boks, forum, zobacz

boks, forum, zobacz (http://www.boxing.pl/forum/)
-   Newsy (http://www.boxing.pl/forum/newsy/)
-   -   Pindera: rywali dla Gołowkina nie widać ani w średniej, ani w super średniej (http://www.boxing.pl/forum/newsy/40205-pindera-rywali-dla-goa-owkina-nie-widaae-ani-w-redniej-ani-w-super-redniej.html)

Krystian Sander 26-04-16 16:12

Pindera: rywali dla Gołowkina nie widać ani w średniej, ani w super średniej
 
Janusz Pindera na łamach polsatsport.pl zastanawia się, kto może w niedalekiej przyszłości stanąć na drodze Giennadija Gołowkina i nawiązać walkę ze znakomitym Kazachem.

Rywali dla Gołowkina nie widać, ani w wadze średniej, ani w super średniej. Mało prawdopodobne, by Saul „Canelo” Alvarez, mistrz WBC podjął ryzyko, oczywiście przy założeniu, że 7 maja pokona w Las Vegas Amira Khana. „Canelo” to dla Oscara De La Hoi sztandarowy produkt jego firmy promotorskiej, więc należy się raczej liczyć z postawieniem takich warunków w trakcie negocjacji, które będą nie do przyjęcia dla obozu Gołowkina.

Gotów do takiej walki byłby Billy Joe Saunders, posiadacz pasa WBO, ale chciałby walczyć na Wyspach Brytyjskich. Ale czy miałby jakieś szanse na wygraną z Kazachem? Nie sądzę, to nie ta klasa. Zapewne wytrzymałby kilka rund więcej niż ostatni rywal Żeni, Dominic Wade, ale zostałby wyliczony wcześniej czy później. Jest jeszcze Daniel Jacobs, mistrz WBA, szybki, celnie bijący, ale on też zostałby rozbity przez Gołowkina. Może więc należy zacząć szukać rywali dla „GGG” w wyższej kategorii?

Mamy tu Anglika Jamesa DeGale’a (IBF), jest pogromca Arthura Abrahama, Meksykanin Gilberto Ramirez - nowy mistrz WBO czy Badou Jack (czempion WBC), choć wydaje mi się, że ten ostatni, podobnie jak Felix Sturm (WBA) raczej nie wchodziłby w rachubę. Bardziej już dawni znajomi z amatorskich czasów, Amerykanin Andre Dirrell czy Irlandczyk Andy Lee. Tego pierwszego Gołowkin pokonał w półfinale olimpijskiego turnieju w Atenach (2004), drugiego rok wcześniej podczas mistrzostw świata w Bangkoku, które zresztą wygrał.

Amerykanin swój ostatni pojedynek stoczył w maju ubiegłego roku, przegrywając nieznacznie walkę o wakujący pas IBF z DeGale’em. A I Lee w grudniu uległ (dwa do remisu) Saundersowi tracąc pas WBO.

Jest jeszcze jeden kandydat do walki z Gołowkinem: Erislandy Lara, mistrz WBA kategorii junior średniej. Kubańczyk gotów jest na walkę w limicie wagi średniej, ale coś mi się zdaje, że do takiego starcia nie dojdzie. A szkoda, bo to mógłby być naprawdę interesujący pojedynek. Lara jest znakomitym defensorem, umiejętnie wykorzystuje swoją odwrotną pozycję, przez co jest bardzo trudny do trafienia.

Na razie poczekajmy jednak, co po 7 maja zrobi Alvarez. Jeśli Meksykanin podejmie ryzyko i zgodzi się na wojnę z „GGG”, będzie naprawdę ciekawie, bo takie walki, jak ta ostatnia z Dominikiem Wade’em nie mają większego sensu. Niestety to poważny problem Gołowkina, który nie ma godnych siebie rywali. Kazach chce zunifikować wszystkie pasy w wadze średniej i pobić rekord obron (20) należący do Bernarda Hopkinsa. W sobotni wieczór bronił tytułu po raz 16 i znów wygrał przez nokaut. Rekord jest więc już w zasięgu jego pięści, to tylko kwestia czasu.


