boks, forum, zobacz
Wróć   boks, forum, zobacz > BoxingForum > Newsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się tutaj    




Komentarz
 
Narzędzia wątku Wygląd

stare 18-04-18, 10:52   #1 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
1st Place Winner (TOTM)  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18872
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie Mateusz Borek dla Boxing.pl: mam najtańszy bilet w Europie, a gaże płacę jak w Anglii


Zapraszamy do lektury pierwszej części wywiadu z Mateuszem Borkiem, szefem MB Promotions, który w sobotę zaprezentuje fanom już swoją trzecią galę boksu zawodowego. W tej części rozmowy poruszone zostały tematy organizacyjne, ale nie zabrakło również choćby wzmianki na temat potencjalnego występu w Polsce Adama Kownackiego, a także tego, dlaczego "Baby Face", jak wstępnie planowano, nie zasilił sobotniej "Nocy Zemsty". Miłej lektury!

Krystian Sander/Boxing.pl: Cztery dni do gali PBN "Noc Zemsty". Będzie komplet w Częstochowie?

Mateusz Borek: Celujemy w komplet, jesteśmy blisko. Bilety sprzedają się dobrze, praktycznie 90% sali jest sprzedane. Myślę, że na finiszu, przy przyspieszonej i jeszcze intensywniejszej promocji, przy kilku wydarzeniach promocyjnych, jak konferencja i ceremonia ważenia, jesteśmy w stanie halę wyprzedać.

Trudno sprzedaje się w Polsce bilety na boks?

Dzisiaj sprzedać w Polsce 7-8 tysięcy biletów na boks to jest kapitalny wynik. Przy założeniu, że nie mamy mistrza świata, że dawno Polak nie wygrał wielkiej walki. Gdzie nie pojedzie Polak na większą walkę, to ściągają go z maty albo przegrywa zdecydowanie na punkty. Nie mamy dzisiaj bohatera, który byłby mocny sportowo i zainteresowałby się nim kibic, z którym by się utożsamiano. Bo to nie jest Gołota w prime, nie jest to Michalczewski w prime, ani Adamek w prime, który cały czas ma jednak dużą rozpoznawalność i sporo ludzi chce go oglądać, dlatego sprzedaż tej gali idzie nieźle. Nie ma dzisiaj młodej gwiazdy, na którą ludzie kupiliby bilet i się z nią utożsamiali. Musimy czekać.

Spodziewał się pan, że będzie łatwiej?

Ja myślę, że być młodym promotorem i sprzedać w ciągu trzech imprez 20 tysięcy biletów, to nie jest zły wynik. Jak się nie jest Floydem, Canelo, Gołowkinem, Crawfordem w Omaha, Wilderem w dużej walce, to jak się sprzeda 5 tysięcy biletów w Ameryce, to to jest już duża frekwencja. Ja pamiętam galę z trzema fenomenalnymi bokserami, z Łomaczenką, Usykiem i Gwozdykiem na HBO, którą oglądało 2-3 tysiące ludzi w jakimś małym miasteczku. To nie jest przypadek, że Kathy Duva namawia starszego pana Tomka po dwóch zwycięstwach, żeby wystąpił na jej gali. Ma ukraińskiego zawodnika na kontrakcie z HBO i dzisiaj chciałaby Tomka wystawić na tej gali, choć pewnie poza telewizją. Przyzwyczaiła się do tego, że ma zawodnika, który sprzedaje 6-10 tysięcy biletów na walkę. Nie wystarczy dobrze boksować, żeby sprzedawać bilety.

Tym razem pana gala będzie dostępna w systemie PPV. Budżet tej gali to jest zupełnie inny poziom niż było to przy okazji gali Adamek - Kassi?

