę prezentował się na jego tle. Chodziło mu o Kamila Szeremetę. Nie robiło mi tak naprawdę różnicy, kto to będzie – chciałem po prostu pokazać się z jak najlepszej strony.

Jak wyglądały te sparingi?

Nie chciałbym tego oceniać, bo to chyba należy zapytać trenera, ale chyba mu się spodobało, skoro dziś jestem tu, gdzie jestem. Ja na pewno byłem z siebie bardzo zadowolony. Po sparingu podszedł do mnie Fiodor i kazał mi ponownie opowiedzieć swoją historię. Jeszcze raz od początku, jak to się stało, że przyjechałem do Polski i tu chcę kontynuować swoją karierę. Mówiłem, że mam podpisany zły kontrakt z promotorem z Wielkiej Brytanii i od dwóch lat nie stoczyłem żadnego pojedynku. Trener kazał mi przyjść na kolejne zajęcia, kolejne i tak dalej. Czułem, że chce ze mną współpracować i weźmie mnie pod swoje skrzydła. Byłem szczęśliwy, bo widziałem, że dobrze się dogadujemy i jesteśmy w stanie wspólnie do czegoś wielkiego dojść. Widziałem ogień w jego oczach, on pełne zaangażowanie z mojej strony, dlatego fajnie się dogadujemy od pewnego czasu i mamy nakreślony plan na to, by karierę móc kontynuować w Polsce i tu się rozwijać.

(...)

Kondycja polskiego boksu w ostatnich latach nie wygląda najlepiej. Dlaczego ty nie zdecydowałeś się mimo wszystko pozostać na Ukrainie? Czy brakowało po prostu wokół ciebie ludzi, takich jak Łapin i Wasilewski, którzy pomogliby ci wspiąć się na szczyt?

To bardzo dobre pytanie, szkoda, że nie zadał mi go nigdy żaden z ukraińskich dziennikarzy. Chciałem trafić na dobrego promotora, ale niewiele jest takich osób w mojej ojczyźnie. Jest słynna grupa K2 Promotions, ale oni nie interesowali się młodymi pięściarzami. Wiedzieli o moim istnieniu, mieli informację, że jest pięściarz, który się dobrze zapowiada, ale dla nich najważniejszy był Ołeksander Usyk i jego kariera. Wszystko inne było zaniedbane. Podpisałem kontrakt menadżerski z tym Brytyjczykiem, ale to była lipa. On kazał mi czekać. Byłem wkurzony, bo nie chciałem czekać, chciałem walczyć. Tymczasem przerwa trwała długo, a ja nie robiłem kroku w przód. Byłem sfrustrowany, że mój kraj tak mnie traktuje. Sparuję, daję z siebie wszystko podczas treningów, a oni nie chcą na mnie zwrócić uwagi i dać mi szansy. W ogóle się mną nie interesowali. Spędzałem dużo czasu na sali, a jedyne pieniądze, które zarabiałem, to na treningach personalnych. To mi starczyło jednak tylko na witaminy, które potrzebowałem do tego, aby móc się rozwijać. To żadna kasa. Byłem zdeterminowany, żeby przeprowadzić się do Polski, bo nie widziałem swojej przyszłości w kraju, któremu w ogóle nie zależało na tym, abym miał go reprezentować i odnosić sukcesy.

Cała rozmowa do przeczytania pod linkiem: https://laczynaspasja.pl/kosiarz-nap...-gdzie-jestem/

Źródło: Łączy Nas Pasja
Zdjęcie: Piotr Duszczyk/boxingphotos.pl

Krystian Sander jest teraz aktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 10:00   #2 (permalink)
contender
  
 
Avatar Nelson
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Postów: 1339
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Skromny gość z szacunkiem dla kraju w którym planuje najbliższą przyszłość i to mi się podoba, bo nie wszyscy Ukraińcy zachowują się należycie. Będę śledził jego poczynania, po lekturze wywiadu wzbudził moją sympatię.
Nelson jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 10:17   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: May 2017
Postów: 317
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Nelson Zobacz post
Skromny gość z szacunkiem dla kraju w którym planuje najbliższą przyszłość i to mi się podoba, bo nie wszyscy Ukraińcy zachowują się należycie. Będę śledził jego poczynania, po lekturze wywiadu wzbudził moją sympatię.
To śledź dokładnie jego postawę bo im się często po jakims czasie zmienia
Vipsale jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 13:11   #4 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 195
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wzbudził moją sympatię, nie wiem ile w tym prawdy ale wygląda na ogarniętego gościa.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 19:05   #5 (permalink)
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Mar 2018
Postów: 229
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Moją także. Z wywiadu wyłania się postać sensownego faceta.
Szymon Aleksandrowicz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 19:26   #6 (permalink)
azz
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Postów: 164
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Po lekturze, wydaje się porządnym ułożonym chłopakiem, będę śledził jego karierę. Ma 22lata trafił do trenera Fiodora, szczególnie ciekawy jestem jak rozwiną się jego umiejętności, pod doświadczonym szkoleniowcem. Nie wiem czemu obserwując Runowskiego, Szeremete, Zyska, Głowackiego widzę w nich szkole Łapina, a nie wiem czy do końca sprawdzi się w tym wypadku i czy to się sprawdza w wypadku innych młodzików, poczekamy zobaczymy, może był słaby materiał do pracy.
azz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 20:48   #7 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar heatbeat
 
Zarejestrowany: Jun 2016
Postów: 395
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Najpierw Strecki, teraz Czerkaszyn - może faktycznie kiedyś doczekamy się ciekawego wzmocnienia w naszym kraju a i nasi rdzenni, czcigodni kelnerzy będą mieli motywację aby wziąć się za siebie... :D
heatbeat jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 20:54   #8 (permalink)
azz
journeyman
  
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Postów: 164
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

@heatbeat konkurencja nigdy nie jest zła, ja jak zwykle jestem pesymista, czekam na wyniki. Teoretycznie patrząc tylko boksersko, emigrcja z Ukrainy do Polski to nie jest dobry znak, maja tam patent na bokserów (zawodowców i amatorów), Fiodor tam się nie przebił, ale poczekamy zobaczymy. Boksersko przecież Ukraina to nie jest 'trzeci świat' bardziej Polska.
azz jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 21:01   #9 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 3552
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Każdy kto stara się o Polskie obywatelstwo musi zdać egzamin? ciekaw jestem czy taki Roger guereiro i inne farbowane lisy z plecami PZPN też musieli do takiego podchodzić.
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 16-05-18, 21:27   #10 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Jan 2002
Skąd: NY
Postów: 9213
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Tu mam przyjaciela, który mi pomaga, dzięki któremu od kwietnia mieszkam już sam w mieszkaniu i niczego mi nie brakuje. Nie mam jeszcze sponsorów. Nikt nie wspiera mnie finansowo, ale jeszcze nie pokazałem tak naprawdę niczego dobrego, więc to całkiem normalne

Czyli już wiadomo co mu koledzy z tych samych barw ćwierkają - że najważniejsze to mieć sponsorów! Zamiast zapierd... ostro, wygrywać w ringu, a potem zbierac owoce ciezkiej pracy.

I już mi to śmierdzi na odległość. Jacy ku... sponsorzy ???
kubakj jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Tomasz Adamek: wracam z nowym trenerem. Do zobaczenia w Polsce Krystian Sander Newsy 7 03-04-17 17:20
Albert Sosnowski kontynuuje współpracę z trenerem Łapinem K.Z. Newsy 3 12-06-10 10:42


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:02.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.