Źródło: polsatsport.pl

ArturBorubar 26-04-16 17:51

Ale pitolenie. To może niech GGG zawiesi rękawice na kołku? W super średniej jest co najmniej 3 rywali z którymi gienek mógłby mieć pewne problemy, Jacobs ma przynajmniej mocny cios i szybkości, może uda mu się nawiązać jakąś rywalizację, w produkt o nazwie Canelo nie wierzę, goldeny jakoś sprytnie z tej nie ciekawej dla nich sytuacji wyjdą, może coś przykombinuja z kontuzją, Maurycy Sulejman zrobi z Saula czempiona emeritusa a Golowkin zostanie pełnoprawnym mistrzem, Oscar nie będzie ryzykował zwłaszcza że Saul to jedyny bokser w tej grupie na którym zarabia dobre pieniądze

Krystian Sander 26-04-16 19:04

Trochę za lekką ręką Pan Pindera skreśla kandydaturę Jacobsa chociażby. Kto nie ma szans na pokonanie Gołowkina - cokolwiek to znaczy, pomijając subiektywność takiej tezy - nie jest "opcją"? Idąc tym tropem to tych "opcji" dla "GGG" rzeczywiście może nie być. Albo unifikacja z Saundersem? Nie miałby raczej szans, więc co, słaba walka? E tam :).

effukt 26-04-16 22:55

Z Larą walka była by najciekawsza, a z Canelo najbardziej napompowana.

Tomasz Baranek 26-04-16 23:20

W mojej opinii 99/100 walk Gołowkina z Larą zakończyłoby się porażką Kubańczyka przez nokaut po ciosie na tułów. Ostatnia po uderzeniu na górę. Z wymienionych przez Janusza Pinderę zawodników, najciekawszym wydaje mi się DeGale, aczkolwiek najpierw chciałbym pełnej unifikacji w wadze średniej, do czego konieczne są walki z Canelo (lub otrzymanie zwakowanego pasa) i Saundersem. Nie pogardziłbym też konfrontacją z Jacobsem. Jeśli GGG zmierzy się z tą trójką, to faktycznie nie ma już nic do roboty w 160.

clyde22 27-04-16 00:44

Pindera nie przekłada tego na politykę a przecież wiadomo, że Lara, DeGale i Jack to inna strona barykady niż GGG. Zostaje świeżo upieczony mistrz Ramirez. Sturm jeśli nie pójdzie na emeryturę jest zobowiązany do rewanżu z Czudinowem. W super średniej niewiele się dzieje po stronie HBO. Dlatego Ward szuka szczęścia w półciężkiej.

omen 27-04-16 08:06

Cytat:

Napisał Tomasz Baranek (Post 493537)
W mojej opinii 99/100 walk Gołowkina z Larą zakończyłoby się porażką Kubańczyka przez nokaut po ciosie na tułów. Ostatnia po uderzeniu na górę. Z wymienionych przez Janusza Pinderę zawodników, najciekawszym wydaje mi się DeGale, aczkolwiek najpierw chciałbym pełnej unifikacji w wadze średniej, do czego konieczne są walki z Canelo (lub otrzymanie zwakowanego pasa) i Saundersem. Nie pogardziłbym też konfrontacją z Jacobsem. Jeśli GGG zmierzy się z tą trójką, to faktycznie nie ma już nic do roboty w 160.

Zgadzam się z tą opinią. Moim zdaniem wielu przecenia Larę pod pewnymi względami, np. porównując obronę Kubańczyka do Floyda, a według mnie jest on dużo słabszy w tym elemencie.
Proponuję przypomnieć sobie Walkę Lary z Angulo, jak aż się dziwiłem jak on stoi czy jeszcze łapie oddech po tych dziesiątkach ciosów przyjętych na tułów. Z Gołowkinem oczywiście by tego nie przetrwał, a należy dodać, że Gołowkin ogólnie jest o wiele lepszy, bardziej precyzyjny od Angulo.

Moim zdaniem do Gołowkina oprócz wszystkich innych atutów potrzebny jest mocny cios, bo Kazach jest bardzo odporny i nawet gdyby jakimś przypadkiem przegrywał na punkty to moim zdaniem pójdzie na wymianę, postawi wszystko na jedną kartę, na przełamanie i jak nie poczuje respektu do pięśći rywala to go zniszczy, nie raz już pokazał, ze nie boi się przyjąć. Tutaj Lara też szału nie robi.

Gołowkin posiada połączenie rzadko spotykanych cech w jednej osobie, jest świetny technicznie, doskonale wyszkolony, z bardzo dobrymi nogami, ponadprzeciętną odpornością, bardzo silny z młotami pneumatycznymi w obu rękach oraz niezwykle chłodną głową i dobrym przeglądem sytuacji.

Adrian Golec 27-04-16 08:56

Ja osobiście liczę realnie na walkę z Ramirezem. Wobec posuchy z rywalami w 160, opcja walki z Meksykaninem w wyższym limicie wydaje mi się najlepsza, jako jednorazowy wyskok do 168... Nic nie stoi na przeszkodzie z punktu widzenia formalnego i można wierzyć, że Arum byłby skłonny zestawić swojego chłopaka z Gienkiem..


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:01.

Powered by vBulletin® Version 3.8.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.