Zdecydowanie inny budżet. Po pierwsze - rywalem znacznie lepszym i znacznie droższym jest Joey Abell. Chociażby z racji tego, że nie jest to facet, który stoczył trzy walki w ostatnich pięciu latach. On w ubiegłym roku stoczył trzy walki i wszystkie wygrał przed czasem. Przystępuje do rywalizacji z Tomkiem w roli faceta, który ma swój życiowy czas, który jest na fali, miał świetne przygotowania. Miał być bohaterem gali PBC w Minnesocie, po drodze połknął prospekta PBC Nofire'a, który przystępował do walki z nim z rekordem 19-0. Potem miał łatwiejszą walkę, następnie zmierzył się z pięściarzem, który "już drapał po plecach światową czołówkę", czyli Krzysztofem Zimnochem, i jak pamiętamy było to brutalne doświadczenie dla naszego pięściarza. Abell ma swój dobry czas, co też się przekłada na cenę. Nie muszę mówić, że walka Masternak - Kalenga to jest określony budżet plus pas WBO European, a co za tym idzie są wszystkie opłaty do federacji, samoloty dla sędziów i supervisora. Jest też walka Ewy Brodnickiej o pełnoprawny pas WBO, więc to też się wiąże ze wszystkimi opłatami, wraca na ring Damian Jonak... Chcąc, żeby do Polski przyjechał Denis Graczew, to też trzeba mu zapłacić 30% więcej niż za walkę w Ameryce. Chcąc, żeby dzisiaj ktoś przyjechał do polskiego zawodnika z nazwiskiem, jak Adamek czy Masternak, albo do zawodnika z rekordem 11-0, który ma Balski, to to jest zupełnia inna rozmowa, jak walka ma się odbyć w Chicago, Nowym Jorku lub Las Vegas, niż wtedy, kiedy gala jest w Gdańsku, Łodzi czy Radomiu. Oni głównie są zainteresowani pracą u siebie. Widzimy też jak często te walki są odwoływane ze względów paszportowych. Jak w Stanach facet nie płaci alimentów, to nie jest tak jak w Polsce, że sobie jeździ Mercedesem, jada w najdroższych restauracjach, a potem rozkłada bezradnie ręce przed tymi, którzy go ścigają. W USA państwo i system dbają o rodzinę. Jak ktoś nie płaci na dzieci to ma po prostu zatrzymany paszport. Tak jak to było z Brianem Howardem na ostatniej PBN.

Trochę narzekań na PPV przy okazji "Nocy Zemsty" można jednak usłyszeć.

To jest proste. Każdy ma wybór, co robi w sobotę wieczorem. Ktoś pójdzie do kina, kupi dwa bilety po 30-40 zł, do tego popcorn, colę, piwo, i zapłaci 120 zł. Ktoś inny pójdzie do teatru i zapłaci x3. Ktoś pójdzie na mecz ligi polskiej i zapłaci za bilet od 50 do 100 zł. Ktoś pójdzie na koszykówkę, ktoś na żużel, ktoś do kawiarni z żoną. Każdy spędza wieczór tak, jak mu pasuje. Ja myślę, że 40 zł, czyli 11 dolarów czy 9,5 euro, to jest normalna cena za rozrywkę, bo ja tak do tego podchodzę. Za 6-godzinny spektakl sportowy, pełen fajnych nazwisk, fajnej oprawy, a do tego mający niepewne zakończenie. Bo idziemy do kina, ktoś włącza guzik, to się kończy zawsze tak samo, nawet w teatrze, przy spektaklach granych na żywo. Tutaj dzisiaj nie wiemy, jak to się potoczy, jak to się skończy. Jak ktoś lubi sporty walki, jak ktoś lubi sport, jak ktoś lubi boks, to nie będzie to stanowiło dla niego większego problemu. Jeżeli ktoś jest troszeczkę biedniejszy to może zawsze zaprosić trzech - czterech kolegów, złożyć się po 10 zł, albo po 15, żyby starczyło jeszcze na kilka piwek, i spędzić wieczór przed tv. Nie wydaje mi się, że dzisiaj osoby, które są w tym biznesie i dostają pieniądze państwowe powinny mówić mi, co powinno być w PPV, a co nie.

Jest pan usatysfakcjonowany z tego, co udało się złożyć na karcie walk?

Jeśli mnie pan zapyta, czy chciałbym na karcie Wildera, Joshuę i Gassijewa, to powiem, że tak - chciałbym. Ja staram się kibicom tłumaczyć rozsądnie pewne historie. To jest gala, jak na polskie warunki, z budżetem jeśli nie gigantycznym, to bardzo dużym. To jest gala z budżetem ośmiu - dziesięciu normalnych polskich gal. Jak mówiłem, zawodnik, który tutaj przyjeżdża, w Ameryce jest tańszy niż w Europie. Jedzie w nieznane, w inny klimat, do innych ludzi. Jeszcze jak przyjeżdża tutaj któryś raz, to ma inne zaufanie, ale jak jedzie pierwszy raz, to się sześć razy musi namyślić. A jak się namyślasz, to co cię może w życiu przekonać?

Pieniądze.

Pieniądze, że jedziesz po prostu zarobić kasę. I jakby to determinuje twoją decyzję. Do tego trzeba jednak wylądować w innym klimacie, w innej strefie czasowej, zdawać sobie sprawę, że jest to jednak sport i trzeba przejść aklimatyzację. Normalnie u nas widzimy zawodników, którzy przylatują na galę w czwartek czy piątek. Jak ja robię imprezę typu PBN, to muszę zawodnikom kupić bilety na niedzielę lub poniedziałek. Dając im 8-9 tygodni na przygotowania, to szanując sport muszę im dać szansę na aklimatyzację, na jakieś dojście do siebie. Robiąc prawdziwy sport muszę codziennie zapłacić za kilkadziesiąt pokoi hotelowych, nikt tego za mnie nie zapłaci. A zwróćmy uwagę na jedną rzecz - Abell i Kalenga, boksując przykładowo tam, gdzie jest najlepszy bokserski biznes, czyli na Wyspach Brytyjskich, oczekują tej samej gaży co na PBN. A mój bilet jest najtańszy w Europie. Ja muszę sprzedać 6 najtańszych biletów, żeby osiągnąć wpływ finansowy taki, jak za najtańszy bilet w Anglii. U mnie najtańszy bilet kosztuje 39 zł, w Niemczech pewnie będzie kosztował 25-30 euro, a w Wielkiej Brytanii 30-40 funtów. To sobie wystarczy policzyć złotówkę do funta, złotówkę do euro itd. A rywal mnie kosztuje tyle samo. To nie jest tak, że Abell przyjedzie i powie: "Słuchaj, to ja będę ci liczył 5 razy mniej niż w Anglii i Niemczech, bo ty masz walutę PLN". I to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego w Polsce jest tak trudno zrobić taki sport. Na tyle, na ile było mnie stać, żeby zaryzykować, żeby jakoś to policzyć, to myślę, że to jest bardzo solidna karta. Jeśli na polskiej gali cztery walki mają status trzech gwiazdek na BoxRecu, to tego nigdy nie było w historii PBN-u. Bo była walka Adamek - Gołota, ale nie wiem, czy ona miała dwie gwiazdki. Był main event Adamek - Haumono to też były dwie gwiazdki. Była walka Adamek - Saleta, to nie wiem, czy była choć jedna gwiazdka, bo Tomek był po przerwie a Przemek wracał z emerytury. Tak więc myślę, że jednak ten BoxRec dosyć wiarygodnie i plastycznie oddaje to, w którym momencie są zawodnicy. Dzisiaj Adamek jest 20 na BoxRecu, a Abell 31. Za chwilę ten Molina, który będzie boksował z Wachem, jest 27 a Mariusz 29. Więc taka średnia pozycji w tej walce wychodzi nawet wyżej. A nie mówię już o walce Masternak - Kalenga.

Według pana jest to najmocniejsza sportowo walka od starcia Usyk - Głowacki, organizowana w Polsce.

Mogą się ze mną ludzie nie zgadzać. Nie było walki o taką stawkę. Stawką jest pas WBO European, a co za tym idzie drugie lub pierwsze miejsce w rankingu WBO. Dwóch klasowych zawodników, z przeszłością, z walkami o mistrzostwo świata, mający konkretnych zawodników w swoim rekordzie.

W sobotę czeka nas już trzecia organizowana przez pana gala. Czy możliwości finansowe grupy MB Promotions są coraz większe?

Nie wiem, co mam panu odpowiedzieć na to pytanie...

Czy to jednak wciąż jest głównie kwestia tego, ile pan jest gotów zaryzykować własnych, prywatnych pieniędzy?

Dzisiaj to ryzyko było finansowo podobne do tego wydarzenia w Gdańsku. Tam jednak dużo więcej kosztowała mnie cała otoczka. Uważam, że parę rzeczy wtedy przepłaciłem, bo się tego uczyłem. Jak się człowiek uczy, to musi płacić.

Dwie zupełnie różne lokalizacje.

Średnia cena w kwietniu pokoju w Częstochowie ma trochę inną cenę, niż cena pokoju w czerwcu w Trójmieście. Jeśli chodzi o galę listopadową, to już w ogóle inaczej to wyglądało, bo tam mieliśmy otwartą antenę, bez PPV. Było wiadomo, że wszystko co człowiek zgromadzi, to bilet + jakaś kasa od sponsora. Podjąłem wtedy dość duże ryzyko. Miał Tomek boksować w PPV 2 grudnia z Dereckiem Chisorą. Złożyło się tak, że galę przyznano Andrzejowi, który miał robić galę Szpilka - Zimnoch, notabene w PPV, bo Andrzej zawsze był fanem PPV. Było już wiadomo, że nie zrobię gali w PPV z Tomkiem Adamkiem. Jednak po rozmowach z Tomkiem i jego trenerem doszliśmy do wniosku, że jeżeli Tomkowi zostały cztery - pięć walk w boksie, to on nie może boksować raz w roku. Musi mieć w tym wieku większą intensywność startów. Zrobiliśmy walkę z Kassim, Tomek poszedł na pewne ustępstwa finansowe. Więc wiedziałem, że mogę sprzedać 4-5 tysięcy biletów w Częstochowie, że coś dołożą sponsorzy, ale to były jedyne źródła finansowania.

Jest pan rozpoznawalną postacią, więc to zapewne nieco ułatwia pozyskiwanie partnerów biznesowych.

To jest wsparcie kilku moich przyjaciół dla mojej pasji, dla mojego hobby, dlatego, że coś im się podoba, że mają do tego przekonanie. Każdy sponsor dzisiaj przyzna, że to nie jest tak, że wsparcie polskiego boksu przełoży im się od razu na biznes, tak to nie działa. To jest współpraca na wielu płaszczyznach. Ja coś dla kogoś czasami robię, więc ktoś pomaga mnie, w realizowaniu mojej pasji. Ale nawet ci sponsorzy i sprzedana cała hala nie gwarantują pokrycia kosztów takiej imprezy. Nie ma szans na to. Chyba, że będzie się to robić na zasadzie: jedna albo dwie walki w miarę, a resztę jak Kliczko, czyli, że się siedzi w barze i je bułki. Moja idea jest taka, że jak ktoś ma zapłacić 40 zł, to chcę mu zaproponować osiem zestawień z dużymi emocjami, które kosztują parę złotych, a nie tylko walkę Adamka i Masternaka, coś ciekawego od 22:00. Bo powiedzmy sobie dzisiaj prosto, jaki biznes ma Wierzbicki w tym, żeby dawać rewanż Żeromińskiemu?

Żaden. Niczego nie zyska, może tylko stracić.

Chłopak ma swój cel, powinien iść do przodu. Pomijając, czy zwycięstwo w pierwszej walce było zasłużone, bo tak może kalkulować kibic czy dziennikarz. Z punktu widzenia promotora idziesz dalej, masz 15-0, to już się wydarzyło, idziesz dalej. Doszły ci punkty na BoxRecu, idziesz dalej, szukasz kolejnych wyzwań. Ale chcemy w tym wszystkim emocji i zawodnicy to rozumieją. Trzeba tym zawodnikom jednak zaproponować jakieś normalne warunki finansowe, bo wtedy czują się potrzebni, ważni, nie czują się wykorzystywani. Czują się promowani, ale promocja się sama nie robi. Sztab ludzi dba o to przy okazji każdej walki.

Wyobraża pan sobie zorganizowanie gali bez Tomasza Adamka w głównej walce? Bo jak dotąd "Góral" to główna karta każdej z pana imprez.

Zależy to od tego, z kim będę współpracował. Jeśli Andrzej Fonfara wygra walkę 16 czerwca na Torwarze, to na pewno będzie poważnym kandydatem do main eventu. Jeśli się okaże, że nie do końca wszystko się ułoży po myśli Adama Kownackiego... Ale ja mu życzę, żeby mu się ułożyło tak jak on chce. Ja z Adamem często rozmawiam, jestem w kontakcie, mamy do siebie dużą sympatię i ja jestem pewien, że on i tak zaboksuje na Polsat Boxing Night. Prędzej czy później. Adam przez najbliższe lata będzie fajnym, poważnym kandydatem do wystąpienia w main evencie na mojej gali, jeśli będę w ogóle taką galę robił, bo nie wiem. Może Polsat będzie chciał wrócić do organizacji takich gal? A może odda organizację innemu promotorowi? Ja myślę, że Polsatu nie zawiodłem. Było blisko 7 tysięcy w Ergo Arenie, 5 tysięcy na ostatniej "Nocy Wojowników". A słupek oglądalności był wtedy bardzo dobry, bo walkę Adamek - Kassi obejrzało wtedy 1,7 miliona ludzi. To był bardzo dobry sobotni wynik. A dla porównania walkę Zimnoch - Abell oglądało 300 tysięcy.

Wiele wskazywało na to, że Kownacki wystąpi na tej kwietniowej gali, często sam pan o tym mówił. Wyszło zupełnie inaczej. Rozczarowało to pana?

Proszę pana, ja jestem w sporcie jako dziennikarz 25 lat. Staram się nie denerwować rzeczami, na które nie mam wpływu, a do tego mało co już mnie rozczarowuje. Ja z Adamem mam układ klarowny, koleżeński. Pamiętam, że spotkaliśmy się w Marsylii podczas mistrzostw Europy w 2016 roku, przyszedł do mnie do hotelu z żoną, porozmawialiśmy sobie. To było wtedy dla niego może nie marzenie, ale taka chęć, by się pokazać polskim kibicom, rodzinie. Byliśmy wstępnie dogadani, że on zaboksuje na gali jesiennej w ubiegłym roku, ale potem się okazało, że nie będzie gali w PPV, więc ten budżet był ograniczony. Oczywiście ja tam coś Adamowi proponowałem, ale Adam miał się przygotowywać w Polsce. Potem przyszła jednak oferta od Powietkina, gdzie Adam miał bardzo dobrze zarobić za sparingi. Potem przyszła oferta walki z USA, której termin się przedłużał. W walce z Kiładze Adam zebrał trochę ciosów na dół, te żebra go bolały przez kilka tygodni. On mi powiedział wprost: "Jak ja się z tobą mogę umówić na poważną walkę na PBN, jak mnie bolą żebra?". Ja rozumiem też zawodnika, że jak ma dobry rekord, pojawia się w 10-tce ESPN, w 10-tce The Ring, jest wysoko na BoxRecu, to nawet jak ma zaboksować w Polsce za mniejsze pieniądze niż w Ameryce, to chciałby mieć komfort przygotowań. Ale nie taki, że pojedzie na obóz z Tomkiem i będzie trenował z doktorem Chyckim, tylko chciałby mieć też swojego pierwszego trenera od boksu.

Pan Keith Trimble, w sumie nie wiemy wiele o nim w Polsce.

To nie jest facet, który ma 10 milionów dolarów na koncie. Facet, oprócz tego, że trenuje Adama, to żyje z udzielania lekcji boksu, trenowania biznesmenów. Dla niego przyjazd do Polski z Kownackim na dwa miesiące to jest strata finansowa. No bo co, on przyjedzie z Adamem na dwa miesiące za 10% jego gaży? Adam opowiadał, że on ma czasami 10-12 lekcji dziennie. To 10x30 to jest 300, a x2 to jest 600. To ucieknie mu 600 lekcji boksu za kasę. Nie stać go na to. To nie jest trener, któremu płaci promotor, tylko trener, który musi przyjść codziennie o 07:00 rano do gymu i zapierdalać. Bo musi zrobić kilkanaście treningów personalnych i później mieć chęć i motywację, żeby popracować z profesjonalistami. Tak to wygląda. Więc po pierwsze były to kwestie zdrowotne. Po drugie kwestia trenera, który jednak uważa, że Adam powinien podnosić swoje umiejętności i rozwijać się w Stanach, poprzez regularne treningi właśnie tam. Po trzecie pojawił się menedżer Keith Connolly, który jest bardzo blisko Hearna, więc nawet nieformalnie zaczęło się mówić, że Kownacki wiąże się z Hearnem. Zobaczymy. Ale zdajmy sobie sprawę, że jak usiadł do stołu z człowiekiem, który ustalał gaże Jacobsa, a teraz zaczął Adamowi kreślić wizje, że dzisiaj 300, jutro 500, a pojutrze milion, to też wiadomo, że chłopak jest na dorobku i chce zarabiać dobre pieniądze. Ja dzisiaj nie mam argumentów, żeby przebić dobrą ofertę dla Adama na walkę w Stanach Zjednoczonych. Przy tej walucie, przy tym rynku, po prostu nie mam. To są trudne sprawy, jak w tym programie na Polsacie (śmiech). Ja wolę poczekać cierpliwie i oglądać chłopaka zwycięskiego. To jest dobry, uczciwy chłopak, znamy się wiele lat. To nie jest facet, któremu uderzyła sodówka, stąpa twardo po ziemi. Po walce ze Szpilką kupił sobie komputer, bo zdaje sobie sprawę, że jak bierzesz kredyt na dom na 30 lat, a potem nie będzie walki, to z tej kupki szybko ubywa. I nikogo wtedy nie obchodzi, że jesteś Kownacki i jesteś wysoko w BoxRec.

Druga część wywiadu z Mateuszem Borkiem zostanie opublikowana w piątek w godzinach porannych. A dowiecie się z niej między innymi:

- Dlaczego, według Mateusza Borka, Fred Kassi będzie bardzo pasował Izu Ugonohowi

- Po których walkach Tomasz Adamek był całkowicie zrezygnowany

- Co było największą bolączką Tomasza Adamka, zarówno przy porażkach, jak i zwycięstwach

- Przed którym pojedynkiem "Góral" korzystał z zepsutej wagi, przez co musiał później zbijać kilogramy w szalonym tempie

Zdjęcie: Mariusz Konfiszer

Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 11:43   #2 (permalink)
prospect
  
 
Avatar bode
 
Zarejestrowany: Aug 2017
Postów: 567
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Bardzo fajny wywiad!
Dobre pytania, nie oklepane frazesy.
Borek całkiem sympatycznie odpowiadał, nie wyczułem tym razem u niego nabuzowania i jakiejś złości na wszystko dookoła, a często towarzyszy to jego wypowiedziom.

Fajna lektura.
bode jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 12:28   #3 (permalink)
journeyman
  
 
Avatar Junak
 
Zarejestrowany: Sep 2013
Skąd: Czechosłowacja
Postów: 304
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Dzisiaj sprzedać w Polsce 7-8 tysięcy biletów na boks to jest kapitalny wynik.
Najman twierdzi, że sprzedali już ponad 10k biletów. Jestem ciekaw jak ten wynik będzie komentował Borek w kontekście powyższego cytatu.
Junak jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 13:01   #4 (permalink)
bum
  
 
Avatar Tonny
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Postów: 72
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Junak Zobacz post
Najman twierdzi, że sprzedali już ponad 10k biletów. Jestem ciekaw jak ten wynik będzie komentował Borek w kontekście powyższego cytatu.
To dwie troche inne rzeczy. U Najmana dochodza elemeny show muzycznego + jedyne sluszne wsparcie. Kto kupuje bilety, jak sa rozpowszechniane nie dowiesz sie, a ze bedzie to robione na duza skale, to pewne. Dla sukcesu medialnego itd. bedzie w tej sytuacji robione bardzo, bardzo duzo.
Tonny jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 13:24   #5 (permalink)
champion
  
 
Avatar szmagel
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 4358
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

kadzi sobie niesamowicie. Jak nie jest łatwo sprzedać hale? gość ma Adamka, mega promocje tv itd. Niech już nie pierdoli głupot. Jak nie wyprzedaliby tej hali w Częstochowie to byłaby istna porażka.

Dalej czytać mi się już nie chce bo pewnie jego wypowiedzi są w podobnym tonie. Jak mu cięzko jest zbawić polski boks itd
szmagel jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 13:41   #6 (permalink)
champion
  
 
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 2499
Nominowany 2 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wywiad obłędnie dobry.


Zgadza się to dokładnie z tym co myślałem już wcześniej - to jest dla Borka hobby (zresztą, on już to parę razy podkreślał). Fajnie poczytać o detalach z pierwszej ręki.

Jest tu też parę odpowiedzi na różne zarzuty i pytania wobec Borka i innych naszych promotorów. Dlaczego takie gale i tacy zawodnicy? Ano dlatego.
Marek Cudek jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 14:13   #7 (permalink)
champion
  
 
Avatar Endrjus
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Postów: 3994
Nominowany 47 razy w 6 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 4
Domyślnie

Super robota. Twoje wywiady + teksty Darka + vlogi Andrzeja i konkurencja może się schować.
Endrjus jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 15:43   #8 (permalink)
challenger
  
 
Avatar SlawekW
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Skąd: Gdynia
Postów: 1947
Nominowany 3 razy w 1 Temacie
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Borek zdradza sporo tej kuchni dzięki Tobie Krystian, super sprawa.
Myślę że dobrze też iż Pan Mateusz sobie zdaje sprawę że swoich obecnych możliwości i ograniczeń, nie będzie robił nic na siłę, co może z jednej strony oznaczać że wraz z emerytura Adamka się wycofa całkiem, ale bynajmniej nie będzie robił na siłę i narzekał jak to jest źle.
SlawekW jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 16:54   #9 (permalink)
Redaktor Boxing.pl
  
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Postów: 18872
Nominowany 467 razy w 136 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 38
Domyślnie

Dzięki wszystkim za pozytywny odbiór i komentarze. To zawsze motywuje do dalszych działań.
Krystian Sander jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem

stare 18-04-18, 17:58   #10 (permalink)
prospect
  
 
Avatar macius
 
Zarejestrowany: Oct 2017
Postów: 504
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał Krystian Sander Zobacz post
Dzięki wszystkim za pozytywny odbiór i komentarze. To zawsze motywuje do dalszych działań.
No właśnie, ode mnie również propsy, świetny wywiad. Nie ukrywam, że ja przy niektórych użytkownikach boxing.pl wiedzą jestem smarkiem z bąblem w nosie, ale dlatego właśnie wyemigrowałem prawie na stałe od konkurencji, bo tu się można dokształcać i naczytać, naczytać, naczytać.
macius jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Komentarz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Włączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Wyłączony

Skocz do forum

Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Komentarzy Ostatni post / autor
Mateusz Borek dla Boxing.pl: życzę Wasilewskiemu dobrze, ale ja pójdę swoją drogą Krystian Sander Wywiady 22 24-12-17 19:12
Mateusz Borek dla Boxing.pl: jestem już zmęczony tymi wyścigami i podchodami Krystian Sander Wywiady 42 09-10-17 14:45
Mateusz Borek niczym Andriej Riabiński. 24 czerwca wielki sprawdzian Krystian Sander Publicystyka 17 22-04-17 15:32
Mateusz Borek dla Boxing.pl: trudne jest życie po życiu Krystian Sander Wywiady 8 02-09-16 12:16
Mateusz Borek dla Boxing.pl: Fields wystąpi na PBN VI, jeśli wygra z Masternakiem Krystian Sander Newsy 2 14-03-16 15:24


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:49.


Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.